Awit Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Już jakiś czas temu pisałam o tych służbach, by zadzwonić. Zadzwońcie, oni powinni mieć udokumentowane, więc może coś powiedzą. Słuchajcie, a czy na pewno ufacie tym ludziom, że ona uciekła im dokładnie tam gdzie oni opisują? Ludzie nieraz tyle złego potrafią zrobić, że pójście z psem gdzieś....by go zgubić też może wpaść do głowy<tfu> Chyba, że w panice zwiała gdzieś dużo dalej.... A może w ogóle siedzi w schronie w innym mieście czy przytulisku jakimś.... Quote
ULKA12 Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Nie to niemożliwe, bo po zaginięciu Chanelka była widziana w tamtych okolicach przez Florentynkę a ona ją zna osobiście. Quote
olalolaa Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 Czy doszły Reja moje plakaty? Do tych służb mogę oczywiście zadzwonić. Chanel.. dała bys juz spokój :( Quote
odmiśki Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 [quote name='ULKA12']Nie to niemożliwe, bo po zaginięciu Chanelka była widziana w tamtych okolicach przez Florentynkę a ona ją zna osobiście.[/QUOTE] tak Ulka ale tylko do 01.11 a potem nikt juz jej nie widział Quote
olalolaa Posted December 6, 2010 Author Posted December 6, 2010 Chodzi o to Odmiski, że raczej nie mamy powodów do podejrzewania byłej rodziny Chanel, ze nas okłamali.. To że nie była widziana, to znaczy ze gdzie poszła dalej prawdopodobnie.. Quote
ULKA12 Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 [quote name='Awit'] Słuchajcie, a czy na pewno ufacie tym ludziom, że ona uciekła im dokładnie tam gdzie oni opisują? Ludzie nieraz tyle złego potrafią zrobić, że pójście z psem gdzieś....by go zgubić też może wpaść do głowy<tfu> Chyba, że w panice zwiała gdzieś dużo dalej.... A może w ogóle siedzi w schronie w innym mieście czy przytulisku jakimś....[/QUOTE] W mojej odpowiedzi odniosłam się do tego fragmentu wypowiedzi. Quote
Florentynka Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 To ja jeszcze dodam, że kiedy chodziłam po osiedlu i rozdawałam ulotki trafiłam na osoby które wiedziały o zaginięciu Chanel od jej właścicieli. Ci ludzie też na własną rękę próbowali jej szukać. Może robili to niemrawo i bez przekonania, ale próbowali. Kiedy dostali sygnał że widziano Chanel skontaktowali się z nami - i nie była to mistyfikacja - przekazali mi numer do osoby od której mieli tą informację i ja z nią potem osobiście rozmawiałam. Potwierdziła też, że właściciele Chanel pojawili się w miejscu gdzie pies był widziany, próbowali psa wabić. Uważam, że zaginięcie Chanel jest na tyle realnym problemem, że nie ma potrzeby dorabiania do niego teorii spiskowych. Właścicielom Chanel można zarzucić dwie rzeczy - umożliwienie jej ucieczki przez niedbalstwo i słabe ( jak na nasze standardy) zaangażowanie w poszukiwania. I nic ponad to. Wiem, że te pomysły rodzą się pewnie z bezradności wobec sytuacji - bo pies przepadł i nie wiadomo gdzie jest. Ale wymyślając skomplikowane scenariusze tego faktu nie zmienimy. Quote
Kropcia Posted December 6, 2010 Posted December 6, 2010 Dotarłam i tu. Tak jak pisałam już na wątku krk, wydaje mi się, że widziałam kiedyś takiego wystraszonego psiaka u mnie na osiedlu, ale nie mam pewności, że była to właśnie ona. Mam tu trochę "psiarzy". Popytam ludzi, może ktoś coś widział. Niedawno były też plakaty na alejkach, koło mojego bloku. Mieszkam niedaleko os. Piastów. Będę się rozglądać....Niech ona się już znajdzie...:roll: Quote
odmiśki Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 [quote name='olalolaa']Chodzi o to Odmiski, że raczej nie mamy powodów do podejrzewania byłej rodziny Chanel, ze nas okłamali.. To że nie była widziana, to znaczy ze gdzie poszła dalej prawdopodobnie..[/QUOTE] Olalolaa , napisałam że nikt jej nie widział po 01.11 ale nie w kontekście tego, ze ukrywają ją byli własciciele, ja sie po prostu boję,ze mogło stać sie coś złego/ odpukać!!!!/ Quote
odmiśki Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 zadzwoniłam dzisiaj do straży miejskiej w Nowej Hucie i Pan podał mi tel. firmy która zajmuje się usuwaniem przejechanych przez samochody zwierzat. Zadzwoniłam do tej firmy i miły Pan sprawdzał w komputerze wszystkie zgłoszone przypadki od 01.11 w rejonie nowa huta, podałam po których osiedlach Chanelka biegała, troche martwych piesków Pan znalazł ale raczej zaden z nich nie pasował do niej. Tak na 100 % to też trudno powiedzieć bo oni pisza tylko ulice i wage zwierzaka, jesli byłaby jakaś zawieszka z napisem to wtedy to spisują. Nie wiem jak ta firma sie nazywa bo dostałam tylko nr tel., podaje jakby ktoś chciał jeszcze skorzystać 508 612 529. napisał tez do mnie ten "jasnowidz" i dalej utrzymuje, ze Chanelka jest na os. Dywizjonu 303 prawdopodobnie w bloku nr 12, taką miał wizje ale on nikomu nie gwarantuje efektu. no więc już nic nie wiem... Quote
fizia Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Hmm a może dobrze by było powiesić w rejonie tego bloku ogłoszenie, że chodzi tylko o informację czy sunia jest cała i zdrowa? Wiem, ze jasnowidz to nic pewnego, ale w tej całej sytuacji, to chyba warto sprawdzić każdą ewentualność Quote
