tanitka Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 no chyba jednak Stefcia pójdzie pod nóż w piątek.... nie zachowuje sie jakby jej coś dolegało, ale konsultowałam z wetami i wyszło ze nikt mi nie zagwarantuje, ze wszytstko będzie OK jeśli operacji nie będzie. W każdej chwili moze dojśc do perforacji zołądka albo jelita i dojdzie do zapalenia otrzewnej i koniec...:shake: operacja nie jest bardzo ciężka i długa, serduszko powinno wytrzymać, ale też na to gwarancji nie da żadnych.:shake: Co robić? Quote
boksiedwa Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Tanitka skonsultuj się z panią dr. Garncarz, pisałaś, że ona widziała Stefcię to chyba najtrafniej oceni czy narkoza może być podana. Trzymam kciuki za paróweczkę :kciuki: Quote
andzia69 Posted February 19, 2007 Posted February 19, 2007 Biedna Stefcia - jedna z moich suniek miala operację na guza sutka jak miała 13 lat - wet podal jej minimalną dawkę narkozy i dała radę. Nie wiem co poradzić - to chyba tylko dobry wet może poradzić. Quote
anielica Posted February 20, 2007 Author Posted February 20, 2007 Będę mocno trzymała kciuki za Stefulkę... To trudna decyzja, z tą narkozą... :shake: Quote
Ulka18 Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Tanitko, trzymamy mocno kciuki za Stefunie. Wszystko bedzie dobrze. Nie ma innego wyjscia. Quote
Ania-Sonia Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Trudna decyzja! :shake: Ja, czywiście po konsultacj z wetem klasy np. dr. Garncarz co do narkozy, podjęłabym ryzyko operacji. Bo ciężko żyć w nieustannym stresie, czy ta igła zaszkodzi psu, czy nie. Quote
Katcherine Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 Bedzie Dobrze- inaczej byc nie moze. Stefa za bardzo walczyla zeby zostac u Tanitki. Trzymamy kciuki za malutka babcie Stefcie. Quote
tanitka Posted February 20, 2007 Posted February 20, 2007 umówione jesteśmy na piątek na 16.00 prosze wpierać moją paróweczkę- waleczne serduszko:p Quote
tanitka Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 narobiło się jak cholera!!!!:grab: prosze sobie wyobrażcie, ze okazało sie że Stefcia igły w sobie NIE MA!!!! Brzuch rozkrojony, flaczki wybebeszone, a po igle śladu!!!! Chiorurg nie wierzył że to możliwe, polecieliśmy po operacji do drugiej lecznicy zrobić kolejne RTG i igły na zdjęciu nie ma!! koncepce w tym całym wkurzeniu, ze psa wymaltertowaliśmy po nic, zadaliśmy jej cierpienia nie wiadomo po co, z własnej głupoty, są dwie: albo igła była na SGGW na stole do RTG i wyszła na zdjęciu jako w Stefci, albo ją miała i wydaliła jednak. Nie wiem co o tym myśleć, jestem wkurzona na siebie ,ze nie zrobiłam jednak kolejnego zdjęcia, zanim Stefusia poszła pod noż:onfire: Wyszło jednak przy okazji poszukiwań igły, ze Stefunia ma guzka na śledzionie:-( , nie kwalifikuje się jednak do usunięcia całej śledziony. KOlejnej opieracji na pewno też już w jej życiu nie będzie. Musimy żyć teraz z tą straszna świadomością. Nic nie wiem na temat martwicy śłedziony. POdobno jest jakaś specjalna karma, może los tak chciał zebyśmy to stwierdzili i zeby mądrze przedłużyć jej zycie...:placz: Quote
JamniczaRodzina. Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Biedna Stefcia :( Można pocieszyć się jedynie tym że śledziona nie jest niezbędna do życia. Tanitko, czy lekarze proponowali Ci specjalną karmę? Nie zdziwiła bym się gdyby był to Royal Canin... Quote
andzia69 Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 szczęście w nieszczęściu :cool3: Całuski dla ciebie Tanitko i dla Stefci oczywiście!!! Przynajmniej wiecie na czym stoicie i co dalej robić!:lol: Quote
Katcherine Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Tanisia glowa do gory! Najwazniejsze ze Stefusia u Twojego boku szczesliwa. Mnie sie wydaje ze jednak pozbyla sie balastu z ta kapusta.Ot tak mi intyicja mowi. Quote
anielica Posted February 24, 2007 Author Posted February 24, 2007 Wiecie co, przypomniała mi się Berusia lubelska. Na prześwietleniu wyszła igła, nawet lekarz ją podobno wyczuwał, obok żeber. Nie była na pewno w ukł. pokarmowym. A na sekcji okazało się, że żadnej igły nie ma... Cuda jakieś :roll: A jak się Stefula czuje??? Bidulka, pewnie obolała :-( Quote
tanitka Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Stefcia była obolała, biedna, aż serce pękało:placz: Wczorajszy dzień w zasadzie cały przespała, ale była już jedna Qpka i suisia całkiem sporo. Rano wrócił apetyt i ciekawość świata. Wszystko idzie ku dobremu, to widać po niej. Rana też ładniutko sie goi. karma to własnie Royal Canin- macie jakieś doświadczenia? Quote
JamniczaRodzina. Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Nie jestem zdziwiona że to Royal Canin. Oni sponsorują wydział tak więc polecają ją każdemu właścicielowi chorego psa. Quote
tanitka Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Stefunia już ma się lepiej. Rana goi się świetnie. Jest wesoła, biegająca i jak zwykle ma dużo do powiedzenia :)) tutaj kontempluje sobie: Quote
Katcherine Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 :loveu: Stefciu- trzymaj sie malenka cieplutko. Quote
Ulka18 Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 I od ciotek Agi i Ulki tez w piekny jamniczy Stefulkowy nosek.... :calus: Quote
Ania-Sonia Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Ale ma mądry pyszczek :loveu: To jakiś skandal z tą igłą :shake: Quote
tanitka Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 wczoraj było zdjęcie szwów. Stefcia zagojona koncertowo, wesoła, znów radosna, pozdrawia wszystkie kibicujące cioteczki!!!:lol: Quote
Ania-Sonia Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Super! :multi: :loveu: Stefulka jest "nie do zdarcia" :loveu: ;) Tanitko, jeśli chodzi o moje doświadczenie z karmą RC - to gorąco polecam. Karmię dziewczynki RC Vet Size Mini Adult - karma pięknie pachnie, kupki ładne, sierść błyszcząca, nawet oddech u Żabki świeższy ;) i jedzą, aż się uszy trzęsą :evil_lol: Wypróbowałam kilka karm tej firmy dla ras małych i ta jest najlepsza. Można ją kupić w lecznicach i w necie. Quote
Ulka18 Posted March 6, 2007 Posted March 6, 2007 Tanitko, ja tez polecam RC. Moje koty blyszcza sie po tej karmie jak lustereczka. A po innych roznie bywalo :roll: Dla psow wyprobowalam juz chyba wszystkie w ciagu ostatnich lat: Bosch, Koebers, Eukanube, Bewi Dog. Teraz przechodze na Royal Canin. Widzialam psy odzywiane ta karma, niesamowicie pieknie wygladaja, maja energie do zabawy i sa zdrowe. Stefulka powinna wsuwac Royala z apetytem jak prawdziwa Królewna ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.