Jump to content
Dogomania

Wolontariuszom mówimy WON !!! Schronisko w Zielonej Górze


Recommended Posts

  • Replies 199
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hmmm 4 zlote dziennie z gminy na psa-to bardzo duzo.W radomskim schronisku gmina daje 20tysiecy miesiecznie-do grudnia bylo to 13 tys-z tego jest pensja kierownika,weta i 8 pracownikow wiec latwo obliczyc ze na utrzymanie jednego psa w radomskim schronisku nie przypada dziennie nawet 50 groszy.............i jak za to wyzywic prawie 500 psow,kilkanascie kotow,nie wspomne juz o leczeniu czy szczepieniu...:shake:

Posted

"wyborcza ZG" napisał(a):



Wolontariusze chcą pomagać w schronisku, ale nie mogą

Magdalena Ruta 22-03-2006 , ostatnia aktualizacja 22-03-2006 17:59

Regularnie w zielonogórskim schronisku dla zwierząt przy ul. Szwajcarskiej jeszcze rok temu pomagało kilkunastu wolontariuszy m.in. z organizacji "Inicjatywa dla Zwierząt". Dziś nie mogą opiekować się psami, mimo że miasto nie stawia przeszkód.


Schronisku w imieniu miasta prowadzi prywatna firma Wizako. Jej właścicielem i kierownikiem schroniska jest Wacław Krasnodębski. - Z rozmów z kierownikiem schroniska wynikało, że jedyną przeszkodą dla wolontariatu są przepisy prawne - mówi Lidia Aleksandrowicz, prezes "Inicjatywy".

- To prawda - potwierdza Krasnodębski. - O zakazie dowiedziałem się przypadkiem. Zacząłem się interesować, kto ponosi odpowiedzialność za pogryzienia wolontariusza przez psa. I wtedy okazało się, że ustawa zabrania prywatnej firmie korzystania z wolontariatu. Nie wiedziałem, czy nic mi nie grozi ze strony ZUS i Urzędu Skarbowego za korzystanie z darmowej pomocy. Więc, podpisałem umowę o dzieło z czterema pełnoletnimi wolontariuszami nie zrzeszonymi w żadnej organizacji.

Chodzi o ustawę o pożytku publicznym i o wolontariacie z kwietnia 2004 r. Jednak miasto, jako właściciel schroniska, może podpisać z organizacjami osobną umowę na wolontariat. - Potwierdzili to dwaj prawnicy i Departament Pożytku Publicznego Ministerstwa Polityki Społecznej - mówi Aleksandrowicz.

I taką umowę Inicjatywa dla Zwierząt podpisała z miastem w lutym br. Organizacja wzięła na siebie przygotowanie chętnych do pracy w schronisku, zapewniła opłatę ubezpieczeń. Jednak Krasnodębski nadal nie chce wolontariuszy przy Szwajcarskiej. - Na razie nie potrzebujemy więcej pomocników. Nie mamy warunków socjalnych, miejsc, gdzie wolontariusz powinien się przebrać, umyć oraz odpowiednich klatek dla zwierząt i wybiegów - tłumaczy Krasnodębski. Szef schroniska zgadza się jedynie na współpracę przy szukaniu domów zastępczych dla psów. - Promowanie adopcji bez znajomości charakterów psów jest praktycznie niemożliwe. Zwierzęta można poznać tylko poprzez bezpośredni kontakt - narzeka Ola Bodek z Inicjatywy.

Wolontariusze twierdzą, że pracownicy schroniska i byli wolontariusze zatrudnieni obecnie na kilka godzin tygodniowo nie są w stanie wyprowadzać na spacer wszystkich 160 psów. A z ich pomocą byłoby to możliwe. Rozmowy utknęły w martwym punkcie, bo obie strony nie mogą ustalić warunków nowej umowy.

- To absurdalne, że młodzież, która chce swoją pracą i pieniędzmi pomagać skrzywdzonym zwierzętom, musi wciąż udowadniać, że jej działanie jest zgodne z prawem. Nieustanne przedłużanie sprawy powoduje, że wcześniejsza praca wolontariuszy zostanie zmarnowana - mówi Lidia Aleksandrowicz.

Krasnodębski obiecuje: - 1 września moja firma, produkująca karmę, wyprowadzi się z terenu schroniska, więc zostaną stworzone warunki socjalne. Jeśli wtedy umowa będzie obustronnie zaakceptowana, wolontariusze będą mogli wrócić do opieki nad zwierzętami.

Konfliktowi dziwi się miasto. Piotr Barczak, wiceprezydent miasta: - Negocjacje między stronami powinny jak najszybciej się zakończyć. Wolontariusze mają w umowie z miastem ustalone, że mogą korzystać z pomieszczeń dla pracowników . Nie trzeba więc czekać do września.


forum: http://forum.gazeta.pl/forum/73,46481,1540823.html?f=73&w=0&p5=3229409&p6=DOCUMENT&powrot=http://miasta.gazeta.pl/zielonagora/1,35161,3229409.html


AM

Posted

jesli 109 psow zostalo wydanych do adopcji, to zachodzi powazne podejrzenie, ze wydaje je byle komu aby kolejne przyjac i skasowac kolejne 77zl, czysty handel zywym towarem

Posted

patch75 napisał(a):
jesli 109 psow zostalo wydanych do adopcji, to zachodzi powazne podejrzenie, ze wydaje je byle komu aby kolejne przyjac i skasowac kolejne 77zl, czysty handel zywym towarem


