Jump to content
Dogomania

Alarm! Wawa! Sunia za tm co czeka pozostale psy ??!! Psiaki spod stadionu :(


Recommended Posts

  • Replies 459
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

A gdzie kumpel jest, jeszcze pod stadionem?
Wypadłam z wątku.
Nie ma jeszcze deklaracji na hotel?
Zrozumiałam, że Reniax nie jest zwolenniczką hoteli, ale pies nie jest teraz pod niczyją opieką?

Posted

ech Awit załozylam wątek a wiem tyle co i Ty ... wychodzi mi na to ze jak nic nie robilismy bylo zle a jak robimy to tez jest zle
juz nie wiem o co kaman

Posted

Niestety tak to bywa, że ktoś z zapałem bierze się za pomoc a potem dooopa ( mam tu na myśli Renie, a nie NiJase). Szkoda tylko, że psy na tym cierpią. Jeżeli ktoś wie, gdzie psy przebywają, chodzi mi dokładnie o miejsce to w piątek mogę do nich jechać, zobaczę czy tam są, pogadam z Panem który się nimi zajmuję ( nie pamiętam imienia, ale to chyba Pan Piotr był?) Nie wiem sama czy to coś da, nie wiem czy w ogóle wpieprzać się do pracy Reni, żeby potem nie było

Aha kto rozporządzą kasą Kumpla, bo z tego co kojarzę miał chyba na koncie 85 zł. Co z tymi pieniędzmi, też należałoby to wyjaśnić. Bo jak mają leżeć u kogoś na koncie i być nieużyteczne, to może na innego psa warto je przeznaczyć?

Posted

słuchajcie no, mozemy zabrac innego psiaka zawsze... Lupka? no bo co....

stadionowe maja na razie 85 zł. - Renatę (tę od konta) olewam, koniec - ona może przelać nam kasę tylko na jakie konto? :)

Posted

No to skoro Renatę olewasz/olewamy to możemy Kumpla przecież zabrać do hotelu. Przecież ona nie jest prawowitą właścicielka psa, więc my też możemy decydować co się dzieję z Kumplem. Te pieniądze hymm najlepiej chyba przesłać do osoby, która będzie zawoziła psa do hotelu i która będzie go najczęściej odwiedzała. A gdzie ten hotelik w ogóle jest?

Posted

Mru co robimy ?
coraz bardziej mnie korci zeby zamknac watek ,a kase dac tam gdzie jest naprawde potrzebna i gdzie cos sie dzieje
Wydaje mi się że Renia ma swoje plany odnosnie Kumpla a my bardziej przeszkadzamy niż pomagamy , pewnie nie ma takiego hoteliku coby jej wymagania spełnił no chyba ze bylby to Mariot z prywatnym stewardem

Posted

Ale tu nie chodzi o to co będzie dobre dla Renaty ale co będzie dobre dla Kumpla. Ja też uważam, że to bez sensu,żeby kasa leżała i się marnowała ale dajmy Renacie może ze 2 dni jeszcze jak się nie odezwie to dacie pieniądze innym potrzebującym np. tym spod stacji benzynowej

Posted

bylam w sobote na stadionie na wietnamskiej zupie i widzialam kumpla 2 razy , raz biegajacego z jakas chudzinak sunia w kolorze kawowym a potem spiacego przy ochroniarzu obok dworca poludniowego
na czym stanelo?

Posted

na niczym niestety , renia uznala ze pod stadionem Kumpel czuje sie lepiej , a mnie zaczyna szlag trafiać
napewno bardzo tam bezpiecznie np.podczas takiej strzelaniny jak wczoraj ........
A zabrac go aż strach bo pojdzie do hoteliku i znowu sie okaze ze np.w hoteliku marcepanow brakuje i znowu Kumpel zostanie zabrany

Posted

A powiedzcie mi co z kasą za hotelik? Bo Kumpel ma chyba 80 czy 90 zł ale za tyle to hoteliku nie ma, czy resztę kasy wyłożyła Renata za ten hotelik? Ma ktoś nr tel do Renaty?

