Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Fajnie ze klatka juz na półmetku transportu :)
Jutro Wojtek sugerowł ze moze przyjechać, mam nadzieje ze Florentynce pomoze, facet by sie przydał do tej roboty ;)

Napisała do mnie sms p. Gosia - ze była przy tym bloku kolo lasku i NIKT nie odbiera domofonów! Jakos nie chce mi sie w to wierzyc ze nikt a nikt nie odebrał.. no szok! Napisała ze sprobuje jutro, ale z tego co wiem, ona ma pierwsze zmiany i pewnie poznym popołudniem znowu to będzie załatwiała jak juz, a wtedy będzie za późno.

Co do kotów ewentualnych, skontaktuje sie z pania z fundacji, kiedys była w Częstochowie teraz w Krakowie mieszka, i oni praktycznie non stop sterylizują kotki dzikie. Zobaczymy co powie.

Posted

Dobrze, że klatka już w połowie drogi! Mam nadzieję, że uda się jutro jakoś ją zainstalować w dogodnym miejscu! Jesteście super dziewczyny - wszystko tak pięknie udało się zgrać!

Posted

blueberrykiss napisał(a):
Klatka już u mnie.
Relacjonuję z minuty na minutę.
Po gabarytach widzę że się zmieści tylko nie wiem jak Florentynka da sobie z nią radę sama bo jest ciężka. My w dwie osoby ją wnosiliśmy.

Florentynka nie będzie sama ;). Damy radę!

Posted

Juz bym tak chciala zeby on sie znalazla.. jest tak zimno, ta sunka pewnie srednio sobie radzi :(
Mam jeszcze opcje łapania jej na sedalin, w jedzeniu, no ale to juz trzeba by ja dokladnie obserwować.. bo to ryzykowne.

Posted

olalolaa napisał(a):
Juz bym tak chciala zeby on sie znalazla.. jest tak zimno, ta sunka pewnie srednio sobie radzi :(
Mam jeszcze opcje łapania jej na sedalin, w jedzeniu, no ale to juz trzeba by ja dokladnie obserwować.. bo to ryzykowne.

Sedalin rzeczywiście ryzykowny, zwłaszcza, że w tej sytuacji nie wiadomo kto go zje. Poza tym sunia może zjeść i gdzieś pójść, to nie działa tak natychmiast - wtedy po prostu się gdzieś zaszyje i i tak nie da się znaleźć.
Albo ta klatka zadziała, albo Chanel w końcu się złamie i wylezie.

Posted

Dopiero dotarłam do domu, tak to jest jak taka sierota jak ja za kierownicą jedzie:oops:. Klatka do mojego złomika weszła bez problemu na tylnie siedzenie bez składania więc powinna wejść bez problemu do innego auta. Pisałam już olalolaa ale napiszę też tu żeby nie było. Przejechaliśmy w sumie 125km (no ja fajtłapa ominęłam zjazd do Jaworzna którym miałam jechać i w Dąbrowie wylądowałam). W sumie zużyłam 1/4 baku czyli 7,5l co średnio wychodzi 33zł z groszami ale nie będę się rozdrabniać bo to bez sensu czyli za transport klateczki wyszło 30zł.
Teraz tylko trzymam kciuki by Chanel się znalazła jak najszybciej:multi: I cieszę się że mogłam chociaż w tak niewielkim stopniu pomóc:oops:

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Gisic! wielkie dzięki!!!
Pozostaje ustalić, kto ma Ci przelew puścić. Ja mogę, bo mam część Chanelkowej forsy.

A jak z kaucją za klatkę? To już uregulowane?


Olalolaa pisała mi na pw że przeleje no ale to jak wam wygodniej uzgodnijcie między sobą. Z tego co mi Olalolaa mówiła klatka jest chyba uregulowana bo ja nic nikomu z tego tytułu przy odbiorze nie płaciłam

Posted

No ja juz przeleję ;)
Gisic bardzo Ci dziękujemy!! Trzymaj dalej kciukasy zeby Chanelka weszła do tej klatki..

karusiap, masz jakies zle doswiadczenia z sedalinem? Ja nie mam zadnych, tzn podawałam sunce w transporcie- zadziałało okropnie, nigdy więcej bym tego nie dawała, nawet psu z niewiadomo jakim adhd.
To na prawde ryzykowne, tak tylko napisałam, bo dostałam taką propozycje od fundacji, maja właśnie sedalin jak coś. Ale na razie to odpada, na pewno.

Moze jakies plakaty sa pozrywane? Ludzie ją widują ale ktos pozrywał? Rozglądał sie tam ktoś? Kurcze ja tez sie bardzo martwie, moglby byc choc jeden tel..

Posted

Same negatywne. Dziewczyny podaly kiedys psu,poszedl w dluga i tyle go bylo widac....Pies moze potem stac sie osowialy np w poblizu ulicy,nie wiadomo w jakim miejscu,moze tez wogole nie zadzialac. Trzeba podac dokladnie do wagi psa. najgorsze dla mnie jest to,ze pies jest swiadomy,ale miesnie odmawiaja mu posluszenstwa....

Posted

Sedalin po pierwsze - może nawet doprowadzić do śmierci psa , kiedys w schrn jedyn podano dwum staruszkom ten środek na drogę ...jeden pojechał w ciężkim stanie (krążenie ) do Krk i nie przeżył
po drugie, podawania tego na otwartym ternie ... masakra totalna - sedalinie zadziała w 5 min, tylko w 30, 40min jak nie więcej przy psie w silnym stresie . Bedzie uciekac i nie wiadomo gdzie mięśnie przestaną jej "słuchac" - moze to byc nawet na środku ulicy
ryzyko jest więc ogromne, ja osobiście nie podejmę się podania psu tego - bezpiecznijesza jest nawetnie złapana , ale świadoma

Posted

Głodny strasznie jak to szczenior. Wysikał się na polu ale u mnie jeszcze też oznaczył terytorium :) Maleństwo w porównaniu z tym co było na zdjęciach. Kochany pieszczoch. Pan zostawił mi umowę i obrożę też ma. W zamian dostał ode mnie jeszcze cieplutkie muffinki :) Ja wezmę smycz od siebie z domu i dam ją Florentynce.

Posted

Strasznie się cieszę, że mały już u Ciebie i ogromnie dziękuję!!!!

A ja byłam dzisiaj na osiedlu Chanell ok. 21- jeżdziliśmy samochodem po uliczkach, po tym starym lotnisku - ale niestety nie widziałam nigdzie bidulki...
W sumie po ciemku to niewiele w ogóle tam widać...

Za to udało nam się złapać przez przypadek Zabkę :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...