Jump to content
Dogomania

Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!


Recommended Posts

Posted

Oczko jesteś bardzo mądrą Pańcią i bardzo ją kochasz bo doskonale zrozumiałaś o co chodzi jamnisi,ona sie po prostu boi być sama,ito wszystko robi z przerażenia,ze strachu!Rozwaliła klatkę,stracila zęby i dalej próbuje mimo bólu,trzeba szybko znależć jej domek zazwierzęcony,i jednak najlepiej żeby człowiek też w nim był.
Oczko bardzo Ci współczuję,bo na pewno mocno ją pokochałaś i decyzja o szukaniu nowego domku jest dla Ciebie Bardzo trudna.
Ale w tej sytuacji chyba najlepsza.

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Oczko dajcie jej miesiac. I idźcie do weterynarza czy mógłby jej cos dac łagodnego na uspokojenie kiedy zostaje sama. To jej pomoże wrócic w tym czasie do innych nawyków.

Posted

A tak wygląda ta ranka, przemyłam i chyba nic więcej nie robić, tylko zostawić aż się zagoi, jak myslicie?



bidulka dzisiaj bardzo osowiała, mało zjadła, dużo śpi, ale nosek w porządku

Smutno mi, to na kolanach sobie pośpię



I jeszcze ze spacerku




Bardzo mi jej szkoda, znalazła swój domek, ale smutna jest:-(
cioteczki kochane piszcie co tylko Wam wpadnie do głowy, żeby zaradzić lamentom i rozpaczy niuni i mym także.

Posted

Rozmaiwałam z panem- znakomitym psim behawiorystą, po wysłuchaniu mojego problemu powiedział: jamniki to potworne uparciuchy, ja widzę tylko jedną możlwiosć: kupić linkę stalową w koszulce igielitowej taką jak do suszenia bielizny na dworzu. Zrobic z niej metrowy opcinek i na nim upiąc jamnisię w miejscu gdzie ma swój domek, budkę czy łóżeczko. Ona ma tam byc pozostawiana tylko na czas neiobecności domowników w domu. Ma miec dostep do wody i jakiś zabaweczek. Pan na przykąłdzie swojego własnego psa- nauczył swoją sukę niedemolowania domu- ale trwało to dwa lata. Jego zdaniem to jedyny sposób, żeby zapobiuec zniszceniom w mieszkaniu i nie stwarzanaiu zagrożenia dla psa.
Jamniczka mogła byc chowana z innym psem i dlatego w obecnoiści innego stowra nie panikuje.
Ja mam jeszcze propozycję, że jeżeli do soboty nic sie nie zmieni i ten sposób tez nie zda egzaminu- zeby kaszanna przywiozła Inusię do W-wy. Ja ją przechowam dopóki nie znajdziemy dla niej nowego domu. Anielico, oczko co wy na to??

Posted

tanitka napisał(a):
kupić linkę stalową w koszulce igielitowej taką jak do suszenia bielizny na dworzu. Zrobic z niej metrowy opcinek i na nim upiąc jamnisię w miejscu gdzie ma swój domek, budkę czy łóżeczko.
Ja mam jeszcze propozycję, że jeżeli do soboty nic sie nie zmieni i ten sposób tez nie zda egzaminu- zeby kaszanna przywiozła Inusię do W-wy. Ja ją przechowam dopóki nie znajdziemy dla niej nowego domu. Anielico, oczko co wy na to??


Nie za bardzo mogę sobie wyobrazić, jakby to miało wyglądać. A jakoś łopatologicznie możesz mi to wytłumaczyć, albo jakieś zdjęcie.

A co do drugiego, to nie wiem, jestem rozdarta pomiędzy bezsilnością, a chęcią jednak jeszcze powalczenia o Inusię. Sama nie wiem już co robić, przed chwilą była u mnie sąsiadka.... w wiadomej sprawie...

Posted

Norbitka napisał(a):
A nie masz koleżanki sąsiadki znajomej, która powiedzmy podczas Twojej nieobecności posiedzialaby u Ciebie ew.wzieła jamnisie do siebie na czas twojej pracy??


