Jump to content
Dogomania

Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!


Recommended Posts

Posted

Marko to kolejna nieudana próba:shake: i sama tanikta napisała, że ostatnia. Nikt jednak nie zmusza do adopcji ...napisałam co myslę, nic więcej.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Jej, mam straszna słabosc do jamiczkow (przez nasza Titi
[*] ) a ta jest tak przeurocza i prekochana :placz: :placz: :placz: i te oczy...:placz:

Posted

Myślę Marko że nie przeczytałaś całego wątku.
Ta jamniczka trafiła na SWOICH ludzi.Tanitka nie przez nas jest pod presją,to ta malutka jamnisia wybrała sobie PAŃCIÓW I DOMEK.To jest domek Tanitki:lol: ,a dlaczego tak wszyscy twierdzimy -bo wykazała taką wielką determinację i zrobiła wszystko aby wrócić do tego domku.


Tanitko a może jamnisię nazwiesz KROPKA i będziesz z Kropką a nie w kropce???:lol: :lol: :lol:

Posted

Tanitka, wiesz ze zaakceptuje i popre kazda Twoja decyzje. Wolalabym, zebys nadal pomagala jako domek tymczasowy, bo wiesz ze tego potrzebujemy bardzo. Pogadaj z cala swoja rodzina na spokojnie. My mamy 3 psy i wiem jak to jest, dosc trudno. ale tak jak pisalam, bedziesz miala wsparcie zawsze niezaleznie od decyzji

Posted

Amiśka - to prawda, nie przeczytałam całego wątku, ale znam dobrze całą historię z opowiadań Tanitki.
I uważam, że forumowiczom często ślepy pęd do szczęśliwych zakończeń przesłania racjonalne podstawy przeróżnych decyzji.

To ciekawe, że to mnie się często zarzuca antrpomorfizację zwierzących uczuć, a tym razem to ja powiem: wypowiadanie się w imieniu psa, że to on sobie wybrał dom jest wg mnie całkowicie bezzasadne - suczka jest spokojna tam, gdzie się najbezpieczniej czuje - ale to tylko dlatego, że w żadnym innym miejscu do tej pory nie miała takiej możliwości - była za krótko lub była sama (co jak wiemy jest dla niej stresujące) - ale nie przypisujmy psu podejmowania świadomego wyboru, bo myślenie perspektywiczne jest obce gatunkowi zwierząt.

Uważam, że wszystkie powinnyśmy się skupić na wyszukaniu TEGO WŁAśCIWEGO DOMU dla jamnisi.

Posted

Zgadzam się.
Jestem pewna, że gdyby przeprowadzić "badania porównawcze" - jakie warunki panują u Tanitki, a jakie u Oczko - byłoby jasne, dlaczego u jednej pies jest słodki, a u drugiej zachowuje się jak szalony Houdini ;)
I oczywiście obecność kogoś blisko nie jest bez znaczenia.
Pisałam o tym - moja jamniczka, wtedy kilkumiesięczna, zostawiona sama roznosiła mieszkanie, gryzła książki, ściany, firanki, wymiotowała pod poduszki w sypialni, darła pościel, zrywała tapetę... a zostawiona w mieszkaniu z rotweillerką... po prostu spała.
Dlatego wierzę, że taka psia przemiana jest możliwa ;)
I że jest wyjście z tej sytuacji.

Wiecie... w czerwcu adoptowałam ze schroniska Perełkę... która jest moim piątym psem... gdyby nie to, chyba bym zabrała Inkę do siebie.
I miałabym dwa wredne, rude szczurki z siwymi mordkami :lol:

Posted

I miałabym dwa wredne, rude szczurki z siwymi mordkami


no kochana nie zagalopuj się!!! ;)

Wstawiłabym zdjecia małej ale od kilku dni nie mogę znaleźć kabla od aparatu, więc musicie jeszcze trochę poczekać. W każdym razie jakoś dochodzimy do siebie po ostatnich przeżyciach "adopcyjnych" i zbieramy siły na kolejne spotkania.
Malutka, biega, skacze, szczeka i jest wogóle aniołkiem.:lol:

Beo- proszę pamiętaj o nas!!:p

Posted

tylko sunieczka musiałby wrócić do Wrocławia gdyby się udało coś dla Niej wykombinować:roll: ale byłaby pod moją opieką jak wszystkie "moje" jamniczki.

