Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nie powiem ze rezygnuje, ale powiedzmy ze przekladam to w czasie. byc moze kiedys sie uda, moze (gdy beda oficjalne mozliwosci) to i entlebuchery beda mialy okazje sie wykazac w pasterstwie. moze moja sunia bedzie pierwsza ;-)


Wiesz pasienie to bardzo trudny sport bo tutaj musi duzo isc od psa. W dodatku zwierzeta na których trenujemy powinny być tez ułozone przez doświadczonego psa, bo inaczej mogłyby byc niebezpieczne. A przeciez nie o to chodzi, aby miec psa kalekę.
No i szczególnie te poczatki powinny być przy osobie doswiadczonej.
A Ty byś zaczynała od 0 i w dodatku nie mogłabys liczyc na osobę która by sie znała na Twojej rasie i to jak ma taki pies pracować. A zaczynac od tego ze sie nic nie wie i pies który tez nic nie wie, to troche beznadziejna sprawa.
myslalam jeszcze o takich sportach jak agility czy obedience, w tym by sie chyba najlepiej sprawdzila. na razie jestesmy w trakcie PT, ale jak skonczymy to na pewno zaczniemy jakas dyscypline trenowac.

No napewno bedzie to dobra zabawa i dla Ciebie i dla psa. A i wiecej możliwosci treningowych i zawodów ;)

  • Replies 94
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tessa napisał(a):
Nie moge sobie darowac tego adresu strony, to bylo juz tak dawno ale nie wiem czemu zniknela mi z ulubionych. pamietam tylko ze Tomasz Pecold byl tam wymieniony jako jeden z dzialaczy (czy cos w tym rodzaju) :oops: napisalam maila do informacji, ale widac lepiej kontaktowac sie bezposrednio z nim.


w tej chwili nie ma z Tomkiem kontaktu poprzez e-mail ;)
a poza tym tak jak napisała Laluna musisz wziąć pod uwagę to, że będziesz sama, tylko z ewentualną książką lub kontaktem do osób z zagranicy, które też pasą Twoją rasą.

W Polsce na razie pasie się borderami, szetlandy zaczynają :cool3:. Ale samo pasterstwo w Polsce jest tak młode, że nie ma jeszcze kadry, która znałaby się na różnych rasach.
O szetlandach np. też nie ma publikacji, nawiązałam kontakt z osobami z Kalifornii, które pasą szetlandami i miałam szczęście na ostatnim seminarium, że prowadzący znał rasę - okazało się, że do tej pory próbowałam nauczyć szelciaka pasienia a'la border :lol:, a nie ma takiej potrzeby - on potrafi paść "po szelciacku" - tylko muszę mu pozwolić na to. :diabloti:

Jeżeli faktycznie zamierzasz poświęcić się pasieniu to super! może z czasem więcej psów będzie pasło i pokazywało różne style pasienia.

Posted

[quote name='LALUNA']Wiesz pasienie to bardzo trudny sport bo tutaj musi duzo isc od psa. W dodatku zwierzeta na których trenujemy powinny być tez ułozone przez doświadczonego psa, bo inaczej mogłyby byc niebezpieczne. A przeciez nie o to chodzi, aby miec psa kalekę.
No i szczególnie te poczatki powinny być przy osobie doswiadczonej.
A Ty byś zaczynała od 0 i w dodatku nie mogłabys liczyc na osobę która by sie znała na Twojej rasie i to jak ma taki pies pracować. A zaczynac od tego ze sie nic nie wie i pies który tez nic nie wie, to troche beznadziejna sprawa.

No napewno bedzie to dobra zabawa i dla Ciebie i dla psa. A i wiecej możliwosci treningowych i zawodów ;)


[quote name='OlaAB']w tej chwili nie ma z Tomkiem kontaktu poprzez e-mail ;)
a poza tym tak jak napisała Laluna musisz wziąć pod uwagę to, że będziesz sama, tylko z ewentualną książką lub kontaktem do osób z zagranicy, które też pasą Twoją rasą.


Macie racje, i dlatego na razie pozostaje mi jedynie szukanie informacji i doksztalcanie sie w tej dziedzinie. Zaczęlam juz przeszukiwac rozne zagraniczne stronki, nawiazalam kontakt na niemieckojezycznym forum o entlebucherach :) mam nadzieje ze sie czegos dowiem, ale na razie szczerze mowiac nie wyglada to ciekawie, bo ani slowa nie znalalam o pasterstwie :( co prawda w USA i Kanadzie enteluchery sa zakwalifikowane do ras pracujacych, ale bardziej jako strozujace niz zaganiajace. w ogole jest tak wiele sprzecznych informacji ...


