kaja555 Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 to pan Marcin od wróżki już dwa psy złapał? Quote
BoUnTy Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 [SIZE="4"]PSY DO ADOPCJI: Czarna młoda suczka: Młodziutka nieduża suczka. Bardzo wystraszona. Potrzebuje spokojnego właściciela by przekonac się do ludzi i uwierzyć ze człowiek to nie tylko samo zło. JEST WYSTERYLIZOWANA! http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/czarna-mloda-suczka,274.html Czarna kudlata: Czarna suczka, młodziutka ok 2 lat, pojechała do kliniki, bardzo zestresowana, zalękniona, kudłata, lekkie zmiany skórne... JEST WYSTERYLIZOWANA! http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/czarna-kudlata,278.html Pinczerkowata suczka - Lalunia: Mała pinczerkowata suczka. Bardzo przestraszona, ale jednoczesnie łaknie kontaktu. Zaczepna, lubi być w towarzystwie ludzkim, daje sie delikatnie dotykac, ale z rezerwą jeszcze. NIE WYKAZUJE AGRESJI! http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/pinczerkowata-suczka,287.html Pinokio [W DT]: PINOKIO! Super facet, maleńki pinczerkowaty, kuleje, ale przecież jego powinno się nosić na rękach, taki mały Prince... dość młody - 2lata? nie ma przednich ząbków! W domku tymczasowym czeka na amputację łapki, a później na świetny domek! Łpaki niestety nie uda się uratować... http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/pinokio,285.html Saba z klatki 1x1metr: Saba, 2-3 lata, waga 35 kilo. Jest po usunieciu list mlecznych i strylizacji. Została zabrana z nowotworem. Guz przeszkadzający w normalnym funkcjonowaniu, zwisał, był obciążeniem - gruczolak - niegroźny dla zdrowia, suka przebywała w klatce metr na metr, rzekomo agresywna cieszyła się z zabaw na śniegu, u nas nie wykazuje agresji ale szukamy domu bez innych psów- tak na wszelki wypadek , Nie ma domu tymczasowego Ślepka: Na obu oczętach zaćma. Ma kilka lat. Bardzo spokojna chętnie się przytula, lubi być głaskana. Doskonała towarzyszka dla starszej osoby. http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/mamuska,284.html Tosia, Portos [W DOMU] i Aramis... [oba pozostałe w DT] . Trzy czupurne wesolutkie pieski - rodzeństwo. Mają ok. 8 m-cy. Partos jest już w domku. Tosia i Aramis czekaja na swoje domki w domu tymczasowym, który przyjął do siebie rodzeństwo. http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/trzech-muszkieterow-atos-portos...,283.html Łaciaty psiak: Łaciaty młodziutki piesek. ok 1-1,5 roku. Nie ma domu tymczasowego http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/laciaty-psiak,282.html Kropka [w DT]: Kropka, 1,5 roku, przymilna, kontaktowa, łasuch, zdrowa (poza pchłami i odrobaczeniem) ciśnie się na kolana pieszczoch malutki. Mama 3 muszkieterów. http://www.fundacjasosdlazwierzat.org/latka-kropka,280.html Podsumowując Quote
soboz4 Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Muszkieterowie - złapane są już wszystkie, czyli Tosia (Atoska), Aramis i Portos, Portos ma juz dom stały, Tosia i Aramis w domu tymczasowym, Aramis śmiały i lgnący do ludzi, Tosia ostrożna ale dziś Karinka pisała, że z godziny na godzinę się zmienia, Normalnie nas powaliło na łopatki Tosia zmieniła miejsce na dywanik na środku pokoju dzięki ciasteczka z wątróbki dopomina się jak jestem w kuchni gryzie mnie po nogawkach i szczeka:) zdjęcia muszkieterów: http://picasaweb.google.pl/psiwolontariusz/MuszkieterowieOpiekunkaKarinaTel502633955Lub604687810?feat=directlink Tosia Aramis Quote
BoUnTy Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Zmienione allegro moich maluchow. zmienilam na inne psiaki, skoro moje w domkach ;> http://www.allegro.pl/item923543288_szczeniaki_przezyly_dramat_szukaja_domow.html Quote
BoUnTy Posted February 20, 2010 Posted February 20, 2010 Zmieniłam powyższy post na aktualne informacje, bo przed chiwlką miałam telefon z nowymi wieściami i sprostowaniami ;] Z dobrych wiadomosci - pinczerkowaty szczeniak zostaje w swoim DT na stałe ;] także usuwam go z allegro i można ściągnac go ze strony ;] Quote
