Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Szczęście nam sie przyda... :)

Ta obroża śmierdzi.... fuj.... oddaliśmy ją Pusi, jeśli Pusia tez będzi emiała po niej czerwone łoczka to idzie do kosza.
(Rambo jak ma śmierdzące łobroże to mu łoczka łzawią i czerwienią się , mi zresztą też, o wspólnym spaniu mowy nie ma )

Posted

nathaniel napisał(a):
Szczęście nam sie przyda... :)

Ta obroża śmierdzi.... fuj.... oddaliśmy ją Pusi, jeśli Pusia tez będzi emiała po niej czerwone łoczka to idzie do kosza.
(Rambo jak ma śmierdzące łobroże to mu łoczka łzawią i czerwienią się , mi zresztą też, o wspólnym spaniu mowy nie ma )


My na kleszcze stosujemy kropelki :razz: Raz na 3 tygodnie :roll: Ale sucz właściwie codziennie jest na leśnych albo łąkowych spacerach ;)
Rambo jest uroczy :loveu:
Dawno, dawno temu miałam kota o tym samym imieniu :evil_lol:

Posted

Patikujek_Zabrze napisał(a):
Ja też nie lubię tych obroży zapachowych, ale wiem żę w niektórych zoologach sprzedają takie obroże bezzapachowe ale trudni je dostać


A my dosajemy je zawsze bez problemowo...tym razem nam się nie udało. Ostatnio mielismy Sabunol, ale się popsuło zapięcie... :/

beria napisał(a):
Rambo jest uroczy :loveu:
Dawno, dawno temu miałam kota o tym samym imieniu :evil_lol:


Ja tak kurczę myśle czy by Gamonia nie przechrzcić, bo jak ktoś słyszy , że się Rambo nazywam, to woła za nim TERMINATOR, Rambo, ale która krew?

Najlepszy był i tak pan Jacek (wet) , kiedy z Bunią na zdjęcie szwów poszliśmy (po kastracji) , Rambo wtedy próbował ze stołu zwiać, który to powiedział , że Rambo , to jest Rambo, ale z przed Wietnamu :D

Posted

Cerber napisał(a):
Może jakieś nowe fotki ;) ja już dodałam swoje :D


Nowe fotki, a co to ja czarodziej jestem :) Aparat jest siostry :D Jak mnei poprosi o zrzucenie zdjęć to Buni pocykam :)

Posted

Super http://img218.imageshack.us/img218/9438/dscf43401br.jpg :multi:

Tama szaleje za piłką, biegnie, przynosi, ale za nic nie chce oddać... Potwora wredna!

Justynia, proponuje Ci zebys w drugiej rece miala inna zabawke lub nawet smakolyk, serek zolty? :cool3: Dobrze jest ze Tama przynosi Ci ja spowrotem ;) Gdy Tamka przybiegnie do Ciebie z zabawka powiedz jej posc czy jakiego tam slowa uzywasz i w tym samym momencie podstawiaj jej pod nos smakola :p I pochwal ja, gadaj do niej itp. :p

Posted

Pusia biegnie do piłki łapie ją w zeby, i albo się położy i trzeba ja zawołac(ale wtedy zazwyczaj pilke gubi po drodze), albo leci do Ciebie, ale piłke trzyma w pycholu i trzeba dać smaka :)

A Rambo piłkę olewa, czasem mu się przypomni, że za piłka się biegnie, to wrzuca bieg rakietowy , zabiera piłke i biega z nią wkółko, a potem jak sie nacieszy przynosi :) . Ale po tem nici z biegania :(

To też kupiłam piłkę na sznurku, i chyba kupię druga dla Pusi (ona robi komendy za piłkę :D ) , aRamba nakręcanko czeka

Posted

Mojego Baksa próbowałam na rózne sposoby nauczyć oddawania rzeczy(np. piłek) ale zaden nie działam on jak coś złapie to już nie odda chyba żew to po jakimś czasie połozy i pójdzie w inne miejsce i wtedy mu się to zabirze. On jak ma jakaś swoją zabawke lub inną rzecz która mu się spodobała to nawet za kurczka jej nie odda (a to jego ulubiony smakołyk)

Posted

Rambuś miał kleszcza, pobiegliśmy do weta, zeby wyciągnąć.
Został wykręcony, a wrazie opuchlizny na łapace mamy się zgłosić jutro .
Teraz sobie spał , troszkę mu drgał zadek , a potem szybciej, coś w stylu odruchów kopulacyjnych, czy to możliwe żeby Gburek śnił o suczce? :cool3:

Jak mu zadek zaczął drgać to i łapki, a ja odrazu tutaj szukam , mojej listy objawów, po tych skubańcach i...

