bric-a-brac Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Będę Rudusia pamiętać jako pełnego energii psa. Spotkałam go chyba dwa razy, mimo siwiejącego powoli pychola, to był pies, który świetnie sobie radził, mimo przeszkód wzrokowych. Pamiętam jak walczył o kość z widzącymi psami, zupełnie niczym im nie ustępując. Czuł się u yumy świetnie... Przykro.... Quote
Bonsai Posted January 20, 2014 Posted January 20, 2014 Takim Go zapamiętam. Całe szczęście, że miał yumanji. Miał Dom. Quote
Maupa4 Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 [quote name='yumanji']Kochani,musze spytac,kto podtrzymuje swoje deklaracje wplat na Rudusia?dobrze byloby ,gdyby od tego roku chociaz przejal rozliczenie.Glucha cisza tu zapadla,a pies nie wybiera sie na tamten swiat,wprost przeciwnie.Zyje i ma sie dobrze. [quote name='yumanji']Nie moge napisac wiecej,to byl ciezki dzien dla mnie."Ktos"przeczytal moj wczorajszy wpis i postanowil dac mi prztyczka w nos. Rudus odszedl nagle nad ranem .Gdyby ktos chcial pogadac ,spytac,to prosze dzwonic -500 893 485.Nie jestem w nastroju na rozpisywanie sie tutaj,przepraszam. Przepraszam bo chyba nie bardzo rozumiem ... ... czyli "ktoś" rozładował swoją frustrację zabijając ŚLEPEGO psa ? Quote
Bonsai Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Maupa4 napisał(a):Przepraszam bo chyba nie bardzo rozumiem ... ... czyli "ktoś" rozładował swoją frustrację zabijając ŚLEPEGO psa ? Ja zrozumiałam "ktoś" jako siłę wyższą, Boga, czy cokolwiek, na co nie mamy wpływu. Quote
Poprawna Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 [*] żegnaj Rudusiu. Najważniejsze jest to, że zostałeś zabrany ze schronu i yumanji pokochała starego, ślepego pieska. Miałeś swój dom i nie odszedłeś zapomniany na zimnym betonie schroniska :( Quote
_Aga_ Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Strasznie mi przykro, yumanji :( Rudusiu [*] [*] [*] Quote
bela51 Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Bonsai napisał(a):Ja zrozumiałam "ktoś" jako siłę wyższą, Boga, czy cokolwiek, na co nie mamy wpływu. To tylko moze utwierdzac nas w pewnosci jak bardzo kruche jest zycie.:-( Nic własciwie nie mozemy planowac, ani wiedziec na pewno. Bo nagle "los" zechce, aby stało sie inaczej. Zegnaj, Rudusiu.:-( Quote
wojtuś Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 Żegnaj Rudusiu, wróciłem na Dogo w styczniu, zaglądałem do Psiaka, miał swój dom u jumanji, tu się czuł najlepiej, żegnaj.... Quote
mari23 Posted January 21, 2014 Posted January 21, 2014 bric-a-brac napisał(a):Będę Rudusia pamiętać jako pełnego energii psa. Spotkałam go chyba dwa razy, mimo siwiejącego powoli pychola, to był pies, który świetnie sobie radził, mimo przeszkód wzrokowych. Pamiętam jak walczył o kość z widzącymi psami, zupełnie niczym im nie ustępując. Czuł się u yumy świetnie... Przykro.... ja też spotkałam go tylko dwa razy, w tym raz miałam go na kolanach nawet, bardzo, bardzo trafił mi do serca... nigdy go nie zapomnę ! :( :( :( żegnaj, Rudusiu Quote
jadwiga Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 tak mi przykro...przynajmniej był kochany i odszedł w domu... Quote
kaj Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 dzwoniłam do Ciebie, zadzwonię jeszcze wieczorem. Bardzo mi przykro. (i) Quote
yumanji Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 Maupa4 napisał(a):Przepraszam bo chyba nie bardzo rozumiem ... ... czyli "ktoś" rozładował swoją frustrację zabijając ŚLEPEGO psa ? Nie, wlasnie taki zly chichot losu mialam na mysli.Rudus byl "sercowy",na lekach,ale byl juz mocno wiekowy. Quote
yumanji Posted January 22, 2014 Posted January 22, 2014 (edited) Jakos tak mi sie wydawalo,ze bedzie i bedzie,inne sa wyadoptowywane,a On tak byl,i byl...ponad 3 i pol roku. Wszyscy zrobilismy duzo dobrego...Ci,ktorzy go wyciagneli ze schronu,potem z Obornik;Ci wplacajacy i robiacy bazarki;Ci ,ktorzy trzymali kciuki,pytali o zdrowie,domagali sie ode mnie zdjec i Ci,ktorzy te zdjecia robili .Moje dzieciaki,ktore Rudus naprawde pokochal i cieszyl sie ,kiedy wracali ze szkoly,choc na poczatku byl do Nich rowniez bardzo na dystans. Dziekuje wszystkim. Edited January 22, 2014 by yumanji Quote