soboz4 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Ja najnowsze wieści mam niewesołe! Portos wrócił do Karinki, ugryzł opiekuna i wystraszyli się pieska, wrócił niestety chory. Prawdopodobnie jest to kaszel kenelowy i wymaga natychmiastowej izolacji, w domu bez psów. Pilnie szukamy takiego miejsca. Aramis też zaczyna kaszleć, jutro wszystkie jadą do lecznicy, mam nadzieję że wszystko skończy si.e dobrze... Quote
Evelynkaa Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Biedne psiaki, trzymamy mocno kciuki za zdrówko... Quote
zerduszko Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 soboz4 napisał(a):Ja najnowsze wieści mam niewesołe! Portos wrócił do Karinki, ugryzł opiekuna i wystraszyli się pieska, wrócił niestety chory. Prawdopodobnie jest to kaszel kenelowy i wymaga natychmiastowej izolacji, w domu bez psów. Pilnie szukamy takiego miejsca. Aramis też zaczyna kaszleć, jutro wszystkie jadą do lecznicy, mam nadzieję że wszystko skończy si.e dobrze... Faktycznie nieciekawie... gdzie takie miejsce znaleźć.. Nic innego nie pozostaje, jak trzymać kciuki. Quote
soboz4 Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 Nareszcie lepsze wieści, szykuje się dom dla Portosa i Tosi (jeden), mamy w tygodniu jechać z Kariną na wizytę przedadopcyjną. Nowy dom wie o chorobie Portosa, o tym że był już w nowym domu i tak bardzo to przeżył, mają domek jednorodzinny i psy byłyby razem, jedynie co trzeba będzie oczywiście szybko dokonać sterylizacji i kastracji rodzeństwa. Na dodatek psami zainteresowała się straż miejska w Rudzie Śląskiej, przeczytali ogłoszenia i postanowili pomóc psiakom, pokserowali je i powiesili w nowych miejscach, również na komendzie! Dziś wieczorem są umówieni na wizytę domową by "na żywo" pooglądać pieski. Jeżeli chodzi o Portosa i Aramisa są na jutro umówieni ze znajomym policjantem, który ma ich zawieźć do weterynarza, Karinka nie dysponuje samochodem. Rozmawiała z wet. i stan nie jest naglący. Pozostałe psy sa zaszczepione i mam nadzieję że nie zarażą się, jedynie Tosia jest jeszcze narażona na chorobę. PS Wiwat służba miejska w Rudzie Śląskiej! Quote
Glutofia Posted February 21, 2010 Posted February 21, 2010 niestety jeśli chodzi o kaszel kenelowy szczepienia niewiele pomagają. Przerabiałam to już.. MIejmy nadzieję ze się nie zarażą i mozliwe ze to zwykłe przeziębienie nie kenel Quote
amikat Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 Dzisiaj Pinokio był u doktora.... Na nowo wykonano zdjęcia i doktor orzekła że będzie go operował 4 marca. Kuba 123 była z małym (dzięki!). Pinuś ma to prawa pogruchotane kosteczki ale jest duza szansa ze sobie ta łapką poradzimy!!!! Potem wyruszyli do Jasia i Klaudi z powrotem jednak zanim Aga dobrze usiadła u nich na herbatę zadzwonił doktor i powiedział ze jeżeli chcemy i mozemy a pies jest na czczo to niech wraca - zrobi to dzisiaj!!!! Ta metoą mały jest obecnie operowany a ja trzymam kciuki i przytulam go w myślach i głaszczę po łepku..... Niech mu się uda, niech to będzie szansa dla niego na NORMALNE życie.... Odbieram go wieczorem. Quote
soboz4 Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Byłam dziś rano u rudej suni z koszyczka, odebrałam transporterek, widziałam ją, jest mocno przestraszona, na mój widok cala była w pogotowiu, ogonek pod siebie, łapka jedna w górze i cała w oczekiwaniu czy uciekać, czy nie. Ale jak jest sama z opiekunami położyła się już na fotelu, raz wskoczyła do łóżka, przychodzi do pokoju, bo tak miejsce awaryjne, gdy się boi, jest w przedpokoju przy miseczkach. Jeść chyba za dużo nie je (nawet nie zapytałam), ale miseczka pełna po brzegi mięska gotowanego a obok kosteczka nieobgryziona z mięska. Rano była na dworze, ładnie się załatwiła, obie formy, więc