Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Maciek to bardzo smutny bokser, dawno nie widziałam tak smutnego psa, patrzy człowiekowi tymi swoimi pięknymi, smutnymi oczami prosto w oczy tak, ze aż ciarki przechodzą :-(
bardzo spragniony kontaktu z człowiekiem, jak już zaufał to chciał być przytulany.
usiadłam z nim z tyłu, położyłam koc na kolanach, on się położył na mnie i tak jechaliśmy, jak tylko przestawałam go drapać za uchem, to podnosił głowę, zaglądał w oczy i zaczepiał łapka, żebym drapała dalej ...


Maciek został porzucony przez właściciela..:-(
jest starszym, kochanym boksiem. Był operowany kilka dni temu, miał ponad 3,5 kilogramowego guza w brzuchu.

W tej chwili pies przebywa w domu tymczasowym w Warszawie, w domu w którym zamieszkał nasz Fundacyjny Benek.
Bardzo dziękujemy opiekunkom z domu tymczasowego za opiekę nad Maćkiem i przyjecie go pod swój dach.



Germaine dziś napisała...
byłam dziś z Maćkiem w lecznicy, brzuch spuchnięty, on stoi a ze szwów kapie ropa z krwia, lekarz wział go na stół, nacisnął lekko brzuch a tu się ropa leje. Nie było założonego drenu, by ropa miała ujście..

Maciek ma zapalenie otrzewnej :-(:-(

Maciek dostał bardzo silne antybiotyki i przeciwbólowe i jutro go niestety trzeba otworzyc, wypłukac cala jame brzuszna w środku i zaszyć jeszcze raz :-(


Bardzo prosimy o wsparcie na badania i operację MAĆKA :(


Fundacja "SOS bokserom"
ul. Mrówcza 77a
04-857 Warszawa

nr konta:
06 1500 1012 1210 1015 2421 0000


nr konta w standardzie IBAN :
PL 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000
kod SWIFT: KRDBPLPW


tytuł "nick - na Maćka"

Maciek odszedł w ostatnią niedzielę stycznia.. :( (*)


  • Replies 52
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Maciek trafił pod nasza opiekę w sobotę dwa dni temu, był operowany w poniedziałek tydzień temu, nie wiemy dlaczego nie założono mu drenów. Na szczęście dzis pojechalismy z nim do naszej lecznicy i zabieg jest umówiony na jutro, za chwilę byłoby juz za późno :-( cała podłoga w lecznicy była dzis w kroplach krwi i ropy ...

Posted

Maciek juz jest po zabiegu, lekarz usunął mu częśc szwów w premedykacji, rana została oczyszczona i wypłukana z ropy. Miałam od razu na miejscu dostac instrukcje jak przemywać ta ranę w domu, żeby pokazac opiekunkom z DT, ale kiedy weszłam do gabinetu i zobaczyłam ta dziure w brzuchu ....mało nie zeszłam :oops:
Maciek czuje sie dobrze, poczekalismy razem w lecznicy aż dojedzie Kasia z DT i na jej widok pies wstał i bardzo piszczał, żeby juz iśc do domu.
W domu rana musi być przemywana 3 razy dziennie i tu należą sie ukłony dla opiekunek, że sie tego podejmą.
Okazuje się, że Maciek ma lęk separacyjny nad którym trzeba popracować, bardzo przeżywa rozstanie z opiekunkami, w które wpatrzony jest jak w obrazek. Kiedy zostaje sam (raczej z bokserem rezydentem Benkiem na którego nie zwraca uwagi a jesli juz to warczy) to bardzo płacze i szczeka.

Posted

Ranę opiekunki muszą przemywać 3 razy dziennie, wstrzykiwać płyn do środka, trzeba mieć naprawdę mocne nerwy i cierpliwośc, żeby to robić. Na szczęście Maciek jest cierpliwy i bardzo wdzięczny za każda chwile mu poświęcona. Gorzej, że jest bardzo zaborczy i nie pozwala Benkowi podchodzic do opiekunek. Doszło juz do kilku spięć, Maciek czuje sie coraz lepiej, więc i coraz pewniej ...Ale więcej mam nadzieję, że napisze DT

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...