Gisic87 Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 myślę że koło 17 wyjechałabym z domu żeby trochę te korki przeczekać. W takim razie podaj mi adresy na pw a ja sobie na mapie zobaczę jak tam dojechać Quote
wojtuś Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Florentynka napisał(a):Ola, ja kupię łańcuch i kłódkę, zresztą to i owo mam w domu. Skontaktuj się z państwem w sprawie tego, czy wymyślili gdzie tą klatkę zainstalować. Jak klatka dojedzie, to pojadę tam i zamontuję - Amigo - może dobrze, żebyś przy tym była, będziesz w stanie jakoś jutro się umówić? Florentynko ja też moge być, ale po pracy gdzieś od 16.30, jeśli będe potrzebny to pisz Quote
dara9 Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Sporo się pozmieniało widzę, ale nie na gorsze... Ola, mnie się wydaje, czy w Twoim avatarku Twoja psiaca siedzi na oknie na stosie książek??? Dziewczyny tu nieźle kombinują i już mają praktycznie wszystko pozapinane! Piesio rzeczywiście siedzi na książkach:evil_lol: kotka moich rodziców też tak robi ale żeby pies? pierwszy raz na oczy widzę takie dziwo:lol::loveu: Quote
olalolaa Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 adresy zaraz podaję :) Dzwoniłam do tej Pani starszej na tel domowy.. za bardzo szczerze powiedziawszy nie da się z nia dogadać. cytuje: ..nie po to wziełam psa zeby uciekał, no ale coz teraz trzeba będzie wziasc następnego.. Po tym jak poiwedziałam czy moze isc i sie ZAPYTAC wielkimi literami dosłownie, to powiedziała ze nie zna temtej okolicy:roll:, jej corka jak wroci z pracy to moze pojdzie. I mam nadzieje ze to zrobi..:angryy::angryy: Pytała tez o plakaty, mówi ze do nich nikt nie dzwoni, bo ich numer jest na tych plakatach bez nagrody, a tam gdzie jest napisane 500zł to dzwonia i dlatego.. a Chanelki wcale tutaj nie ma.. ona wychodzi do sklepu, przedszkola i jej nie widzi = nie ma.. szkoda słów.. Moja psica rzeczywiscie siedzi na stosie ksiazek, przed nia jeszcze drugi stos zeszytów, wszystko zrobi zeby miec lepszy widok ;) edit: bo moje psy to takie.. kotopsy.. :lol:;) Quote
olalolaa Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Pozmianiac sie w sumie duzo nie zmieniło, będzie transport za 30zł (z tego co pamiętam) a nie za 100 tak jak pewnie wzialby Szczepon.. chyba nie macie za złe? ;) Quote
olalolaa Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 wojtuś napisał(a):Florentynko ja też moge być, ale po pracy gdzieś od 16.30, jeśli będe potrzebny to pisz Wojtus, jak cos to mozesz podjechac wieczorem zobaczyc czy sie cos złapało..:lol: i kurde, oby sie złapało to co ma się złapać! Quote
Florentynka Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 wojtuś napisał(a):Florentynko ja też moge być, ale po pracy gdzieś od 16.30, jeśli będe potrzebny to pisz Wojtuś, na pewno się przydasz, będę Cię ścigać w takim razie. Quote
Florentynka Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 olalolaa napisał(a):adresy zaraz podaję :) Dzwoniłam do tej Pani starszej na tel domowy.. za bardzo szczerze powiedziawszy nie da się z nia dogadać. cytuje: ..nie po to wziełam psa zeby uciekał, no ale coz teraz trzeba będzie wziasc następnego.. Po tym jak poiwedziałam czy moze isc i sie ZAPYTAC wielkimi literami dosłownie, to powiedziała ze nie zna temtej okolicy:roll:, jej corka jak wroci z pracy to moze pojdzie. I mam nadzieje ze to zrobi..:angryy::angryy: Pytała tez o plakaty, mówi ze do nich nikt nie dzwoni, bo ich numer jest na tych plakatach bez nagrody, a tam gdzie jest napisane 500zł to dzwonia i dlatego.. a Chanelki wcale tutaj nie ma.. ona wychodzi do sklepu, przedszkola i jej nie widzi = nie ma.. szkoda słów.. Ręce mi opadły... myślałam, ze jak się przejmują i mają wyrzuty sumienia to przynajmniej ten drobny wysiłek wykonają, że porozmawiają z sąsiadami z drzwi naprzeciwko. Jaka okolica i co do ciężkiej cholery ma do tego okolica? Od drugiej strony tego bloku jest tak zaciszniej i o ile pamiętam też są balkony, myślałam, żeby gdzieś tam tą klatkę ustawić... Quote
