Dabrowka Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 To wspaniale, że jamniorka spędza noc w cieple :) A teściową proszę wyściskać i lekko ozłocić :) Przyjrzałam się zdjęciom jamniczki i rzeczywiście ma za dużo skóry na sobie... Pomyślałam sobie, że może ona jest jednym z sylwestrowych uciekinierów? Do sylwestra mogła być całkiem tłuściutką jamniczką, przez dwa miesiące tułaczki szybko schudła... I te zdrowe zęby też pasują do mojego gdybania. Ja mam w mojej trzódce przybłędę, który ma nie więcej niż 6 lat, a przednich zębów nie ma od dawna... ale co on jadł i gdzie bywał nie wie nikt... Ale tak sobie tylko gadam ;) Cieszę się z powodu jamniczki, naprawdę. A jak będzie miała na imię? :) Quote
anielica Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Z tymi ząbkami jest tak, że nie są to zęby starego psa. Ma bardzo duży kamień - na tylnych ząbkach już nie widac białego, kły w połowie zakamienione, ale zęby nie są starte - na tyle, na ile widziałam. I chrupie ładnie. Na pewno nie jest młoda, to na 100%, ale moim zdaniem nie jest też stareńką staruszeczką. Ale ja nie fachowiec, a już na pewno nie od jamnisiów. Powiem Wam, że właściwie jamniczka z bliska widziałam pierwszy raz. I obejrzałam sobie dokładnie, uszka i ogonek obmacałam. Fajny stworek :cool3: Teściowa została zaatakowana przez wilbicielkę jamników, która od razu rozpoznała, że sunia to dziewczynka, i powiedziała, że taka subtelna i drobna. No duża to ona nie jest. Wnosiłam na 4 piętro bez problemu. A co do imienia, na żadne Zuzia, Jasia, Ruda nie reagowała. Może oczko wpadnie na to właściwe? A jak nie, to trzeba będzie nadać nowe... Quote
Leni Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Cześć Żeby było jasne - my [SIZE="4"]nie chcemy żadnej kasy za benzynę, jedziemy do teściów i jamniorka załapała się przy okazji na "krzywy ryj" ;) Anielica i Oczko - zaraz Wam prześlę telefony kontaktowe na priva. Quote
anielica Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 leni, a czy, tak jak pisałaś, możecie ją przechować od piątku do środy? jeżeli tak, to już byśmy mieli zaklepane wszystko... Quote
Leni Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Oczywiście, jamniczka ma wikt i opierunek od kiedy tylko chce :) Quote
eurydyka Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 dobre tesciowe to rzadkosc, udalo Ci sie anielico:) Quote
Bea1 Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 ciekawe czy przesyłka dzisiaj dotrze:evil_lol: ..mam nadzieję,że zobaczymy zdjęcie suni w kubraczku:cool1: Quote
anielica Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 Bea1 napisał(a):ciekawe czy przesyłka dzisiaj dotrze:evil_lol: ..mam nadzieję,że zobaczymy zdjęcie suni w kubraczku:cool1: jutro będę się z nią widziała, ubiorę ją w kubraczek na wizytę u weta. fotki będą oczywiście :lol: Quote
tanitka Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Anielico, mój znajomy będzie jechał do Warszawy juz w czwartek ok 17.00-18.00 jak skończy pracę- tylko jest jeszcze jeden problem- musiałabyś jamnisię zawieźć mu w tych godzinach w czwartek do Lubartowa- bo on wyruszy z tamtąd. Dasz radę?? Quote
Dabrowka Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Co do imienia to spróbuj może z Sonią - myślałam kiedyś, że to bardzo oryginalne imię, a okazało się, że 2/3 jamniczek tak się nazywa ;) Zwłaszcza te rude :lol: Bardzo jestem ciekawa, jak będzie wyglądała ruda dama w sweterku :) Quote
anielica Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 Pogadam z bratem, i pewnie się zgodzi, żeby nas podwieźć do Lubartowa. Prześlij mi proszę telefon tego znajomego, żebym mogła się umówić z nim konkretnie. Sunia noc przespała spokojnie, właściwie nie rusza się z fotela :lol: Próbowała zwędzić ciastko z regału teściowej - teściowa z łazienki usłyzała chrobotanie, i jak weszła do pokoju, to ciastka były przyciągnięte do brzegu półki, a jamnik stał obok i się oblizywał :evil_lol: Możliwe, że doszło do niecnej kradzieży ciastka :evil_lol: Sunia najlepiej czuje się w domu, na spacerek została wyniesiona. Bardzo jest ciekawa wszystkiego - wszystko obwą****e. Na psy nie reaguje w ogóle. Wszystkie sąsiadki zachwycone sunią, wygłaskały ją grupowo. Sunia została też wyczesana i obmyta szmatką - już tak nie śmierdzi schronem. Została dzisiaj sama w domu, i jak teściowa wróciła, to ją obszczekała, ale dupina jej latała i ogonek, i mało nie wlazła do torby z radości :lol: Oczka już lepsze, nosek chłodny, chyba przeziębienie mija. Tyle relacji, teściowa bardzo zadowolona z pozdrowień i uścisków, które przekazałam. Siedzą sobie w domu, każda na swoim fotelu... Quote
anielica Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 dziewczyny, zastanówmy się proszę nad transportem suni z Warszawy do Wrocławia. bo w tym momencie mamy taki luksus, że możemy ją zostawić u tanitki - wtedy pojechałaby w niedzielę pociągiem i uleni - w środę samochdem. żaden z transportów nie jest płatny. ten pociągiem mniej wygodny może, ale niewiele podobno dłuższy od tego samochodem. sunia byłaby u oczka w niedzielę. samochodem - wygodniej na pewno - w środę. jadąc w niedzielę sunia szybciej byłaby w domu = mniej stresu związanego z kolejnym domem przejściowym. bardzo dziękuję jeszcze raz za wszystkie oferty pomocy:buzi:, musimy się na coś zdecydowac jednak :lol: bea, oczko - jak radzicie? Quote
