Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dziewczyny nie pozbawiajcie psinki łapki jeśli jest jakakolwiek szansa że będzie sprawna. Jako fundacja macie możliwość zrobić allegro cegiełkowe, a z tego uzbieracie na rehabilitacje.

Posted

evelynka napisał(a):
Już pisałam do Anety ale tu też napisze. Dzwoniła do mnie Pani w sprawie szczylka, czy Małgosia jest jeszcze do adopcji czy już ma swój domek?? Są też zainteresowani Alexem, domek do sprawdzenia byłby w Dąbrowie Górniczej, tyle że ma to być prezent (przemyślany prezent) dla teściów którzy zawsze już mieli psa, ale rok temu im zmarł. A adopcja byłaby przeprowadzona przez "synową"....co wy na to? Kobieta się wydawała bardzo miła.


Pomoże mi ktoś w tej adopcji? bo to mój pierwszy raz...

Posted

Daj namiar do nas, tak będzie chyba najłatwiej - przed adopcją koniecznie wizyta. Są w necie bardzo pomocne ankiety, tutaj też gdzieś jakaś była, ale musiałabym poszukać.
A "wydawanie się miłym" może być złudne... baaardzo.

Posted

publikacja napisał(a):
Daj namiar do nas, tak będzie chyba najłatwiej - przed adopcją koniecznie wizyta. Są w necie bardzo pomocne ankiety, tutaj też gdzieś jakaś była, ale musiałabym poszukać.
A "wydawanie się miłym" może być złudne... baaardzo.

Oj no właśnie dlatego chciałabym żeby ktoś od Was zdecydował...ta Pani podobno dzwoniła do fundacji już.

Posted

Myślę, że udzielono jej informacji rzetelnej, a jeśli nie to proszę przekazać potencjalnej właścicielce, że mamy bardzo dużo pracy i procedury adopcyjne mogą potrwać kilka dni, przeprosić.

Jutro ktoś na pewno napisze... Pewnie Glutofia - ona się zajmuje adopcjami.

Jeśli Małgosia jest nadal do adopcji to wizyta, umowa i już... Jeśli psiak ma przebywać pod innym adresem niż wskazany to oczywiście notujemy to na umowie i robimy wizytę poadopcyjną. W przypadku osób starszych wolimy podpisywać umowy na dzieci/wnuki - wtedy osoba podpisująca umowę jest zobowiązana podjąć się opieki nad psiakiem (w przypadku choroby) lub poinformować fundację o ewentualnych przypadkach losowych.

Jeśli psiak ma być prezentem - jeśli jest przemyślany - to można zasugerować np. pokazanie zdjęcia psiaka i poinformowanie szczęśliwego obdarowanego kilka dni wcześniej - i mamy pewność pewną, a nie tylko domniemaną.

Albo jeszcze jedna opcja - sprawdzenie domu i podpisanie umowy odbywa się od razu przy dostarczaniu psiaka - jest obecny obdarowujący i obdarowywany oraz nasz wolontariusz.

Uff

Posted

jA MIAŁAM FAJNY MAIL OD pANI Z kRAKOWA W SPRAWIE SZCZENIACZKÓW.
pOPROSILAM O KONTAKT Z fUNDACJĄ.
pODAŁAM WSZYSTKIE TELEFONY I MAILE.
dIVI - OFEROWAŁA SPRAWDZENIE DOMKÓW W kRAKOWIE JAKBY CO.

Posted

Ok. Podałam jej numer.
Jak zadzwoni to sama zobaczysz.
Pani nazywa się Sabina W.
Jest z Krakowa.
Napisałam jej o wizycie przedadopcjnej i umowie.
Mail podpisany imieniem i nazwiskiem, więc wydaje mi się, że konkretny.
Uściski dla Małgosi.
A jej braciszek już w nowym domu?

Posted

Nie, Jaś też nadal szuka...
Czekają, rozrabiają, nabieraja zaufania - takie 2 gnomy ;>
Coraz częsciej przychodza się potulić, ciesza się a moj widok, a jak widza mnie z miską to biegają przez całe mieszkanie i robią mega ślizg na panelach w ich pokoiku ;] Wygląda to przezabawnie...
Pokój tez wygląda przezabawnie - dorwaly dzisiaj rolke papieru toaletowego... możecie sobie wyobrazić, ze cały pokój mam usłany i przyozdobioy w srajtaśme ]:->
Jedzą wszystko - począwszy od makarony, po surowe mięsko ;]

Posted

Niestety mały czarny szczeniak nie przeżył.... kolejna ofiara będzińskiej wiedźmy......
Zarobaczenie tego psiaka było takie ze nie dał rady wyjść z tego :shake::placz:.

MASAKRA

Posted

Jezuu ja sobie nie wyobrażam, żeby moim.... nie, masakra...
Chodze za nimi i dmucham i chucham, a jak śpią i się nie ruszaja to już mam czarne wizje przed oczami i z taka maniakalną schiza je budze... Biedne...

Posted

Ewelynka donosi ze nasze 4 kozy to 3 dziewczyny i 1 cap!!! Dziewczyny wszystkie CIĘŻARNE!!!!!!!!!!!! Dwie kozy maja gorączkę, przeziębienie chyba. Dostają antybiotyk.

No to nam sie powiększy rodzina.............

Posted

Wiesz Anetko, że ja tak myślałam, że przeciez musi być cap, skoro jedna na ciężarną wygląda.
Poza tym sama wiedźma mówiła, że lubi patrzeć jak językiem...... ;]
Tak wlasnie Agabytom do mnie dzwoniła i mówi, że ona tak całą noc myślala i tam musi być facecik... ;>

Posted

MagdaNS napisał(a):
Co do kóz mogę doradzić tak, bo mój szwagier od 15 lat je hoduje (zaczęło się od alergii dzieci na mleko krowie): koza to nie pies, wiadomo, nikt nie trzyma kozy po to tylko, żeby była. Koza może i powinna dawać mleko, zwłaszcza że jest to alternatywa dla osób, które mają alergię na mleko krowie. No ale żeby koza (czy krowa) miała mleko, to najpierw musi zostać zacielona, urodzić małe, a jak je odkarmi to trzeba ją regularnie doić, żeby mleko nie zanikło (jak u ludzi - trzeba urodzić człowieczka, żeby mieć mleko w cycusiach, a potem regularnie karmić, bo zaniknie:) ). Popyt na mięso kozie, jako takie, nie jest zbyt wielki, raczej hoduje się je dla mleka i jego przetworów. Więc myślę, że pomysł z bacą, który mógłby je od razu wziąć do siebie na stałe i ma rekomendację, nie jest taki zły. Wiem, że pewnie się narażam pisząc, że nikt nie trzyma kozy, by ją głaskać po głowie, no ale taka to już natura kozy- to zwierzę gospodarskie i na dodatek bardzo żarłoczne - naprawdę potrafią zjeść wszystko, co znajdą w zasięgu pyska :).


Przepraszam,ja mam kozła,ot tak,tylko do głaskania. . . .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...