Posted

Wiele tutaj padło gorzkich słów krytyki pod moim adresem, a czasami wręcz obelg.
Możecie mnie "olewac", lekceważyc i szydzic z tego "że hotel zamiast 4 gwiazdek nie miał ani jednej".
Na pewno dla wielu psów robicie bardzo dużo dobrych rzeczy, ja tego nie kwestionuję. Nie było również moim celem wyliczanie swoich zasług dla psiaków stadionowych, bo nie wspominałam o nich aż do momentu kiedy ktoś napisał "nie przeszkadzaj, pozwól dziewczynom działac".
Więc pytam jeszcze raz co zrobiłyście konkretnie dla Kumpla od 9 lutego kiedy to został założony ten wątek oprócz wypisania 391 postów nie licząc kilku moich.
Czy ktoś przez te kilka msc odwiedził go na Stadionie i wziął np. na spacer aby przekonac się jak pies zachowuje się w innym otoczeniu, jak reaguje na psy itp.
Wielka awantura o hotel i to samo pytanie czy przez tydzień pobytu ktoś był u niego? bo ja byłam 2 razy.
Pierwszy raz - pora była nieodpowienia?! i właścicielka nie wyprowadziła Kumpla i nie pozwoliła do niego zajrzec choc była ok. 15-16.
Drugi raz umówiliśmy się tel. na wizytę ale Pani też jakoś była niespecjalnie zadowolona, że musi psa wyprowadzic.
Ja wiem tydzień to za mało aby znależc czas na to żeby przyjechac do psa któremu chce się pomóc, każdy ma przecież wiele spraw na głowie, ja też.
Tak, 3 miesiące to jest dobry czas na to aby znaleźc dla psa jakiś hotel za 400 zł/msc a wystarczy przecież wejśc w google i wiświetla się cała plejada psich hoteli w podobnej cenie, ale przecież nie o pieniądze tutaj chodzi, tylko o dobro Kumpla. Więc pytam ponownie czego to niby miałby się nauczyc w tym miejscu?
Siedzenia w boksie? Załatwiania się niemalże pod siebie? Agresji wobec innych psów? Odizolowania od ludzi? O jaką konkretnie korzyśc chodzi bo ja nie wiem.
Piszecie że Kumpel musi się dużo nauczyc aby oddac go adopcji, a przecież wiele osób bierze psiaki ze schroniska, zupełnie nie są one w żaden sposób socjalizowane i często mają skaleczoną psychikę a jednak znajdują dom.
Napiszecie zaraz, że lądują z powrotem w schronisku, ale przecież są tam też psy rasowe, na które ktoś wydał kasę a potem i tak się ich pozbył.
No cóż są ludzie, ludziska i klamki. I wszystko zależy do kogo trafi Kumpel. Nigdy nie ma gwarancji.

Przykro mi ale nie o taką pomoc chyba chodziło, tak jak napisałam: hotel dla Kumpla sama mogę znaleźc w każdej chwili i zrobię to jeśli zajdzie taka potrzeba.
Gdyby to był DT może byłoby inaczej, ale jak to jest : w piątek prosiliśmy o przytrzymanie miejsca do poniedziałku, kiedy to okazało się, że znajomi nie wezmą Kumpla, a w poniedzialek rano już tego miejsca nie było?!
Miał byc jakiś inny ale do dnia dzisiejszego cisza.
Jeśli zaś chodzi o pieniądzę przekażcie je innemu psu w potrzebie, dobrze bybyło wykorzystac też to miejsce po Kumplu w hotelu. Jest przecież w połowie opłacone.
Jeśli natomiast ktoś odpowie na ogłoszenia umieszczone w internecie proszę o informację na priv ew. w tym temacie.
Gdyby ktoś był bardzo zainteresowany proszę dodac że chętnie sfinansujemy zakup karmy, dowieziemy psiaka na miejsce i opłacimy szkolenie.
Pozdrawiam

