Evelynkaa Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Szczeniaczek Alex nie przeżył nocy :(:(:( jak już pisała Amikat, przekazałam już malucha dalej na sekcję. Wstępnie wet stwierdził że układ odpornościowy musiał być obniżony przez te robale i musiało prawdopodobnie dojść do parwowirozy (ale to tylko wiadomość ze wstępnych oględzin maluszka). Tak mi przykro :(:(:( Kózki wszystkie kotne ale ojcem nie jest ten cap co jest też u mojej mamy, tak stwierdził wet. Bo ten ma jakieś małe jaja i stwierdził nawet że może to być jakaś nieudana kastracja, Capik ma gorączkę, dostał antybiotyk. Koziołek Matołek czyli ta kózka co ma rogi jest zdrowa, łapki ma sprawne (mimo tych ran, mają być smarowane oxykortem), jest kotna i to już w ostatniej fazie, bardzo wysoka ciąża. Brązowa kózka Uszatka miała kiedyś narośl na uchu, która już się zrosła dlatego ma zniekształcone uszko, kotna w przedostatniej fazie. I ostatnia bidulka, ma gorączkę, dostała antybiotyk, i ma brzydkie posłuchy na oskrzelach....może być przeziębiona, kotna w przedostatniej fazie. Na skórze są tylko otarcia, skóra czysta bez objawów choroby - dotyczy to wszystkich 4 szt. Zalecenia weterynarza: Smarować nogi oxykortem, podawać gotowane siemie lniane do picia. Do jedzenia siano, marchew i buraki, minimalnie owsa. W piątek jeszcze jedna wizyta i kolejne zastrzyki i jeszcze przywiezie weterynarz witaminki dla mamusiek. A więc ogłaszam zbiórkę marchwi i buraków. Jedna koza powinna dwa kilo dziennie zjadać. Quote
Glutofia Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Ewelynko koleżanka która ma kozy powiedziała mi ze koziołek moze być z bliskiego imbredu stąd te niewydarzone jajka. To dośc prawdopodobne Quote
gonia72 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Witam tu Karunia z forum miau. (przepraszam ale na dogomanii rzadko się udzielam i psami zajmuje tylko z doskoku) w kazdym razie poszukuje aktualnie do bardzo dobrego domu w Warszawie małej sunii, szczeniaczka, niewielkich gabarytów (mniej więcej jak Malizna z tego wątku) w domu jest druga sunia około 3 letnia Jeżeli jest do adopcji taki piesek to bardzo proszę o kontakt: karunia@wp.pl. Quote
amikat Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 Mamy dom dla kozy która jest najbliżej rozwiązania! Załatwiła Karinka która ma u siebie trzech muszkieterów - HURA Buraki i marchewkę trzeba by kupić na targu. Kto może kupić worki ze dwa ? Zwracam kasę tylko faktura. Co do suczki małej do Warszawy - nasze dziewczynki są 1,5- 2 letnie i wszystkiez problemem.... nie wiem czy czas juz na adopcję..... jak myślicie? Quote
BoUnTy Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Jest moja Małogsia. Jaś jedzie w piatek [ponoć] do domku - ja z tym ostrozna jestem, bo ludzie często zaklepują i ani widu ani słychu. Osobiście wole, żeby Małogosia byla gdzies blizej... Poczekamy do weekendu jesli nikt nie bedzie jej chciał to myślę, że dom z Warszawy sensownie brzmi... Quote
Evelynkaa Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 Anetko jeszcze jedno, weterynarz chciał odrobaczyć kozy ale w stanie ciąży są przeciwskazania, więc trzeba poinformować przyszłego właściciela że po urodzeniu maluszka należało by to chyba zrobić... Podjadę jutro na targ tu w tychach może ktoś będzie faktury wystawiał... Quote
Jan Grzegorczyk (J@sio) Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 u mnie sa dwie sztuki z umieralni Kropka i Pinokio Quote
kuba123 Posted February 17, 2010 Posted February 17, 2010 tak Jasio i Klaudiaa wzięli na DT Pinokia ależ się cieszę, że go TZ-ce Jasia pokazałam- od razu się zakochała Quote
amikat Posted February 17, 2010 Author Posted February 17, 2010 [Dla najbardziej zalęknionej suczki sprawdzamy domek!!!!! Fajny sie wydaje przez telefon. Chcą oswoić, obłaskawić i kochać. Evelynko - Jak kupisz warzywa - daj znać ile kasy podesłać. Siano i słomę kombinuje nasza Kasia od gospodarza z Bierunia. Ciężarna (ta najwyżej, niedługo do rozwiązania) trzeba bedzie przewieźć do Rudy Ślaskiej Quote
soboz4 Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Takie ogłoszenia rozwieszam w sklepach zoo i bibliotece: Quote
Jasza Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Już mam naprawiony komputer. Jeszcze aparat fotograficzny i w końcu startuję z bazarkiem. Quote
BoUnTy Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Anetko to ten domek ode mnie? Trzymam kciuki, bo mnie też się wydawał bardzo fajny! I ze szczeniaka dał się namówić na dorosłego, zlęknionego psa... Anetko czy mogłabyś mi jesli masz zeskanować jakieś wyniki badań, zdjecia USG, RTG pinokia - cokolwiek jako podkład do allegra cegiełkowego? Mam ostatnie 2 dni wolnego - później wyjeżdżam, więc chcę je wystawić już teraz... Quote
amikat Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA ZAANGAŻOWANIE!!!!!! tak baunty - to ten domek. Jutro lub w sobotę wizyta przed adopcyjna . Jutro mała ma sterylkę i FIUUUUUU do domku Quote
