nika28 Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='majqa'] Transport jest, możliwość lecznicowa też. Brakuje tylko ostatniego ogniwa - co z psem po wyjściu z lecznicy??? Gdzie go umieścić? Błagamy o DT !!! Quote
irenaka Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Przeczytałam i nie wiem jak pomóc:-(. Jestem zrozpaczona, może jak trochę się uspokoję to coś mi wpadnie do głowy. Quote
rosacanina Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 dziś już nie dam rady, ale jutro postaram się zadzwonić w dwa miejsca... oczywiście, najbardziej liczę po prostu na czyjąś życzliwość, bo Pies zdecydowanie bardziej od hotelu potrzebuje domku, gdzie oswoi się i dojdzie do siebie po traumatycznych przeżyciach.... niestety jak widać nie można na wiele liczyć, trzeba spróbować cokolwiek. Quote
ocelot Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Jak to nie można na wiele? Psiak ma zapewniony transport, tylko ktoś musi na miejscu pomóc go zlokalizować. Zapewnioną lecznicę. Ja myślę że DT domowe się znajdzie. Trzeba do AlinyS napisać. Do Dif, bo otwiera hotelik, ale ona małe psiaki... Quote
majqa Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='rosacanina'] (...) niestety jak widać nie można na wiele liczyć, trzeba spróbować cokolwiek.[/QUOTE] Rozejrzyj się proszę po dogomanii, zobacz, ile tu psich nieszczęść, wątków im założonych, gdzie ludzie długo stukają o pomoc. Założyłaś wątek wczoraj wieczorem. Kiedy inni spali, kiwając się zmęczeniowo przed kompem, grubo po północy rozsyłałam PW, a dziś obdzwaniałam ludzi. W ciągu zaledwie jednego dnia została dograna pomoc - transport za free i sponsoring diagnozy z leczeniem, a Ty piszesz, że nie można na wiele liczyć??? :-o Quote
majqa Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='ocelot'](...) Do Dif, bo otwiera hotelik, ale ona małe psiaki...[/QUOTE] Cena u DIF to 15zł/ dobę + zapewnienie karmy, co również daje niemałą kwotę, do rancza podobną kwotę (jasne, że warunki lepsze), a do tego dochodzi transport do Halinowa. Quote
mmd Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Mi też się kiedyś wydawało, że na dogo wystarczy napisać i hop jutro domek. Gdyby ktokolwiek z nas miał możliwość wzięcia psiaka, to by go wziął. Niestety, każdy albo zapsiony po dach, albo nie ma po prostu takiej możliwości. Majqa na głowie staje, żeby pomóc, ściągnęła tu wiele dziewczyn, które z godziny na godzinę nie znajdą domu i wydaje mi się, że pisanie, że nie można na wiele liczyć, jest trochę nie okej. Quote
ocelot Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 dobra dziewczyny spokojnie. Ranczo rozumiem bliżej? Quote
majqa Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Jestem spokojna jak nigdy w życiu. Ranczo to gmina Zgierz, rzut beretem od Łodzi. Quote
nika28 Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='majqa']Jestem spokojna jak nigdy w życiu. Ranczo to gmina Zgierz, rzut beretem od Łodzi.[/QUOTE] W Ranczu kiedyś były chyba dogomaniackie psiaki... Tak jakoś kojarzę... Quote
TERESA BORCZ Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Jest tez miejsce raczej dobre od już u mariamc. Miał jechac natychmiast pies ale dla tamtego z południa to bardzo daleko, tanio dobrze, czysto i ciepło, a potem może się coś znajdzie domowego. Tam jest miejsce wewnętrzne. Sprawdzcie od razu. Wiem napewno że wczoraj było ale psik pojechał albo pojedzie do mielca. Cena 250,-załatwiajcie lecznicę natychmiast i zarezerwujcie to miejsce. Szukamy dalej? Quote
majqa Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Teresko, OK, o lecznicy to będę wiedzieć zaraz. Pozostaje kwestia transportu i zebrania kasy (utrzymanie i transport). Możesz zadzwonić do mariamc i zorientować się, czy na bank byłoby miejsce? Quote
