Jump to content
Dogomania

Wolontariuszom mówimy WON !!! Schronisko w Zielonej Górze


Recommended Posts

Posted

poza tym ja nie rozumiem, czemu w ogole IDZ mialoby jakas umowe z kierownikiem podpisywac???

miasto, jako wlasciciel schroniska ma podpisana umowe z IDZ na wolontariat. ma rowniez podpisana umowe z prywatna firma pana K na prowadzenie schroniska, wiec to chyba teraz miasto powinno podpisa umowe z Panem K, aneks do tamtej umowy itp. okreslajace na jakich zasadach wolontariusze moga przebywac w schro. dla nas strona powinno byc miasto, jako wlasciciel obiektu i zleceniodawca.


AM

  • Replies 199
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Guest Mrzewinska
Posted

No to skoro jest podpisana umowa z miastem, to zwrocice sie do miasta, ktore podpisalo takze umowe ze schroniskiem.

Troche poza tematem, ale mnie to interesuje - jak szkolicie wolontariuszy?
Zakres tematow, wykladowcy, lektury? Wymagane wyszkolenie wlasnego psa w minimalnym zakresie?

Zofia

Posted

do miasta sie oczywiscie zglosilismy. niestety, jak to na ogol bywa, zwierzeta maja najnizszy priorytet :-( ale napewno bedziemy naciskac, dopytywac, przypominac sie.

co do szkolen, to wolontariusze musza miec przeszkolenie ogolne na wolontariusza w centrum wolontariatu, szkolenie bhp, pierwszej pomocy, a takze z zachowania zwierzat i postepowania z nimi. poki co to ostatnie przygotowujemy we wlasnym zakresie - biblioteczka IDZ dostepna dla wolontariuszy i chetnych dolaczyc do nich + wyklady jednej z naszych Pan. w przyszlosci oczywiscie chcielibysmy ten ostatni etap bardziej "sprofesjonalizowac", wiec jesli masz jakies konkretne namiary, to bede wdzieczny.

dodatkowym "zabezpieczeniem" jest hierarchizacja wolontariuszy. w pierwszym etapie do psow dopuszczeni zostana tylko "starzy" wolontariurze, czyli majacy od 1.5 do 4 lat doswiadczenia w schro. ponadto wszyscy wolontariusze beda podzieleni na "koordynatorow", przydzielajacych psy odpowiednim wolontariuszom, na "starych", mogacych pracowac z tymi psami od oswajania, do spacerow w lesie, a takze "mlodych", ktorzy nie maja wstepu do boksow, a na spacery moga wychodzic wylacznie w towarzystwie starszych wolontariuszy i tylko ze "sprawdzonymi" juz psami.

a pomyslec, ze przez ostatnie lata nie bylo zadnych szkolen (pracownicy nawet nie sa przeszkoleni i ich wiedza na temat psow jest praktycznie zerowa, wlacznie z gloszeniem nieprawdziwych opinii zaslyszanych przypadkowo w dziecinstwie), wolontariusze nie byli ubezpieczeni, pouczeni, rozliczani, koordynowani, a jeden bezmyslny czlowiek mogl doprowadzic do nieszczescia i zrobic opinie calej reszcie...


AM

Guest Mrzewinska
Posted

Moze wydelegujcie ktoregos ze starszych wolontariuszy na zajecia prowadzone w dobrym osrodku - gdzie najblizszy dobry - Wroclaw?
Moze przydalby sie taki kontakt z trenerem i obserwacja pracy z roznymi psami?
Bo niekoniecznie aniolki przychodza na pierwsze zajecia:-))

Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Moze wydelegujcie ktoregos ze starszych wolontariuszy na zajecia prowadzone w dobrym osrodku - gdzie najblizszy dobry - Wroclaw?
Moze przydalby sie taki kontakt z trenerem i obserwacja pracy z roznymi psami?
Bo niekoniecznie aniolki przychodza na pierwsze zajecia:-))

Zofia


O jaki ośrodek we Wrocławiu chodzi, bo trochę nie zrozumiałam :oops:

Guest Mrzewinska
Posted

Nie znam wszystkich wroclawskich osrodkow szkoleniowych - miejscowi psiarze moga cos podpowiedziec?
Gdzie ludzie, ktorzy jeszcze z psami nie pracowali, mogliby najwiecej skorzystac obserwujac zajecia, no i kto z prowadzacych zajecia zgodzi sie poswiecic im troche czasu?

