Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Rockego zobaczyłam w sobotę w schronisku w Ostrowi. Jego oczy nie pozwalały mi o nim zapomnieć. Nie planowałyśmy go zabierać. Coś pękło, zadzwoniłam do TZ, zgodził się.
Wzięłyśmy i jego.
W domu pierwsze co, wszedł na łóżko i poszedł spać.
Niedługo później zaczęly się wymioty. Były coraz częstrze. Nawet po wypisciu wody. O 2 w nocy pojechaliśmy do weta. Kroplówka, antybiotyk. Rano badanie krwi i test na parwo.
Wynik pozytywny.
Od tamtej pory mój dzień składa się z kroplówek, lekow, sprzątania ciąglych wymiocin i biegunek.
Wydawało się być lepiej. Chodził, machał ogonkiem, wskakiwał na łóżko. Zaczął wąchać jedzenie. W lecznicy reagował na zabiegi.

Dzisiaj jest już gorzej. Siedze i rycze. Zupełna bezsilność. Co przyniesie jutro?

On jest cudowny. Dlatego zakładam wątek. Zasluguje na uwagę innych. Ale wydaję się, że jest już tym zmęczony...

Zdjęcia jeszcze ze schroniska



Posted

Rocky walcz. musisz wygrać. dwa lata temu z psiakiem mojego byłego przez 10 dni wysiadywałam w lecznicy na kroplówkach po 4-6 godzin. (też miała parwo) i jej się udało a nawet już nie chodziła.

Posted

mariolka trzymaj się.. :( zrobiłaś chyba wszystko co mogłaś.. niestety parwo jest bezlitosne... wiesz co jest ważne? że ten maluszek nie musiał umierać w metalowym, schroniskowym kojcu, sam jak palec. Jestem pewna że za to jest Ci wdzięczny..

Posted

bałam się wstać rano. tak czułam, on się wczoraj poddał, uciekał od kroplówki.
leżał w przedpokoju, jeszcze żyl. prawie nie reagował. ubierałam się i zastanawiałam czy jechać czy dać mu umrzeć tutaj. miałam juz buty, kurtkę. schyliłam się, charknął i umarł

Dzięki ze jestescie ze mną.
Dziewczyny się bardzo troszczą, nie tylko o zwierzę, ale i o człowieka. Dzieki Ela, Gośka, Ida.

Nie udało się, jest mi cholernie przykro.
Ten mały był cudowny. Nie zapomne jak chodził i machał ogonkiem. I tego spojrzenia.. nie zapomnę.

Posted

Mariola, ja tez juz tak 2 razy miałam z małymi na DT - i po obydwu ryczałam jak bóbr, bo widziałam jak znikają w oczach i walczyć już nie chcą bo nie mają siły... i tutaj żaden lek nie pomoże :(
.....................

Tyle ile mogłaś, tyle zrobiłaś i dzieki Ci za to dobra kobieto.
Niestety, parwo bardzo trudno przeskoczyć i tutaj cudów nie ma :(

Posted

:-o:mdleje:i wszystkie przebywają w jednym pomieszczeniu, zagrodzie ?! matko a jak tam naprawde parwo się czai za rogiem?! Najpierw Maryśka, Norka i Janko a teraz jeszcze Rocky... tyle że on nie miał tyle szczęścia co tamte... :-(:-(

Posted

Mariola, byłaś najlepszym, co mogło go spotkać.
To takie cholernie niesprawiedliwe wszystko. Byłam pewna, że mu się uda. CZasem udawało się w gorszym stanie. A on w schronisku nawet przez moment nie wyglądał na chorego.

Glucie, będziemy o Tobie pamiętać. Nie tylko Mariolka...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...