Schronisko nie interesuje w jakich warunkach bedzie mieszkał pies.:-(
Jeżeli schronisko opiera się na polityce adopcyjnej polegającej tylko na zamieszczaniu psów na ich stronie adopcyjnej, która jest rzadko uaktualniana, to niemożliwe jest aż tyle adopcji.
Na wrześniowej wystawie psów rasowych w ZG, schronisko miało stoisko tylko i wyłącznie ze swoją karmą, a tablicę ze zdjęciami i opisami zwierząt miało IDZ.
http://www.idz.zgora.pl/main.php?l=pl&p=m&id=32

Posted

wydawanie byle komu - niedawno mloda, sympatyczna, aczkolwiek nieulozona suczka husky, na ktora bylo bardzo duzo chetnych, zostala wydana... do mieszkania kobiecie w zaawansowanej ciazy!!! oczywiscie szybko wrocila do schroniska...

przychodzi wlasciciel ogrodzonego terenu do pilnowania, przyprowadza 10-letniego ON-ka i... wymienia go na mlodego rottka!!!

90 letni facet w ciagu pol roku bierze dwa duze wilczury ze schroniska i mloda suczke wilczura. podczas naszej kontroli (jedynej, bo pierwszej...) okazuje sie, ze pierwszy pies zostal najprawdopodobniej zabity, bo "zagryzl kury", a mloda suczka zamknieta w kojcu, na lancuchu, z buda zdecydowanie na nia za malo, a na dodatek na widok czlowieka kuli sie i ucieka...


to tylko jedne z wielu przypadkow...


AM

Posted

andre napisał(a):
wydawanie byle komu - niedawno mloda, sympatyczna, aczkolwiek nieulozona suczka husky, na ktora bylo bardzo duzo chetnych, zostala wydana... do mieszkania kobiecie w zaawansowanej ciazy!!! oczywiscie szybko wrocila do schroniska...

przychodzi wlasciciel ogrodzonego terenu do pilnowania, przyprowadza 10-letniego ON-ka i... wymienia go na mlodego rottka!!!

90 letni facet w ciagu pol roku bierze dwa duze wilczury ze schroniska i mloda suczke wilczura. podczas naszej kontroli (jedynej, bo pierwszej...) okazuje sie, ze pierwszy pies zostal najprawdopodobniej zabity, bo "zagryzl kury", a mloda suczka zamknieta w kojcu, na lancuchu, z buda zdecydowanie na nia za malo, a na dodatek na widok czlowieka kuli sie i ucieka...


to tylko jedne z wielu przypadkow...


AM



***** :angryy: coś trzeba z tym zrobić :shake:

Posted

wiecie co, za "wiarygodnosc" schro i jego kierownictwa niech swiadczy dzisiejsza wypowiedz ich weta oddanego, ktory powiedzial mi dzis... "zielonogorskie schronisko ma najwyzszy procent uzdrowionych psow. jestesmy nr 1 w polsce. 99,9% naszych psow zostaje wyleczonych" !!!!!!

myslalem, ze nie sa juz mnie w stanie niczym zaskoczyc, a jednak... 99,9%......




AM

Posted

andre napisał(a):
wiecie co, za "wiarygodnosc" schro i jego kierownictwa niech swiadczy dzisiejsza wypowiedz ich weta oddanego, ktory powiedzial mi dzis... "zielonogorskie schronisko ma najwyzszy procent uzdrowionych psow. jestesmy nr 1 w polsce. 99,9% naszych psow zostaje wyleczonych" !!!!!!

myslalem, ze nie sa juz mnie w stanie niczym zaskoczyc, a jednak... 99,9%......




AM


99,9% ??? jak już kłamią to niech kłamią wiarygodnie!!! :angryy: :angryy: :angryy:

Posted

2p psy są teraz leczone przez naszego cudotwórcę.Jeden chory okazał się nagle,kiedy miał jechać do nowego domu(niewidomy collie).Drugiego jakoś od miesiąca nie może wyleczyć.Wszyscy bezczelnie kłamią!

Posted

a co do tego listu od pana kierowniczka, to postanowilem odtworzyc liste psow, ktore bezposrednio my "wyslalismy" do nowych domow, zeby tak nam w przyszlosci bezczelnie nie klamal. co do tamtego okresu, to juz mi sie kolejny psiak przypomnial, czyli piaty, a zwroccie prosze uwage, ze my sie szczegolnie skupiamy na psach starych, z dlugim stazem, szczegolnie potrzebujacych, a nie szczeniakach!


AM

Posted

brawa wam za to bo ubieganie sie o adpocje psow, ktore sa starsze jest o wiele trudniejsze. zbierajcie wszelkie listy,ktore wyslaliscie, zachowujcie wszelkie informacje, aby udowodnic tym, ktorzy nie wierza w wasza skutecznosc czy tez potrzebe waszego wolontariatu

Posted

trzymajcie się kochani i walczcie , trzymamy za Was kciuki...
a ten gość... niech go ...trafi co najgorsze,..... :angryy: :angryy: i po co takie b..ki zaczynają w ogóle zajmować się zwierzętami???? :crazyeye: :crazyeye:

Posted

ten bezczelny cham opublikowal swoje klamstwa (zamieszczona w tym watku odpowiedz na temat wolontariatu) na oficjalnej stronie schroniska! 1 psu znalezlismy dom!!! co za zalosny i klamliwy czlowiek!


AM

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...