henikar Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Anetko kontaktowałam się z osobą w sprawie adopcji z Będzina. Chciałabym, aby były obecne przy tym wszystkie zainteresowane osoby. Czekam na telefon. Najpóźniej rozmowa będzie miała miejsce w niedzielę. Mam towar ze szkoły. Dzisiaj będę po południu w Katowicach, ale może zadzwonię do Agnieszki i się umówimy co do odbioru. Quote
BoUnTy Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 ANETKO NAWET NIE WIESZ JAK SIĘ CIESZĘ! ;] Ja czekam na sprawdzenie jutro domku dla Małgosi. A moze jest tutaj ktoś z Sosnowca, kto może sprawdzić jutro RANO domek w okolicach Sanepidu? Glucia jest chora, a Jasiu może po południu, a ja już bym chciała jutro małą wieźc jesli byłoby ok ;] Czas mnie nagli... Quote
soboz4 Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Po 16 idę na rozmowę z Panią, która chciała małą kosmatą suczkę, zgadza sie na wizyty poadopcyjne, ma świadomość, że psiaki są po przejściach i bardzo zalęknione, że muszą przejść socjalizację. Ma doświadczenie z psami. Z rozmowy bardzo obiecująca, zobaczymy co okaże się na miejscu. Pani co prawda zainteresowana była małą kosmatką (już nieaktualną), ale wydrukowałam jej czarną kosmatą, rudą z koszyczka i pinczęrkowatą. Jak co to zaproszę ją na komputer i pokażę pieski w kolorze, niestety drukarka wyłącznie czarno-biała. Jest też Pani z Rudy Śląskiej zainteresowana adopcją Tosi Muszkietera, Karina na miejscu sprawdzać będzie dom. Quote
Jasza Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Do mnie niestety same maile w sprawie szczeniaków i to nieciekawe.... Quote
henikar Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Anetko, a która psinka dziewczynka ma iść do Będzina. Wstępnie panienka była OK. Quote
soboz4 Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Portos ma już dom, sprawdzony i bardzo dobry, u rodziny Karinki, będzie miała stały kontakt z muszkieterem! Quote
henikar Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 soboz4 napisał(a):Portos ma już dom, sprawdzony i bardzo dobry, u rodziny Karinki, będzie miała stały kontakt z muszkieterem! Wspaniała wiadomość. Quote
Glutofia Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 :multi::multi:Super! Dzieczyny pilnujcie umów o domu tymczasowym albo adopcyjna umowa z adnotacją ze pies stanowi dowód w sprawie Quote
BoUnTy Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Bazarek na moje szczeniaki, zeby nie obciążąć finansowo fundacji: http://www.dogomania.pl/threads/180181-Szczeniaki-przeA-yA-y-DRAMAT-OFIARY-WRA-A-KI-Z-BAE-DZINA-KOSMETYKI-DO-01-03-10 Z bazarku zostanie pokryte utrzymanie, koszt leczenia, bo Jasio jest przeziębiony [nie jest to kaszel kennelowy] oraz nowego koszyczka wiklinowego, bo pożyczałam od znajomego, a maluszki go ładnie schrupały, wiec trzeba odkupić ]:-> Quote
IKA 6 Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Witam. Kocury sa juz po dwóch kąpielach leczniczych. Nie bardzo wiedziały do czego służy normalne kocie jedzenie.Przez przypadek miałam z soba kromke chleba i i spadł mi okruszek. Kocury rzuciły na niego. Byłam w szoku. Podałam im natychmiast kocie jedzenie, nie tkneły Dopiero jak wpuściłam mojego rezydenta i zaczął wyżerać im miski zorientowały się co maja z tym zrobić. Teraz juz jedzą a właściwie pożeraja wszystko co im wstawie do pokoju. Dzisiaj kastracje i ogólny przegląd przeszedł biało-rudy kocur. Jest ok. Jutro idzie czarny z białymi znaczeniami. Uprzedzajac fakty, uzgodniłam z moją vetką, że wystawimy fakture za kastrację, szczepienia i leczenie obydwu kocurów po normalnych cenach. Fundacja dołaczy ten dokument do akt sprawy w Prokuraturze, z zaznaczeniem, że w wypadku zwrotu zwierząt koszty w całości pokryje Pani wróżka wrrrrrrrrrrrrTo na tyle. Acha kocury sa bardzo proludzkie i jeden z nich ma juz potencjalny DS oczwyscie po zaszczepieniu i podleczeniu. Quote
Evelynkaa Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Niestety w Tychach nikt faktury nie chce wystawić na marchew i buraki. Kupiłam na razie po 4 kg. A siemię lniane zobaczę w tesco albo realu tam pewnie fakturę dostane. Quote
Daria_13 Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 Rozmawiałam z jedną panią, która dokarmiała przez długi okres czasu tą suczkę rudą z białym krawacikiem i Pinokia. Ta suczka podobno miała co cieczkę szczeniaki. A Pinokio biedny przeszedł wiele strasznego. Przechodząc przed tą główną ulicę, obok zamku został potrącony przez samochód. Pies strasznie wył. Kierowca się zatrzymał i chciał zabrać Pinokia i jego pseudo opiekuna (jakiegoś menela) do weterynarza, ale pijak powiedział, że nic mu nie będzie. Poradzi sobie. Po prostu szok!!! Ta wróżka stała się taka odosobniona jak zmarła jej córka, która była chora psychicznie. Ludzie naprawdę u mnie w mieście poruszyli się historią psiaków. Wiele psiarzy rozmawia o tym co się tam działo. To dobrze, że media nagłośniły tak tą sprawę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.