Bea1 Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 ja jednak starałabym sie jak najszybciej dostarczyć malutką do domku docelowego i nie stersować kolejnymi zmianami;)...ona juz zaczyna być szczęsliwa..ufać..później zmiana i następna a potem domek docelowy..to niepotrzebne Cioteczko;)..dziękuje za superowy opis wyczynów jamnisi:loveu: Quote
Leni Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Dobra dziewczyny to się decydujcie, bo mam kolejną chętną na transport. Quote
malagos Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 A mi sie gębusia śmieje, bo opis Anielicy odnosi się bez wyjątku do mojej Pelasi:cool3: . Są identyczne w zachowaniu i wyglądzie!:loveu: a te sweterki nie są moherowe, co? :cool3: Quote
oczko Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 anielica napisał(a):dziewczyny, zastanówmy się proszę nad transportem suni z Warszawy do Wrocławia. bo w tym momencie mamy taki luksus, że możemy ją zostawić u tanitki - wtedy pojechałaby w niedzielę pociągiem i uleni - w środę samochdem. żaden z transportów nie jest płatny. ten pociągiem mniej wygodny może, ale niewiele podobno dłuższy od tego samochodem. sunia byłaby u oczka w niedzielę. samochodem - wygodniej na pewno - w środę. jadąc w niedzielę sunia szybciej byłaby w domu = mniej stresu związanego z kolejnym domem przejściowym. bardzo dziękuję jeszcze raz za wszystkie oferty pomocy:buzi:, musimy się na coś zdecydowac jednak :lol: bea, oczko - jak radzicie? I znowu tyle postów mnie ominęło :razz: :roll: Hmm a co do transportu, to jasna sprawa, że chciałabym, aby psinka była jak najszybciej u mnie , ale to nie mnie chyba decydować, kiedy kto bedzie jechał. Ja tylko cierpliwie czekam i coraz bardziej zastanawiam sie jak to bedzie juz, jak ona u mnie będzie :D Z imieniem tez juz sie zastanawiam, moze Lena albo Inka? Bo Sonię juz jedną w rodzinię mamy- ratlerkowatą. Uściski dla wszystkich, jesteście wspaniali :multi: Quote
oczko Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 A co ostatecznie z tym transportem, bo Leni ani ja juz nie wiemy, kto ja będzie wózł, czy Leni czy Tanitka? Pilne!! Quote
Bea1 Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Malagos moherowe są berety a sweterki raczej nie:evil_lol: to jakaś taka wełenka:eviltong: Quote
anielica Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 oczko napisał(a):A co ostatecznie z tym transportem, bo Leni ani ja juz nie wiemy, kto ja będzie wózł, czy Leni czy Tanitka? Pilne!! Skoro leni ma innego psiaka chętnego na transport, to nie ma co deliberować. Jamniorka niech pojedzie z ciocią tanitki w niedzielę, a w środę inny psiak - z leni. Tak chyba będzie najsensowniej. Quote
tanitka Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 OK. ja porzechwytuję jamnisię jutro wieczorem w W-wie i w niedzielę eksportuję ja z ciocią pociągiem do Wrocławia. Dam ci oczko znać, o której przyjedzie pociąg - na komórę!! Quote
anielica Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 Bea1: nasza sunia to chyba jakiś jamnik miniatura, bo jak założyłam sweterek na przednie łapki i szyjkę, to z tyłu leżał na podłodze jakieś 15 cm :-o Także jamnisia pozostała golasem :placz: Byłyśmy na zastrzyku - antybiotyk plus witaminy, plus obcięcie pazurrrrów. Na pewno ze zdrowiem jest lepiej, oczka dużo lepsze, humor jamniora też :lol: Tanitko, lekarz dał mi jeszcze antybiotyk na piątek, w strzykawce. Dam razem z sunią. Mam nadzieję, że wiesz jak go podać, a jak nie to trzeba jakiegoś weta złapać. Na noc antybiotyk do lodówy. Sunia lubi jeździć samochodem, przy otwartych drzwiach próbuje wskakiwać do środka, ale za mała jest i nie daje rady. W samochodzie preferuje kolanka. A w domu najbardziej miękką poduchę i łóżko z kołdrą (teściowa by na niej siadła, tylko w porę zobaczyła NOS). Nawet nie wiecie jak ona odżyła! Z wrażenia zapomniałam zrobić zdjęcia :ices_bla: Po południu zadzwonię do kolegi tanitki w celu dogadania spraw transportu. Quote
tanitka Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 lekarz dał mi jeszcze antybiotyk na piątek, w strzykawce. Dam razem z sunią. Mam nadzieję, że wiesz jak go podać, a jak nie to trzeba jakiegoś weta złapać. Na noc antybiotyk do lodówy. Spoko, spoko, jestem zaprawiona w boju zastrzykowym!!! Quote
Bea1 Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 miałam mniejsze sweterki:( ale rozdałam innym biedakom:(..ten jest zbyt mały na mojego jamniczka:crazyeye: ..byłam pewna:oops: ..przykro mi..ale nie martw się proszę jamnisia była w budzie przez jakiś czas ..nic jej nie będzie...zobaczysz. Quote
anielica Posted March 1, 2006 Author Posted March 1, 2006 nie martwię się bardzo, ona jest najedzona i nie wygląda na spacerkach na zmarzniętą. zresztą, z powodu choroby, nie chodzi długo. czy ja mam Ci sweterek odesłać, czy wysłać razem z sunią do Wrocławia? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.