ocelot Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='majqa']Jestem spokojna jak nigdy w życiu. Ranczo to gmina Zgierz, rzut beretem od Łodzi.[/QUOTE] Wiem majga wiem. Ale... po chorobę nam na razie przepychanki słowne? No to transport dograny? Quote
malibo57 Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Rosacanina, sytuacja wygląda tak, jak zawsze, kiedy zabieramy się do pomagania psu - pies NIE ma nic. Proponuję zabrać psa spod mostu JUŻ, zawieźć do lecznicy ze szpitalikiem i ratować mu życie. W międzyczasie należy zrobić bannerek, zwołać ludzi i zacząć zbierać deklaracje na utrzymanie psa w hotelu. Miejsce w hotelu znajdziemy w międzyczasie. Dogomania to nie jest magazyn wolnych DT - wszystkie wolne, dobre DT są zajęte. Jeśli nie jesteś w stanie udźwignąć zadania prowadzenia wątku i organizacji działań, to przekaż wątek innej osobie, która jest w stanie poświęcić czas dla ratowania tego psa niezależnie od pory dnia i nocy. Nie mamy czasu na czekanie do jutra, żeby zadzwonić do hotelu, czy szpitala i zapytać o miejsce i cenę. Proszę, abyś się wypowiedziała tu i teraz, czy jesteś gotowa zająć się logistyką tego przedsięwzięcia z całym zaangażowaniem, niezależnie od pory. Quote
Talcott Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Tereso! Dzięki!!! Oby tylko miejsce było! Quote
Isadora7 Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 [quote name='rosacanina']dziś już nie dam rady, ale jutro postaram się zadzwonić w dwa miejsca... oczywiście, najbardziej liczę po prostu na czyjąś życzliwość, bo Pies zdecydowanie bardziej od hotelu potrzebuje domku, gdzie oswoi się i dojdzie do siebie po traumatycznych przeżyciach.... niestety jak widać nie można na wiele liczyć, trzeba spróbować cokolwiek. Jestem w szoku. I kto to mówi? Zobacz ile razy byłaś proszona o kontakt. Ty piszesz: niestety jak widać nie można na wiele liczyć, a jednocześnieniestety jak widać nie można na wiele liczyć. Żartujesz, powiedz że żartujesz, że to jaja jak berety. Tylko w dwa miejsca będziesz dzwonić? Dlaczego TYLKO w dwa miejsca? I ty masz czelność pisać: niestety jak widać nie można na wiele liczyć. Pisać nam tutaj z których większość wydaje kasę nie na TYLKO DWA telefony dziennie, uruchamia dziesiątki kontaktów, aby ratować psa. I nie przez półtora dnia ale niejednokrotnie miesiącami. Żartujesz, powiedz że żartujesz, że to jaja jak berety, że niezręcznie się wyraziłaś. Błagam powiedz bo mnie jasny szlag trafi. Quote
majqa Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Z nikim się nie przepycham Aniu, niczego dziś innego nie robię tylko piszę lub dzwonię w sprawie tego psa. Do rzeczy... Mmd może wyjechać jeszcze dziś, do 21.00. Jola szturmuje teraz dwie lecznice, jedna to pewniaka ale chce się dobić do tej drugiej. Da znać. Quote
ocelot Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 dobra źle ujęłam. Przepraszam majga. Jakoś ostatnio nie mogę realnie ocenić sytuacji.... chyba zmęczenie. Wiem robisz co możesz. Quote
majqa Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Nic się nie stało Aniu, też jestem zmęczona. 4 noce = 8 - 9 przespanych godzin. Poczekajmy teraz na cynk od Joli. Ma do mnie dzwonić, a ja dzwonię do Mmd. Quote
ocelot Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 ale niepotrzebnie. Tracę ostatnio kontrolę nad emocjami. W sumie to myślę, że powinnam przerwę sobie zrobić, ale chyba nie umiem. Tydzień bez Internetu. ale zawsze coś. Quote
majqa Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Anuś... :glaszcze: Teraz czekam, Mmd dzwoni do założycielki wątku, czy jeszcze dziś etc... Jeśli tak, jadą, a w międzyczasie ja będę wiedziała, do której lecznicy mają dotrzeć z powrotem. Quote
majqa Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Aneczka, a może dla chwili relaksu wymyślisz mu imię? ;-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.