Posted

Bea1 napisał(a):
tylko sunieczka musiałby wrócić do Wrocławia


O rany! wtedy byłaby tak blisko mnie...
Bea, czarodziejko, wierzę, że cos Ci się uda znaleźć, moooocno trzymam kciuki. Niech Inusia ma wreszcie swój dom, zasługuje na to calą swoją psią osobą, jest taka kochana:loveu: Jak ją poznasz, będziesz twierdzić to samo:lol:
To czekam niecierpliwie na jakieś wieści.

Posted

No to zdjęcia:
z panem chodze wspólnie brać prysznic i myć zęby:
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
odpoczywam:
" class="ipsImage" alt="">
węszę dzikiego zwierza:
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
pędzę:
" class="ipsImage" alt="">
po prostu jestem:
" class="ipsImage" alt="">

takie tam pieskie życie sobie wiodę;) .

Posted

[quote name='tanitka']





Od 9 lat zastanawiam się, jak to jest.
Ten sam jamnik, który najchętnie cały dzień... całe życie ;) spędziłby na grzejniku/słońcu/ciepłych miękkich kolanach... potrafi godzinami latać po lesie/łące w temperaturach bliskich zeru. Albo - jak moja Sonia - pół doby siedzieć na lodowatym kamieniu w piwnicy, bo może jakiś szczur się pojawi.

Inka wygląda na naprawdę szczęśliwą jamniorkę :)
I w jakim wspaniałym towarzystwie :)

Posted

tanitko co myslisz o ogłoszeniu w Dolnośląskiej Gazecie Wyborczej?tak znalazło dom większość moich wyadoptowanych jamniorków..będę mogła sprawdzić rodzinę, spotkać się , ocenić warunki..jeżeli się zgadzasz proszę piekne zdjęcie i trafiający do serca wrażliwego czlowieka tekst na maila betam3@gazeta.pl, lub na maila firmowego ale moge podać tylko na pw;)..wolałabym mieć tekst szybko aby mała już była na weekend w GW..;)

Posted

[quote name='tanitka']No to zdjęcia:
z panem chodze wspólnie brać prysznic i myć zęby:
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
odpoczywam:
" class="ipsImage" alt="">
węszę dzikiego zwierza:
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
pędzę:
" class="ipsImage" alt="">
po prostu jestem:
" class="ipsImage" alt="">

takie tam pieskie życie sobie wiodę;) .


Jak miło znowu zobaczyć sierściuszkę:loveu: Kurczaczek, widać, że jest u Was jej dobrze

Posted

Inusia szczuplutka i w świetnej formie, ona ma tylko brzunio zwisające (podejrzewam, że pozostałość po wielu ciążach).
Ja tu dowcipkuję na temat wyrzełki, która wysmuklała irobi się coraz piękniejsza.
Strasznie miło czyta sie relacje od Tanitki i ogląda zdjęcia.:loveu:

Posted

Nie była. Trzeba najpierw sprawdzić jej serduszko i ogólny stan. Potem za jednym zamachem wysterylizować, usunąć gózki na cycusiach i zdjąć kamień z zębów. Wszystko na raz żeby nie usypiać jej wiele razy.
Tak przynajmniej dowiedziałam się od naszego sąsiada weterynarza.

Posted

eurydyka napisał(a):
Dabrowka, jamniki to psy mysliwskie i kochaja las, zielen itd. My ludzie zrobilismy z nich piecuchy:)


Oj wiem.
Sonia mnie tego nauczyła ;)
Pierwsze dwa lata spędziła w bloku, na szczęście z kawałkiem sporego placu. Spacery kilkugodzinne w weekendy, z wyjazdami do lasu i nad jezioro. Dzień spędzała głównie na fotelu pod kocykiem, ewentualnie na dywanie, przemieszczając się leniwie wraz z plamą słońca ;)
Po dwóch latach psiego życia państwo wpadli na szatański pomysł i wyprowadzili się na wieś. Sonia dwa tygodnie siedziała zszokowana na podwórku... a potem złe w nią wstąpiło :evil_lol:
Pierwszej zimy złapała w piwnicy trzy szczury. Trzy ostatnie szczury, dodam ;)
Teraz sezon już rozpoczęty - pół dnia spędza na łące, wykopując myszki. Oj, jak skutecznie. Kot patrzy z zazdrością :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...