Guest Mrzewinska Posted March 1, 2006 Posted March 1, 2006 To ze nie kryl - jest raczej obojetne, ale nie napisalas, czy byl kiedykolwiek szkolony. Czy szkolilas go sama, czy pies mial kiedykolwiek co robic - stawiane jakies zadania. Myslalas o wykastrowaniu psa? Zofia Quote
TinaTigra Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Witam! Niestety, nie był na szkoleniu, umie tyle co ja sama go nauczyłam- siad, leżeć, zostań, aportować, chodzi bez smyczy przy nodze, ubie biec przed, za i obok rowera, takie podstawowe komendy. Co do kastracji to jestem umówiona z weterynarzem na sobotę. Nigdy nie miałam kontaktu z kastrowanym psem, wiem jak to wygląda u koni. Mam od kilkunastu lat kontakt z końmi i wiem jak zmienia się psychika i temperament ogiera po kastracji. Próbowałam połączyć jazde konną z spacerami psa...ale Rolf pogania konie, chciałby nonstop galopować, rower jednak bardziej zdaje egzamin. Quote
Guest Mrzewinska Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 He, jak umie prawidlowo reagowac na haslo - lezec, zostan - to nic prostszego jak dac takie haslo, wyegzekwowac i nagrodzic, chocby wtedy, kiedy ma zamiar biegac dookola stolu. Czy latac po mieszkaniu. Znalam wiele wykastrowanych psow - pracowaly tak samo chetnie i radosnie, bardziej koncentrowaly sie na pracy z czlowiekiem, w niewielkim stopniu po jakims czasie, nie od razu, ale tak do pol roku spadala agresja wobec innych psow, psy nie zaczynaly same draki, ale bronic sie zaczepione umialy doskonale jak poprzednio. Chec zabawy bez zmian, po pewnym czasie mniejsze zainteresowanie i pobudzenie przy zapachu grzejacej sie suki. Tak bylo przewaznie. Zofia Quote
TinaTigra Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Tak, tylko, że komenda na miejsce trwa kilka chwil. Nagradzany to dostaje takiego amoku, że jeszcze wiecej lata. "Zrobiłem dobrze, nagrodzili mnie to juz dalej komenda nie obowiązuje"- tak po krótce to mogę wyjaśnić. A jak widzi cos do jedzenia to dostaje małpiego rozumu. Nie potrafi jeść normalnie, jest łapczywy, łyka dużymi kęsami. Z reki nie ma można mu cokolwiek podać, dla własnego bezpieczeństwa. Quote
Guest Mrzewinska Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Nagroda zwalnia psa, oznacza koniec pracy, to oczywiste zachowanie. Ale moze jeszcze byc slowo, potwierdzajace prawidlowe wykonanie, ktore nagroda nie jest, a podtrzymuje w pracy. Mozna dac psu komende - waruj, czekaj, dobrze. I niech sobie waruje, niech sie uczy wyspokajac. A potem inna komenda, chocby do mnie, doibrze. I znowu odprowadzenie na miejsce, waruj, dobrze. I po jakims czasie podejscie do psa i tam nagroda, gdzie waruje - i chwile przestajemy sie psem interesowac. A potem to samo jeszcze raz. I jeszcze, i jeszcze, do wieczora daleko:-))) Zofia Quote
TinaTigra Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 A jak postapić gdy pies nachalnie "przypomina" nam o sobie? Jak coś za długo trwa to on głośno ziewa, kłapie zębami lub piszczy, mruczy. Quote
julita104 Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 TinaTigra napisał(a):A jak postapić gdy pies nachalnie "przypomina" nam o sobie? Jak coś za długo trwa to on głośno ziewa, kłapie zębami lub piszczy, mruczy. ignorowac, po pewnym czasie zrozumie ze jego zaczepki nic nie daja. jak jest bardzo namolny mozna zamknac w drugim pokoju, to juz jest naprawde dotkliwa kara (ja swojego zamykalam w lazience - doslownie na pare sekund, teraz na samo zdanie " bo pojdziesz do lazienki" pokornieje :-) ) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.