mmd Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 [quote name='Ellig']Podziekowac tez przyszlym stalym opiekunom Lackiego i wspierac Ich w opiece..... Już im podziękowano... i wsparto. Ja głupia powiedziałam Ani o tej umowie fundacji, że w razie czego jest taki zapis. Poszła do tych dwóch pań i im to powtórzyła... A później te teksty wolontariuszki Edyty (co mi Ania przekazała) podczas rozmowy: "czy mają panie 1000 zł na zabiegi Luckiego?"; "czy panie wiedzą, że on może potrzebować karmy po 40 zł za kg?" i najlepsze: "czy panie będą psa karmić?" "fundacja może przestac istnieć". standardowa procedura - jasne Ania wyszła na głupka.... Panie powiedziały, że nie zasługują widać nawet na kundelka ze schroniska.... Ale nie wierzcie mi - tu już dwie forumowiczki WIEDZĄ, że ja kłamię, manipuluję, robię histerię.... Ja się zobowiążę do pomocy tym paniom. Natomiast rezygnuję z pomocy fundacji, płaciłam 50/mieś.(na Liska, który siedzi i siedzi w hoteliku) od czerwca 2008 plus 1% z zeznań rocznych. Wydaje mi się, że już tym sfinansowałam dotychczasowe wydatki Luckiego. Quote
Ellig Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Zobowiazuje sie przekazac na rzecz Luckiego karme na okres 6 miesiecy, poslanie juz przekazalam jak Lucky byl w Warszawie, moje wplaty jednorazowe tez zostaja na koncie Luckiego....pod warunkiem ,ze Lucky trafi do domu stalego w Bialymstoku. Quote
mmd Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Moja jednorazowa stówa też zostaje. To nie jest mega ubogi dom. Ale od początku, od dwóch tygodni mowiły, że na leczenie 100 złotych czy 150 miesięcznie dadzą radę, ale 1000 naraz czy więcej nie. To świadczy o ich uczciwości. Quote
Wunia Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 Ellig napisał(a):moje wplaty jednorazowe tez zostaja na koncie Luckiego....pod warunkiem ,ze Lucky trafi do domu stalego w Bialymstoku. zrobione, u Gapcia tez poprawiłam :) 110 jednorazowej pozostało, 10,oo ze stałej poszło na Gapcia :) Quote
Wunia Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 mmd napisał(a):Moja jednorazowa stówa też zostaje. Zanotowane :) Quote
Ellig Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Wunia napisał(a):zrobione, u Gapcia tez poprawiłam :) 110 jednorazowej pozostało, 10,oo ze stałej poszło na Gapcia :) dziekuje:)ale napisalam ,ze pod warunkiem adopcji Luckiego w Bialymstoku Quote
mmd Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 OK, Wuniu. Poczekamy na wyjaśnienie sprawy z domkiem. Dziękuję Wam, że odezwałyście się na wątku i Ania nie została sama ze swoim zmartwieniem. Quote
mmd Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Ellig napisał(a):dziekuje:)ale napisalam ,ze pod warunkiem adopcji Luckiego w Bialymstoku Ellig, domów stałych nie finansuje się w tym dziale. Jeśli domek wypali, trzeba będzie podjąć jakieś decyzje co z kasą, wtedy możesz poprosić o zwrot i przeznaczyć (już prywatnie) na Lakusiowe potrzeby. Quote
Ellig Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 mmd napisał(a):Ellig, domów stałych nie finansuje się w tym dziale. Jeśli domek wypali, trzeba będzie podjąć jakieś decyzje co z kasą, wtedy możesz poprosić o zwrot i przeznaczyć (już prywatnie) na Lakusiowe potrzeby. Ok,dziekuje , rozumiem:) Quote
Wunia Posted March 22, 2010 Author Posted March 22, 2010 [quote name='mmd']OK, Wuniu. Poczekamy na wyjaśnienie sprawy z domkiem. Dziękuję Wam, że odezwałyście się na wątku i Ania nie została sama ze swoim zmartwieniem. Ania nie zostanie sama z naszym zmartwieniem ... Quote
wapiszon Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Ellig napisał(a):Zrobilo mi sie nie dobrze, ze powiem tak lagodnie. Niestety to nie ja jestem odpowiedzialna za Luckiego ale to ja Pania ,Pani Aniu za wszystkie przykrosci przeprosze:PRZEPRASZAM. Na tym watku spotkalo sie duzo osob z nadzieja na pomoc i walke o zycie , potem o dom dla Luckiego,teraz chcemy sie dowiedziec dlaczego Lucki nie moze trafic do wspanialego domu stalego? Widzialam piekny artykul gdze jest napisane ile Lucky zawdziecza "Fundacji" czyli Lucky jest psem fundacji to w czym problem? A raczej chyba nie ma problemu tylko trzeba przekazac Luckiego do DS i kupic piekne kwiaty Pani Ani i serdecznie podziekowac. Podziekowac tez przyszlym stalym opiekunom Lackiego i wspierac Ich w opiece..... Moze ja jestem za stara........Moze mnie inaczej wychowano...... Moze ja nic nie rozumiem..............................:( Ellig , z klawiatury mi to zdjęłaś :) Quote
