Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[SIZE="4"]PSY DO ADOPCJI:




Czarna młoda suczka:
Młodziutka nieduża suczka. Bardzo wystraszona. Potrzebuje spokojnego właściciela by przekonac się do ludzi i uwierzyć ze człowiek to nie tylko samo zło. JEST WYSTERYLIZOWANA!

http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/czarna-mloda-suczka,274.html



Czarna kudlata:
Czarna suczka, młodziutka ok 2 lat, pojechała do kliniki, bardzo zestresowana, zalękniona, kudłata, lekkie zmiany skórne...
JEST WYSTERYLIZOWANA!

http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/czarna-kudlata,278.html


Pinczerkowata suczka - Lalunia:
Mała pinczerkowata suczka. Bardzo przestraszona, ale jednoczesnie łaknie kontaktu. Zaczepna, lubi być w towarzystwie ludzkim, daje sie delikatnie dotykac, ale z rezerwą jeszcze. NIE WYKAZUJE AGRESJI!

http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/pinczerkowata-suczka,287.html



Pinokio [W DT]:
PINOKIO! Super facet, maleńki pinczerkowaty, kuleje, ale przecież jego powinno się nosić na rękach, taki mały Prince... dość młody - 2lata? nie ma przednich ząbków! W domku tymczasowym czeka na amputację łapki, a później na świetny domek! Łpaki niestety nie uda się uratować...

http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/pinokio,285.html


Saba z klatki 1x1metr:
Saba, 2-3 lata, waga 35 kilo. Jest po usunieciu list mlecznych i strylizacji.
Została zabrana z nowotworem. Guz przeszkadzający w normalnym funkcjonowaniu, zwisał, był obciążeniem - gruczolak - niegroźny dla zdrowia, suka przebywała w klatce metr na metr, rzekomo agresywna cieszyła się z zabaw na śniegu, u nas nie wykazuje agresji ale szukamy domu bez innych psów- tak na wszelki wypadek , Nie ma domu tymczasowego



Ślepka:
Na obu oczętach zaćma. Ma kilka lat.
Bardzo spokojna chętnie się przytula, lubi być głaskana. Doskonała towarzyszka dla starszej osoby.

http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/mamuska,284.html


Tosia, Portos [W DOMU] i Aramis... [oba pozostałe w DT]
. Trzy czupurne wesolutkie pieski - rodzeństwo. Mają ok. 8 m-cy. Partos jest już w domku. Tosia i Aramis czekaja na swoje domki w domu tymczasowym, który przyjął do siebie rodzeństwo.

http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/trzech-muszkieterow-atos-portos...,283.html


Łaciaty psiak:
Łaciaty młodziutki piesek. ok 1-1,5 roku. Nie ma domu tymczasowego

http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/laciaty-psiak,282.html


Kropka [w DT]:
Kropka, 1,5 roku, przymilna, kontaktowa, łasuch, zdrowa (poza pchłami i odrobaczeniem) ciśnie się na kolana pieszczoch malutki. Mama 3 muszkieterów.

http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/latka-kropka,280.html




Podsumowując

Posted

Muszkieterowie - złapane są już wszystkie, czyli Tosia (Atoska), Aramis i Portos, Portos ma juz dom stały, Tosia i Aramis w domu tymczasowym, Aramis śmiały i lgnący do ludzi, Tosia ostrożna ale dziś Karinka pisała, że z godziny na godzinę się zmienia,


Normalnie nas powaliło na łopatki Tosia zmieniła miejsce na dywanik na środku pokoju dzięki ciasteczka z wątróbki dopomina się jak jestem w kuchni gryzie mnie po nogawkach i szczeka:)


zdjęcia muszkieterów:

http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/MuszkieterowieOpiekunkaKarinaTel502633955Lub604687810?feat=directlink

Tosia



Aramis

Posted

Zmieniłam powyższy post na aktualne informacje, bo przed chiwlką miałam telefon z nowymi wieściami i sprostowaniami ;]

Z dobrych wiadomosci - pinczerkowaty szczeniak zostaje w swoim DT na stałe ;]
także usuwam go z allegro i można ściągnac go ze strony ;]

Posted

Ja najnowsze wieści mam niewesołe!
Portos wrócił do Karinki, ugryzł opiekuna i wystraszyli się pieska, wrócił niestety chory. Prawdopodobnie jest to kaszel kenelowy i wymaga natychmiastowej izolacji, w domu bez psów.
Pilnie szukamy takiego miejsca. Aramis też zaczyna kaszleć, jutro wszystkie jadą do lecznicy, mam nadzieję że wszystko skończy si.e dobrze...

