pumcia02 Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Rockego zobaczyłam w sobotę w schronisku w Ostrowi. Jego oczy nie pozwalały mi o nim zapomnieć. Nie planowałyśmy go zabierać. Coś pękło, zadzwoniłam do TZ, zgodził się. Wzięłyśmy i jego. W domu pierwsze co, wszedł na łóżko i poszedł spać. Niedługo później zaczęly się wymioty. Były coraz częstrze. Nawet po wypisciu wody. O 2 w nocy pojechaliśmy do weta. Kroplówka, antybiotyk. Rano badanie krwi i test na parwo. Wynik pozytywny. Od tamtej pory mój dzień składa się z kroplówek, lekow, sprzątania ciąglych wymiocin i biegunek. Wydawało się być lepiej. Chodził, machał ogonkiem, wskakiwał na łóżko. Zaczął wąchać jedzenie. W lecznicy reagował na zabiegi. Dzisiaj jest już gorzej. Siedze i rycze. Zupełna bezsilność. Co przyniesie jutro? On jest cudowny. Dlatego zakładam wątek. Zasluguje na uwagę innych. Ale wydaję się, że jest już tym zmęczony... Zdjęcia jeszcze ze schroniska Quote
siekowa Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Walcz Rocky :( Będzie dobrze, musi! Mariol trzymaj się. Quote
pumcia02 Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 znowu robil kupe. jesli to mozna nazwac kupą... poszedł do pokoju obok, do mojej suni. zawiesil sie i stoi nad nią nieruchomo... pomerdał ogonkiem do mnie ;( Quote
polubek Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Rocky walcz. musisz wygrać. dwa lata temu z psiakiem mojego byłego przez 10 dni wysiadywałam w lecznicy na kroplówkach po 4-6 godzin. (też miała parwo) i jej się udało a nawet już nie chodziła. Quote
Edi100 Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Biedny maluszek:( Trzymam kciuki za powrót do zdrówka. Musi się udać!!!!!Walcz Maleńki, walcz! Quote
ewajanka Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 [quote name='Edi100']Biedny maluszek:( Trzymam kciuki za powrót do zdrówka. Musi się udać!!!!!Walcz Maleńki, walcz![/QUOTE] I jak maluszek?:roll: Oby mu się udało. Quote
gazzy Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Jak tam Rocky ? Trzyma się ? Jakaś poprawa ? 3maj się Mariolu ... Quote
idusiek Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 nie udało się... :placz: Rocky jest za TM ['][']['] tak mi przykro mariolka :( Quote
gazzy Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 O kurcze:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( Tak mi przykro [*] [*] [*] Quote
LadyBell Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 mariolka trzymaj się.. :( zrobiłaś chyba wszystko co mogłaś.. niestety parwo jest bezlitosne... wiesz co jest ważne? że ten maluszek nie musiał umierać w metalowym, schroniskowym kojcu, sam jak palec. Jestem pewna że za to jest Ci wdzięczny.. Quote
pumcia02 Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 bałam się wstać rano. tak czułam, on się wczoraj poddał, uciekał od kroplówki. leżał w przedpokoju, jeszcze żyl. prawie nie reagował. ubierałam się i zastanawiałam czy jechać czy dać mu umrzeć tutaj. miałam juz buty, kurtkę. schyliłam się, charknął i umarł Dzięki ze jestescie ze mną. Dziewczyny się bardzo troszczą, nie tylko o zwierzę, ale i o człowieka. Dzieki Ela, Gośka, Ida. Nie udało się, jest mi cholernie przykro. Ten mały był cudowny. Nie zapomne jak chodził i machał ogonkiem. I tego spojrzenia.. nie zapomnę. Quote
idusiek Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Mariola, ja tez juz tak 2 razy miałam z małymi na DT - i po obydwu ryczałam jak bóbr, bo widziałam jak znikają w oczach i walczyć już nie chcą bo nie mają siły... i tutaj żaden lek nie pomoże :( ..................... Tyle ile mogłaś, tyle zrobiłaś i dzieki Ci za to dobra kobieto. Niestety, parwo bardzo trudno przeskoczyć i tutaj cudów nie ma :( Quote
polubek Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 bardzo trudno. cuda też się nieraz zdarzają ale ale chyba Rockyemu nie było ono pisane. jaki żal :placz::placz::placz::placz::placz: Quote
pumcia02 Posted February 5, 2010 Author Posted February 5, 2010 ja drugi raz chyba bym tego nie zniosla :( juz jest spokojny, nie meczy sie... nie umarl ani w schronisku, ani w klatce w lecznicy. Quote
Zuzanna.psiaki Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Mariola jesteś wielka. Wiem , że to strasznie boli ale pomyśl że dzięki Tobie choć na chwile ten mały czuł się kochany. Quote
auraa Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Czy to znaczy, ze w Ostrowii jest parwo?!!!!! Quote
LadyBell Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 dużoo jeszcze szczeniąt zostało w Ostrowi ? :( Quote
LadyBell Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 :-o:mdleje:i wszystkie przebywają w jednym pomieszczeniu, zagrodzie ?! matko a jak tam naprawde parwo się czai za rogiem?! Najpierw Maryśka, Norka i Janko a teraz jeszcze Rocky... tyle że on nie miał tyle szczęścia co tamte... :-(:-( Quote
idusiek Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 no i Śnieżek i Fiołek..... tylko Fifi jakoś lekko to wszystko przeszła jakby nie była zarażona, nie wiem sama...- tfu tfu! Quote
pumcia02 Posted February 6, 2010 Author Posted February 6, 2010 glucie kochany.. pusto tu bez Ciebie jak cholera. było za późno dla Ciebie.. ciesze sie ze poczekales i umarłeś dopiero jak wstałam, przy mnie, a nie sam :( :( Quote
Fela Posted February 8, 2010 Posted February 8, 2010 Mariola, byłaś najlepszym, co mogło go spotkać. To takie cholernie niesprawiedliwe wszystko. Byłam pewna, że mu się uda. CZasem udawało się w gorszym stanie. A on w schronisku nawet przez moment nie wyglądał na chorego. Glucie, będziemy o Tobie pamiętać. Nie tylko Mariolka... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.