AMIGA Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Nie byłam jeszcze, bo dopiero co wróciłam i mam straaaaszną "kupę" preparatów do obejrzenia na jutro rano. Podjadę tam jutro rano i zobaczę. No chyyyyyyyba, że dostanę telefon od "pań od balkonu" to wtedy popędzę tam kłusem Quote
Dzika_Figa Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 No i gdzie się ta nasza Chanel podziewa? Quote
Florentynka Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Dzika_Figa napisał(a):No i gdzie sie ta nasza Chanel odziewa? Diabeł ubiera się u Prady...chyba, że miałaś na myśli "podziewa"- czy znów któryś kot usiadł Ci na klawiaturze? Quote
Dzika_Figa Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Zawsze zdążysz mi dokuczyć zanim poprawię... taki już los młodszej siostry... Quote
Florentynka Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 UWAGA!!! PRZED CHWILĄ DOSTAŁAM SMS-A OD OLI, DZWONIŁA PANI KTÓRA WIDZIAŁA CHANEL NA OS. DYWIZJONU!!! Chanel była widziana koło garaży wczoraj koło południa!!! Quote
Dzika_Figa Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Uff... pryzjamniej JAKIEŚ wieści... szkoda, że telefon dopiero dzisiaj, bo dzisiaj to ona pewnie już jest zupełnie gdzie indziej... ale najwazniejsze, że jest! Quote
Florentynka Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 UWAGA PO RAZ DRUGI!!!! Przed chwilą dzwoniła do mnie córka państwa, którzy adoptowali Chanel. Dostała informację, że Chanel przychodzi pożywiać się na os. Strusia, w okolicach bloków 3 i 4 , w pobliżu kościoła. Jest tam jakieś miejsce, gdzie dokarmiane są koty. Pani która koty karmi zauważyła Chanel i dała znać. Państwo od Chanelki byli tam - zabrali ze sobą żarełko, w nadziei że zwabią suczkę i prawdopodobne ją widzieli!!! Było to przed chwilą - było już ciemno i pani nie miała 100% pewności, ale mówiła że wielkość, sylwetka, kształt głowy - wszystko się zgadzało. Suka uciekła i schowała się gdzieś; ale jak się zdaje bywa w tym miejscu regularnie. Pani Małgosia jutro wybiera się w to miejsce w godzinach popołudniowych - chce się przyczaić i poczekać, żeby zobaczyć czy to Chanel. Jeśli tak będziemy kombinować z przestawianiem klatki lub wzywać schronisko na pomoc. Quote
Dzika_Figa Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Musi być bardzo głodna kruszynka mała.... Quote
Florentynka Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 ULKA12 napisał(a):Tylko niech jej nie wystraszą. Mówiłam, żeby nie próbowali łapać ani w ogóle nie zwracali uwagi na nią najlepiej. Mają się upewnić, czy to ona. Jeśli naprawdę bywa tam regularnie, to jest to dla nas duża szansa! Quote
Lidan Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Chyba Strusia nie jest daleko od Dywizjonu 303. Przy Lidlu wieszałam plakaty a za Lidlem prawdopodobnie jest już Strusia. Czyli niunia trzyma się w tamtym rejonie. Uff...Dobrze, że nie polazła na te łąki, działki, chaszcze... Quote
odmiśki Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 może ci byli "własciciele" niech raczej nie działają na własna ręke, bo jakos im nie ufam, a ta Pani od dokarmiania kotów, może by zostawiała tez jakąs wode dla Chanelki bo nie wiadomo czy bidula ma się gdzie napic Quote
kopciuszek Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Ja jutro w takim razie podjadę na Strusia i rozwieszę plakaty Quote
Shania Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 ja też średnio im ufam, sunia byłą u nich króciutko, mam nadzieję, że jej nie wystraszą...ale niesamowicie się cieszę, że sa jakieś wieści... Quote
AMIGA Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Ja bym też mogla jutro podejść tam z plakatami, tylko już ich nie mam :-( A mój tusz w domowej drukarce sie calkiem "zbuntowal" po ostatnim drukowaniu Quote
Florentynka Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Z jednej strony te plakaty to świetna rzecz, bo dzięki temu mamy informacje, a z drugiej zaczynam się obawiać, żeby ktoś przypadkowy skuszony nagrodą nie próbował Chanelki łapać - wtedy ona może się wystraszyć i znów gdzieś polezie. Poczekajmy może na wynik jutrzejszych obserwacji - jeśli się potwierdzi że to Chanel to przestawimy klatkę. Rodzina adopcyjna Chanel nie będzie próbowała jej łapać - chcą gdzieś przysiąść w pobliżu i popatrzeć, czy to na pewno ona. Natomiast ktoś opętany wizją 500 zł może próbować psa gonić. Quote