[quote name='nathaniel']
ERLICHIOZA
Objawy:wycieńczeniem, osłabieniem organizmu
i lekka utrata apetytu, która może być nawet niezauważalna.
Pierwsza faza trwa się miedzy 7-20 dniem od zakażenia,
pies traci apetyt i w końcu pada.
Może mieć drgawki. Stan chroniczny tej choroby
może trwać nawet do 5 lat. W jej ostrym przypadku występują biegunki,
krwotoki z nosa, które mogą spowodować śmierć zwierzęcia bardzo
szybko -od 24 do 48 godzin.

Jestem przewraźliwiona, chyba, zobaczymy jutro :/

Posted

Nie napuchła mu, chociaż sierść w tym miejscu jest "rozwiana" , w sumie dobrze że jest, bo lepiej to miejsce widać, a wcześniej dzięki temu zobaczyłyśmy kleszcza, a potem namacałyśmy. :)

Posted

To ja mówię Wam dobranoc-Rambo


[SIZE=2]Nie wiem czy dobrze robie z tym nakręcaniem, tj. skradam się do barku (bo tam piłka schowana) i wyciągam odwracam się do Ramba plecami i podrzucam , piskam sobie cichutko, po czym siadam na podłodze , trulam piłe, podrzucam, mowie jaka ona sliczna, piszcze, a Rambo w tym czasie lezy na kanapie i sie lampi wzrokiem, Głupia jakaś, taka fajna piłka, a się ze mna nie pobawi. Potem się skradam do barku i chowam , uciekam do drugiego pokoju.

Albo jak jest Pusia to wyciągam piłkę i bawię się z nią, krótko jakies półtoraminuty i chowam, bo się Rambo wtranżala , bo on też chce.

Mniej więcej tak?

Posted

Dołek szkoleniowy...

Wysiadam tenpies mnie straszy, ja naprawdę go nie rozumiem, zaczynam wątpić czy kiedykolwiek bede mogła go spuszczać bez obaw, że do kogoś podbiegnie itp.

Ale do rzeczy dzisiaj poszłam z nim sobie naokoło basenu, czyli tak jakby naokoło osiedla z tym, że była to pora obiadowa, to też wszyscy w domach siedzieli, będąc za basem puściłam Gburka, co by sobie pochodził, bo wiem jak odżywa, a łażenie bo zaminowanej trawie nie jest przyjemne.
Okazało się, że Rambo miał w doopce moje polecenia co by się pospieszył, a po tem nie chciał przyjść, wkońcu jednak doopsko ruszył, zapiełam go na smycz i zrobiłam odwrót .
Sam tego chciałeś do domu idziesz- powiedziała do niego pełna złych emocji . (pisarzem zostanę chyba :D )

Ale, że ja szłam w słońcu, a Rambo koniecznie chciał iść w cieniu to odpiełam mu smycz, "grożąc", że jak się słuchać nie będzie to jest to jego ostatni wypadzik mlodzio-słodzio czyli bez smyczy.
No i szedł pięknie tyle , że wolno , na horyzoncie zobaczyłam bezdomnego psa, Gbur tez go zobaczył to go zawołałam - przyczłapał , ale usiąść nie chciał (komenda DO MNIE= chodź tu i siadaj) , wyciągnęłam z kieszeni smaka i chciałam go usadzić. No, ale nie chciał :/ , dotknęłam asfaltu.

***** parzy , to niech nie siada , bo mi się jeszcze poparzy.
Zapiełam go i poszliśmy do domu.

I naprawde nie rozumiem, upał jest to też nie wymaGAm od niego, aż takiej szybkości jak Una czy inne DGM'aniackie suuper psy, ale mógł doopsko ruszyć i się rozpłaszczyć przedmną.


Smaków też brac nie chce , na chama mu do pyska musze wkładać.

Co robić jak stłumić bunt, jak wyjść z dołka?
Pomocy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...