Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ja się trochę z racji obowiązków wyłączyłam. W klatce zmieniłam jedzonko i wciąż liczę na to, że jakby ta uciekinierka sie złapała, to będę miala telefon od "strażniczek klatki".
Do rozwieszania plakatów dołączę się znow po niedzieli

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

...cioteczki przepraszam...nie żebym "krakała" czy cóś ale.... czy ktoś zaglądał do schroniska? Same widzicie że ludziom wszystko jedno (nie wszystkim o nie) i po tym co pisała Florentynka trochę zwątpiłam...czy na pewno widziano Chanelkę?
Ta czekoladowa mordka dla kogoś kto "jej nie zna" może wcale nie być taka charakterystyczna...oj sorrki za to marudzenie, ale tak mi jakoś pomyślało po akcji odławiania , o której pisała jedna cioteczka na innym wątku ...

Posted

Agamika miała nadzorowac schronisko, ale nie wiem czy nadal tak często tam jest. Ja tez dzisiaj o tym myślałam, jutro zadzwonie i dokładnie wypytam - niestety tylko tyle moge na odległosć.

Posted

[quote name='Atrisko']...cioteczki przepraszam...nie żebym "krakała" czy cóś ale.... czy ktoś zaglądał do schroniska? Same widzicie że ludziom wszystko jedno (nie wszystkim o nie) i po tym co pisała Florentynka trochę zwątpiłam...czy na pewno widziano Chanelkę?
Ta czekoladowa mordka dla kogoś kto "jej nie zna" może wcale nie być taka charakterystyczna...oj sorrki za to marudzenie, ale tak mi jakoś pomyślało po akcji odławiania , o której pisała jedna cioteczka na innym wątku ...[/QUOTE]
W większości przypadków kiedy Chanelkę widziano rozpoznanie było na podstawie kolorowych plakatów ( tych było więcej) lub przez osoby które ją osobiście znały. Zgadzały się też inne szczegóły - na przykład obroża z dżetami. No i opis zachowania psa. Schronisko jest monitorowane - są uczuleni na Chanel, sami próbowali ją znaleźć i odłowić - bezskutecznie.

Posted

[quote name='olalolaa']Agamika miała nadzorowac schronisko, ale nie wiem czy nadal tak często tam jest. Ja tez dzisiaj o tym myślałam, jutro zadzwonie i dokładnie wypytam - niestety tylko tyle moge na odległosć.[/QUOTE]

agamika pracuje w schronisku więc jest codziennie

Posted

[quote name='kopciuszek']No to robimy malego off topa i wpuszaczamy zgreda na wątek Chanelki (UWAGA on gryzie:evil_lol:)

[/QUOTE]

:megagrin::megagrin::megagrin::megagrin:

Posted

[quote name='kopciuszek']Ja zaraz zbieram się na spacer z psami i jadę na strusia porozwieszać te plakaciki ;)[/QUOTE]

Dzieki :) Moze wezmiesz zgreda ze soba hehe, Chanelka podchodzi do psów podobno..

Posted

Tylko, że zgred niestety nie za dobrze reaguje na początku na obce psy (z moim się docierali tydzień może dłużej):shake:
Tak zniszczonego psychicznie szczeniaka w życiu nie widziałam (ale ja jeszce za krótko żyje na tym świecie) :roll: A nie chcę Chanel wystraszyć :shake:
Rezydenta też nie wezme, bo zgredek sam nie zostanie w domu (urządzi sąsiadom koncert):shake:

Posted

No to niezle. A skąd on do Ciebie trafił? Ma tu watek? ;)
W kazdym badz razie dziekuje ze sie tam wybierasz i porozwieszac cos ;)

Ja dzisiaj w końcu zadzwoniłam do tego faktu, bo na maila nie odpisywali.
Pani bardzo miła, pomocna, w poniedziałek maja mi robic zdjęcie :roll::lol: jako tej co poszukuje psa, no i będzie artukuł..

Florentynko- tak tez sobie pomyslałam, moze Skutkowi by cos takiego pomogło? I dac wiadomosc ze jesli właściciel sie nie znajdzie to szukacie mu domku, co? ;)

Posted

Ja dziś po pracy wybrałam się na Strusia i porozwieszałam trochę kolorowych plakatów, rozwiesiłam koło kościoła, w parku tam gdzie wielu psiarzy spaceruje, koło przedszkola, na tablicach przy przystanku. Spotkałam też bardzo miłą dziewczynę z pieskiem, dałam jej plakat i obiecała się rozglądać i popytać znajomych.Mówi, że nie chodzi o nagrodę ale by się odnalazła. To bardzo miłe Bardzo zainteresowała się losem psinki bo sama od zawsze ma pieski przybłędy; niestety jak dotąd nie widziała nigdy chanelki na osiedlu.
Kilka osób też zainteresowało się tematem naszej poszukiwanej już wtedy jak rozwieszałam plakaciki. Trzeba mieć nadzieję.
Nie daje mi spokoju też taka sytuacja : jak wchodziłam na osiedle koło kościoła zobaczyłam psa, napewno był sam nie było blisko niego człowieka, był jednak w sporej odległości ode mnie i mimo tego, że przyspieszyłam kroku to on zniknął koło garaży, jakby rozpłynął sie w powietrzu. Zupełnie nie wiedziałam w którą stronę poszedł, a właściwie on jakby biegł powoli( Nie wiem jak opisać jego poruszanie się) wielkością i kolorem zgadzał by się z chanelką ale był chyba mniej włochaty niestety z takiej odległości nie mam żadnej pewności.Mogł to być równie dobrze jakiś inny pies. Później już niestety nie napotkałam tego pieska a kręciłam się po osiedlu ponad godzinę.

Posted

[quote name='martitkaa2'] jak wchodziłam na osiedle koło kościoła zobaczyłam psa, napewno był sam nie było blisko niego człowieka, był jednak w sporej odległości ode mnie i mimo tego, że przyspieszyłam kroku to on zniknął koło garaży, jakby rozpłynął sie w powietrzu. Zupełnie nie wiedziałam w którą stronę poszedł, a właściwie on jakby biegł powoli( Nie wiem jak opisać jego poruszanie się) wielkością i kolorem zgadzał by się z chanelką ale był chyba mniej włochaty niestety z takiej odległości nie mam żadnej pewności.Mogł to być równie dobrze jakiś inny pies. Później już niestety nie napotkałam tego pieska a kręciłam się po osiedlu ponad godzinę.[/QUOTE]

Ja tam też spotkalam biegającego luzem psa, ale to nie byla nasza uciekinierka inaczej zwana malpą

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...