pumcia02 Posted February 8, 2010 Author Posted February 8, 2010 dzieki dziewczyny :( wiem wygladał calkiem dobrze, rozdawał buziaki. pogryzł sie z suczka o jedzenie ;) tu tez byl dosyc silny. Ale zaczał znikać... dalej nie moge zrozumiec dlaczego on, taki silny. miał nawet dobre wyniki krwi. Co wejde do mieszkania, mam przed oczami widok, jak lezal na tej podłodze. Jak sie rozplakałam zaczelam mowic do niego, a on resztkami sil poruszył ogonkiem. Juz nie zamachał :( nie miał sily... zaluje jednego, ze nie siedziałam z nim w nocy, tylko zasnelam. Ja byłam zmeczona, a co dopiero on... Teraz juz nic mu sie nie stanie, nikt go nie skrzywdzi. Quote
Fela Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 :glaszcze: We mnie siedzą wszystkie, które zabrałyśmy ze schroniska, ale odeszły. Większość w szpitalach.... Nie dały rady. Ile ich było? Nawet nie mam siły liczyć. Za dużo. Wystarczyło, ze je wiozłam, potem biegałam, dzwoniłam. Pytałam, czy jeszcze walczą. Gasły. Kto mi powie, dlaczego tak jest? Bo ja stara i łupia jestem. I nie wiem. Ale się nie zgadzam. Quote
andzia69 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 taki śliczny maluszek:(:(:( ech...życie jest do d...y:( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.