Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Guest Elżbieta481
Posted

Właśnie to jest najbardziej okrutne w śmierci,bo odchodzi istota kochana niewazne czy człowiek czy zwierz,a życie toczy się dalej..
Nie mam pretensji-bo skąd?-,że mowa o pieniądzach co zostały..Takie prawo życia,tylko jak to jest...Nie ma Luckiego?Nie rozumiem tej ostateczności śmierci..Są bowiem psy znane tylko wirtualnie..Psy,które kochamy choć jesteśmy z daleka i nagle ich nie ma..
Ktoś powiedział o mądrości śmierci,jest bowiem taka sprawiedliwa.Przyjdzie po każdego,tylko dlaczego zabrała tego psa?Ten uśmiech?Tę radość?Bardzo przepraszam za żal bijący z tego postu,ale kochałam tego psa i próżno staram się zrozumieć to co się stało.
Elżbieta

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Misja ... tak ... to samo mówiłam Ani, podczas jednej z rozmów, żeby myślała o tym jaką misję miał i co wniósł w życie Ani i jej rodziny i każdego z nas, który się z nim zetknął ... to był wyjątkowy psiak ... pozostanie w naszych sercach ...

Posted

waldi481 napisał(a):
Właśnie to jest najbardziej okrutne w śmierci,bo odchodzi istota kochana niewazne czy człowiek czy zwierz,a życie toczy się dalej..
Nie mam pretensji-bo skąd?-,że mowa o pieniądzach co zostały..Takie prawo życia,tylko jak to jest...Nie ma Luckiego?Nie rozumiem tej ostateczności śmierci..Są bowiem psy znane tylko wirtualnie..Psy,które kochamy choć jesteśmy z daleka i nagle ich nie ma..
Ktoś powiedział o mądrości śmierci,jest bowiem taka sprawiedliwa.Przyjdzie po każdego,tylko dlaczego zabrała tego psa?Ten uśmiech?Tę radość?Bardzo przepraszam za żal bijący z tego postu,ale kochałam tego psa i próżno staram się zrozumieć to co się stało.
Elżbieta

Elżbieta napisała to samo co ja myślałam i czuję,
Ten wątek od początku wywoływał u mnie łzy napierw smutku, że Lakuś bezdomny i cierpiący, potem łzy wzruszenia walki o nie go jakie Wy cioteczki stoczyłyście aby go uratować, następny łzy szczęscia jak widziałam Lakusia u Ani, wielkie moje wzruszenie było jak Ania napisała, że Lakuś zostaje
a teraz teraz ryczę z tej beznadziei że ten cudowny pies odszedł w chwili kiedy miał cudowną Panią , która kocha go ponad życie. to jest po prostu niesprawiedliwe
ps. to jest niesamowite jakie emocje w nas wywołuję psiaki, znane tylko z internetu ze zdjęć, filmikow

Posted

Ostatnio sprzątaliśmy rzeczy po mojej mamie i mój TZ powiedział "jakie to przygnębiające, że ktoś odchodzi, a później sprzątasz i jest tak, że po tej jego życiowej krzątaninie, która ktoś uważał za ważną, nie zostaje w końcu żaden ślad". Ale przecież zostaje, człowiek czy pies tak długo istnieje dokąd pamiętamy...

Dobrze, że jesteście tutaj, każdy post to dla Ani wsparcie.
Dla mnie nadal to zdumiewające, że Lakusia znało tyle osób. Nie sądziłam, że będzie tu tyle takich wzruszających wpisów.
Naprawdę to bardzo wiele znaczy, przynajmniej dla mnie.

Guest Elżbieta481
Posted

Przed wielu,wielu laty odszedł b.bliski mi człowiek.Rzeczy jego oddano powodzianom..Życie ma swoje prawa tylko wszystko się w środku buntuje..
Był pies - nie ma psa,a życie toczy się dalej.........Ech
To jest ironia,to jest gorzekie..
Wołasz odpowiedz,wołasz wróć-słyszysz jedynie martwą ciszę.
E/W

Posted

a ja muszę znowu o rzeczach prozaicznych ... już taka moja funkcja ... :(
Była propozycja o przeniesieniu pieniążków Lakusia na Kundelkowa Skarbonkę, z uwagi na fakt, iż nie było wyraźnych sprzeciwów uważam sprawę za postanowioną ...
W przypadku jakichkolwiek wątpliwości proszę napisać na wątku ... przelew zlecony na jutro ...

Aniuś jestem przy Tobie ... :(

Posted

Elżbieto, o tym zawsze się myśli - ze słońce nie zgasło, że ptaki śpiewają, że świat nie zmienił się nic a nic. Mój TZ właśnie to miał na myśli. Nas też to dotyczy. W sobotę miałam przypływ wściekłości, że ludzie do mnie coś mówią o pierdołach (ich zdaniem ważnych), a ja przecież właśnie myślę o czymś, czego nie rozumiem i co jest jedyną istotną rzeczą - warczałam na każdego, kto podszedł.


Wiem, Wuniu...
Nie chodzi tylko o regulaminy itp. - po prostu niech te pieniądze idą dalej ratować braci i siostry Lakusia. On był takim kochanym psiakiem, a to jeszcze jedna dobra rzecz, którą zrobi tu na ziemi. Tak czuję i tak to rozumiem. Może gdzieś umiera psiak, któremu to pomoże. To tylko pieniądze, ale czasem ratują życie.

Guest Elżbieta481
Posted

Masz rację-widocznie ja mam teraz taki dzień,że warczę na życie,które normalnie się toczy.
E/W

Posted

Lakus pamietamy.
Ania zapytala mnie a raczej poprosila zebym wskazala psa dla ktorego chce wyslac rzeczy , ktore dostal ode mnie Lakus, spelnilam Jej prosbe.
Reszte rzeczy wysle do Wuni.

Aniu, badz dzielna.Jestem z Toba.

Guest Elżbieta481
Posted

I myśmy sie wpisali w księdze pamięci w tym ogrodzie szczęśliwości.Bowiem będziemy pamiętac psa o cudnym uśmiechu.
E/W

Posted

magenka1 napisał(a):
wchodzę tutaj z nadzieją, że jednak Lakuś żyje :(

Żyje - w naszych wspomnieniach, żyje w innych psach i pewnie gdzieś jakaś cząsteczka została z nami.

Guest Elżbieta481
Posted

Lucky-Przyjacielu..Tam w odległej i szczęśliwej krainie czuwaj nad psami z Broku.Spraw by w decydentach obudziło się wreszcie sumienie lub litośc i współczucie.
Opiekuj się psami zPolski.Czuwaj nad psami Ukrainy-tam się dzieją rzeczy niewyobrażalnie okrutne i podłe.
E/W

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...