Posted

Renia owszem padło klika gorzkich słów, ale to tylko ze względu na to, że już nie raz ktoś na początku pełen zaangażowania pomaga psiakowi a potem nagle znika i wątek jest pusty. I tak było w Twoim wypadku nagle watek zrobił się pusty i nie było wiadomo co z Kumplem się dzieję. Nie mów, że nikt Kumplem się nie interesował bo sama pisałam na wątku o tym, że chce jechać do Kumpla tylko prosiłam, żeby ktoś mnie pokierował gdzie on dokładnie przebywa. Pytałam też o telefon do Ciebie, żeby sie ew skontaktować i dowiedzieć co się z psiakiem dzieje. Co do hoteliku ok nie wiem jakie tam miał warunki, może faktycznie robił pod siebie ale Renia uwierz Kumpel pod stadionem nie jest bezpieczny. A co jak któregoś dnia pójdziesz go odwiedzic a ktoś Ci powie, że Kumpla potrącił samochód i nie żyje. Co wtedy? Nie będziesz miała wyrzutów sumienia? Bo ja bym miała ogromne!! Jeżeli tamten hotelik był zły to owszem mogłaś go zabrać ale nie z powrotem pod Stadion a do innego hotelu, gdzie będzie miał lepsze warunki. Mówisz, że Kumpel męczył się w zamknięciu ale Renato co jeżeli jednak ktoś zdecyduje się na jego adopcję a on ucieknie, albo co gorsza zostanie oddany bo nie będzie wiedział jak zachować się w domu, czy na ogrodzonym podwórku? Niestety ale jeżeli chcemy aby Kumpel miał lepsze życie, to musimy mu zapewnić jakiś start, musimy pokazać mu że życie psiego przyjaciela ni jak ma się do wolności stadionowej. Owszem będzie mu trudno, będzie wył, płakał, uciekał ale on musi po prostu MUSI przyzwyczaić się do zamknięcia, inaczej szansę na adopcje ma zerowe! Rozumiem, że TY uważasz, że Kumpel jest bezpieczny pod Stadionem i będzie tam żył aż nagle z nieba spadnie mu wspaniały dom, w którym Kumpel z dnia na dzień pojmie, co to znaczy żyć z człowiekiem? Szczerze to nie rozumiem, jakiej pomocy się tu spodziewałaś? ( i absolutnie nie pytam złośliwie) Na co liczyłaś, po co zbierane były pieniądze?? A tak w ogóle to czemu Ty nie możesz go adoptować?

Posted

Ja nie zniknęłam, psami zajmuje się cały czas, przestałam tylko tutaj pisać gdyż uznałam to poniekąd za stratę czasu a ponadto przez ostatnie 10 dni utknęłam na terenach powodziowych i nie miałam dostępu do netu.
Ale tel do męża zna przecież kilka osób więc można było zadzwonić , cały czas czekaliśmy na inf o miejscu w DT a minęły 3 tyg i nic.
Ja nie uważam, że stadion to bezpieczne miejsce, doskonale zdaję sobie sprawę z zagrożeń. Nie wiem też czy ten hotel był dobry czy zły, nie byłam w wielu.
Ale pytam jeszcze raz czego Kumpel miał się tam nauczyć?
Piszecie, że ludzie chcą "gotowy produkt" ale żaden pies nie spełnia takich kryteriów niezależnie od tego czy jest to szczeniak kupiony za kilkaset zł czy biedak wzięty ze schroniska.
Każdy musi w wychowanie psa włożyć trochę pracy, ja z moim pracuje już 3 lata i nadal nie zapanowałam nad wieloma negatywnymi zachowaniami.
Zresztą uważam,że osoba biorąca psa ze schroniska nie jest osobą, która po prostu chce mieć psa , ale osobą której nie jest obojętny los bezdomnych, często skrzywdzonych zwierząt zatem zdaje sobie sprawę z możliwych problemów.
A jedyny problem jaki może wystąpić u Kumpla to zachowanie czystości w domu, ale czy przebywając w hotelu nauczyłby się tego? Nie sadzę.

