Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dylaneczka najbardziej nadaje sie dla osoby , ktora jest domatorka.
Tak jak sunia wlasnie. Ona jest przekochana pieszczoszka szukajaca stale konrtaktu z czlowiekiem.
Jest zdrowiutka, ale z racji wieku, lubi spokoj, dobre jedzonko, duzo miziania .....
Jest cichutka, chyba ze wlasnie jest pora karmienia, to wowczas szczekaniem dopomina sie jedzenia.
Nie lubi zamkniecia w kojcu i wowczas potrafi stac w kacie z glowka wbita w sam rog kojca .... i stoi tak godzine, dwie ... i dluzej ... zasypia nawet na stojaco.
Tak samo zachowuje sie i teraz, kiedy na noc wpuszczam ja do wiatrolapu, gdzie nocuje razem z Balbinka.
Zanim sie polozy spac na kocyku, stoi jeszcze dlugo z noskiem kolo drzwi do domu ........
Ma naprawde dobrze u mnie. Dbam, zeby nie zabraklo jej nigdy niczego, ale to nie to co wlasna pani ... wlasny domek, wlasne miejsce do spania .....
Bede najszczesliwsza na swiecie, jesli to Dylaneczka wlasnie zostanie wybrana do domku ....

A to zrobilam dzisiaj.
Dylcia stala na schodach na ganku i sobie przysypiala .....
Do zdjecia musialam lekko uchylic drzwi, zeby ja obudzic .... bo przeciez nie slyszy, wiec moglabym sobie stukac .....

Jest naprawde sliczna..... wesola potrafi byc bardzo. Skacze, wierzga, podrzuca zabawki albo sie tarza w trawce.
Przytyla i jest takim pulpecikiem slodkim.
Naprawde kochaniutka jest okropnie !!!!!
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/c37369ebfd8f21e3.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/337/c37369ebfd8f21e3med.jpg[/IMG][/URL]

No , czy klamie ??????

Jej potrzebny jest naprawde domek .... najbardziej ze wszystkich psiakow, ktore sa u mnie.

Posted

[quote name='Roberto']Jestem z malopolski, jest dla mnie wazne wczesniejsze poznanie suni. [B]Lub ewentualnie w dolnoslaskim[/B]...[/QUOTE]

Jesli bywasz w dolnoslaskim, to oczywiscie serdecznie zapraszam !!!
Najlepiej okolo godziny 17 tej, bo wtedy Dylcia zaprezentuje sie w calej okazalosci, kiedy czeka na obiadek ....

Posted

Roberto napisał(a):
Dziekuje za informacje!
Jaka ona jest duza i ile wazy? To wazne w razie choroby...


Dylcia siega nad lydke, taka srednia .... a ostatnio wazyla 13 kg ... troszke jej sie teraz przytylo... to jakies 15 wazy.

Posted

Roberto napisał(a):
Kurcze, przepraszam za niepotrzebne nadzieje, ale za duza psina. :(

Bede trzymac kciuki za nowy domek!

Szkoda, bardzo szkoda :-(
Ale jak nie Dylanka to może Rumek? On jest taki drobniutki;)

Też jest z tyskiego schroniska - specjalnie to podkreślam bo to znaczy, że o jego zdrowie naprawdę w schronisku dbano. On ma tylko taką drobniutką budowę, wiek ok. 6 lat i też straszny przytulak. Magda222, która zna go z czasów schroniska napisała o nim tak:Znam Rumka osobiście i oprócz tego, że ma fajny kudłaty pycholek to jest to cudowny,przekochany pieszczoch. Tylko by się tulił,głaskał i przymilał. A ZuziaM z Hoteliku tylko to może potwierdzić :lol:. Jego wątek na dogo to :http://www.dogomania.pl/threads/143182-Ostrzy%C5%BCony-Rumek!-Ju%C5%BC-w-hotelu-u-ZuziM-BRAKUJE-DEKLARACJI-POMOCY!!!!!!!