Zofia

Posted

Mrzewinska napisał(a):
Nie znam wszystkich wroclawskich osrodkow szkoleniowych - miejscowi psiarze moga cos podpowiedziec?
Gdzie ludzie, ktorzy jeszcze z psami nie pracowali, mogliby najwiecej skorzystac obserwujac zajecia, no i kto z prowadzacych zajecia zgodzi sie poswiecic im troche czasu?

Zofia


oj to nie pomogę :oops:

Posted

No,no się będzie działo.Atmosfera się zagęszcza i robi się nieprzyjemnie.I po co to wszystko?Naprawdę kierownik nie ma chyba nic lepszego do roboty.Żałosne.Niedługo chyba się po prostu pobijemy.:mad: :razz:

Posted

"money, money, money..." :-(((


W poniedziałek w śródmieściu pojawili się pracownicy firmy Wizako i policjant. Złapali dwa psy. Jednego w momencie łapania rozpoznał właściciel i odebrał z rąk hyclów. Został pouczony przez funkcjonariusza. Drugi piesek (na zdjęciu) został zabrany do schroniska i on również trafił do swego pana. Właściciel zapłacił za jego odzyskanie 77 zł. - Jeśli zwierzę będzie czekało na właściciela ponad trzy dni, kara rośnie

Posted

Dzięki zielony!!!Będziemy walczyć i głęboko wierzymy,że w końcu nam się uda i sprawiedliwości stanie się zadość!!!Wrócimy do schronu,bo mamy do tego prawo i bardzo tego chcemy!Nie damy się!:angryy: :diabloti: :lol!:

Posted

Dzis wyslalam list do kierownika schroniska. Brzmial on nastepujaco:


Drogi Panie,

Jestem osoba, ktora kocha zwierzeta. Rok temu znalazlam zdychajacego psa
na ulicy, ktorego ktos bezmyslnie wyrzucil na ulice i ktorego
przygarnelam. Dlatego tez nie moge spokojnie patrzec na to, iz Pan, bedac
kierownikiem schroniska (i KTOREMU POWINNO ZALEZEC NA DOBRU BEZDOMNYCH
ZWIERZAT)zabrania wolontariuszom aby pomagali Panskim podopiecznym.
Przeciez oni przyczyniaja sie do zwiekszenia liczby adoptowanych zwierzat
i pomagaja je zsocjalizowac. Jest to obrzydliwe i KATEGORYCZNIE sie temu
sprzeciwiam. Wszakze, pieniadze na schronisko i Panska pensje
(!!!!!!!!!!!) pochodza z podatkow placonych miedzy innymi przeze mnie...

Bez powazania,

xxx

Jestem oburzona...:-o Trzymajcie sie

Posted

oto list, ktory od niego otrzymalam.

Szanowna Pani!

Na wstępie niniejszego listu pragnę Pani podziekować za zainteresowanie
Schroniskiem oraz uwagi odnośnie warunków panujących w nim. Czytając je,
odnoszę wrażenie, że część z nich oparta jest na mylnych informacjach
jakie
do Pani dotarły. Informuję że:

1. Personel Schroniska wspomagają osoby, które były kiedyś
wolontariuszami,
a od listopada ubiegłego roku, pracują na zasadach obowiązujących
prywatnego
pracodawcę i utrzymują za to wynagrodzenie. Jest ono skromne ale
wystarcza
na pokrycie kosztów dojazdów itp drobnych wydatków.

2. Wolontariat w klasycznej postaci (świadczenie pracy bez wynagrodzenia)
w
prywatnej firmie jest zabroniony ustawą (Art. 42 ust 1 pkt 123 Ustawy o
wolontariacie z dnia 24 kwietnia 2003 roku - Dz. U. Nr 96 poz. 873 z
późniejszymi zmianami).