To nie ja zwróciłam się na to forum z prośbą o pomoc, to nam ją zaproponowano kiedy to nasze drogi się zeszły w trakcie poszukiwań bodajże Freji, suni oddanej dopiero co do adopcji, która wyrwała się dziecku ze smyczy i popędziła przez ulice na stadion.
Nie wróciła na zawołanie?Nie umiała chodzić spokojnie przy nodze? A może chciała wrócić do poprzedniego miejsca pobytu?
Nie była wiec nauczona pożądanych zachowań a pomimo to została oddana w obce ręce?

NIKOGO TUTAJ NIE OSKARŻAM, chce tylko udowodnić, że z każdym psem są jakieś problemy, z którymi właściciel musi sobie poradzić, potrzeba czasu aby pies przyzwyczaił się do nowego domu a właściciel poznał jego zachowania i mógł je korygować ; niezależnie od tego czy weźmie psa z hotelu czy z ulicy.

Uczestnicząc w tym forum miałam nadzieję, że szybciej uda się znaleźć dom dla Kumpla. Powtarzam dom a nie hotel bo ten ostatni znajdę sama, ale będzie to ostateczność.
Cały czas czekamy tez na miejsce w DT.

Posted

a DT spadaja na dogo z nieba.....

Dziewczyny trzeba podjąć decyzje , myślę że pieniądze zebrane tu warto by przekazać tam gdzie psy plączą sie przy ruchliwej trasie i nikt nie ma wątpliwości że powinny trafić do hoteliku.
http://www.dogomania.pl/threads/186098-Psy-z-pod-stacji-benzynowej-przy-trasieWarszawa-Katowice-czy-musz%C4%85-umrze%C4%87

Rozumiem Renia ,ze w tym czasie jak np.ja poszłabym na zabrac na spacer Kumpla Ty w tym samym czasie przyjechałabys do mnie wyprowadzic moje 4 psy i zająć sie moimi dziećmi ???

Sory dziewczyny nie wiem moze jestem za nerwowa z racji swojego stanu a moze wkurza mnie co innego

Czy jest ktoś chętny do poprowadzenia wątku ? ja rezygnuje bo swoją energie wole wykorzystać tam gdzie wszyscy współpracują

Posted

[quote name='NiJaSe']a DT spadaja na dogo z nieba.....

Dziewczyny trzeba podjąć decyzje , myślę że pieniądze zebrane tu warto by przekazać tam gdzie psy plączą sie przy ruchliwej trasie i nikt nie ma wątpliwości że powinny trafić do hoteliku.
http://www.dogomania.pl/threads/186098-Psy-z-pod-stacji-benzynowej-przy-trasieWarszawa-Katowice-czy-musz%C4%85-umrze%C4%87
Super pomysł. Tylko poprawka bo chyba został już tylko jeden psiak... :( dziś jeszcze będę tam go szukać

Posted

trzeba poczekac na zdanie innych ..... jak macie moment to napiszcie pw do ciotek , bo ja zaraz spadam z netu i nie bedzie mnie pewnie na nim do poznego wieczora dzisiaj a u waszych psiakow liczy sie kazda chwila

Posted

Na litośc boską NiJaSe , Ty ciągle szafujesz swoimi 4 psami i dziecmi jakbys tylko Ty była w posiadaniu rodziny a obowiazki były jedynie Twoim udziałem.
Nie chodzi o to, żebyś zostawiła dom i przyjechała spacerowac z Kumplem ale o to, ze tutaj była deklarowana pomoc więc o jaką konkretnie chodziło?

Ja wiem, że DT nie spadaja z nieba! i nie jest to mój wymysł ani tym bardziej żądanie! ale Kumpel miał juz takie miejsce obiecane/zerezerwowne a kiedy był gotowy do drogi nagle okazywało sie że miejsca nie ma , potem miało byc za tydzień , a za tydzień znów to samo i tak w kółko.
Musisz więc przyznac, że mam prawo byc rozczarowana i zastanawiac sie nad sensem tej pomocy.

Jesli nie chcecie nie prowadzcie tego wątku, bylismy sami z problemem i sami zostaniemy, szkoda tylko zmarnowanego czasu i zawiedzionych nadzieji.

Mimo wszystko pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...