olalolaa Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Mam jeszcze jedną dobrą wiadomosc, ta dziewczyna która dzwoniła do mnie wczoraj wieczorem ze moze klatke zawiezc w sobote, bardzo się przejmuje Chanelką, ona nie jest z Krakowa, ale wysłałam jej zdjęcia, ona swojemu koledze wetowi, i kolezance która pracuje w jakiejs firmie niedaleko osiedla. Będą tez się rozglądać.. Quote
olalolaa Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Florentynka napisał(a):Ręce mi opadły... myślałam, ze jak się przejmują i mają wyrzuty sumienia to przynajmniej ten drobny wysiłek wykonają, że porozmawiają z sąsiadami z drzwi naprzeciwko. Jaka okolica i co do ciężkiej cholery ma do tego okolica? Od drugiej strony tego bloku jest tak zaciszniej i o ile pamiętam też są balkony, myślałam, żeby gdzieś tam tą klatkę ustawić... Ona powiedziała ze koło jej bloku nie ma sensu, odniosłam wrazenie ze będzie sie wstydziła za ta klatke chyba.. powiedziała ze jej corka jak juz pojdzie to do tych bloków za laskiem, o wyzszych numerach:shake: Ta jej córka jest chyba 'normalniejsza', moze cos wymysli i załatwi tak zeby było dobrze.. chociaz tyle niech zrobią. A najlepiej to jakbym ja tam pojechała z Częstochowy i łaziła sie pytac, skoro jestem taka 'nachalna', chyba tez mi cos takiego chciała powiedziec.. no ale nie wypada. Quote
fizia Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 A może jeszcze dzięki całej akcji uda się ze szczeniorkiem Rico Rozmawiałam właśnie ze Szczeponem - wraca teraz z Poznania, mógłby odebrac Rico ze schroniska odbijając trochę z trasy i zawieźć do Jaworzna Koszt nie byłby taki duży,ok. 60 zł Tylko Florentynko - czy faktycznie dałabyś jakoś radę jutro pomóc? Bluberrykiss mówiła, że musi być na 12 w Galerii Krakowskiej Masz pomysł, jakby to zgrać? Quote
Dzika_Figa Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 [quote name='olalolaa']adresy zaraz podaję :) Dzwoniłam do tej Pani starszej na tel domowy.. za bardzo szczerze powiedziawszy nie da się z nia dogadać. cytuje: ..nie po to wziełam psa zeby uciekał, no ale coz teraz trzeba będzie wziasc następnego.. Po tym jak poiwedziałam czy moze isc i sie ZAPYTAC wielkimi literami dosłownie, to powiedziała ze nie zna temtej okolicy:roll:, jej corka jak wroci z pracy to moze pojdzie. I mam nadzieje ze to zrobi..:angryy::angryy: Pytała tez o plakaty, mówi ze do nich nikt nie dzwoni, bo ich numer jest na tych plakatach bez nagrody, a tam gdzie jest napisane 500zł to dzwonia i dlatego.. a Chanelki wcale tutaj nie ma.. ona wychodzi do sklepu, przedszkola i jej nie widzi = nie ma.. szkoda słów.. Moja psica rzeczywiscie siedzi na stosie ksiazek, przed nia jeszcze drugi stos zeszytów, wszystko zrobi zeby miec lepszy widok ;) edit: bo moje psy to takie.. kotopsy.. :lol:;) Ja pier.... ! Do tej pory myślałam sobie, że to nie jest zły dom, tylko nie dla Chanel... ale teraz to mi już wszystko opadło... A Florentynka oczywiście tłumaczyła na wizycie, że taki pies może się wystraszyć i uciec, że trzeba na szelkach i w obrozy, że dwie smycze albo jedna do obu rzeczy przypięta... ale najwyraźniej olali sprawę... Wszystko się we mnie gotuje... Ola, nie zdziwiłabym się, jakbyc babie napyskowała. I to solidnie. A jak tego nie zrobiłaś to gratuluję samokontroli. Psica niesamowita... Powiedz mi jeszcze, że w kuchni na blacie siaduje... Quote
Florentynka Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 fizia napisał(a): Bluberrykiss mówiła, że musi być na 12 w Galerii Krakowskiej Masz pomysł, jakby to zgrać? Spokojnie, jestem elastyczna. Mogę przejąć szczeniora po drodze, mogę być w galerii, wszystko mogę ;), porozumiem się z Blueberykiss i jakoś się to dogra. Quote