3. Schronisko znalazło nowy dom dla 109 zwierząt (dane za styczeń i luty
2006r.). W tym samym czasie osoby wspomagające Schronisko (członkowie IDZ
i
TOZ) znalazły dom dla 1 zwierzęcia.

4. Tak się składa, że jestem właścicielem zakładu produkcyjnego i to jest
źródło mojego utrzymania. Z podatków które płaci Pani, jak i mieszkańcy
Miasta Zielona Góra, otrzymujemy dotację która wynosiła w 2001 roku -
6,57
zł/dzień na jednego psa. W 2005 roku, kwota ta zmalała do 4.06 zł/dzień
na
jednego psa. Koty przebywają na koszt Schroniska i sami zarabiamy na ich
utrzymanie.

5. Schronisko jest otwarte dla każdego w dni powszednie od 8:00 do 18:00 a
w
soboty i niedziele od 8:00 do 15:00. Zapraszamy Panią do odwiedzin w celu
sprawdzenia, jaka jest różnica miedzy Pani wyobrażeniem, a
rzeczywistością
dziejącą się w Schronisku.

Nigdy nie polemizowałbym, ani nie zwracał się do osoby której nie
poważam.

Z POWAŻANIEM
Wacław Krasnodębski
kierownik Schroniska


-- i co sadzicie???

Posted

patch75 napisał(a):
1. Personel Schroniska wspomagają osoby, które były kiedyś wolontariuszami, a od listopada ubiegłego roku, pracują na zasadach obowiązujących prywatnego pracodawcę i utrzymują za to wynagrodzenie. Jest ono skromne ale wystarczana pokrycie kosztów dojazdów itp drobnych wydatków.


4 osoby raz w tygodniu na 160 psow, ze o kotach nie wspomne. a co do drobnych wydatkow... 20 zl na kwartal, czy dwa miesiace to nawet biletow MZK nie pokrywa, ze o proszku do prania nie wspomne, ale to akurat nie jest sedno problemu.

patch75 napisał(a):

2. Wolontariat w klasycznej postaci (świadczenie pracy bez wynagrodzenia)
w prywatnej firmie jest zabroniony ustawą


a kto mowi o wolontariacie na rzecz jego prywatnej firmy?? nie chcemy tam biura prowadzic jego, ale zajmowac sie psami w MIEJSKIM schronisku. niech ten facet w koncu przeczyta dokumenty, ktore dostal od prawnikow, od miasta i od nas!

patch75 napisał(a):
3. Schronisko znalazło nowy dom dla 109 zwierząt (dane za styczeń i luty 2006r.). W tym samym czasie osoby wspomagające Schronisko (członkowie IDZ i TOZ) znalazły dom dla 1 zwierzęcia.


klamstwo. po pierwsze dwa psy do szwecji, bokserka z jezyczkiem oraz rudolf - te napewno byly wyciagniete ze schro w tym okresie. po drugie do schroniska zwracaja sie osoby, ktore wypatrzyly dzieki nam psa na dogomanii, allegro itd. po trzecie, jak zmierzyc ile osob zdecydowalo sie na adopcje dzieki gablocie przy ul. boh.westerplatte i stronie IDZ? wiem, ze wiele osob kieruje sie przy wyborze psa strona IDZ, a nie oficjalna schroniskowa, bo ta druga praktycznie nie jest aktualizowana (ostatnio zostaly pododawane psy, gdy sie szum wiekszy zaczal robic). po czwarte - te 109 psow liczonych jest z kwarantanna, czyli psami, ktore sie zagubily i wlasciciel je odebral. jaka tu rola schroniska w "znajdywaniu" im domow, jesli w ogole ich nie reklamuja, tylko czekaja az ktos sie zglosi?

patch75 napisał(a):
W 2005 roku, kwota ta zmalała do 4.06 zł/dzień
na jednego psa. Koty przebywają na koszt Schroniska i sami zarabiamy na ich
utrzymanie.