chyba powoli się adaptuje. Na wołanie nie podchodzi, na głaskanie jeszcze za wcześnie, bardzo rozsądnie podchodzi do niej facet, aż jestem miło zaskoczona. Nie potrafiłam mu odpowiedzieć, czy sunia ma książeczkę zdrowia, czy była szczepiona, czy była odrobaczana, kiedy ma iść na zdjęcie szwów i do kogo, dlatego bardzo proszę o odpowiedzi. Druga kwestia to rodzeństwo Tosia i Portos, mam jechać z Karina zobaczyć dom, który podobno chce ich przyjąć razem, domek jednorodzinny, nie znam szczegółów, podawany na ogłoszeniach jest numer Kariny i ona rozmawia z potencjalnymi domami. Też nie wiem jak to jest u rodzeństwa z odrobaczeniem, szczepieniami, czy ewentualną sterylizacją, czy mają książeczki zdrowia, to informację potrzebne w rozmowie z przyszłymi opiekunami. Niestety wszystkie 3 psiaki chorują, najbardziej chory jest Portos, kaszle i kicha, Tosia nie kaszle ale ma kłopoty w oddychaniu, Aramis trochę kaszle. jadą do wet. ze znajomym policjantem, ale dopiero po jego zmianie, mam nadzieję że wieczorem będę miała już pełną informację z diagnozy. Quote
Jasza Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Uściski dla Pinusia! Trzymam bardzo mocno kciuki, żeby wszystko było dobrze! Czekamy na wiadomości! Za domki dla muszkieterów też, i za sunię, rudą z koszyczka, żeby się pewniej poczuła i zaufała! Quote
Evelynkaa Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Trzymam kciuki za Pinusia i za muszkieterów też... Quote
amikat Posted February 22, 2010 Author Posted February 22, 2010 Dziękuję Soboz za wszystkie wieści - także te złe..... niech maluchy zdrowieją!!!!! Pinokio jest po operacji. Usunięto głowę kości udowej, obarczono nerw i mały ma duże szanse na chodzenie. KOszt operacji i leków i zdjęć 450 zł. KOCHAM DOKTORA GIERKA!!!!!!! To jest puibliczne wyznanie!!!!!! Ponieważ o d tygodnia miał 3 ataki padaczki od jutra będzie przyjmował luminal... Chciałabym go zawieźć do Brna ale to koszt 2000 zł. Nie mamy tyle .... Moze uda mi sie nakłonić GW zeby o nim napisali .... To by była szansa dla malucha prawda? Quote
henikar Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 kaja555 napisał(a):to pan Marcin od wróżki już dwa psy złapał? Owszem Marcin dostarczył mi muszkiterkę Tosię. Za parę dni złapał wraz z kolegą następnego pieska, ale tym razem nie był to piesek od wróżki. Na marginesie złapany piesek był tłusty, zadbany, a za Marcinem podążał bo jego sunia ma cieczkę. Dzisiaj dostałam informację, że psinie już znudziły się zaloty i podążył ku własnemu domkowi. Quote
Jasza Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Pionokio - mały dzielny piesku - trzymaj się ciepło!!!! Dobrze, że już po operacji! Quote
soboz4 Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Trzymam kciuki za Pinokia, czy ktoś może mi napisać dzień, w którym sterylizowana była ruda sunia z koszyczka? Nowi opiekunowie chca iść do swojego wet. i tam będą prowadzić już sunię i potrzebują konkretów co do zabiegu Quote
Glutofia Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Anetko mam w domu dwa abo trzy opakowania Luminalu. Pinuś jest maleńki na długo mu starczy mnie nie potrzebne. Bożenko suczki były sterylizowane na Brynowie Anetę trzeba pytać Quote
osspdg Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Co z mikrobem Pinokio? Jak się czuje po operacji? Quote
kuba123 Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Pinio się obudził, choć nadal pod wpływem narkozy to po troszku wędruje po domu u Klaudii Quote
klaudiaaa Posted February 22, 2010 Posted February 22, 2010 Od około godziny miał już 2 ataki... Jestem tak roztrzęsiona, ale gdy go przytulam po cyhwili przechodzi.. Znając mnie to pół nocy nie prześpię, tylko będę czuwac przy nim.. Jak sobie pomyśle, że on z ta padaczką tyle czasu sam, nie miał go kto przytulić rozmasować to poprostu nerwy mi puszczają!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.