Posted

soboz4 napisał(a):
Ja najnowsze wieści mam niewesołe!
Portos wrócił do Karinki, ugryzł opiekuna i wystraszyli się pieska, wrócił niestety chory. Prawdopodobnie jest to kaszel kenelowy i wymaga natychmiastowej izolacji, w domu bez psów.
Pilnie szukamy takiego miejsca. Aramis też zaczyna kaszleć, jutro wszystkie jadą do lecznicy, mam nadzieję że wszystko skończy si.e dobrze...

Faktycznie nieciekawie... gdzie takie miejsce znaleźć..
Nic innego nie pozostaje, jak trzymać kciuki.

Posted

Nareszcie lepsze wieści, szykuje się dom dla Portosa i Tosi (jeden), mamy w tygodniu jechać z Kariną na wizytę przedadopcyjną. Nowy dom wie o chorobie Portosa, o tym że był już w nowym domu i tak bardzo to przeżył, mają domek jednorodzinny i psy byłyby razem, jedynie co trzeba będzie oczywiście szybko dokonać sterylizacji i kastracji rodzeństwa.
Na dodatek psami zainteresowała się straż miejska w Rudzie Śląskiej, przeczytali ogłoszenia i postanowili pomóc psiakom, pokserowali je i powiesili w nowych miejscach, również na komendzie! Dziś wieczorem są umówieni na wizytę domową by "na żywo" pooglądać pieski.

Jeżeli chodzi o Portosa i Aramisa są na jutro umówieni ze znajomym policjantem, który ma ich zawieźć do weterynarza, Karinka nie dysponuje samochodem. Rozmawiała z wet. i stan nie jest naglący. Pozostałe psy sa zaszczepione i mam nadzieję że nie zarażą się, jedynie Tosia jest jeszcze narażona na chorobę.
PS
Wiwat służba miejska w Rudzie Śląskiej!

Posted

niestety jeśli chodzi o kaszel kenelowy szczepienia niewiele pomagają. Przerabiałam to już.. MIejmy nadzieję ze się nie zarażą i mozliwe ze to zwykłe przeziębienie nie kenel

Posted

Dzisiaj Pinokio był u doktora.... Na nowo wykonano zdjęcia i doktor orzekła że będzie go operował 4 marca. Kuba 123 była z małym (dzięki!). Pinuś ma to prawa pogruchotane kosteczki ale jest duza szansa ze sobie ta łapką poradzimy!!!! Potem wyruszyli do Jasia i Klaudi z powrotem jednak zanim Aga dobrze usiadła u nich na herbatę zadzwonił doktor i powiedział ze jeżeli chcemy i mozemy a pies jest na czczo to niech wraca - zrobi to dzisiaj!!!! Ta metoą mały jest obecnie operowany a ja trzymam kciuki i przytulam go w myślach i głaszczę po łepku..... Niech mu się uda, niech to będzie szansa dla niego na NORMALNE życie....

Odbieram go wieczorem.