Wunia Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 Uciekam spać ... pa Pani Aniu, pa Lucky ... Buziaki :) Quote
Ellig Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Dzien dobry!:) Jak sprawy Luckiego czy juz sie cos wyjasnilo? Quote
Wunia Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 Ellig napisał(a):Dzien dobry!:) Jak sprawy Luckiego czy juz sie cos wyjasnilo? Dobre pytanie :D:D:D Quote
rita60 Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Przepiekny watek,pelen ludzi wielkiego serca dla ratowania Luckiego........szkoda...:shake: Quote
mmd Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Ellig napisał(a):Dzien dobry!:) Jak sprawy Luckiego czy juz sie cos wyjasnilo? Też bym chciała wiedzieć. Dzwonię do Ani jak dawniej, ale w swoim prywatnym imieniu, jako ewentualny przyszły "współwłaściciel" Lakusia. Lakuś wczoraj przydybał pieczonego kurczaka, który był na stole i bardzo go chciał. Dzisiaj się uśmiałyśmy z niego, że gdyby wiedział o umowach adopcyjnych na pewno by zażądał zapisu o kurczaku przynajmniej raz w tygodniu:) Prawa tylna łapka będzie już chyba na stałe lekko niesprawna. Na grzbiecie jest garbik. Weterynarz oczywiście czuwa. Quote
demi Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 To kiedy Luki idzie do nowego domku?:) Bo skoro już sprawdzony przez Emira, to tylko niech sie ciapeczce dobrze żyje!:multi::loveu: Quote
Wunia Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 na taką umowę z pieczonym kurczakiem, to ja też chcę się wyadoptować ... weźmiecie mnie? Też kulawa jestem :D:D Quote
Wunia Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 [quote name='demi']To kiedy Luki idzie do nowego domku?:) Tego to nawet najstarsi górale nie wiedzą ... chyba jak się dwie niedziele do kupy zejdą ... Quote
demi Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Wunia napisał(a):Tego to nawet najstarsi górale nie wiedzą ... chyba jak się dwie niedziele do kupy zejdą ... ale w czym problem? dom sprawdzony, ok, bardzo go chcą, psiak już ich zna. Nic tylko podpisywać i dzwonic co jakiś czas na zwiady :) Quote
Wunia Posted March 23, 2010 Author Posted March 23, 2010 demi napisał(a):ale w czym problem? Demi, ale właśnie nie wiem w czym problem ... a właściwie wiem :D Czyj jest Lucky? Fundacji, która milczy ... czy niczyj (to nie ma co podpisywać) :D Oto jest pytanie :D Quote
mmd Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 [quote name='WiosnaA'] Pani Jolu, z całym szacunkiem,ale pewnych rzeczy nie rozumiem więc proszę mi wyjaśnić -Lakuś ma u mnie tymczas na czas wyleczenia,decydując się jasno określiłam,czy tak? -wobec tego co Pani widzi złego we wcześniejszym sprawdzeniu domu(skoro taki się pojawił)i wydaniu o nim opinii,jaka by nie była -w przypadku pozytywnej,zostałoby wszystkim spokojnie czekać aż Lakuś wyzdrowieje -opcji oddania psa wcześniej nie było absolutnie -....dlaczego podjęta błyskawicznie...jak Pani pisze..(-o domku informowałam 2tygodnie temu) -i po prostu ,Panie chciały nazywać już ''nasz Lakuś"(po pozytywnej opinii rzecz jasna) odnośnie całej wizyty przedadopcyjnej prosiłabym Panią o kontakt ze mną. Mam wiarę w to,że wszystkim zależy na psie. Nie wiem, dlaczego nie było ani słowa na wątku na ten temat. Dlaczego nadal trzeba było robić ogłoszenia... szukać domku Teraz może rzeczywiście trzeba będzie szukać od nowa:( Quote
WiosnaA Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Odnośnie przyszłego domku Lakusia proszę o cierpliwość.Jest kilka kwestii które trzeba dopracować,aby była pewność na 100% ,że Lakuś będzie dalej królewiczem.Ode mnie pójdzie jak będzie zupełnie zdrowy.Chodzi już całkiem ładnie ,ale jest na razie słabiutki. Został odrobaczony drugi raz,robali nie było. Quote
mmd Posted March 23, 2010 Posted March 23, 2010 Aniu, powiedz tym paniom, że ja publicznie oświadczyłam, że Lakusia będę wspierać do końca jego życia (lub mojego). Będę na umowie, choćbym ją miała z samym diabłem podpisać:) Jeśli mnie zabraknie (tfu, tfu) to zapiszę Lakusia Wuni w testamencie:) Wunia, zgadzasz się? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.