Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

nie mogę się pozbierać
dlaczego Lucky? dlaczego teraz?
byłam z nim najbardziej związana ze wszystkich psów z dogo, kochałam go, nadal go kocham...
bałam się kastrować mojego psa, bo mam wrażenie jakiejś klątwy czerwca - a to uderzyło z zupełnie innej strony

miało być dobrze, Lucky miał żyć 10 lat, Ania mu przygotowała pokoik, roletę w oknie, żeby nie miał za gorąco
jeszcze dziś się cieszyłam, że ma domek jakiego żaden pies nie ma :(

dlaczego on....

Posted



Zapłacz, kiedy odejdzie, jeśli Cię serce zaboli,
że to o wiele za wcześnie choć może i z Bożej woli.
Zapłacz, bo dla płaczących Niebo bywa łaskawsze,
lecz niech uwierzą wierzący, że on nie odszedł na zawsze .

Posted

rozmawiałam z Anią ... nie jestem w stanie opisać jej rozpaczy ... Masę ciepłych myśli wysyłajmy jej wszyscy ...
Aniu jestem przy Tobie ...

Posted

Strasznie mi przykro... Dopingowałam go od początku, potem wątek mi się zgubił, a znalazł się w taki sposób. Zawsze, kiedy odchodzi ktoś bliski - czy to zwierzę, czy człowiek, wmawiam sobie, że tak musi być, że to jedyna słuszna droga - bo jedna z nielicznych bez powrotu. Nie wiem, może się mylę, może Bóg, czy kto tam nami kieruje, wie, że to serduszko już więcej miłości nie zmieści - i je zabiera do siebie. Tyle, że tu zostaje żal i łzy. Okropnie mi przykro :(

Posted

Aniu Lucki dzieki Tobie czul sie szczesliwy i kochany.....dalas mu dom i milosc, jakiej niestety wiekszosc psow nie ma okazji zaznac.....zadne słowa tu nie pomoga - ale jestesmy przy Tobie

Posted

mmd napisał(a):
.....
byłam z nim najbardziej związana ze wszystkich psów z dogo, kochałam go, nadal go kocham...
..

wiem Madziu:calus::calus:...cholernie niesprawiedliwe to wszystko jest.....

Posted

Wszystko już zostało napisane ale Aniu bardzo, bardzo Ci współczuję.

Podczytywałam ten wątek,od wyłapywania z pod mostu po transport do lekarzy z TŻ majqi i ten post 2908 i..............:-(.

Posted

Nie wiem co napisać. Brak słów. :(:(:(
Piesku miałeś jeszcze tyle życia przed sobą.
[*]
Aniu bardzo mi przykro. Jednak dzięki Tobie poznał co to prawdziwy i kochający dom.

Posted

Dostałam wiadomość od Majqi - jestem w szoku i rozsypce. Nie do pojęcia...
Źle i smutno. Nie tak miało być, zupełnie nie tak - Iza ma rację, można zwątpić.
Bądźmy razem:(

Posted

Niedawno skończyłam rozmawiać z Anią. Nie wiem kiedy tu wejdzie:( Wszystkie rzeczy Lakusia, ugotowany dzisiaj rosołek dla niego, jego kocyk, kołderka - to wszystko leży... Lucky będzie pochowany w lesie, do którego miał jeździć już po tym wszystkim, nigdy tam nie był, bo ciągle a to deszcz, a to wirus....
Nie mogę uwierzyć, że już nie będzie nowych zdjęć, że nie zobaczę tej uśmiechniętej mordki
Dlaczego tak?
Lucky miał bardzo wysoki mocznik, Ania mi przeczytała, że dziś mu skoczył grubo ponad 200. Ale przecież mocznica nie zabija natychmiast... po powrocie z tych kroplówek wszedł do domu, miał dobry humor i nagle... dziwnie odetchnął, raz drugi, trzeci i właściwie to był koniec, później reanimacja w lecznicy, ale to już za późno.
Wetka mówiła zaraz po zabiegu, że mocno krwawił, może coś sie wysączyło do wewnątrz i jakiś zator...
mam poczucie winy, że chciałam tej kastracji, zeby wszystko było już ok