Mieszkam tu od niedawna i jeszcze dobrze się z sąsiadami nie znam, znajomi też odpadają.
Z drugiej strony to tez byłoby połowiczne rozwiązanie, bo przecież nie będę podrzucac psiaka do kogoś za kazdym razem jak gdzieś wychodzę:shake:

Posted

Po rozmowie z sąsiadką okazało się, że nie tylko niszczycielstwo jest problemem. Malutka od tygodnia wyje i jak powiedziała sąsiadka "wydaje takie odgłosy jaką ją ze skóry obdzierali". Pani powiedziała, że dała nam z mężem tydzień czasu, bo rozumie, że pies musi się przyzwyczaic, ale teraz to już przekracza jej granice tolerancji. Zwłaszcza, że późno z mężem wracają z pracy i rano potrzebują się wyspać. No a jak wiadomo, ja z samego rana wychodzę.
Do soboty załatwiłam sobie wolne, ale nic więcej chyba nie zdołam.Przykro mi....

Guest Mrzewinska
Posted

Ostatnia proba - skoro jest wolne do soboty.
Nauka pozostawania w spokoju.
1, przywolanie suki, nakaz polozenia sie obok czlowieka, robisz co chcesz, ogladasz TV - ona ma lezec spokojnie, bodaj piec minut, potem nagradzasz
2. Stopniowo wydluzasz czas i dokladasz haslo czekaj, po pieciu minutach haslo dobrze, nagroda
3. do klatki zaprowadzasz zarciem, klatka przykryta czyms, zeby byla jak norka
4. Nagroda przy otwartej klatce, podana DO SRODKA
5. odczekanie - haslo zostan, odejscie na krok od klatki, powrot, nagroda podana do srodka.
6, haslo na wyjscie z klatki, bez nagrody, ma lezec obok Ciebie, odprowadzasz do klatki, nagroda w srodku
7. musisz nauczyc siad nagradzanego
8. podchodzisz z suka do drzwi, kladziesz reke na klatce, dajesz jej siad, nagradzasz
9, To samo, ale przekrecasz klucz
10, To samo, ale uchylasz drzwi, stoisz w otwartych, odprowadzenie do klatki, nagroda w srodku klatki. Zamkniecie klatki haslo czekaj
11. Otwarcie klatki, nagroda w srodku - zanim wyjdzie,
12, haslo na wyjscie, przywolanie, warowanie przy Tobie, nagroda.
13. Doprowadzenie do drzwi, siedzenie przy polotwartych drzwiach, jestes w pozycji pol w mieszkaniu, pol na klatce
14, do mieszkania, odprowadzenie do klatki, nagroda w srodku, zamkniecie klatki, nagroda w srodku, otwarcie, nagroda w srodku, zamkniecie, podchodzisz do drzwi, wracasz i znowu jak w pkt 1
15, doprowadzasz do drzwi - haslo czekaj, wychodzisz, zamykasz drzwi, krok do schodow, wracasz, odprowadzasz do klatki i caly cyrk od poczatku
16. I tak krok po kroku, z milimetrowymi postepami
chodzi o to aby ona umiala
1. lezec spokojnie obok Ciebie, 2. lezec spokojnie w klatce, chociaz jestes w domu, 3. zostac w klatce jak wychodzisz na chwile ,bez wycia, czas i pore wyjscia zwieksza sie stopniowo.

Zeby zrozumiala, ze nagradzasz spokoj i nieniszczenie
W klatce nie zostawialabym nic
Uczylabym na spacerach i nagradzala na spacerach zostanie na siad, gdy odchodzisz o krok, trzymajac smycz jasne, uczylabym i nagradzalabym w domu to samo i chodzenie na smyczy. Zeby suczenke zmeczyc psychicznie, zeby pozostawanie to byla pora na sen.

Jesli nie dasz rady - coz, trzeba bedzie szukac innego domu, a tam od poczatku, od pierwszej chwili
- nie piescic za darmo, tylko za chwile spokoju
- dac koniecznie mozliwosc jakiejs nauki meczacej psychicznie
- uczyc pozostawania w spokoju od pierwszej sekundy
-przerabiac od poczatku to co napisalam
- zostawiac bardzo dlugo w otwartej klatce, zeby sie nie bala
- zostawiac w zamknietej w obecnosci wlasciciela najpierw
- potem na sekundy

Innego sposobu nie znam.
Ograniczenie wolnosci linka nie wydaje mi sie najlepszym rozwiazaniem - bedzie wyla i powiesi sie na lince w koncu, ona musi sie nauczyc, ze bez ograniczania wolnosci wygodnie i dobrze jest spac, gdy nikogo w domu nie ma.

