Bodziulka Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 [quote name='Marka']:lol: nieee tam, to skromna ściana - tam tylko wyjątkowe zupełnie pieski trafiają ;) ale zejdźmy ze mnie - czekamy na wieści od Pani Gabuni! A ja widziałam tą ścianę :razz: Chyba po dzisiejszym weekendzie troche fotek na niej przybędzie ;) Brawa dla Gabuni! Quote
Ulka18 Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Ania14p ma jakies fluidy chyba, bo ledwo poznala Gabi, a sunia juz znalazla dom. Aniu, czy Ty nie chcialabys przyjechac na chwile do Mielca, moze po Twojej wizycie jakies mieleckie pieski znalazlyby domki? Poprosilybysmy tez wszystkie dobre Ciocie majace dobra reke do adopcji: Tanitke, Anie, Marke...rozmażylam sie. Bardzo sie ciesze, ze Gabunia znalazla dom :multi::multi::multi: Mam nadzieje, ze nowa Pani i Pancio napisza cos na tym watku. Quote
Marka Posted February 25, 2006 Author Posted February 25, 2006 Ulka18 napisał(a):Ania14p ma jakies fluidy chyba, bo ledwo poznala Gabi, a sunia juz znalazla dom. Aniu, czy Ty nie chcialabys przyjechac na chwile do Mielca, moze po Twojej wizycie jakies mieleckie pieski znalazlyby domki? Niestety - wszystkie najbliższe wolne weekendy Ani rezerwuję ja i psiaki "Azorekowe" ;) :lol: Quote
ania14p Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 "Ma góralka dwa warkocze, podzielicie się", a tak na poważnie to ja tylko od podnoszenia jestem:oops: , nawet samochodem nie jeżdżę i ogólnie rzecz biorąc - kiepścizna, ale domek Gabuni to coś naprawdę niesamowitego, czary chyba, czy co:niewiem:, ale cudne czary, wszystkiego najlepszego obu sunieczkom i ich Państwu. Widziałam w Sochaczewskim sporo cudnych psiaków już nie wiem w któym się zakochać, bo ja pojemne serce sobie zafundowałam:evil_lol: . Quote
eurydyka Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 pewnie ze super, a wiadomo skad nowi opiekunowie sie wzieli? w sensie z jakiegos ogloszenia, czy lokalni mieszkancy? Quote
Bodziulka Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 eurydyka napisał(a):pewnie ze super, a wiadomo skad nowi opiekunowie sie wzieli? w sensie z jakiegos ogloszenia, czy lokalni mieszkancy? chyba z dogo :hmmmm: Quote
agat21 Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Jejkuuuuuuuuuu!!!!! Jaka piękna wiadomość!!!! :Cool!::Cool!::Cool!: :bigcool::bigcool::bigcool: :cunao::cunao::cunao: :laola: :beerchug: :drink1: :klacz: :bye: Wszystkiego dobrego śliczna sunieczko!! Niech Twoje oczka juz nigdy nie będą smutne!!!!!!!! :ylsuper: Quote
ania14p Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Nie wim skąd, ale dziewczyna mówiła, że z dogomanii, jak ją zobaczyłam , zapłakaną i z marzeniem, że bierze wszystkie psy, to pomyślałam, że naprawdę bywają na tym głupim świecie kochani , dobrzy ludzie, a jej chłopak stał i kombinował sobie po cichutku, żeby nie zabrała całego schroniska, bo nie dadzą sobie rady z taką sforą i udawał, że nie chce tych psiaków i taki w tym był poważny, jak mój mąż, kiedy braliśmy Koksa, Quote
ASICA Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Zgadzam sie z Anią-widać że dziewczyna o dobrym sercu. rozpłakała sie nad Gabi a Tanitka prawie też:cool3: poważnie podeszli do adopcji,dziewczyna była bardzo przejeta-najchetniej wziełaby pół schroniska:p :p Quote
dyziolek Posted February 26, 2006 Posted February 26, 2006 :placz: jak się wzruszyłam!! BARDZO się cieszę - ta Gabunia taka prześliczna i czarodziejska jakaś - mam nadzieję, że wszystko jej się dobrze ułoży w nowym domku. Czekam na dobre wieści! Quote
