Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 819
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Schroniska: Buk, Puszczykowo, Przyborówko, czyli my, śrem w sumie daleko, ale kto wie... Myślę, że i dalsze trzeba mieć na uwadze... Gaj, Swarzędz (mogę podać nr tel, który odbierają)

Posted

[quote name='Weronia']Schroniska: Buk, Puszczykowo, Przyborówko, czyli my, śrem w sumie daleko, ale kto wie... Myślę, że i dalsze trzeba mieć na uwadze... Gaj, Swarzędz (mogę podać nr tel, który odbierają)[/QUOTE]

to już coś, na wątku przyborówka już zamieściłam info, jeszcze trochę powklejam na wielkopolsce.

Posted

mru, a czy wiesz w jakich okolicznościach uciekł, tzn czy na spacerze, czy z nudów, czy w szoku po jakimś nagłym zdarzeniu? to też może coś powiedzieć jak będzie się zachowywał, chociaż to nie zawsze działa, ale może... tam w okolicy jest miasto, czy lasy i pola? jak niewidzi to ma węch wyczulony, może jakiś zapach mu się spodobał?

Posted

juz mowie:

z tego, co mówiła Kasia to...

Grafit zdemolował najpierw jedną budę
potem drugą w drugim kojcu
potem kojec i uciekł (pokonał tez ogrodzenie... jak?)

nie wiem, czy on wcześniej nie niszczył?

niszczył z tęsknoty/nudy


to Sękowo to wieś :( dom, pola, dom, pola, dom... :(


być może wróci do jedzenia
nie wiem
do GW do bambino raczej za daleko (25 km), żeby trafił
poza tym nigdy tamtędy nie szedł...


Bambino, czy Ty dobrze znasz tych ludzi? ufasz im?

Posted

czyli z nudów, powinien pamiętać drogę powrotną, tyle że pewnie hotel źle wspomina, no nic trzeba znaleźć ludzi, może jutro w dzień ktoś odezwie się i prosić o rozwieszanie plakatów, z jednej strony dobrze, że wieś i pola, bo w miarę spokojnie, a z drugiej strony gospodarze na obce psy z kijem, ale nagroda motywuje, tylko muszę się o tym dowiedzieć!

Posted

czyli co , urządził demolkę ? ze stresu?
były wcześniejsze symptomy?

trochę rozesłałam pw , tylko późno jest niestety...., ludzie śpią
jeszcze schronisko w Lesznie , są na dogo wolontariuszki , między Rawiczem a Grodziskiem Wlkp jest

Posted

tak, ale pola i lasy = myśliwi :( pif paf...

nagroda powinna pomoc ludziom w zebraniu sie do zawiadamiania jak go zobaczą...

Grafit bywał w hotelu przez ponad 2,5 tygodnia, to może pamięta drogę.... nie wiem, po miesiącu by pamiętał, jakby chodził na spacery. czy chpodził i ile zapamiętał? :(

Posted

[quote name='figa33']czyli co , urządził demolkę ? ze stresu?
były wcześniejsze symptomy?

tak, z nudów chyba. właśnie nie wiem, czy on tam wcześniej niszczył, jeśli nie to dziwne... :/ dlatego pytam, czy Bambino ufa tym ludziom?

Posted

miseczkę z jedzeniem niech przed hotelikiem wystawią.... trzeba liczyć na to, że zapamiętał, że tam go karmili i jak zgłodnieje bardzo, to węch zadziała i wróci.

Plakaty koniecznie po tych wsiach.

Nie strasz już tym pif paf, bo ja wiem, że oni tak robią:(

Kasiu nie martw się, musi być dobrze!!!

Posted

[quote name='figa33']miseczka z jedzeniem to dobry pomysł , nawet nie jedna , kilka , koło parkanu i w środku[/QUOTE]

idę spać z nadzieją, że jutro będzie stał już pod bramą hotelu... jak nie to mam też nadzieję, że pojawi się więcej osób z wielkopolski... same nadzieje...

spokojnej nocy

Posted

najgorsze, ze po rozmowie z Kasia miałam wrażenie ze wg niej nie ma sensu szukać Grafita, bo on albo sam wróci albo... nie :roll:

i że w sumie zostaje sie modlić... a to nieprawda, nie ma czasu się modlić!!!