Na konto Dylanki wpłynęło:
- od Moniki z Katowic 20 zł.,
- od p. Bartosza Z. z Goldenline 50 zł.,
- od Bjuty 5 zł.,
- od Robero 100 zł. - deklaracja jednorazowa - pięknie dziękujemy :lol:
Razem 175 zł. Wszystkim serdecznie dziękujemy!!!!!!
Dziś Dylanka ma na koncie całe 518 zł. :multi:

Roberto bardzo prosimy trzymać kciuki za domek dla Dylanki, gdziekolwiek by on był :lol:

Posted

Jest mnóstwo starszych, małych suczek czekających na domki, które ze względu na wiek mają małe szanse na adopcję a dla starszej osoby byłyby wspaniałym towarzystwem. Jeśli babcia się zdecyduje dać dom jakiejś suni, na pewno znajdzie przyjaciela dla siebie :)

Posted

A moze babcia sie jednak ulituje nad Dylaneczka....... Ona jest taka spokojniutka, na smyczy chodzi powolutku i na kazdy ruch reki ze smyczka reaguje momentalnie. Nie ciagnie, nie szaleje, tylko sobie wacha zapaszki. Moja mama, u ktorej Dylcie kiedys zostawilam na godzinke w drodze powrotnej od lekarza, bo mialam sprawe do zalatwienia, a w aucie byl upal, byla naprawde zaszokowana jej wspanialym zachowaniem.
Dylunia w domciu tylko sobie grzecznie lezala. Sporo spi i jest zupelnie bezproblemowym psiakiem. Dylcia jest glucha zupelnie i naprawde widze, ze ma niewielkie szanse na adopcje .... A ona krotkowlosa i idzie zima ...... Moze jednak .....
Dylusia naprawde nie jest duza...... to taki polsredni psiaczek ... jedynie nozki ma troszke dluzsze.
Ale to psina idealna dla starszej osoby.

Posted

[quote name='zuziaM']Dylaneczka najbardziej nadaje sie dla osoby , ktora jest domatorka.
Tak jak sunia wlasnie. Ona jest przekochana pieszczoszka szukajaca stale konrtaktu z czlowiekiem.
Nie lubi zamkniecia w kojcu i wowczas potrafi stac w kacie z glowka wbita w sam rog kojca .... i stoi tak godzine, dwie ... i dluzej ... zasypia nawet na stojaco.
Tak samo zachowuje sie i teraz, kiedy na noc wpuszczam ja do wiatrolapu, gdzie nocuje razem z Balbinka.
Zanim sie polozy spac na kocyku, stoi jeszcze dlugo z noskiem kolo drzwi do domu ........

Jest naprawde sliczna..... wesola potrafi byc bardzo. Skacze, wierzga, podrzuca zabawki albo sie tarza w trawce.
Przytyla i jest takim pulpecikiem slodkim.
Naprawde kochaniutka jest okropnie !!!!!

Jej potrzebny jest naprawde domek .... najbardziej ze wszystkich psiakow, ktore sa u mnie.

[quote name='zuziaM'] Ona jest taka spokojniutka, na smyczy chodzi powolutku i na kazdy ruch reki ze smyczka reaguje momentalnie. Nie ciagnie, nie szaleje, tylko sobie wacha zapaszki. Moja mama, u ktorej Dylcie kiedys zostawilam na godzinke w drodze powrotnej od lekarza, bo mialam sprawe do zalatwienia, a w aucie byl upal, byla naprawde zaszokowana jej wspanialym zachowaniem.
Dylunia w domciu tylko sobie grzecznie lezala. Sporo spi i jest zupelnie bezproblemowym psiakiem. Dylcia jest glucha zupelnie i naprawde widze, ze ma niewielkie szanse na adopcje .... A ona krotkowlosa i idzie zima ......
Dylusia naprawde nie jest duza...... to taki polsredni psiaczek ... jedynie nozki ma troszke dluzsze.
Ale to psina idealna dla starszej osoby.

Kurcze, muszę przyznać, ze po tym co napisała Zuzia o Dylance to spać nie mogę - SKĄD WZIĄĆ DOMEK DLA DYLANKI???????????????