jadwiga Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 to jeszcze raz ja - czy po Rudusiu zostały jakieś długi do uregulowania? Quote
yumanji Posted January 23, 2014 Posted January 23, 2014 jadwiga napisał(a):to jeszcze raz ja - czy po Rudusiu zostały jakieś długi do uregulowania? Rudus nie byl rozliczany od dosc dawna,dziewczyny wplacaly na Niego ,musialabym sprawdzic... Quote
kaj Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 (edited) ............ Edited January 26, 2014 by kaj z powodu Quote
yumanji Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Umowmy sie ,ze jesli chodzi o Rudusia,to jestesmy kwita.Nie bede teraz siedziec i skrupulatnie wszystkiego podliczac,w jakims stopniu byl moim psem.Mam w tej chwili pod opieka 30 psow ,regularnie oplacany jest jeden.Wczoraj operowalam 6-mies szczeniora Bima,ktoremu juz drugi raz tzreba bylo wyciac wypadajcy kawalek jelita prostego.Bim nie toleruje weglowodanow,wiec trzeba go karmic miesem albo droga weterynaryjna karma.Jesli ktos z tego watku bedzie chcial pomoc psiakom,to bedzie mi bardzo milo. Postaram sie wrzucic filmiki z Rudusiem,mam ich kilka,tylko nie umiem tego zrobic i walcze od kilku dni. Quote
yumanji Posted January 26, 2014 Posted January 26, 2014 Jesli ktos moj powyzszy post odebral,jako arogancki lu niemily,to nie takie mialam intencje ,piszac.Nie umiem po prostu "rozliczyc"bliskiego mi psa ,ktory umarl. Quote
jadwiga Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 nie sądzę,żeby ktoś poczuł się urażony, wszyscy chyba zdają sobie sprawę z Twojego przywiązania do podopiecznych, ja sama straciłam swojego ukochanego psa niedawno... Quote
bela51 Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 Mysle, ze jesli ktos moze, to powinien wesprzec psiaki yumanji, chocby przez pamiec na Rudusia, ktory był nam blski. Był planowany bazarek, moze zmienmy tylko jego cel ? Zamiast dla Rudusia, do dla psiaków Yumanji ? Quote
yumanji Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 [quote name='jadwiga']nie sądzę,żeby ktoś poczuł się urażony, wszyscy chyba zdają sobie sprawę z Twojego przywiązania do podopiecznych, ja sama straciłam swojego ukochanego psa niedawno...[/QUOTE] No wlasnie ktos sie poczul urazony,stad moj post.Nie udalo mi sie ,niestety,wyjasnic moich intencji na priv,wyszlo jeszcze gorzej. Quote
yumanji Posted January 27, 2014 Posted January 27, 2014 [quote name='bela51']Mysle, ze jesli ktos moze, to powinien wesprzec psiaki yumanji, chocby przez pamiec na Rudusia, ktory był nam blski. Był planowany bazarek, moze zmienmy tylko jego cel ? Zamiast dla Rudusia, do dla psiaków Yumanji ?[/QUOTE] To nie do mnie nalezy decyzja,ale mysle,ze bazarek na inne psy dedykowany Rudusiowi bylby czyms ...."fajne "to marne slowo,ale wiecie o co mi chodzi? Quote
yumanji Posted February 1, 2014 Posted February 1, 2014 Doszlo na konto 210 zl od Dzikiej Figi,serdecznie dziekuje. Quote
yumanji Posted March 4, 2014 Posted March 4, 2014 Rudus by sie nie pogniewal:lol:zapraszam na bazarekna reszte mojej bandyhttp://www.dogomania.pl/forum/threads/251434-***-Od-A-do-Z-***-Niewystawiane-wcze%C5%9Bniej-fanty-***-na-psy-yumanji-15-03-*** Quote
MARCHEWA Posted April 21, 2014 Posted April 21, 2014 Czy w takich SUPER warunkach przebywał Ruduś?????????????????? ,,Ostrzezenie przed hotelik u yumanji -hotel dogomaniacki warunki jak widac na fotach ,psy przebywaja tam same ,wlascielki tego interesu nie ma na miejscu tylko dojeżdża do psów ,nie wiadomo jak czesto Drogie dogomaniaczki czas zabierać swoje podopieczne psy z tego syfu poki czas ps foty nie sa mojego autorstwa fot Ewa Święcicka,, Więcej na: https://www.facebook.com/events/278987012180205/279989152079991/ Sorry,ale w schronisku w Szczytnie miałby o wiele lepiej!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.