można zrobić kilkanaście rzeczy! jechać, szukać go z plakatem, dawać plakat każdemu, kogo spotkamy, pukać do chałup. ludzie najpierw machną ręką, ale jak się dowiedzą o nagrodzie to może spojrzą na zdjęci i chociaż powiedzą, że tak widzieli takiego martwego pod lasem :(

Bambino, Ty jako jedyna jestes tam na miejscu, możesz zacząć od już! musisz! możesz masz kogoś do pomocy? i niech ci ludzie od hotelu robią to samo. Grafit to stary ślepy pies, nie można go zostawić. nie można żadnego psa tak zostawić :(

Posted

Mru, do k***y nędzy, nie straciłam nadziei na odnalezienie psa, tylko o 22:30 do rana zostało mi tylko się modlić. Ludziom ufam. Nie niby go szukali, tylko zaraz jak Kasia zobaczyła że go nie ma w kojcu ( ok. 21) to poszła go szukać, najpierw po swoim obejściu, potem mąż po tych hektarach które mają na spacery, potem też syn z dziewczyną. zadzwoniła do mnie o 21:30 i ja zaraz pojechałam tam. W międzyczasie wzięła samochód i objechała sąsiadów. Ale wszędzie jest cisza, żadne psy nie szczekały. Grafit nie tyle zdemolował kojec, co w jednym wyrwał deskę w podłodze i sobie przeszedł na wewnetrzne ogrodzenie kojców. Zabrała go do drugiego kojca i po godzinie poszła mu zakroplić nos - a tam w budzie oderwana deska i Grafita nie ma. Nie bardzo wiemy jak pokonał ogrodzenie, ale może gdzieś była niedomknięta bramka, albo dziura w płocie. Grafit poczuł się jak u siebie w domu i njie chciał być zamkniety. U mnie tez tak było, dlatego drapał w drzwi. Plakaty rzecz jasna wydrukuję, zawiozę i po pracy sama połażę po wsi.
Najbardziej sobie wyrzucam, że nie dałam mu adresówki. Ale Grafit był psem, który trzyma się blisko człowieka a nie wędrowcem. Widać nie zawsze można sobie ufać w ocenie psa. Na razie tyle. O misce powiem, jest bardzo zdżarty. Kasia od hoteliku się bardzo przejmuje; sama ma hodowlę owczarków, poza tym miała tego psa pod swoją opieką.

Posted

[quote name='Bambino']W ogłoszeniu dopisałam jeszcze telefon do kasi do hoteliku : 608 550 584[/QUOTE]

faktycznie warto dodać. dzieki Bambino. wiem, robisz co mozesz, ja tez złgupiałam, nie wierze ze Grafit zaginął no cholera :(

Posted

Dziewczyny, jak ja mogę pomóc? Czuję taką bezsilność:shake:.
Moim zdaniem Grafit jako straszy i niewidomy pies daleko nie zajdzie. Trzeba dobrze sprawdzać, metr po metrze teren wokół hotelu.
On będzie w obcym terenie i nie będzie biegł przed siebie, tylko krążył.
Mru:loveu: daj znać, jak mogę pomóc. Kasiu:loveu:, mocno Cię przytulam, Grafit się znajdzie!!!

Posted

irenaka, dzieki :) jesli nie jestes z Nowego Tomysla to nie wiem :(
jesli znasz kogos stamtad to powiadom go prosze, z dogo czy nie z dogo... chyba tyle :(

Posted

ok cioteczki, akcja rozpoczęta.
Znajomy,już wie, on mieszka niedaleko hoteliku - on jest psiolubny, ma dużo podrzutków, dzwoniłam do niego, zaraz idzie obejść wioskę, potem po pracy, czyli ok. 16 stej ja z moim TZ do niego dołączymy, wezmę smycz i jedzonko - to jest ode mnie ok. 5 km.
Podjadę też dziś do przytuliska, choć... mam nadzieję, że w takiej sytuacji Pan mnie tam wpuści, bo on ma nierówno pod sufitem...
Plakaty właśnie drukuję, zaraz dam do lecznicy pode mną i do drugiej z Nowego Tomyśla.

Najgorszy scenariusz to tory kolejowe, ruchliwa ulica - hm, raczej nie... no chyba że przyjdzie do nas do Tomyśla...

Znajdzie się, musi!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...