Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Byłam w poniedziałek u Grafita razem z Bambino - pojechaliśmy go "nowego " domu - a raczej na podwórze. Po 2 godz. go odwiozłam - strasznie płakał, ale po chwili się uspokoił - w kojcu obok był kolega.
Dziś tez jadę - pójdziemy razem do lasu. Pani Kasia mówiła, że jest grzeczny, wodę ma, najedzony leży sobie w cieniu. Powiedziałam, że będę codziennie dzwonić i pytać jak tam synuś puchaty, bo boję się że znowu coś wywinie ( bardziej mi chodzi o to, że jednak mam większą kontrolę ), a ja odpowiadam przez innymi ludźmi za Grafita. Jest OK i oby tak zostało ( trzymajcie kciuki, żeby sprawy z księgą wieczystą chaty szybko się wyjaśniły i mogłabym zacząć sprawy kredytowe i remont chaty ) ;)

  • Replies 819
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Grafitku, jeszcze musisz trochę wytrzymać, a potem super życie się przed tobą otwiera, zobaczysz jaki będziesz szczęśliwy :multi::multi::multi:

Bambino, trzymamy mocno kciuki, żeby te księgi wieczyste się pospieszyły... ja wiem, że teraz okres urlopowy i że pewnie mało tam ludzi teraz w pracy jest, ale może by trzeba zadzwonić i pogonić ich troszkę?... wiem, to są określone terminy czasowe, ale zawsze może się uda jakoś troszkę przyspieszyć sprawę...

Posted

Mocno zaciskam kciuki za życzliwość urzędów:multi:. Może jakąś petycję wystosujemy z prośbą o przyspieszenie czynności?;) W końcu cała rodzinka byłaby w komplecie.
A tymczasem przypominam się z bazarkiem. Któraś z dziewczyn miała przesłać mi zdjęcia i wyceny.
Przyznawać się dziewczyny, która to była?;)

Posted

Grafitku cioteczka zrobiła mały przelew. Przykro mi, ze tylko tyle ale Jasper też potrzebuje pomocy. Trzymam kciuki abyś szybciutko zamieszkał w swoim domu.

Posted

irenaka napisał(a):
Mocno zaciskam kciuki za życzliwość urzędów:multi:. Może jakąś petycję wystosujemy z prośbą o przyspieszenie czynności?;) W końcu cała rodzinka byłaby w komplecie.
A tymczasem przypominam się z bazarkiem. Któraś z dziewczyn miała przesłać mi zdjęcia i wyceny.
Przyznawać się dziewczyny, która to była?;)


To ja byłam :D Ale chyba sama sobie poradzę ;) Teraz jestem w Gdyni, ale jak wrócę w poniedziałek to biorę się za bazarek ;)

Posted

paulinken napisał(a):
To ja byłam :D Ale chyba sama sobie poradzę ;) Teraz jestem w Gdyni, ale jak wrócę w poniedziałek to biorę się za bazarek ;)


OK, jak wrzucisz link na wątek , to chociaż podrzucę.

Posted

Tak, na weekend był w domku. Grzeczny był i taki przytulaśny mój puchatek. Tylko Bubi kiedy tylko może szczerzy na niego zęby. To taki mały zadzior. Dziś pojechaliśmy wszyscy odwiedzić misia - wzięłam wszystkie moje 4 skarby na smyczki i poszliśmy na 1,5 godz. spacer po polach i lesie. Taki mały piknik właściwie, bo i hasanko po łące i worek z kanapkami. Bubi przejechał zębem po nosie Grafita i polała się krewka, ale do powrotu już prawie nie było widać. Na pożegnanie dałam mu kość ze skóry prasowanej ale i tak płakał. Tak mi się serce kroi, jak muszę go zamykać w tym kojcu...:-(:shake::-(. Ale co zrobić ...? W czwartek pojadę już sama, usiądę se na foteliku u Kasi na łące, poczytam gazetkę i przez cały czas będę głaskać Grafita. No a w piątek zabiorę go do domciu. W księgach wieczystych już się troszkę ruszyło, zresztą problemem nie są księgi tylko wpis na hipotekę w wysokości 4,65 zł. z 1961 roku na rzecz Banku Rolnego Skarbu Państwa. Na początku nie bardzo było wiadomo kto jest prawnym spadkobiercą tej instytucji ( BGż), a potem wszyscy odpychali, żeby tylko takim śmierdzącym jajem się nie zajmować. Ale myślę, że w przyszłym tygodniu będzie można zacząć kolejną rzecz papierową - wyodrębnienie księgi na tę nieruchomość, którą chcę kupić. No a potem bank i kredyt. Gdyby wszystko poszło już bez zatorów, to remont mógłby się zacząć koło października ( licząc ok. 30 dni oczekiwania na wcześniej umówioną ekipę remontową). Proszę mi życzyć dużo pokładów cierpliwości i łagodnej zimy.

