Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Posluchajcie ....Oj co ja gadam, sluchac to trzeba Joli...:)
Czy ja moge jakos pomoc ?
Drzwi mojego domu sa dla Was otwarte, mozna odpoczac napic sie......herbaty:razz:

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

jola od jadzi napisał(a):
A przecież dla Luckiego to dopiero początek drogi, jeszcze wszystko przed nami...

Wszyscy sa zapracowani....Nie zapominamy.....Jak zapomne to prosze mnie ochrzanic na pw i zaraz sie pojawie.
a teraz powaznie gdybym byla jakos potrzebna to moje namiary ma Iza...:)

Posted

mmd napisał(a):
Ja też mam namiary, ale mam nadzieję, że wszystko pójdzie bez awarii.
Lucky już pakuje dobytek:)

Ide do doktora....po powrocie zajrze :)
mmd....no wiesz na skleroze nie ma lekarstwa, przeciez to oczywiste,ze masz namiary....nawet sobie chwile gadalysmy:)
W kazdym razie jestem!
Lucky , Cioteczki....Szczesliwej drogi !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

jola od jadzi napisał(a):
(...) jakoś towarzystwo nam się kurczy...

...bo pozornie, niestety pozornie, większości ludzi wydaje się, że co najgorsze za Luckim (na swój sposób tak jest), a reszta to pryszcz. Na tym pryszczu też jednak można się wyłożyć. Droga do domu stałego, zdrowia, jego jakości jeszcze przed psiakiem daleka. :-(

Posted

majqa napisał(a):
Rzeczy od Ellig, te które były u mnie ma podane Wunia (podobnie jak i smyczkę, obróżkę i namordniczek). Trzeba je zabrać + to co jest u Mmd. Wuniu, nie zabieraj może wobec tego rzeczy, które muszą być oddane na Bemowie, najwyżej prześle się je pocztą do Omar.


rzeczy Lakusia powoli lądują na jedną kupkę :D Już są tylko w 3 miejscach :D 1. u mnie, 2. u mmd, 3. i z Lakusiem w klinice :) wiesz Majuś, wezmę tę miseczkę i namordnik z Bemowa, bo będziemy cały dzień w Warszawie, może się gdzieś z Omarkiem spykniemy, a jak nie to przywiozę i wtedy będziemy myśleć co dalej z tym fantem.

Posted

[FONT=Arial]Wczoraj, kiedy „posypała” się trasa, byłam wściekła na własną bezsilność, bezradność, kiedy Luckiemu brakowało już tak niewiele do oczekującego go domu. Lucky jest psem specjalnej troski, nie można go wrzucić po prostu do samochodu do klatki, bo może zacząć się szarpać i coś sobie uszkodzić. Do Omar mam zaufanie, cóż, skoro zdarzyło się coś, czego nie mogła przewidzieć.[/FONT]

[FONT=Arial]Zadzwoniłam do Pana Janusza Orzechowskiego, o którym wiedziałam, że pomaga rannym i chorym zwierzakom i ma przystosowany samochód. Jak zawsze, kiedy chodzi o takiego psa – nie odmówił. Pan Janusz nie chciał słyszeć o zapłacie, powiedział, że jeśli chcę, mogę wpłacić na fundację, której celem jest reaktywacja pogotowia dla zwierząt, ambuvetu. Uważam, że ponieważ i tak mieliśmy mieć płatny transport, powinniśmy przeznaczyć jakąś kwote na ten cel, tym bardziej że nikt z nas nie wie, kiedy jego zwierzak może potrzebować pomocy.
[/FONT]

[FONT=Arial]Do Warszawy jedzie Wunia i Jej nieoceniony TZ, oszczędzimy w ten sposób kierowcy p. Janusza dodatkowej jazdy, bo wstępna wersja była taka, że samochód zostanie podstawiony do Łodzi. Wunia nigdy mnie nie zawiodła.
[/FONT]

[FONT=Arial]Dodam jeszcze, że Lucky nadal jest niczyj. Nie ma stałego domu, ma dom tymczasowy, jest skrzywdzonym, ciężko chorym psem. Nie zapominajcie o nim, bo nie wystarczy psa złapać, trzeba myśleć też o jego przyszłości. Po to tu jesteśmy.
[/FONT]

