Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 698
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jestem i odbyłam miłą rozmowę/ nareszcie yelefon odpowiedział.
Żanetka NADAL CZEKA a były TYLKO 2 telefony od ludzi z internetu i to mało konkretne...:shake:

Posted

Własnie obawiam sie że Zanetka musi mieć opiekuna takiego który wie co go czeka , ona jest strasznie płochliwa i nieufna prawie całe życie w schronisku, nawet dobrego zdjęcia nie dało sie zrobic bo sie chowała i bała, podejrzewam że przy pierwszej okazji puszczenia z łańcucha po prostu ucieknie ze strachu,
trzeba jej domu z ogrodem i z super człowiekiem który ją oswoi i obłaskawi.
A o to tak trudno.......
ona jest na prawdę bardzo piekna sunia aż szkoda jej w tym schronie...:shake:

  • 2 weeks later...
Posted

Ogarka Zorka ze schronu w Mielcu już w dobrych rękach/w domu tymczasowym do momentu znalezienia dla niej domu docelowego...a nasza Żanetka nadal czeka...:-(

Posted

Tak była widziana w zeszłą sobote biedulka siedzi w budzie i czeka.........
nawet nikt nie zadzwonił.....
gdyby tylko tymczas był żeby ja oswoić ze światem......

Posted

Wiem, że NIKT nie dzwonił i bardzo mnie to martwi :shake:

My pracujemy i mamy też psy (i dzieci) a Żanetka jest jednym znakiem zapytania i to jest z nią największy problem. Po dwóch latach w schronie wypłynęła (do tej pory nie rozumiem dlaczego tak póżno :shake: !!! Zorka z Mielca była w schronie parę dni i już została na cito stamtąd przez ogaromaniaków po ,,akcji" zabrana przez Rzeszów do Krakowa i teraz będzie od niedzieli w Wwie czekała na dom a stało się to bardzo szybciutko tzn najszybciej jak się dało). A Żanetka? Zero socjalizacji i lękliwość z tym związana i dzikość i nikt wie co jeszcze...ona od urodzenia w schronie i na łańcuchu. Nawet jako dom tymczasowy to powinien być dom bez zwierząt (i dzieci) i ktoś (świadomy)powinien być z Żanetką i przy niej 24h/dobę...nie mam nikogo takiego (póki co)...bardzo trudna sprawa :shake:

Posted

Tak widziałysmy ją w niedzielę! ona jest bardzo ciekawa tylko płochliwa, kierowniczce da sie pogłaskać i jej sie nie boi , ale obcych jak widzi to chowa sie do budy i patrzy, co dalej.......
potem siedziałysmy na ławce dalej od jej budy (bo teraz jest w miejscu w samym rogu na końcu gdzie był doberman) i ona wychodziła i patrzyla na nas, fakt jest płochliwa ale też ciekawska.Wydaje mi sie że ona nie jest agresywna , dobry człowiek i swój dom , miłość to dla Żanetki lek na jej strach!
Dziewczyny żebyscie widziały te jej oczy!:placz: takie duże smutne blagajace.....
zdjecia ma Olga prosimy o wstawienie.

Posted

To nei jest takie łatwe dzieczyny .

1 Zanetka musi miec na dłuzszy okres dom zastepczy . Trzeba ja stamtad wyciagnac uczyc wszystkiego od nowa . Nie mozna jej ot tak znaleźć kogos bo nowy wlasciciel moglby sie od razu zrazic i przestraszyc.

2.Z nia musi ktos byc cały czas na dzien dobry

3 Kto z Was ma takie warunki zeby ja wizasc na dluzszy czas , niestety ja nie , chcecie ja wyciagnac ze schroniska i co dalej dac człowiekowi "dzikiego psa". Przepraszam ze tak to ujme ale Zorka była w schronisku kilka dni i nie była skazona tym srodowiskiem wrecz w pełni moim zdaniem byl to pies mieskzajacy z ludzmi chodzacy na smyczy itd.

4. Moze jest osoba ktora moglaby jej pomoc i zapewnic dom zastepczy a potem poszukac wlasciciela

5 Mysle ze koszty szczepien i utrzymania moglibysmy pokryc robiac zrzutke

6.Kazdy kto chce psa zazwyczaj pracuje , wychodzi z domu na kilka godzin a Zanetka nie moze trafic do takiej osoby

Niestety dzieczyny mozecie miec zal ze Zorka akurat miała sczescie to dzieki Hani nie mnie . Mysle ze wziasc jest ja z tamtad łatwo ale co dalej ja mam dwa psy w domu pracuje po 8h nie jestem w stanie pomoc jej ot tak ponad to Hania ma juz 6 psów i bidula jest zabiegana a jej trzeba poswiecic czas . Moze jakas osoba na rencie, emeryturze jest jej w stanie pomoc z doswiadczeniem w opiekowniu sie psem nie nerwowa i majaca warunki na jej trzymanie. Niestety Zorcia miała cieczke jak do nas trafiła i troche moj pies zwariował musial sie wyprowadzic na dwa dniz domu :shake:

Rozumiem wasz zal i smutek ze ona tam jest ale to nie takie proste

Posted

mój żal i smutek jest tylko dlatego że ona tam siedzi......widziałam ja pare razy i za każdym razem chowa sie do budy ale jej ciekawość świata mnie zastanawia, i nadzieja w oczach doprowadza do łez, ona sie boi ale chce mieć swojego człowieka.......
oddalisz sie od niej to wychodzi i patrzy ciekawie, widzisz kierowniczki sie nie boi czyli może byc lepiej.
Gdzie jest ten człowiek co ją pokocha i nauczy żeby sie nie bać?
przecież ona bedąc szczeniakiem kilka miesiecy była z człowiekiem......

Posted

Serce mi się kraje...ale na dzień dzisiejszy nie moge pomóc chociaz bardzo się staram...!

Puz, nie wydaje mi się, że ktokolwiek ma do nas jakikolwiek żal, wszyscy zdają sobie sprawę, że nasza Żanetka to nie nasza Zorka :roll:

Posted

hopaj śliczna płochliwa dziewczyno!
a zauważyłam pewną rzecz , jej sierść latem jest jaśniejsza niż w zimę co to może być?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...