Posted

Ja rowniez uwazam, ze zasluguje na najwspanialszy domek!!!

Ale babcia jest starsza osoba, sunia rowniez. Gdy babcia zachoruje-ja zajme sie psiakiem; ale w razie choroby psa babcia chce radzic sobie sama. To ma byc Jej pies, i dlatego musi byc maly. Wielkosc tez ma ogromne znaczenie w przypadku wyjazdu, czy chociaz transportu miejskiego.

Przykro mi bardzo.

Posted

[quote name='Roberto']Ja rowniez uwazam, ze zasluguje na najwspanialszy domek!!!

Ale babcia jest starsza osoba, sunia rowniez. Gdy babcia zachoruje-ja zajme sie psiakiem; ale w razie choroby psa babcia chce radzic sobie sama. To ma byc Jej pies, i dlatego musi byc maly. Wielkosc tez ma ogromne znaczenie w przypadku wyjazdu, czy chociaz transportu miejskiego.

Przykro mi bardzo.

Bardzo proszę nie bierz tego co napisałam wyżej jako jakiegoś nacisku na Ciebie czy na Twoją Babcię - nie takie były moje zamierzenia;). Ja to napisałam raczej jako swoją troskę:shake:. Bo niby do tej pory sporo wiedzieliśmy o Dylance ale ten opis o tym jak ona taka biedna stoi i czeka na swojego człowieka zrobił na mnie duże wrażenie. Nie wiem jak innych, na mnie zrobił :-(. Mam jednak świadomość, że ja mogę być nieobiektywna bo ja każdego psa porównuję do mojej Tary, też suczki z Tychów :lol:. I jak Zuzia pisze o tej tęsknocie do człowieka to ja mam przed oczami tą moją suczkę i tą jej ciągłą obecność tuż obok mnie, żebym tylko była dla niej na widoku ;) I to chodzenie za mną krok w krok aż wszyscy się z nas śmieją że my dwie to takie "butapreny". A Tara jak ją adoptowałam to była jak nasza MIKUNIA / suczka też z Hoteliku u Zuzi/, bała się ludzi i załatwiała się pod siebie jak tylko człowiek do niej podchodził:-( . Przed adopcją siedziała 12 lat w schronisku, całe swoje życie - dopiero u mnie uczyła się bycia psem a zresztą ja przy niej uczyłam się bycia opiekunem psa - Tara to mój pierwszy pies :evil_lol: Dzis wiem, że to było szaleństwo żeby zupełnie niedoświadczona osoba adoptowała "nieadopcyjnego" psa - jednak nam się udało :multi:.

A tak z innej beczki to nie dziwię się temu dopytywaniu o wielkość psa - ja też o to pytałam ;). Jednak ja rozmawiałam na dogo i telefonicznie z grazyna9915 a ona ma jakieś inne podejście do wielkości psa:angryy:. Mój wymarzony psiak miał mieć nie więcej niż 10 kg. wagi / mieszkam na 4-tym pietrze, suczka w momencie adopcji miała 12 lat i całe życia na betonie:-( /. Wg grazyny9915 suczka to był mały szpic...... Jaki jest mały szpic???????? 7 góra 10 kg ;). Przyjechało do mnie zaś takie cudo ważące na dzień dobry 14,5 kg i nie będące małym szpicem :evil_lol:. Przy pierwszej wizycie u weta Pan Doktor powiedział "przydałoby się ja trochę odchudzić" - ja to nawet przyjęłam do wiadomości:evil_lol:. Przy następnej wizycie Tara ważyła 17 kg........ Teraz jest 16 kg ale i tak ją kocham jak nie wiem co i nie oddam nikomu za żadne skarby....... I choć Grażyna mówi, że przez te 600 km. jak jechali do mnie to cały czas myślała czy ja ja taką dużą będę chciała to ............ jesteśmy już prawie 2 lata razem:lol:.

