Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Ellig']Podziekowac tez przyszlym stalym opiekunom Lackiego i wspierac Ich w opiece.....

Już im podziękowano... i wsparto.
Ja głupia powiedziałam Ani o tej umowie fundacji, że w razie czego jest taki zapis. Poszła do tych dwóch pań i im to powtórzyła...
A później te teksty wolontariuszki Edyty (co mi Ania przekazała) podczas rozmowy: "czy mają panie 1000 zł na zabiegi Luckiego?"; "czy panie wiedzą, że on może potrzebować karmy po 40 zł za kg?" i najlepsze: "czy panie będą psa karmić?" "fundacja może przestac istnieć".
standardowa procedura - jasne
Ania wyszła na głupka....
Panie powiedziały, że nie zasługują widać nawet na kundelka ze schroniska....

Ale nie wierzcie mi - tu już dwie forumowiczki WIEDZĄ, że ja kłamię, manipuluję, robię histerię....
Ja się zobowiążę do pomocy tym paniom.

Natomiast rezygnuję z pomocy fundacji, płaciłam 50/mieś.(na Liska, który siedzi i siedzi w hoteliku) od czerwca 2008 plus 1% z zeznań rocznych. Wydaje mi się, że już tym sfinansowałam dotychczasowe wydatki Luckiego.

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Zobowiazuje sie przekazac na rzecz Luckiego karme na okres 6 miesiecy, poslanie juz przekazalam jak Lucky byl w Warszawie, moje wplaty jednorazowe tez zostaja na koncie Luckiego....pod warunkiem ,ze Lucky trafi do domu stalego w Bialymstoku.

Posted

Moja jednorazowa stówa też zostaje.

To nie jest mega ubogi dom. Ale od początku, od dwóch tygodni mowiły, że na leczenie 100 złotych czy 150 miesięcznie dadzą radę, ale 1000 naraz czy więcej nie. To świadczy o ich uczciwości.

Posted

Ellig napisał(a):
moje wplaty jednorazowe tez zostaja na koncie Luckiego....pod warunkiem ,ze Lucky trafi do domu stalego w Bialymstoku.

zrobione, u Gapcia tez poprawiłam :) 110 jednorazowej pozostało, 10,oo ze stałej poszło na Gapcia :)

Posted

Wunia napisał(a):
zrobione, u Gapcia tez poprawiłam :) 110 jednorazowej pozostało, 10,oo ze stałej poszło na Gapcia :)

dziekuje:)ale napisalam ,ze pod warunkiem adopcji Luckiego w Bialymstoku

Posted

OK, Wuniu. Poczekamy na wyjaśnienie sprawy z domkiem.
Dziękuję Wam, że odezwałyście się na wątku i Ania nie została sama ze swoim zmartwieniem.

Posted

Ellig napisał(a):
dziekuje:)ale napisalam ,ze pod warunkiem adopcji Luckiego w Bialymstoku

Ellig, domów stałych nie finansuje się w tym dziale.
Jeśli domek wypali, trzeba będzie podjąć jakieś decyzje co z kasą, wtedy możesz poprosić o zwrot i przeznaczyć (już prywatnie) na Lakusiowe potrzeby.

Posted

mmd napisał(a):
Ellig, domów stałych nie finansuje się w tym dziale.
Jeśli domek wypali, trzeba będzie podjąć jakieś decyzje co z kasą, wtedy możesz poprosić o zwrot i przeznaczyć (już prywatnie) na Lakusiowe potrzeby.

Ok,dziekuje , rozumiem:)

Posted

[quote name='mmd']OK, Wuniu. Poczekamy na wyjaśnienie sprawy z domkiem.
Dziękuję Wam, że odezwałyście się na wątku i Ania nie została sama ze swoim zmartwieniem.
Ania nie zostanie sama z naszym zmartwieniem ...