olalolaa Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Dzika_Figa napisał(a):Ja pier.... ! Do tej pory myślałam sobie, że to nie jest zły dom, tylko nie dla Chanel... ale teraz to mi już wszystko opadło... A Florentynka oczywiście tłumaczyła na wizycie, że taki pies może się wystraszyć i uciec, że trzeba na szelkach i w obrozy, że dwie smycze albo jedna do obu rzeczy przypięta... ale najwyraźniej olali sprawę... Wszystko się we mnie gotuje... Ola, nie zdziwiłabym się, jakbyc babie napyskowała. I to solidnie. A jak tego nie zrobiłaś to gratuluję samokontroli. Psica niesamowita... Powiedz mi jeszcze, że w kuchni na blacie siaduje... pani skupiła sie na tłumaczeniu dlaczego chanelka uciekła.. a ja już to od niej słyszałam :shake:.. Mowie, ze psy potrafia wychodzic z szelek (np. moja lara od siedzenia wszędzie;) ), i było mowione o ostroznosci.. ona stwierdziła ze nigdy sie z czyms takim nie spotkała zeby pies wyszedl sobie, miala juz dwa i jest super obeznana.. Ja tylko spokojnie oddychałam.. Na razie nie pyskuje, niech nam pomogą (choc i tak mam dosc w proszeniu się), wczoraj jej corka P. Gosia wręcz z pretensjami mówiła, ze tez chce byc na bieżąco.. to niech dzwoni kilka razy dziennie do jasnej cholery! ja jej nie zabraniam.. Lara lubi sobie wszędzie wskoczyć, ale na blat w kuchni nie ma jak ;) a ze jest żarłokiem strasznym to na pewno bardzo by chciała..;) Aha, i rozmawiałam z Blueberrykiss przed chwilką, powiedziałam o mozliwosci ze psiak przyjedzie dzisiaj. A kontenerek mysle ze nie bedzie potrzebny, przeciez klatka będzie jechała, połozy mu jakis kocyk i będzie miał jeszcze luzniej ;) Quote
Shania Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 A jak sunia się znajdzie to wróci do tej kobiety? Quote
olalolaa Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Shania napisał(a):A jak sunia się znajdzie to wróci do tej kobiety? absolutnie nie ;) Quote
Shania Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 to dobrze, ja rozumiem, stał się wypadek, ale jej podejście mnie poraziło Quote
olalolaa Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 Shania napisał(a):to dobrze, ja rozumiem, stał się wypadek, ale jej podejście mnie poraziło niech nabiera wspaniałego doświadczenia przy innym psie-na pewno nie ode mnie. Quote
Dzika_Figa Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Gołymi rękami bym te baby udusiła... Nie wiem, może ja jakas nienormalna jestem, ale jakby mi adoptowany pies uciekł, to byłoby mi wstyd, głupio, miałabym poczucie winy i zrobiłabym wszytsko co w mojej mocy, żeby się w poszukiwania aktywnie włączyć... A oni mają pretensje, że na plakacie z ich telefonem nie ma napisu, że nagroda... Quote
Shania Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 wstyd wstydem, psy robią różne rzeczy, szczególnie te wystraszone, natomiast to, że one się nikogo nie pytała nawet to ja jestem w szoku, że spokojnie siedzi sobie i na córke czeka...gdzie tu zwykłe ludzkie odczucia, zwykły żal tego psiaka, że on tam gdzies przerażony siedzi i nie wie, co się dzieje... Quote
Dzika_Figa Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 Gdzie siedzi? Przecież go nie ma! Ona wychodziła do sklepu i nie widziała, czyli nie ma. A jak nie ma to nie ma czego być żal. A w ogóle, to głupi pies! Po co uciekał? A może i dobrze, po co jej taki głupi pies, nowego sobie weźmie... Chyba trzeba zgłosić babę na czarne kwiatki. Quote
olalolaa Posted October 26, 2010 Author Posted October 26, 2010 powinno byc jej przykro, powinna pomagac, robic co moze, przeciez siedzi caly dzien pewnie w domu. Obawiam sie ze to jest taki stary typ, ze pies to pies, uciekł, będzie następny, tamten sobie poradzi.. co ja się będe pzrejmowała. Widac ze jej córka na pewno bardziej jest zaniepokojona, ale tez mogłaby wykazac więcej sił i chęci, ona na prawde miała do mnie pretensje o to ze nie jest poinformowana ze Chanelke widziano itp.. potrafi napisac tylko sms ze ma wyrzuty sumienia. niech dzwoni, dowiaduje się, ja jeszcze czy Ula mamy za nia 'latać'.. Quote
Dzika_Figa Posted October 26, 2010 Posted October 26, 2010 ... A idż już nie pisz, bo mnie szlag trafia i brzydkie myśli mam... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.