a nie jest
została ogromna pustka
nawet nie potrafię opisać co czuję

Posted

Odszedł mój najcudowniejszy Aniołek kochany:-(:-(
Tak szybko..tak nagle:-(:-(
Nie mogę uwierzyć...nie mogę z tym się pogodzić..
Chciałam mu dać miłość i dom na całe życie...dałam...ale nie tak miało być:-(:-(
Byłam z nim cały czas..ostatnie minuty także..
Dziś w dzień wychodziliśmy siku kilka razy,pochodził troszkę po podwórku,ale te dni był przygnębiony,smutny i ciągle chciało mu się pić.Dawałam małymi porcjami,bo kilka razy pierwszej doby wymiotował jak więcej się napił.Pił dziś rosołek z kurczaka,ale jeść nie chciał.Cały czas byłam w kontakcie z p.doktor,ona dzwoniła też do nas.
Lakuś kochał spacerki,a w domu zawsze dużo leżakował tylko teraz był taki smutny po zabiegu.
Z lecznicy wyszedł weselszy,zaciekawiony co wokół się dzieje.Wróciliśmy do domu..skierował się do swych drzwi..położył się na kołderce..dałam mu pić..rozglądał się..pogadałam z nim troszkę...usiadłam poczytać o mocznicy,może 15 min...nie doczytałam...Nie zdążyliśmy uratować Lakusia...Nie wiem co się stało i dlaczego tak się stało.
Serce mi pęka z żalu..tak króciutko mogliśmy być razem...był taki szczęśliwy,my także...nie tak miało być,nie tak powinno być:-(

Wyniki z 2.VI.;

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d1cb06cc43cef3fd.html
Wyniki wczoraj;
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e74df5448cbc3ee4.html

Posted

Podczytywałam wątek , trzymałam kciuki i cieszyłam się ze kolejny psiak ma domek , a tu taka zła wiadomość . Trzymaj się Aniu . A Ty Aniołeczku badź szcześliwy ...za TM

Posted

Nie jestem w stanie nic wiecej napisac.....serce peka:(
Aniu bardzo mi przykro, sciskam Cie.....



[FONT=Arial]Każdy ma w sobie własną opowieść
W ogniu, w kamieniu, w milczeniu, w mowie
Gdybym mu wówczas ulżył w cierpieniu
Jeślibym zrobił wbrew przeznaczeniu
Jakim sposobem znalazłby drogę ?
[/FONT]

Posted

Dziewczyny to jest strasznie przykre, ale pocieszające jest to, że przez ostatnie tygodnie był u boku kochającej osoby, był kochany, wygłaskany, szczęśliwy. Wszystkie bardzo dużo dla niego zrobiłyście...

Posted

Byłam cichym obserwatorem życia Lakusia. Tak bardzo cieszyłam się, że znalazł swoja Anię... Bardzo mi smutno, że tak nagle odszedł, ale najważniejsze, że do końca był kochany, że Ania podjęła decyzję o pozostaniu i nieoddawaniu maluszka nigdzie. Dzięi temu mial swój kochający dom, swoją ukochaną Panią... Mial niestety jeszcze wielkiego pecha i odszedł, ale nie był sam:-(
Nie ma słów, które mogłyby pocieszyć:-( Jestem z Tobą Aniu......

Posted

Pochowaliśmy Lakusia pod śliczną choineczką w lasku:-(:-(:-(:-(.
Nie mogę się z tym pogodzić:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(
Ciągle zadaję sobie pytanie ,dlaczego ? Nikt mi nie potrafi odpowiedzieć...ja też nie potrafię:-(:-(:-(:-(
Lakuś miał naprawdę wszystko...nie miał tylko szczęścia:-(:-(:-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...