Posted

Ellig napisał(a):
Zrobilo mi sie nie dobrze, ze powiem tak lagodnie.
Niestety to nie ja jestem odpowiedzialna za Luckiego ale to ja Pania ,Pani Aniu za wszystkie przykrosci przeprosze:PRZEPRASZAM.
Na tym watku spotkalo sie duzo osob z nadzieja na pomoc i walke o zycie , potem o dom dla Luckiego,teraz chcemy sie dowiedziec dlaczego Lucki nie moze trafic do wspanialego domu stalego?
Widzialam piekny artykul gdze jest napisane ile Lucky zawdziecza "Fundacji" czyli Lucky jest psem fundacji to w czym problem?
A raczej chyba nie ma problemu tylko trzeba przekazac Luckiego do DS i kupic piekne kwiaty Pani Ani i serdecznie podziekowac.
Podziekowac tez przyszlym stalym opiekunom Lackiego i wspierac Ich w opiece.....
Moze ja jestem za stara........Moze mnie inaczej wychowano......
Moze ja nic nie rozumiem..............................:(


Ellig , z klawiatury mi to zdjęłaś :)

Posted

Ellig napisał(a):
Dzien dobry!:)
Jak sprawy Luckiego czy juz sie cos wyjasnilo?


Też bym chciała wiedzieć.
Dzwonię do Ani jak dawniej, ale w swoim prywatnym imieniu, jako ewentualny przyszły "współwłaściciel" Lakusia.

Lakuś wczoraj przydybał pieczonego kurczaka, który był na stole i bardzo go chciał. Dzisiaj się uśmiałyśmy z niego, że gdyby wiedział o umowach adopcyjnych na pewno by zażądał zapisu o kurczaku przynajmniej raz w tygodniu:)

Prawa tylna łapka będzie już chyba na stałe lekko niesprawna. Na grzbiecie jest garbik. Weterynarz oczywiście czuwa.

Posted

[quote name='demi']

To kiedy Luki idzie do nowego domku?:)

Tego to nawet najstarsi górale nie wiedzą ... chyba jak się dwie niedziele do kupy zejdą ...

Posted

Wunia napisał(a):
Tego to nawet najstarsi górale nie wiedzą ... chyba jak się dwie niedziele do kupy zejdą ...


ale w czym problem?

dom sprawdzony, ok, bardzo go chcą, psiak już ich zna. Nic tylko podpisywać i dzwonic co jakiś czas na zwiady :)

Posted

demi napisał(a):
ale w czym problem?

Demi, ale właśnie nie wiem w czym problem ... a właściwie wiem :D
Czyj jest Lucky?
Fundacji, która milczy ... czy niczyj (to nie ma co podpisywać) :D
Oto jest pytanie :D

Posted

[quote name='WiosnaA']
Pani Jolu, z całym szacunkiem,ale pewnych rzeczy nie rozumiem więc proszę mi wyjaśnić
-Lakuś ma u mnie tymczas na czas wyleczenia,decydując się jasno określiłam,czy tak?
-wobec tego co Pani widzi złego we wcześniejszym sprawdzeniu domu(skoro taki się pojawił)i wydaniu o nim opinii,jaka by nie była
-w przypadku pozytywnej,zostałoby wszystkim spokojnie czekać aż Lakuś wyzdrowieje
-opcji oddania psa wcześniej nie było absolutnie
-....dlaczego podjęta błyskawicznie...jak Pani pisze..(-o domku informowałam 2tygodnie temu)
-i po prostu ,Panie chciały nazywać już ''nasz Lakuś"(po pozytywnej opinii rzecz jasna)
odnośnie całej wizyty przedadopcyjnej prosiłabym Panią o kontakt ze mną.
Mam wiarę w to,że wszystkim zależy na psie.

Nie wiem, dlaczego nie było ani słowa na wątku na ten temat.
Dlaczego nadal trzeba było robić ogłoszenia... szukać domku

Teraz może rzeczywiście trzeba będzie szukać od nowa:(

Posted

Odnośnie przyszłego domku Lakusia proszę o cierpliwość.Jest kilka kwestii które trzeba dopracować,aby była pewność na 100% ,że Lakuś będzie dalej królewiczem.Ode mnie pójdzie jak będzie zupełnie zdrowy.Chodzi już całkiem ładnie ,ale jest na razie słabiutki.
Został odrobaczony drugi raz,robali nie było.

Posted

Aniu, powiedz tym paniom, że ja publicznie oświadczyłam, że Lakusia będę wspierać do końca jego życia (lub mojego). Będę na umowie, choćbym ją miała z samym diabłem podpisać:)
Jeśli mnie zabraknie (tfu, tfu) to zapiszę Lakusia Wuni w testamencie:) Wunia, zgadzasz się?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...