Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Szczeniaczek Alex nie przeżył nocy :(:(:( jak już pisała Amikat, przekazałam już malucha dalej na sekcję. Wstępnie wet stwierdził że układ odpornościowy musiał być obniżony przez te robale i musiało prawdopodobnie dojść do parwowirozy (ale to tylko wiadomość ze wstępnych oględzin maluszka). Tak mi przykro :(:(:(

Kózki wszystkie kotne ale ojcem nie jest ten cap co jest też u mojej mamy, tak stwierdził wet. Bo ten ma jakieś małe jaja i stwierdził nawet że może to być jakaś nieudana kastracja, Capik ma gorączkę, dostał antybiotyk. Koziołek Matołek czyli ta kózka co ma rogi jest zdrowa, łapki ma sprawne (mimo tych ran, mają być smarowane oxykortem), jest kotna i to już w ostatniej fazie, bardzo wysoka ciąża. Brązowa kózka Uszatka miała kiedyś narośl na uchu, która już się zrosła dlatego ma zniekształcone uszko, kotna w przedostatniej fazie. I ostatnia bidulka, ma gorączkę, dostała antybiotyk, i ma brzydkie posłuchy na oskrzelach....może być przeziębiona, kotna w przedostatniej fazie. Na skórze są tylko otarcia, skóra czysta bez objawów choroby - dotyczy to wszystkich 4 szt.

Zalecenia weterynarza:
Smarować nogi oxykortem, podawać gotowane siemie lniane do picia. Do jedzenia siano, marchew i buraki, minimalnie owsa. W piątek jeszcze jedna wizyta i kolejne zastrzyki i jeszcze przywiezie weterynarz witaminki dla mamusiek.

A więc ogłaszam zbiórkę marchwi i buraków. Jedna koza powinna dwa kilo dziennie zjadać.

Posted

Witam
tu Karunia z forum miau. (przepraszam ale na dogomanii rzadko się udzielam i psami zajmuje tylko z doskoku)

w kazdym razie poszukuje aktualnie do bardzo dobrego domu w Warszawie
małej sunii, szczeniaczka, niewielkich gabarytów (mniej więcej jak Malizna z tego wątku)
w domu jest druga sunia około 3 letnia

Jeżeli jest do adopcji taki piesek to bardzo proszę o kontakt: karunia@wp.pl.

Posted

Mamy dom dla kozy która jest najbliżej rozwiązania! Załatwiła Karinka która ma u siebie trzech muszkieterów - HURA

Buraki i marchewkę trzeba by kupić na targu. Kto może kupić worki ze dwa ? Zwracam kasę tylko faktura.

Co do suczki małej do Warszawy - nasze dziewczynki są 1,5- 2 letnie i wszystkiez problemem.... nie wiem czy czas juz na adopcję..... jak myślicie?

Posted

Jest moja Małogsia.
Jaś jedzie w piatek [ponoć] do domku - ja z tym ostrozna jestem, bo ludzie często zaklepują i ani widu ani słychu.
Osobiście wole, żeby Małogosia byla gdzies blizej...
Poczekamy do weekendu jesli nikt nie bedzie jej chciał to myślę, że dom z Warszawy sensownie brzmi...

Posted

Anetko jeszcze jedno, weterynarz chciał odrobaczyć kozy ale w stanie ciąży są przeciwskazania, więc trzeba poinformować przyszłego właściciela że po urodzeniu maluszka należało by to chyba zrobić... Podjadę jutro na targ tu w tychach może ktoś będzie faktury wystawiał...

Posted

[Dla najbardziej zalęknionej suczki sprawdzamy domek!!!!! Fajny sie wydaje przez telefon. Chcą oswoić, obłaskawić i kochać.

Evelynko - Jak kupisz warzywa - daj znać ile kasy podesłać. Siano i słomę kombinuje nasza Kasia od gospodarza z Bierunia. Ciężarna (ta najwyżej, niedługo do rozwiązania) trzeba bedzie przewieźć do Rudy Ślaskiej

Posted

Anetko to ten domek ode mnie? Trzymam kciuki, bo mnie też się wydawał bardzo fajny! I ze szczeniaka dał się namówić na dorosłego, zlęknionego psa...

Anetko czy mogłabyś mi jesli masz zeskanować jakieś wyniki badań, zdjecia USG, RTG pinokia - cokolwiek jako podkład do allegra cegiełkowego? Mam ostatnie 2 dni wolnego - później wyjeżdżam, więc chcę je wystawić już teraz...

