NusiaiJa Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 byliśmy u weterynarza i obcieliśmy Milusi troszkę pazurki u łapeczek Quote
malawaszka Posted March 2, 2010 Author Posted March 2, 2010 to o której niunia wyrusza jutro? pamiętajcie, żeby jej nie karmić rano, żeby się nie męczyla w podróży Quote
Ghost Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 "Kurier" już wyjechał. Myślę, że jutro koło południa Milusię odbierze i wieczorem będzie w Szczecinie :). Miejmy nadzieję, że nic nie stanie na przeszkodzie i nie będzie spóźnienia :). Quote
Ghost Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Jesteście niemożliwe :). To zdjęcie z kwiatkiem powala.... Quote
NusiaiJa Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 z kwiatkiem najpiękniejsze. oj to musimy się dziś wyspać i pożądnie wymiziać. Mila już poległa. Ona bardzo wcześnie chodzi spać, siłą ją musze na wieczorny spacer wyciągać. Quote
NusiaiJa Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 A tu jeszcze Ja, wybudzona.... ale lubięsiębudzić bo zawsze mają coś dla mnie dobrego na ząbka:cool3: -------------- oczekujemy "kuriera".... :-( Quote
NusiaiJa Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 już lecą.... :oops: dziś w nocy też Milusia spała na moim łóżeczku zasneła z pyszczkiem na rogu poduszki a gdy się obudziłam na miejscu pyska, mała koza miała tam swoje łapki :evil_lol: wiercipiędka :loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
malawaszka Posted March 3, 2010 Author Posted March 3, 2010 Szczęśliwej drogi maleńka!!!!!!! NusiaiJa, CiotkaE :Rose: wielkie wielkie dzięki za tak wspaniałą opiekę!!! Quote
NusiaiJa Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 To Ja Milusia wczoraj... układam się do spania. A to już dziś. Obwąchałam transporterek... sprawdziłam czy mięciutko... wcale nie jest w nim tak źle... ten jeden raz się skuszę... Z mojej strony to było by tyle zdjęć, opisów i opowiadania o Milusi.... Kochana sunia pojechała już do swojego nowego domku. Cięszę się, że mogła być u mnie w domu, że mogłyśmy poznać się nawzajem. "tymczas" to jednak ciężki kawałek chleba dla osób wrażliwych takich jak Ja i moja mama, ciężko rozstawać siępóźniej z psiakiem. Nie da rady nie zaangażować się emocjonalnie, nie da rady gdy ciągle obserwuje Cię śliczna para czarnych oczek, gdy cztery łapki śledzą każdy Twój ruch, gdy zasypiacie i budzicie się razem.... nie da......:-( Ech....jeszcze tak na mnie wyglądała i wyciągała łepek za mną gdy odchodziłam od samochodu....:-( Quote
zerduszko Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 NusiaiJa napisał(a): Ech....jeszcze tak na mnie wyglądała i wyciągała łepek za mną gdy odchodziłam od samochodu....:-( A jak zaczynają się wyrywać i piskać... ;( serce pęka. Ale szybko im przechodzi, nie to co nam ;) Quote
malawaszka Posted March 3, 2010 Author Posted March 3, 2010 ano nie jest łatwo :( ale dla nich jesteśmy i czekają następne na pomoc... Dziękuję Wam bardzo bardzo!!!!!!! Quote
AnkaG Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Super - malutka pojechała :) Serduszko ściska żal ale będzie wreszcie miała ten własny wymarzony domek. Wielkie dzięki za super opiekę :) Quote
ocelot Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Nusia i ciotkaE dziękuję Wam bardzo. Bądzcie dzielne dziewczyny kochane. Quote
Ghost Posted March 3, 2010 Posted March 3, 2010 Przyjechała. Jest już w nowym domku. Podróż była bez problemów. Opisałam na sznaucerach, ale tu powtórzę :). W pociągu jechała na kolankach do Poznania, a z Poznania na siedzeniu pasażera. Cały pociąg ją słyszał, bo chciała zagryźć labradora :). Maleńka jest cudowna, przesłodka. Garnie się do ludzi, jest taką przylepką. Wszystkie potrzeby zalatwiła po wyjściu z pociągu. Wytropiła kota na dworcu i próbowała gonić... Wyprowadziła już nowego pana na spacer. Pan biegał za nią, bo stworzonko jest szybkie i ciekawskie, i chciało w błyskawicznym tempie zwiedzić całe okolice dworca :). Mała jest czyściutka, pachnąca, ma błyszczące futerko- dziewczyny naprawdę się nad nią napracowały. Prosto z dworca nowa rodzinka pojechała do domku na kolację :). Pani biegała dzisiaj specjalnie na zakupy, żeby Milusi ugotować coś dobrego :). A trzeba gotować, bo chudzinka straszliwa :(. Trochę potrwa zanim nabierze ciałka. To jest pierwszy piesek w tym domu. Nowi wlaściciele muszą się jeszcze nauczyć z nim obchodzić. W piątek są umówieni do weta na zdjęcie szwów i ogólne oględziny. Teraz czekam na zdjęcia z nowego domku. Jak tylko je dostanę, to przekażę Nusi żeby je wstawiła na forum, bo ja nie umiem :(. Na razie mam tylko zdjęcie z dworca robione telefonem tuż po przyjeżdzie. Dzięki dziewczyny za super opiekę nad sunią :). Podziwiam :) Quote
NusiaiJa Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 Z Milusią nie można się nudzić i nie dogadać, to żywe sreberko. "Wielkieś mi uczyniłą, pustki w domu moim, moja droga Milusia, tym zniknieniem swoim (...)"............. Quote
NusiaiJa Posted March 4, 2010 Posted March 4, 2010 och milusiu milusiu, no labkowi to już mogłaś odpuścić. Mamy wieści z domku. -jutro zdjęcie szwów u weterynarza i od razu pan doktor zobaczy co z tą nóżką. -milcia ani labkowi nie odpuści ani innym psiakom które wchodzą na jej teren..łobuziaczek -za pamcią chodzi krok w krok i co chwila trąca łapką aby o niej nie zapomniała...zwyczaju nie zmieniła... -kącika ciemnego szuka do spania, piłeczką od cioci się bawi. "nasze"...Wasze KOCHANE żywe sreberko Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.