Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.8k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chanel została wyłapana 11 listopada prawdopodobnie na ulicy Orzeszkowej, czy to gdzieś w pobliżu miejsca gdzie zginęła? Zreszta porównajcie sami czy to nie ona:









Posted

No na to brak słów rzeczywiście...przecież ludzie zgłaszają zaginięcie po to do schroniska by być powiadomionym jakby został wyłapany podobny pies ://
ale najważniejsze, że się znalazła, że została zauważona! A co teraz z Chanelką? Wraca do Ciebie Ula?

Posted

ULKA12 napisał(a):
Dokładnie od listopada, a schronisko było powiadomione, że jej szukamy, pół Krakowa było oplakatowana, szkoda słów...

No szkoda... Moze i Kamelia w takim razie siedzi lub siedziała w schronie. Ona też w Krakowie uciekła.

Posted

Chanel zaginęła na Dywizionu 303 Nowa Huta czyli sporo musiała przejść.

Nie Chanel pojechała do Olalolaa gdzie ma byc wykąpana i wyczesana dopiero gdyby nie zgodziła się z jej psami wróci do mnie.

Posted

ULKA12 napisał(a):
Chanel zaginęła na Dywizionu 303 Nowa Huta czyli sporo musiała przejść.

Nie Chanel pojechała do Olalolaa gdzie ma byc wykąpana i wyczesana dopiero gdyby nie zgodziła się z jej psami wróci do mnie.

Chanel nie rób już afrontu,zmityguj się panna.

Posted

[quote name='weszka']Coś niesamowitego!!!
To trasa Chanelki http://mapa.targeo.pl/Mapa_Polski,22,19.98812,50.06256?l=6c0f722619a390d2 bez kluczenia ok. 8 km.
Szkoda, że tyle się nasiedziała w schronie :( Ale wygląda dobrze całe szczęście.

Tylko błagam... nie prowadźcie jej w tej obroży co ma na zdjęciach! Porządne, dopasowane szelki!!!
Ale jej to zajęło kilka dni,więc kluczyła,mogła być wszędzie.Ja w tamtych dniach widziałam o zmierzchu psa do niej podobnego,ale to było na Woli Justowskiej, więc wybiłam sobie z głowy, że to może być ona.Teraz żałuję i wiem napewno, że już żadnemu "podejrzanemu uciekinierowi nie popuszczę".

Posted

weszka napisał(a):
Ja się nie dziwię trasie bo te parę km to nic dla psa, tylko temu, że siedziała w schronisku od listopada!

Dogomania zna takie przypadki.Ale znowu nauka z tego taka,że trzeba iść do schronu i przeglądać boks po boksie.Dziwne to trochę, ale najważniejsze,że się znalazła.
Co więc z małą Czekoladką?Może też gdzieś siedzi w schronie,choć minęło tyle czasu?

Posted

Bardzo się cieszę, że Klaudia/Chanel opuściła schronisko i wróciła do osób, którym jej na niej tak zależy :-) Nie wińcie, proszę, schroniska, że nie poinformowało o przyjęciu psa; miesięcznie na Rybną trafia nawet 200 psów, przyjmowane są przez dwie różne dyżurne plus czasem innych pracowników, nikt więc nie widzi wszystkich nowych psów, a nawet gdyby, jak je zapamiętać i skojarzyć ze zgłoszeniem sprzed jakiegoś czasu (które dodatkowo mógł przyjmować ktoś inny)? Można by oczywiście pomyśleć o jakimś programie komputerowym, do którego wprowadzałoby się info o psach poszukiwanych i który automatycznie weryfikowałby te dane z wprowadzanymi nowo przyjętych psów. Mimo to, stoję na stanowisku, że odnalezienie psa w schronie to przede wszystkim obowiązek i zadanie właściciela. Conajmniej od końca listopada, po zakończeniu kwarantanny, Chanel była już w ogólnych boksach, zawsze przy kracie wyczekując ludzi; wystarczyłoby, gdyby ktoś raz w tygodniu przeszedł wzdłuż boksów i znalazłby ją natychmiast.

Posted

Ja tez juz jestem, Chanelka ma sie bardzo dobrze, jak na razie z moimi sukami sie dogaduje, kota zlewa, byłysmy już w czwórke na spacerze zapoznawczym.
Bardzo żałuje i pluje sobie w brode że nie pojechałam tam do schroniska jej szukać, gdybym mieszkała w Krakowie nie byłoby to dla mnie problemu, ale z Częstochowy to jednak troche czasu i paliwa zabiera, oczywiście jeździłabym ghdybym wiedziała że schronisko nie będzie sprawdzane, ale mieliśmy obietnice jednej dogomaniaczki więc zaufaliśmy.
Chanelka juz nawet troche pojadła, ale w ogóle ani jednego małego siku nie zrobiła na dworze, ona chyba nie potrafi się załatwiać na smyczy. To tez było prawdopodobnie powodem tego że uciekła w październiku.

Posted

Ufff...
A jednak, cuda się zdarzają! Cholera, gdybym wiedziała że osoba która obiecywała sprawdzać w schronisku nie sprawdza, to bym tam sama zajrzała. A tak się wysiedziało głupie suczydło za kratkami. Ale przynajmniej jest - całe, żywe i zdrowe.

Posted

własnie - najważniejsze że jest. Od małego siedziała w schronisku także chyba kilka miesięcy zwiedzania innego takiej róznicy jej nie robi :)
Z ta sterylka jej to jakas dziwna sprawa, w czestochowie przeciez miała, blizna była, a w Krakowie mówią że na pewno jej macica była w środku, juuż nie wiadomo kmu wierzyć, gdzies był przekręt. Ale to tez juz nie ważne.

Posted

ULKA12 napisał(a):
Ola, ona potrafiła zalatwiać się na smyczy, może spróbuj z nią iść indywidualnie i weź długą smycz.


Łaziłam na poczatku z nią sama, smyczy długiej takiej nie mam, musze kilka połączyc jak z nią teraz wyjde, ona tylko wącha i nic. A piła duzo.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...