dara9 Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Jak dobrze, że są wieści o Chanelce! Mam nadzieję, że to ona! Quote
Lidan Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Ja mam jeszcze chyba 5 ogłoszeń czarno białych kserowanych, ze słabo widocznym napisem o nagrodzie... Ale może faktycznie zaczekajmy. Miałam właśnie przypomnieć, że niedaleko AMIGA na Skarżyńskiego pracuje martitkaa2, która wcześniej drukowała już plakaty i może mogłaby jeszcze kilka druknąć...(swoją drogą czemu ten tusz jest taki drogi i tak szybko się kończy) Wygląda na to, że jednak sunia nie jest tak zupełnie obojętna państwu, którzy ją adoptowali. Może po prostu mają taki angielski styl nieokazywania uczuć :niewiem: Przypomniało mi się coś...W tej klatce nie było na spodzie kocyka? Psy chyba nie lubią chodzić bo takich "kratownicach" no i wnętrze nie jest zbyt przytulne :hmmmm: Jeśli to w niczym nie będzie przeszkadzało to po przeniesieniu klatki w nowe miejsce położyłabym na spodzie kawałek tektury. Quote
olalolaa Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 Jestem na chwile u Chanelki. Sa wieści i to najwazniejsze, mam nadzieje ze ona tam będzie przychodziła i w końcu sie uda.. Moim zdaniem ona musi sobie tak chodzic po tych osiedlach, dobrze ze wyczaila to kocie jedzonko bo może będzie sie trzymała tego miejsca (oby ;) ) Fajnie że Państwo zadzwonili, najlepiej niech któraś z Was się z nimi jakos umówi, zeby czegos głupiego nie robili, typu gonitwa itp.. choc mam nadzieje ze dotarło do nich to, zeby jej nie łapali. Kopciuszek ma jeszcze te pieniadze od Figi? Jeśli tak to drukujcie za to ile wlezie, i ulotki w sklepach zostawcie.. no chyba ze ja cos przeoczyłam i juz bylo za to wydrukowane :D edit: a klatka to powinna jak najbardziej byc zasłonięta, zeby nie wyglądała jak klatka, jak koty łapałam to waleriana pokropiona pomagala hehe ale co tu dla psa wylac.. no chyba nie ma takiej 'psiej miętki', jedzonko jakies wędzone moze najbardziej pachnie, i ja bym cos takiego polozyla tylko w klatce, a przed klatka male kawełeczki czegos mniej pachnącego, w postaci krótkiej drózki jak to ktos juz pisał. Quote
Florentynka Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Masz rację z tą tekturą, tak zrobimy. A co do rodziny adopcyjnej - może taki styl, może jakaś bezradność - sama nie wiem, ale chcą jej szukać i nie są obojętni, jednak. Quote
odmiśki Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 nie wiem czy tu chodzi o styl okazywania uczuć, bo wcześniej właścicielka powiedziała, że skoro Chanelka uciekła to trudno, trzeba wziąźć innego psa no to chyba im wszystko jedno jakiego będą miec Quote
olalolaa Posted November 1, 2010 Author Posted November 1, 2010 Na pewno nie chcieli źle, nie sa tacy źli. Mamy do nich zal, bo nie za bardzo szukali Chanel, okłamywali nas pewnie z plakatami i szuklaniem sąsiada który zgodzi się na klatke.. Jak dostali sygnał to działają, bo gdyby nic nie zrobili to byłby juz szczyt. Chanel na pewno do nich nie wróci, ale na razie gdyby sie pytali trzeba mówić 'nie wiemy'. Gdyby sie dowiedzieli mogliby sie odwrocic od nas totalnie, a to tylko by utrudniło.. My jestesmy tutaj psimi maniakami, ale są i tacy dla których pies jest psem, zaginęła to sie przeszli poszukać, nie byli przywiązani do niej, musimy sie z tym pogodzic. Nie chce ich bronic bo są, czy byli za nią odpowiedzialni, ale trzeba wiedziec ze ludzie nie wiedzą często nawet jak sie zabrac do szukania psa, nie maja na ten temat pojęcia, nie to co my tutaj, z doświadczeniem i jakaś wiedzą na ten temat. Quote
wojtuś Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 Lidan napisał(a):Chyba Strusia nie jest daleko od Dywizjonu 303. Przy Lidlu wieszałam plakaty a za Lidlem prawdopodobnie jest już Strusia. Czyli niunia trzyma się w tamtym rejonie. Uff...Dobrze, że nie polazła na te łąki, działki, chaszcze... Strusia jest tuż za Dywizjonu 303 po przeciwnej stronie al. Gen. Andersa, na mapie w środku między os. Strusia i Kalinowym jest ten Kościół. Dobrze jakby Chanelka tam wracała na jedzonko, to może po potwierdzeniu że tam jest przestawimy klatkę:) Quote
kopciuszek Posted November 1, 2010 Posted November 1, 2010 olalolaa tak pieniążki jeszcze są u mnie ... AMIGA jak chcesz to możemy się jutro umówić to bym Ci połowe tego co ja mam przekazała .. możemy nawet razem porozwieszać ;) Ulotki też jeszcze mam ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.