anouk92 Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 A więc... to ja jestem szczęśliwą posiadaczką Gabrysi. Jak tylko ją zobaczyłam wiedziałam że muszę po nią jechać. Gabi to nie pies - to Anioł. Ale po kolei.... Były drobne poblemy w samochodzie, bo Gabi chyba nigdy nie siedziała w takim stworze. Później się troszkę uspokoiła i chyba stwierdziła że ten stwór wcale nie jest taki straszny. Najpierw pojechaliśmy do jednych rodziców żeby wykąpać Gabi (u nas w domu tylko kabina) (niestety ale jak na dame to troszkę waliło). Gabi stała prawie godzinę w wannie i tylko patrzyła tymi swoimi wielkimi oczkami co ta Pancia z nią robi. Po wycięciu tony kołtunów i wylaniu całej butelki szamponu Gabi zrobiła siusiu na dywan. Później dostała kurczaczka i w końcu mogliśmy jechać dalej. Następnym celem było mieszkanie mojej mamy. Ogromna kupa:crazyeye: wylądowała na dywanie zaraz po wejściu do mieszkania. Gabi dostała smakołyki, została wymiziana i w końcu mogliśmy jechać do domu. I tu znowu kupa na przedpokoju. Chyba się mała troszkę zestresowała tymi zmianami.:evil_lol: W domku Gabi obwąchała kąty i poszła spać. Chyba się zakochała w swoim nowym Pańciu bo najbardziej się do niego łasi i patrzy tymi gałami. A Pańcio na początku nie okazywał żadnych uczuć ale teraz to już ho ho. Pierwsza noc była utrapieniem. Wstawanie co godzinę na siusiu. Ale druga noc mineła bez żadnych problemów. Gabrysia troszke nie wierzy we wszystko co się dzieje. Wczoraj byliśmy u weterynarza. Gabrysia została odrobaczona, obcieli jej pazurki. W przyszłym tygodniu szczepiena. Jest niestety jeden problem a mianowicie nasza Zara. Troszkę gania Gabrysie, szczerzy żeby i pokazuje kto tu rządzi. Gabrysia omija Zare wielkimi łukami, ale czasem Zara staje jej na drodze. Nie wiem jak to będzie. Martwi mnie to, ale cały czas mam nadzieje że to kwestia czasu. Kiedy sa same na podwórku to jest całkiem nieźle - Gbryska sobie łazi i obwą****e a Zara albo łazi za nią albo idzie w swoją stronę. Gorzej jest jak ktoś jest w pobliżu, wtedy Zarę dopada zazdrość. Dzisiaj miały po raz pierwszy zostać same bo my do pracy, ale zwaliła się cała eskorta żeby pilnować dziewczyn: moja babcia, moja mama i mój wujek. Wszystcy będą w domu żeby nie było żadnej rozruby. Ja jestm dobrej myśli i mam nadzieje że Zara przeżyje to że musi się dzielić z Gabrysią. Dziewczyny jeśli macie takie super wpływy to pomóżcie mi jeszcze wysłać do domku Zuzie z tku "Zmarznięta Zuzia". Jutro kolejne relacje i zdjęcia. Quote
dyziolek Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Mam nadzieję, że wszystko się między dziewczynami poukłada i czekamy na zdjęcia! Quote
Bodziulka Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Myśle, że ta zazdrość w końcu minie i będzie wszystko dobrze :loveu: Quote
tanitka Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 A oto fotorelacja z adopcji GABI, pożegnanie z Marką:placz: " class="ipsImage" alt=""> i zaznajomienie z nową rodziną:multi:: " class="ipsImage" alt=""> Quote
ania14p Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Będzie dobrze, trochę podumają panienki, to niestety zawsze trochę trwa. I jeszcze raz, wszystkiego najlepszego dla całej Waszej Rodziny i ślicznych psiczek:Rose: :Rose: :Rose: , Pozdrawiamy, Ania ze swoim stadem Quote