oprocz stalej kwoty miesiecznej od miasta, niezaleznej od ilosci zwierzat, kierownik bierze pieniadze za umowy z innymi gminami, za sprzedaz psow (55 zl za doroslego i 35 zl za szczeniaka, przy czym do tych drugich zaliczaja wylacznie psy kilkutygodniowe, bo kilkumiesieczne juz sprzedaja jak dorosle), za przetrzymanie na kwarantannie (15 zl za dzien), za wylapywanie (77 zl od psa). do tego prawie cale wplaty na toz, liczne wplaty osob prywatnych, szkol i przedszkoli na schronisko, dary. on zyje, jak rozumiem, z prywatnej firmy, wiec schro placi wg. tego tylko 2 pracownikom (zapewne najnizsze pensje) - Pani E. i Pan G. do tego psy sa karmione karma przez niego produkowana (bardzo zlej jakosci), wiec jego firma ma stalego odbiorce - 160 pyskow dziennie do wykarmienia.

no i najwazniejsze - prywatna firma podejmuje sie prowadzenia schroniska i nie ma z tego zyskow, a moze nawet doklada sama do biznesu????


patch75 napisał(a):

5. Schronisko jest otwarte dla każdego w dni powszednie od 8:00 do 18:00 a
w soboty i niedziele od 8:00 do 15:00. Zapraszamy Panią do odwiedzin w celu
sprawdzenia, jaka jest różnica miedzy Pani wyobrażeniem, a rzeczywistością
dziejącą się w Schronisku.


sluze fotkami.


AM

Posted

i jeszcze a'propos tych 77 zl za wylapanie psa + 15 zl za dniowke w schro cytat z GW:

"Mieszkańcy Zielonej Góry muszą teraz lepiej pilnować swoich pupili. Wyłapywanie psów potrwa do 15 kwietnia.
W poniedziałek w śródmieściu pojawili się pracownicy firmy Wizako i policjant. Złapali dwa psy. Jednego w momencie łapania rozpoznał właściciel i odebrał z rąk hyclów." - wylapuja na oczach wlasciciela. we wczesniejszych latach zdarzalo sie nawet, ze psy, ktore zawsze grzecznie na smyczy czekaly pod sklepem, to sie w okresie hyclowania cudownie odwiazywaly same...


AM

Posted

Żałosny jest kierownik po prostu.Jak można tak kłamać?109 psów.W większości to szczeniory,które zawsze szybko znajdują domy.Jak można być tak bezczelnym!
Zdięcia,druk opisów-to kosztuje.Ślęczymy w necie,reklamujemy psy,znajdujemy im domy,DOWOZIMY!!!!(Do Gdańska,do Łodzi),opłacamy hotele dla psów,płacimy za ogłoszenia w gazetach,LECZYMY!!!!
To mało?I on śmie twierdzić,że znaleźliśmy dom dla 1 psa w tym czasie?

"1. Personel Schroniska wspomagają osoby, które były kiedyś
wolontariuszami,
a od listopada ubiegłego roku, pracują na zasadach obowiązujących
prywatnego
pracodawcę i utrzymują za to wynagrodzenie. Jest ono skromne ale
wystarcza
na pokrycie kosztów dojazdów itp drobnych wydatków."

Teraz pi.........li,że on chciał nas pozatrudniać,ą my nie chcieliśmy.Prawda jest taka,że on sam WYBRAŁ 4 osoby nienależące do IDZ i one się zgodziły.O nas nie było mowy.Do tamtych zadzwonił,a do nas się nie odezwał.
My oczywiście nnie chciel;iśmy pójść na ten układ.Postanowiliśmy walczyć.Ale okazało się,że 1 osoba z IDZ podpisała z nim umowę o czym niektórzy z nas dowiedzieli się po czasie.Nie wiem czy kierownik nie wie,że ta osoba jest w IDZ.A jeśli wie to ma satysfakcję,że zaczynamy się dzielić.Moim zdaniem to nie fair,bo jesteśmy jedną drużyną walczącą o dobro wszstkich zwierząt w schronisku,a nie tylko tych kilku,które się wyprowadza.

Posted

Na tego kierownika to trzeba nasłać jakąś kątrolę, albo lekarza psychiatrę, jesli on wydał w ciągu dwóch miesięcy 109 psów to ja jestem święta. A jeśli już to ciekawa jestem ile też tych psiaków p[rzyjął. Ten człowiek delikatnie mówiąc ma niepokolei w głowie.:angryy:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...