I jeszcze jedno - przykład mojej Tary oraz psiaków, które wywieźliśmy do hoteliku to konkretne potwierdzenie faktu, że w Tyskim schronisku naprawdę dbają o zdrowie psów. Tara jest zdrowa a wszyscy weci, którzy ją widzą mówią że nigdy by jej nie dali tych 14 lat, które ma...... Niby pies schroniskowy...........:loveu:

Ale się rozpisałam ......... ale naprawdę ta Dylanka mi spać nie daje...

Posted

Pięknie piszesz Alfo o Tarze, możesz pisać więcej, bo takie rzeczy się wspaniale czyta na dobranoc :) Roberto niech Ci nie będzie przykro, fajnie że jesteś z nami i kibicujesz Dylance :)

Posted

Plicha je o tej swojej Taruni to mogę bez końca - zresztą jak każdy opiekun psiaka....:evil_lol:. Ale kurcze serce mi rośnie jak widzę jak ona rozkwitła, się niesamowicie zmieniła.....odmłodniała :loveu: Cieszy się każdym dniem, każdym spacerem, wszystkim........
To przez nią mam taką straszną słabość do schroniska w Tychach....... Nasłuchałam się o nim jak ta moja Tarunia / wtedy jeszcze Zula / po tygodniu pobytu u mnie zwiała :-(. Szukałam jej bite 3 tygodnie a ta wspomniana w poprzednim poście grazyna9915 przyjechała do mnie z Tychów żeby pomóc mi ją szukać....... To się nazywa miłość do zwierząt........600 km..........

Jeśli nie znasz mojej Taruni a chcesz przeczytać historię z dreszczykiem ale z dobrym zakończeniem to Tara zaprasza :lol:
http://www.dogomania.pl/threads/110336-Zula-i-AlfaLS-udowadniaj%C4%85-%C5%BCe-11-o-letnia-p%C3%B3%C5%82dzika-sunia-mo%C5%BCe-zosta%C4%87-dam%C4%85.
I niech ktoś mi powie że mam 14 lat:


Dylanko to wszystko po to żeby wszyscy wiedzieli ze z Tobą też tak będzie - tylko musisz trafić na swojego "ludzia":loveu:

Posted

O, dzięki za linka poczytam sobie :) Ale musiałaś przeżyć koszmar jak jej nie było 3 tygodnie :shake: Dylaneczka też znajdzie swoje miejsce i oby taką kochaną Panią jak Ty :)

Posted

Przykro mi, że muszę popsuć Wam taką fajną atmosferę.Zwlekałam z tym, ale dłużej już się nie da.Muszę zawiesić moją deklarację na Dylankę.Nie mam teraz pracy, ale jak tylko znajdę, chciałabym wrócić, stąd to zawieszenie, a nie rezygnacja.Jednocześnie nie wiem ile to potrwa.Przepraszam Dylanko.

Posted

Syla, deklaracje składamy w określonej chwili, w określonej sytuacji ;). Jest rzeczą całkowicie naturalną że ta sytuacja może się zmienić na lepsze ale może też na gorsze...... Dziękujemy pięknie za już, polecamy się na przyszłość..... Trzymamy mocno kciuki za poprawę sytuacji nie tylko ze względu na Dylankę ale przede wszystkim ze względu na Ciebie . I pamiętaj - nie masz zwolnienia z odwiedzania Dylanki i trzymania kciuków za domek dla niej - i z tego będziemy Cię bardzo mocno rozliczać :lol:

Posted

[quote name='AlfaLS']Bardzo proszę nie bierz tego co napisałam wyżej jako jakiegoś nacisku na Ciebie czy na Twoją Babcię - nie takie były moje zamierzenia;). Ja to napisałam raczej jako swoją troskę:shake:.

Ja rozumiem, to wszystko z troski o najlepszy domek dla Dylanki. I za taki wciaz kciuki trzymam, i zaluje ze nie trafi do mojej babci..

Posted

Syla, mam nadzieję, że Twoje sprawy ułożą się bardzo dobrze, a póki co najważniejsze, że też tutaj jesteś!:lol::lol::lol: Może wspólnie dobrymi fluidami cudny domek dla Dylanki wyczarujemy, a wtedy i deklaracje jej nie będą potrzebne?:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...