Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Bardzo smutno!!!:-(:-(:-(

Już pewnie wita się z Posterkiem, Paryskiem, Balbinką...


Bardzo Dziękuję Ci, Lidka, za to, co dla niej zrobiłaś! To jest nie do przecenienia!!!

Posted

Życia nie da się powtórzyć.
Życie ma się tylko jedno.

Patrz by rano, gdy się budzisz,
móc rozkwitać , a nie więdnąć .

Tym się wytrzymałość mierzy,
jakie w łańcuchu ogniwa.
Taka moc w człowieku leży,
jaka z serca spływa.

Nie chowajmy się za wiekiem,
nie zwalajmy na trudności.
Takim każdy jest człowiekiem,
ile w nim miłości.


Lidziu , Twój rok życia z Dylanką był pewnie dla niej największym darem od życia jaki mogła otrzymać.
I to jest właśnie jego największą wartością.
Byłaś dla niej spełnieniem jej życia.

Posted

Przez tydzień nie zaglądałam na dogo i nie sądziłam, że przywita mnie taka wiadomość.... Dylaneczko kochana, cieszę się, że dane mi było poznać Ciebie i Twoją cudowną "psią" Mamę czyli Alfę, biegaj wolna i szczęśliwa po wiecznych łąkach i poślij Alfie co jakiś czas znak, że Ci tam dobrze... Alfa, jestem z Tobą myslami, jesteś naprawdę bardzo dzielną i wspaniałą osobą!

Posted

Nie wchodzę ostatnio na ten wątek bo nie ukrywam, że zawsze jak jestem u Dylanki to ryczę jak głupia :-(. Jakoś ciagle nie mogę pogodzić się z tym, że jej już nie ma :-(. Ciągle jakoś mam nadzieję, ze jak się odwrócę to ona będzie stała tak bliziutko za mną jak tylko ona potrafiła. Nieraz przez to o mało co się nie wywaliłam a teraz tak bym chciała mieć takie problemy...

Bardzo Wam wszystkim dziękuję za obecność na wątku, za wiersze dla Dylanki - to miło mieć świadomość, że nie tylko ja za nią tęsknię...

Kurcze, DYLANECZKO STRASZNIE MI CIEBIE BRAK !!!!!!!

Posted

Alfa... tak już jest, że razem z naszymi zwierzakami odchodzi żywcem kawałek naszego serca... Jak Emi zginęła w wypadku przez tydzień nie mogłam spać ani jeść, jak mnie TZ zmusił do jedzenia, to wszystko zwracałam. Przez pierwszy rok ryczałam na każde jej zdjęcie i wspomnienie. Nie mogłam pracowac, bo pod oknami mojego biura w Sączu do późnej jesieni jakiś "idiota" grał rzewne melodie na skrzypcach, a moje psie dziecko odeszło wraz z moim sercem. Kocham ją do dziś i nigdy nie zapomnę. Mineło 2,5 roku. Potrafię sie już uśmiechnąć na jej wspomnienie, chociaż częściej i tak zbiera mi się na płacz. Myślę o Tobie ciągle i żałuję, że jestem tak daleko, że nie mogę wpaść na Twoje poddasze i tak po prostu Cię przytulić... Ściskam mocno, mimo wszystko, jesteś naprawdę wspaniałym człowiekiem i nadal masz dla kogo żyć :).

Posted

Urocza sunia, której udało się za życia dowiedzieć, co to jest prawdziwe szczęście. A teraz na pewno szczęściem się tam cieszy i swój dom tutaj wspomina...

  • 1 month later...
  • 2 weeks later...
Posted

:tree1::tree1::tree1: Wszystkim zaglądającym jeszcze na ten wątek życzę szczęśliwych i spokojnych Świąt a naszym kochanym czworonożnym przyjaciołom życzę żeby zawsze miały przy sobie kogoś kto je bardzo, bardzo kocha.....:tree1::tree1::tree1:

  • 3 months later...
Posted

Dopiero tu trafiłam...przeczytałam prawie cały wątek..:(:( Taka wspaniała historia...taka tu była cudna atmosfera...taka szczesliwa Dylanka i wszystkie Anioły, ktore Jej pomagały....
Siedze i wyję, bo nie umiem się pogodzić z mysla, że w najlepszych czasach, jakie spotkały tą dzielną sunię, musiała się Ona pozegnać ze swiatem i ze swoją Ukochana ALfą i zwierzaczkami...:(:(
Dylanko...dopiero dziś Cię poznalam ale już mogę tu tylko pozostawic "świeczuszkę"dla Ciebie..:(:(...
[*]
[*]
[*].....

Posted

Gonia ludzie z tego wątku dalej działają razem na rzecz tyszaków czyli psiaków z tyskiego schroniska :)
Razem wyciągamy staruszki z naszego schronu i dajemy im nowe życie :)
Wszystko ku pamięci tych, które odeszły... Dylanki, Tosi, Balbinki, Paryska, Posterka, Dagusi...

Posted

magda222 napisał(a):
Gonia ludzie z tego wątku dalej działają razem na rzecz tyszaków czyli psiaków z tyskiego schroniska :)
Razem wyciągamy staruszki z naszego schronu i dajemy im nowe życie :)
Wszystko ku pamięci tych, które odeszły... Dylanki, Tosi, Balbinki, Paryska, Posterka, Dagusi...


Derci, Mikuni...

Posted

Bo tyszaki mają prawdziwych przyjaciół, którzy im pomagają :lol:.
Jak to fajnie że ktoś "odkurzył" wątek Dylaneczki, pewnie teraz się wreszcie zmobilizuję i wstawię zaległe fotki... Oglądanie ich dalej boli ale to już zawsze będzie bolało...

Posted

AlfaLS napisał(a):
Bo tyszaki mają prawdziwych przyjaciół, którzy im pomagają :lol:.
Jak to fajnie że ktoś "odkurzył" wątek Dylaneczki, pewnie teraz się wreszcie zmobilizuję i wstawię zaległe fotki... Oglądanie ich dalej boli ale to już zawsze będzie bolało...
Będzie cudownie znów zobaczyć Dylankę...bo "niby" Jej nie ma...ale przecież wszyscy wiemy, że ciągle jest...w sercach, pamięci i na pewno w Psim Raju, gdzie na nas czeka...wraz z innymi Tyszakami o których piszecie i pamiętacie Kochani...
To czekam na zdjęcia Dylanki...a Aniołom tyszakowym dziękuję raz jeszcze i pozdrawiam:)

  • 6 months later...
  • 1 year later...
  • 1 year later...
Posted

Dziś jest taki dzień, że wspomina się bliskich, któzy odeszli na zawsze...

 

Moje dwie super sunie też już za TM. Mam nadzieję, ze są tam szcześliwe i czekają na mnie...

 

Kiedyś tak było...

 

ffef59356099b95cmed.jpg

 

Tęsknię i nic na to nie poradzę...

 

Dylanko... Taruniu, wciąż jesteście w moim sercu...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...