Posted

Byłam dziś rano u rudej suni z koszyczka, odebrałam transporterek, widziałam ją, jest mocno przestraszona, na mój widok cala była w pogotowiu, ogonek pod siebie, łapka jedna w górze i cała w oczekiwaniu czy uciekać, czy nie. Ale jak jest sama z opiekunami położyła się już na fotelu, raz wskoczyła do łóżka, przychodzi do pokoju, bo tak miejsce awaryjne, gdy się boi, jest w przedpokoju przy miseczkach. Jeść chyba za dużo nie je (nawet nie zapytałam), ale miseczka pełna po brzegi mięska gotowanego a obok kosteczka nieobgryziona z mięska. Rano była na dworze, ładnie się załatwiła, obie formy, więc chyba powoli się adaptuje. Na wołanie nie podchodzi, na głaskanie jeszcze za wcześnie, bardzo rozsądnie podchodzi do niej facet, aż jestem miło zaskoczona. Nie potrafiłam mu odpowiedzieć, czy sunia ma książeczkę zdrowia, czy była szczepiona, czy była odrobaczana, kiedy ma iść na zdjęcie szwów i do kogo, dlatego bardzo proszę o odpowiedzi.

Druga kwestia to rodzeństwo Tosia i Portos, mam jechać z Karina zobaczyć dom, który podobno chce ich przyjąć razem, domek jednorodzinny, nie znam szczegółów, podawany na ogłoszeniach jest numer Kariny i ona rozmawia z potencjalnymi domami. Też nie wiem jak to jest u rodzeństwa z odrobaczeniem, szczepieniami, czy ewentualną sterylizacją, czy mają książeczki zdrowia, to informację potrzebne w rozmowie z przyszłymi opiekunami.



Niestety wszystkie 3 psiaki chorują, najbardziej chory jest Portos, kaszle i kicha, Tosia nie kaszle ale ma kłopoty w oddychaniu, Aramis trochę kaszle. jadą do wet. ze znajomym policjantem, ale dopiero po jego zmianie, mam nadzieję że wieczorem będę miała już pełną informację z diagnozy.

Posted

Uściski dla Pinusia!
Trzymam bardzo mocno kciuki, żeby wszystko było dobrze!
Czekamy na wiadomości!

Za domki dla muszkieterów też, i za sunię, rudą z koszyczka, żeby się pewniej poczuła i zaufała!

Posted

Dziękuję Soboz za wszystkie wieści - także te złe..... niech maluchy zdrowieją!!!!!

Pinokio jest po operacji. Usunięto głowę kości udowej, obarczono nerw i mały ma duże szanse na chodzenie. KOszt operacji i leków i zdjęć 450 zł. KOCHAM DOKTORA GIERKA!!!!!!! To jest puibliczne wyznanie!!!!!!
Ponieważ o d tygodnia miał 3 ataki padaczki od jutra będzie przyjmował luminal... Chciałabym go zawieźć do Brna ale to koszt 2000 zł. Nie mamy tyle .... Moze uda mi sie nakłonić GW zeby o nim napisali .... To by była szansa dla malucha prawda?

Posted

kaja555 napisał(a):
to pan Marcin od wróżki już dwa psy złapał?


Owszem Marcin dostarczył mi muszkiterkę Tosię. Za parę dni złapał wraz z kolegą następnego pieska, ale tym razem nie był to piesek od wróżki. Na marginesie złapany piesek był tłusty, zadbany, a za Marcinem podążał bo jego sunia ma cieczkę. Dzisiaj dostałam informację, że psinie już znudziły się zaloty i podążył ku własnemu domkowi.

Posted

Trzymam kciuki za Pinokia, czy ktoś może mi napisać dzień, w którym sterylizowana była ruda sunia z koszyczka? Nowi opiekunowie chca iść do swojego wet. i tam będą prowadzić już sunię i potrzebują konkretów co do zabiegu

Posted

Anetko mam w domu dwa abo trzy opakowania Luminalu. Pinuś jest maleńki na długo mu starczy mnie nie potrzebne.

Bożenko suczki były sterylizowane na Brynowie Anetę trzeba pytać

Posted

Od około godziny miał już 2 ataki... Jestem tak roztrzęsiona, ale gdy go przytulam po cyhwili przechodzi.. Znając mnie to pół nocy nie prześpię, tylko będę czuwac przy nim.. Jak sobie pomyśle, że on z ta padaczką tyle czasu sam, nie miał go kto przytulić rozmasować to poprostu nerwy mi puszczają!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...