Zofia
Drugie zwierze, jesli jest przyzwyczajona - tak, to tez moe byc rozwiazanie, ale to musi byc zwierze nauczone juz spokojnego zostawania - koniecznie!!!
Zofia

Posted

Z moich doświadczeń niestety wynika,że jeżeli pies tak bardzo przeżywa rozstanie i niszczy to wcale to może nie być kwestia czasu,może już tak pozostać.Ja kilka lat temu wzięłam psiaka ze schroniska na Paluchu,zwyczajny kundelek.W domu miałam już dorosłą,wychowaną i spokojną suczkę owczarka.Nowy psiak był przeuroczy,mimo że w schronisku był kilka lat szybko się wszystkiego nauczył,nie miałam z nim żadnych problemów wychowawczych(był mądry,łagodny.posłuszny i zachowywał się jakby był ze mną od zawsze ale....no właśnie niszczył!Gdy zostawał sam w domu niszczył wszystko!zniszczenia były ogromne,niszczył meble,lodówkę,telefon,gryzł ściany,żaluzje,skakał na okna zrywał firanki TOTALNA DEMOLKA:crazyeye: Mimo stosowania wszelkich mi znanych metod jego zachowanie się niezmieniało,klatkę znosił źle,sunia z którą zostawał też nie miała na niego wpływu.Zaznaczam,że pies był bardzo posłuszny i wychowany przeze mnie ale nie miało to wpływu na pozostawanie w domu.Pozmieniałam klamki na gałki w całym mieszkaniu ponieważ otwierał sobie drzwi.Zostawiałam go w przedpokoju z drugim psem,a do tego mnóstwo jedzenia i zabawek-nie pomagało.Po siedmiu miesiącach walki miałam zrujnowane mieszkanie,drzwi wejściowe całkiem zżarte aż do blachy łącznie z elementami metalowymi,zresztą długo by opisywać... wyjściem okazało się znalezienie mu wspaniałego domu.Nowa właścicielka(ostrzezona oczywiście o problemie)była emerytką,mieszkała w domku z ogródkiem razem z rodziną.Pies rzadko zostawał sam,a jeżeli już musiał to właścicielka sprawiła mu kojec z budą w której przebywał na czas jej nieobecności.Ostatecznie był happy end.
Chciałam jeszcze zaznaczyć że nie dotyczy to tylko psów schroniskowych!!!Jeszcze wcześniej zanim wzięłam psa ze schroniska miałam przez pół roku szczeniaka staforrda.Pies gdy go przygarnęłam miał ok 2 miesiące,przynieśli go ludzie którzy twierdzili,że został wyrzucony z samochodu na trasie łazienkowskiej.Z psiakiem tym miałam ten sam problem,mimo obecności suni i nauki psiak niszczył wszystko coraz bardziej(pomijając inne problemy)-wyjściem też okazał się domek pod warszawą u znawcy rasy...a więc mi moja konkluzja jest taka,że czasem mimo najlepszych chęci nie da się nic zrobić :shake: i trzeba szukać odpowiednich warunków..

Posted

Beatko, a może we Wrocławiu jest ktoś , kto chciałby pokochać jamnisię? Niunia byłaby blisko i ja mogłabym z nowym pańciem lub pańca od czasu do czasu się zobaczyć?
Ja wiem, że Ty teraz nie masz czasu, ale może?

Guest Mrzewinska
Posted

Alez ja robie bledow piszac w pospiechu!!
Za male mi te literki na ekranie...

Czy probujecie cos robic z jamnisia?
Jesli tak, to co, jakie problemy?

Zofia

Posted

anielica napisał(a):
słodka jest...

Właśnie, i dlatego też między innymi serce mam w rozsypce.
Nie chcę, żeby myslała, że coś zrobiła źle i znowu trafia w inne ręce. Dlatego wciąż nie podjęłam jeszcze ostatecznej decyzji, czy w sobotę pojedzie niunia do Wawy. Chcę jeszcze powalczyć i dam znać.
Naprawdę, mam wielki mętlik w głowie.

Posted

tanitka napisał(a):
takie niewiniątko;)


:cool3: hmm, dwie noce z rzędu udało mi się wyperswadować jej kołderkę. Spała na kocyku tuż przy łóżku. A wczoraj.. masz ci los, diablica jedna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...