Awit Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 A duży ten blok nr12, nie można np spytać gospodarza budynku? Quote
Florentynka Posted December 7, 2010 Posted December 7, 2010 Pewnie można, o ile to jest ktoś na miejscu ( znaczy gospodarz budynku). Ale wydaje mi się mało prawdopodobne, żeby Chanel tam była - po pierwsze jej ex właściciele mieszkają obok, po drugie niedaleko mieszka Amiga. Gdyby psica gdzieś tam była, to przecież ktoś by się na nią natknął, choćby przypadkiem. Gdyby była u jakichś ludzi to przecież musiałaby wychodzić na spacer. Skądinąd na początku poszukiwań dostawałam dużo telefonów od ludzi, którzy po prostu chcieli powiedzieć , że szukają z nami, że się rozglądają, że będą zwracać uwagę. Gdyby Chanel była w sąsiedztwie to mielibyśmy jakiś sygnał o tym... Quote
lilk_a Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 [quote name='fizia']Hmm a może dobrze by było powiesić w rejonie tego bloku ogłoszenie, że chodzi tylko o informację czy sunia jest cała i zdrowa? Wiem, ze jasnowidz to nic pewnego, ale w tej całej sytuacji, to chyba warto sprawdzić każdą ewentualność[/QUOTE] jak jest ktoś blisko to ja na Waszym miejscu bym sprawdziła , może ludzie nie zwracają uwagi na psa na smyczy , tylko patrzą po luźno biegających , jeżeli wogóle patrzą , iść i popytać , popatrzeć ludzie są zajęci , chodzą do pracy , spieszą się do domów , mało kto spędza w zimie dużo czasu na dworze , spacery z psem też nieraz są króciutkie , może mijają się i nie widzą , ci właściciele na krótko i ci o których mówi jasnowidz Quote
AMIGA Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Podejdę tam, ale niestety nie dziś, bo mam nawal roboty. Jutro postaram się tam podejść. Szkoda że teraz są wszędzie domofony,bo moglabym powrzucać do skrzynek ulotki Quote
REJA Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 Nie miałam możliwości wcześniej się odezwać, ale za Chanelką też się rozglądam . Oczywiście ,że plakaciki dotarły i już wiekszość została rozwieszona.Bardzo za nie dziękuję, Zastanawiam się gdzie jeszcze można by było porozklejać,żeby to przyniosło efekt. Chętnie się podzielę ,bo możliwe ,że w innych częściach Krakowa była nasza zguba widziana. Quote
Atrisko Posted December 8, 2010 Posted December 8, 2010 no i dalej nic....Chanelko...mordeczko pokaż się chociaż... Quote
dara9 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Co za wstrętny uparciuch jeden z tej Chanel! Quote
AMIGA Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 No więc wieści z "linii frontu". Dywizjonu 303 nr 1`2 to akurat jest przedszkolena wprost bloku w ktorym przez 1 dzień byla Chanelka. Natomiast kawalek dalej - za szkołą podstawową (pisze tak dokladnie dla tych osób, które tu brały udzial w poszukiwaniach) jest blok nr 12 A. Z tym, że jest to blok za ogrodzeniem, wiec wejsć tam sama nie dałam rady.Nie znam tam nikogo, kto by mnie wpuścił do środka. Powiesiłam obok wyjazdu z tego bloku plakat - miałam niestety tylko jeden, bo wszystkie już wcześniej oddałam. Nie napatoczyl mi się akurat żaden ktoś kto by wyglądał na gospodarza domu. Rozmawiałam z panem, ktory tam w okolicy kręcił się z małym psiakiem. Twerdzi, że widział Chanelke ale to już bylo dawno. Śmiem trochę watpić, czy to była napweno ona, bo podobno podchodzila dosć blisko człowieka Quote
malawaszka Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 a znowu jest tak strasznie zimno :( biedna sunia :( Quote
odmiśki Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 AMIGA dziękujemy,że sprawdziłaś to, choć na 100% to niewiadomo czy na pewno nr 12 moze inny, sama już nie wiem i tak już naraziłam sie "jasnowidzowi" bo napisałam mu, że jest naciągaczem i oszustem a on postraszył mnie jakikiś klątwami-okropne!! Nie wiem już jak ją odnaleźć... Quote
Olena84 Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Moze jasnowidz "widzi" Chanel jak byla jeszcze u wlascicieli, ale moze jest nadzieja, ze jednak ktos ja przygarnal... Quote
malawaszka Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 [quote name='odmiśki']AMIGA dziękujemy,że sprawdziłaś to, choć na 100% to niewiadomo czy na pewno nr 12 moze inny, sama już nie wiem i tak już naraziłam sie "jasnowidzowi" bo napisałam mu, że jest naciągaczem i oszustem a on postraszył mnie jakikiś klątwami-okropne!! [/QUOTE] :mdleje: nieźle... Quote
odmiśki Posted December 9, 2010 Posted December 9, 2010 Amiga pisała, że Jakiś Pan podobno widział Chanel dawno temu w obrębie bloku 12A i podobno podchodziła blisko człowieka, a może faktycznie jej się odmieniło i komus udało sie ją zwabić i zabrać do siebie, może ona faktycznie gdzieś tam jest w tym bloku. Quote
majuska Posted December 10, 2010 Posted December 10, 2010 ale czy to nie dziwne, że nikt na to nie zwrócił uwagi i nie zadzwonił , przeciez w końcu jest nagroda obiecana za znalezienie Chanelki, gdyby została gdzieś tam przygarnięta przez kogoś to musiałby z nią na spacery wychodzić,psiarze zwróciliby uwagę.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.