Marka Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Anouk - to wzajemne docieranie się suk musi potrwać - najlepiej wtedy nie rozpieszczać i nie brać żadnej "w obornę", nie ingerować w przypadku przepychanek i szczypania - one muszą się między sobą ułożyć (o ile oczywiście nie dochodzi do rozlewu krwi). To co ja jako laik mogę poradzić, to wyraźne chwalenie Zary w momentach, kiedy Gabi jest obok a Zara jest grzeczna - żeby Zara zrozumiała, że takie właśnie zachowanie jest pożądane. Jeśli przy Was Zara się złości - skarcić ją głosem, ale nie pocieszać Gabi - zaznaczyć, że nie stajesz po żadnej stronie, ale nie życzysz sobie agresji. Bardzo pomocne są w takiej sytuacji długie wspólne spacery, które psy traktują jak polowania całym stadem - dzięki tym polowaniom Zara łatwiej zrozumie, że Gabi od teraz też należy do Waszego "stada". [quote name='anouk92'] Chyba się zakochała w swoim nowym Pańciu bo najbardziej się do niego łasi i patrzy tymi gałami. :lol: :shiny: :lol: Quote
Aggie Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 CUUDOWNE WIEŚCI!!! Ale piękne masz psiaki anouk! Nie martw się - wszytsko będzie dobrze - jak przywiozłam Rafiego ze schronu to się z Zoranem na siebie rzuciły (chociaż zapoznanie było na zewnątrz)... zostały zganione i pomimo powarkiwania i boczenia sie na siebie był spokój. I to Rafi warczy na Zorana jak jest zazdrosny o mnie, Zoran ewentualnie broni swoich zabawek - wie co można, a czego nie robić w domu. Heros to tak za bardzo nie wie co ma z nimi zrobić, więc trzyma się głownie każdej ludzkiej osoby która jest w pobliżu (chociaż jest największy z calej trójki:diabloti:) Więc twoje dziewczynki na pewno jakoś się pogodzą - a tak w ogóle to Gabi wydaje mi się na tych zdjęciach większa... :lol: :lol: Quote
anouk92 Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Mam nadzieje że się dogadają i będzie super!! Gabi jest dużo mniejsza niż wychodzi na zdjęciach. Dla nas to lepiej bo łatwiej będzie zapakować panienki do samochodu na wakacje. Quote
dyziolek Posted February 27, 2006 Posted February 27, 2006 Na tych zdjęciach naprawdę wydaje się całkiem spora - w porównaniu do Zary. Quote
Marka Posted February 27, 2006 Author Posted February 27, 2006 Gabunia grzbietem sięga pod moje kolano, a ja mam 163 cm - to już wiecie jaka jest ;) :lol: Quote
Marka Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 No i co, i co? Jak tam "stosunki na szczycie"? ;) Czekamy na wieści! Quote
anouk92 Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Gabi jest najcudowniejszym psiakiem. Jest grzeczniutka (narazie;) ), nie załatwia się już w domu i zaczeła jeść normalnie (tzn. wolno). Odżywa na spacerkach, pędzi przed siebie na smyczce i nawet głęboki śnieg nie jest w stanie jej zatrzymać. Gorzej w domu. Niestety ale Zara się nie poddaje i dalej ją "napada". Gabi jest twarda ale niestety bardzo sie boi Zary i jak tylko ją widzi to wciska się w swój kącik i siedzi cichutko. Mam nadzieje że to minie. I dziewczyny się w końcu zakumplują Moja cała rodzina jet w niej zakochana i są gotowi zaopiekowac się Gabi jeśli się okaże że Zara nie zmieni swojego zachowania. Ale ja jej już nikomu nie oddam.:loveu: :loveu: Quote
anouk92 Posted February 28, 2006 Posted February 28, 2006 Ale ze mnie dama.... Boję się ruszyć żeby nie obuzić stwora... I jeszcze moje piękne oczka... Quote
Marka Posted February 28, 2006 Author Posted February 28, 2006 Gabi ma wielką wprawę w nie wdawaniu się w konflikty z innymi psami - ostatnio mieszkała w boksie z dość znerwicowaną suczką i mocno niezrównoważonym ratlerkowatym pieskiem - a mimo to nigdy w tym boksie nie było nawet cienia jakiejkolwiek rozróby - więc miejmy nadzieję, że swoją uległością uda jej się także rozbroić humory Zary ;) A generalne - to tak się cieszę, że Gabi właśnie do Was trafiła! :multi: Bardzo Ci za to dziękuję! :calus: PS. Na fotkach już widać jaką ma teraz śliczną sierść! Jakie lśniące kędziorki :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.