Posted

DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA ZAANGAŻOWANIE!!!!!!

tak baunty - to ten domek. Jutro lub w sobotę wizyta przed adopcyjna . Jutro mała ma sterylkę i FIUUUUUU do domku

Posted

Anetko kontaktowałam się z osobą w sprawie adopcji z Będzina. Chciałabym, aby były obecne przy tym wszystkie zainteresowane osoby. Czekam na telefon. Najpóźniej rozmowa będzie miała miejsce w niedzielę. Mam towar ze szkoły. Dzisiaj będę po południu w Katowicach, ale może zadzwonię do Agnieszki i się umówimy co do odbioru.

Posted

ANETKO NAWET NIE WIESZ JAK SIĘ CIESZĘ! ;]

Ja czekam na sprawdzenie jutro domku dla Małgosi.
A moze jest tutaj ktoś z Sosnowca, kto może sprawdzić jutro RANO domek w okolicach Sanepidu?
Glucia jest chora, a Jasiu może po południu, a ja już bym chciała jutro małą wieźc jesli byłoby ok ;]
Czas mnie nagli...

Posted

Po 16 idę na rozmowę z Panią, która chciała małą kosmatą suczkę, zgadza sie na wizyty poadopcyjne, ma świadomość, że psiaki są po przejściach i bardzo zalęknione, że muszą przejść socjalizację. Ma doświadczenie z psami. Z rozmowy bardzo obiecująca, zobaczymy co okaże się na miejscu. Pani co prawda zainteresowana była małą kosmatką (już nieaktualną), ale wydrukowałam jej czarną kosmatą, rudą z koszyczka i pinczęrkowatą. Jak co to zaproszę ją na komputer i pokażę pieski w kolorze, niestety drukarka wyłącznie czarno-biała. Jest też Pani z Rudy Śląskiej zainteresowana adopcją Tosi Muszkietera, Karina na miejscu sprawdzać będzie dom.

Posted

Bazarek na moje szczeniaki, zeby nie obciążąć finansowo fundacji:
http://www.dogomania.pl/threads/180181-Szczeniaki-przeA-yA-y-DRAMAT-OFIARY-WRA-A-KI-Z-BAE-DZINA-KOSMETYKI-DO-01-03-10


Z bazarku zostanie pokryte utrzymanie, koszt leczenia, bo Jasio jest przeziębiony [nie jest to kaszel kennelowy] oraz nowego koszyczka wiklinowego, bo pożyczałam od znajomego, a maluszki go ładnie schrupały, wiec trzeba odkupić ]:->

Posted

Witam. Kocury sa juz po dwóch kąpielach leczniczych. Nie bardzo wiedziały do czego służy normalne kocie jedzenie.Przez przypadek miałam z soba kromke chleba i i spadł mi okruszek. Kocury rzuciły na niego. Byłam w szoku. Podałam im natychmiast kocie jedzenie, nie tkneły Dopiero jak wpuściłam mojego rezydenta i zaczął wyżerać im miski zorientowały się co maja z tym zrobić. Teraz juz jedzą a właściwie pożeraja wszystko co im wstawie do pokoju. Dzisiaj kastracje i ogólny przegląd przeszedł biało-rudy kocur. Jest ok. Jutro idzie czarny z białymi znaczeniami. Uprzedzajac fakty, uzgodniłam z moją vetką, że wystawimy fakture za kastrację, szczepienia i leczenie obydwu kocurów po normalnych cenach. Fundacja dołaczy ten dokument do akt sprawy w Prokuraturze, z zaznaczeniem, że w wypadku zwrotu zwierząt koszty w całości pokryje Pani wróżka wrrrrrrrrrrrrTo na tyle. Acha kocury sa bardzo proludzkie i jeden z nich ma juz potencjalny DS oczwyscie po zaszczepieniu i podleczeniu.

Posted

Rozmawiałam z jedną panią, która dokarmiała przez długi okres czasu tą suczkę rudą z białym krawacikiem i Pinokia. Ta suczka podobno miała co cieczkę szczeniaki. A Pinokio biedny przeszedł wiele strasznego. Przechodząc przed tą główną ulicę, obok zamku został potrącony przez samochód. Pies strasznie wył. Kierowca się zatrzymał i chciał zabrać Pinokia i jego pseudo opiekuna (jakiegoś menela) do weterynarza, ale pijak powiedział, że nic mu nie będzie. Poradzi sobie. Po prostu szok!!! Ta wróżka stała się taka odosobniona jak zmarła jej córka, która była chora psychicznie. Ludzie naprawdę u mnie w mieście poruszyli się historią psiaków. Wiele psiarzy rozmawia o tym co się tam działo. To dobrze, że media nagłośniły tak tą sprawę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...