W Polsce na razie pasie się borderami, szetlandy zaczynają :cool3:. Ale samo pasterstwo w Polsce jest tak młode, że nie ma jeszcze kadry, która znałaby się na różnych rasach.
O szetlandach np. też nie ma publikacji, nawiązałam kontakt z osobami z Kalifornii, które pasą szetlandami i miałam szczęście na ostatnim seminarium, że prowadzący znał rasę - okazało się, że do tej pory próbowałam nauczyć szelciaka pasienia a'la border :lol:, a nie ma takiej potrzeby - on potrafi paść "po szelciacku" - tylko muszę mu pozwolić na to. :diabloti:

Jeżeli faktycznie zamierzasz poświęcić się pasieniu to super! może z czasem więcej psów będzie pasło i pokazywało różne style pasienia.


na razie z moja suna skupimy sie pewnie na agility badz obedience, ale kto wie moze kiedys gdy bede miala odpowiednia wiedze i mozliwosci formalne to nam sie uda i pasienie :p

pasterstwo zaczelo mnie fascynowac bo moja druga (niestety na razie nie spelniona) miloscia sa inne pastuchy - border collie :loveu:

Posted

pasterstwo zaczelo mnie fascynowac bo moja druga (niestety na razie nie spelniona) miloscia sa inne pastuchy - border collie :loveu:

To zawsze mozesz ją spełnic ;)
Kiedys tak jak Ty chciałam pasc z briardem, po kilkunastu samotnych treningach, kiedy nie wiedziałam co i jak dałam se spokój.
I po paru latach kiedy zaczełam pasienie z borderami widze olbrzymia róznice to co robilam z briardem i to co maja bc, naturalnie i pewnych rzeczy nie trzeba ich wogóle uczyc tylko ukierunkowywac. To olbrzymia róznica.
Ale stała sie tez zabawna rzecz, przypadkiem odkryłam zastosowanie mojego briarda w pasieniu :evil_lol:



no i w tej sytuacji, mimo iż instruktor zarzekał się żadnych innych ras poza bc i sheltie, mój briard dostał specjalne pozwolenie na owieczki.
Sprawdza sie w sytuacjach kiedy trzeba uspokoić owieczki, przeprowadzic przez nowe miejsce gdzie moze być trudnosc.
Owieczki zaakceptowały ją jako główna owce i ida za nia wszedzie.:lol:
Oczywiscie dlatego ze do tej pory wydaje im sie ze to jest owca.

Posted

OlaAB napisał(a):
okazało się, że do tej pory próbowałam nauczyć szelciaka pasienia a'la border :lol:, a nie ma takiej potrzeby - on potrafi paść "po szelciacku" - tylko muszę mu pozwolić na to. :diabloti:


I jak idzie Blusiowi z pasieniem?
Z tym szelciakowym pasieniem, to rozumiem, że chodzi Ci o to, że szelciak nie "hipnotyzuje" tylko bardziej okrąża, tak?

My mamy plan, żeby w listopadzie zabrać Spykera do faceta, który niedaleko nas prowadzi treningi i ma ładną trzódkę (nie tylko owce)... i zobaczymy, co będzie. Jak do tej pory Spajkun zagania co najwyżej odkurzacz :evil_lol: ale zwierząt gospodarskich się nie boi, wręcz przeciwnie - jest zainteresowany... chciał nawet paść koniki :diabloti:

Posted

dunia77 napisał(a):
I jak idzie Blusiowi z pasieniem?
Z tym szelciakowym pasieniem, to rozumiem, że chodzi Ci o to, że szelciak nie "hipnotyzuje" tylko bardziej okrąża, tak?


no właśnie nie okrąża - ja tak myślałam
tzn, pewnie i okrąża jak są dwa ale jeden nie
wytłumaczono mi to w ten sposób, gdyby szetland miał tak okrążać stado złożone ze 100 owiec to by zaraz padł na pysk ;)
zresztą ja to widziałam u Blue, że jak wpadał na "dzień dobry" to latał jak szalony dookoła a po 5 min już miał dosyć pasienia w ogóle :p
okrążanie to domena borderów szetland pracuje jakby po prostych : dwa boki stada i tył , generalnie do połowy stada
poza tym ja starałam się "umieścić" Blusia "na 12" a on (jak i szetlandy, które widziałam na filmach") idzie z boku stada, za nim ale tak z boku
ja próbowałam "przesuwać" go na tył a on starał się być z boku i z tego robił się harmider i taka nerwówka
jak tylko pozwoliłam mu decydować gdzie ma iść - jest spokój
jasne, że jak jest potrzeba to walnie owcę w tyłek ale idzie spokojnie - wystarcza mu sił na cały "trenig" :lol:

Posted

[quote name='LALUNA']To zawsze mozesz ją spełnic ;)

bardzo bym chciala ale na razie mam ograniczone mozliwosci :-( koncze studia wiec mieszkam jeszcze z rodzicami a oni nie zbyt przychylnie patrza na pomysl sprowadzenia drugiego psiaka, w dodatku tak żywiołowego :p niestety bede musiala jeszcze troche poczekac, ale pierwsza "rzecza" jaka przybedzie do mojego wlasnego domu bedzie, nie łózko, nie telewizor, lodowka czy kuchenka a właśnie border :loveu: i jeszcze cudownie gdy bedzie tricolor black ;)


Ale stała sie tez zabawna rzecz, przypadkiem odkryłam zastosowanie mojego briarda w pasieniu :evil_lol:

Owieczki zaakceptowały ją jako główna owce i ida za nia wszedzie.:lol:
Oczywiscie dlatego ze do tej pory wydaje im sie ze to jest owca.


hehe fantastyczne!! a myslalam ze takie rzeczy to tylko w filmach :p

Posted

martita napisał(a):
Laluna a gdzie ten briard?mam go szukac na foto?

Dobre :evil_lol:, wprowadza je do koszaru.
To ze one nie kumaja, wysżło kiedy poszłam je karmić a moje briardzisko przeslizgło sie przez brame i poszło do owczarni. Mysle zaraz dadza w długa owieczki, a one poszły do niej ława. Ale tak ze dwa metry przed stanęły i czekały az zacznie beczec. A ona tez stoi, bo jej kazałam stac. No wiec nasz baranek zaczał tupac raciczka, chciał naiwazac jakiś zrozumiały kontakt. No ale wtedy Fiesta już nie wytrzymała, i haukneła i czar prysł. :p
No ale jak ją trzymama za obroze to nie hauczy, a owce se ja obwachaja a potem ida. Ta krecona siersć kazdego moze wprowadzic w bład.
Jak owce ładowalismy do samochodu, to została jedna. Piotr mówi to bedzie teraz cyrk bo sie złapac nie da. Border sie ganiał w koło samochodu z owieczka, wiec podprowadziłam Fieste i sama przyszła i stanęła obok i sie złapało

Posted

LALUNA napisał(a):
Border sie ganiał w koło samochodu z owieczka, wiec podprowadziłam Fieste i sama przyszła i stanęła obok i sie złapało


Kto nie ma w glowie ten ma w nogach i...na odwrot, nie sila, a sposobem :evil_lol:

  • 3 months later...
Posted

A oto pierwsze spotkanie Spykera z owieczkami :evil_lol: Nie była to oficjalna próba, bo na razie nie starałam się jeszcze o papierek "rasowy nierodowodowy" :cool3: (AKC PAL/ILP) dla niego.
Test przeprowadzała Joy Sebastian-Hall na swojej farmie.

Co to za dziwny pies?


Niezbyt mi się podobało, że pani trenerka wzięła mnie za ogrodzenie, a pańcia musiała zostać...


...więc pańcia też została zaproszona :cool3:
Najpierw dokładnie obwąchałem owieczki...

Posted

...a potem zaczęło się nakręcanie na całego :evil_lol:








Mimo że czasem bardziej pasłem panią niż owce :razz:, zostałem pozytywnie oceniony i zaproszony na następny trening. :multi:

  • 1 year later...
  • 2 weeks later...
Posted

hehe o tym roku to ja nawet nie mysle- raczej chodzi mi o proby ktore maja byc w przyszlym sezonie.
Takze mam jeszcze duzo czasu zeby sie dowiedziec...trzeba bedzie poszperac (a myslalam ,ze bedzie tak latwo-napisze na dogo i...a tu trza sie czasem wysilic :lol:)

Posted

Mokka napisał(a):
We Wrocku podobno już nie ma miejsc na PIP (a przynajmniej tak mówią niektórym, odmawiając przyjęcia :diabloti: ).


bo pewnie sie wszyscy pchaja bo to ostatnie PIP-y jak mówia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...