Posted

mmd napisał(a):
[FONT=Arial]Wunia nigdy mnie nie zawiodła. [/FONT]


:oops: dziękuję za te ciepłe słowa ... staram się ... :oops:
ale dobić Cię też nie jest łatwo :diabloti: chyba Ci lepiej ;)

Posted

Ellig napisał(a):
Przepraszam , troche sie pogubilam , kiedy ruszacie do Warszawy?


jutro ruszamy: ja, mmd i mój TZ, z Warszawy Laki i mmd jadą dalej na miejsce do Białegostoku :)

Posted

Ellig napisał(a):
Przepraszam , troche sie pogubilam , kiedy ruszacie do Warszawy?


O 11 powinniśmy być w W-wie. Wcześniej w Łodzi musimy załadować dobytek Luckiego (a trochę tego ma, za Twoją sprawą również). Muszę też chwilę u weta pobyć, zobaczyć, jak się obsługuje tego królewicza (podnoszenie, wredne miejsca przy gorsecie), bo później to przekażę Pani w Białymstoku.
Nie wiem, jak ta psina da radę, to 5 godzin jazdy co najmniej i przesiadka, ale będę się starała, żeby czuł się bezpiecznie.

Posted

dogowóz w przygotowaniu :) będziesz miała cały tył z rozłożonym "łóżkiem" dla Lakusia, będziesz mogła go myziać non-stop, dobytek do bagażnika :)

Posted

mmd napisał(a):
O 11 powinniśmy być w W-wie. Wcześniej w Łodzi musimy załadować dobytek Luckiego (a trochę tego ma, za Twoją sprawą również). Muszę też chwilę u weta pobyć, zobaczyć, jak się obsługuje tego królewicza (podnoszenie, wredne miejsca przy gorsecie), bo później to przekażę Pani w Białymstoku.
Nie wiem, jak ta psina da radę, to 5 godzin jazdy co najmniej i przesiadka, ale będę się starała, żeby czuł się bezpiecznie.

Dziekuje!:)

Posted

[quote name='Wunia']dogowóz w przygotowaniu :) będziesz miała cały tył z rozłożonym "łóżkiem" dla Lakusia, będziesz mogła go myziać non-stop, dobytek do bagażnika :)
Wspaniala sprawa z tym "dogowozem"....:)

Posted

Gotuję filet z kurczaka na drogę dla panicza.
Część mu dam, a resztę dostanie P. Ania, żeby nawiązywać mocną przyjaźń od pierwszej chwili:)
O ile panicz lubi kurczaka...

Posted

A moze pani Ania to wegetarianka?

;)

Moja psica domowa uwielbia watrobke gotowana - nei duzo oczywscie ale gotuje i ktoje na takie male kawaleczki.... ona za tym w ogien pojdzie .....zreszta wszsytkie psy z okolicy zamiast psich "ciasteczek" wola wlasnie watrobke gotowana....no ale moze Luckiemu nie wolno?

Trzymaj sie chlopak, trzymamy kciukii zeby wszystko bylo dobrze.....

Niesamowiete jestescie dziewczyny.... :)

Posted

Wątróbki już nie wytrzasnę, zresztą nieźle bym wszystko umazała. Proszę bez rozpusty;)
Skoro już o tym mowa: właśnie rozmawiałam z p. Anią - kołderka i poduszka naszykowane, pokój posprzątany.
O spanku od Ellig mówiłam, ale jak widzicie, Lakuś będzie miał różne opcje:)

Aha - Wunia pierze kocyk na drogę.

Posted

[quote name='mmd']Wątróbki już nie wytrzasnę, zresztą nieźle bym wszystko umazała. Proszę bez rozpusty;)
Skoro już o tym mowa: właśnie rozmawiałam z p. Anią - kołderka i poduszka naszykowane, pokój posprzątany.
O spanku od Ellig mówiłam, ale jak widzicie, Lakuś będzie miał różne opcje:)

Aha - Wunia pierze kocyk na drogę.
No po prostu full wypas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...