Pyrdka, dzięki za wspomożenie Grafita - dostaliśmy 40 zł. :loveu:

Posted

Hejka :)
Bambino dzięki wielkie za zdjęcie Grafita :)
Wiesz, tak sobie myślę, w tym tygodniu niestety to nie wypali, ale może w przyszłym udałoby mi się podskoczyć razem z Tobą do hoteliku, odwiedzę Graficia :)
w końcu ciotka cały czas o nim pamięta :loveu:

Posted

Dzięki kochana! Jak będziesz miała chwilę wolną, to daj znać, zgramy się z przyjazdem do Grafita. Teraz leży sobie w przedpokoju na chłodnej wykładzince pcv i chrapie.

W czwartek byłam u niego sama, posiedziałam na foteliku, poczytałam gazetkę, komary się do mnie kleiły... . No a w piątek zabrałam go na weekend. :loveu:

Posted

Kochana, Grafit praktycznie niczego więcej nie robi, tylko się przytula. Już nie mogę się doczekać czasu, kiedy go w końcu na stałe zabiorę do nowego domu i będzie już u siebie cały czas. Jeden z kolejnych etapów ku nowemu domu w tym tygodniu przeszliśmy. Jeszcze kilka przed nami. Ale uda się - na pewno :multi::multi:

Posted

Bambino, w tygodniu byłam bardzo zajęta i niestety nie dałam rady żeby się z Tobą umówić na wspólny wypad do Grafitka.
A powiedz mi, kiedy teraz do niego pojedziesz? bo chciałabym zabrać ze sobą jeszcze jedną koleżankę, którą chciałabym oswoić troszeczkę z widokiem kojców i ona też nie miała doczynienia jeszcze z psami takimi nie typowo domowymi - w sensie kanapowymi. Chce ją później do przytuliska zabrać, ale żeby to nie był dla niej szok, to najpierw chciałam zobaczyć jak zareaguje na widok hotelikowych boksów i Grafita, czy będzie umiała nawiązać z nim kontakt.
Ty nadal jeździsz we wtorki i czwartki? czy inne dni?

Posted

Bambino napisał(a):
Jeden z kolejnych etapów ku nowemu domu w tym tygodniu przeszliśmy. Jeszcze kilka przed nami. Ale uda się - na pewno :multi::multi:

No to gratuluję i nadal trzymam kciuki :) Grafitku domek coraz bliżej :multi:

Posted

Akrum napisał(a):
Bambino, w tygodniu byłam bardzo zajęta i niestety nie dałam rady żeby się z Tobą umówić na wspólny wypad do Grafitka.
A powiedz mi, kiedy teraz do niego pojedziesz? bo chciałabym zabrać ze sobą jeszcze jedną koleżankę, którą chciałabym oswoić troszeczkę z widokiem kojców i ona też nie miała doczynienia jeszcze z psami takimi nie typowo domowymi - w sensie kanapowymi. Chce ją później do przytuliska zabrać, ale żeby to nie był dla niej szok, to najpierw chciałam zobaczyć jak zareaguje na widok hotelikowych boksów i Grafita, czy będzie umiała nawiązać z nim kontakt.
Ty nadal jeździsz we wtorki i czwartki? czy inne dni?


Akrum, teraz jak są takie upały to zasadniczo jeżdżę w środy ok. godz. 19-20 i zabieram go do domu w piątek ok. godz. 18-20. Teraz pojadę w środę ok. godz. 18-19

Posted

o kurcze, w środę mogę nie dać rady, szkoda że jutro nie jedziesz... a może w piątek nam się uda podskoczyć, wtedy choć chwilkę byśmy z Grafitkiem pobyły :)
A powiedz mi, widziałaś może teraz nowego ciemnego nowofunlanda tam w hoteliku? bo jedna znajoma mojej koleżanki z pracy tam go zostawiła - wyjechali na wakacje i się boi troszkę, jak sobie radzi...

  • 2 weeks later...
Posted

Cześć cioteczki :)
ale tu cisza zapanowała na wątku...
A ja Wam powiem, że wczoraj razem z Pyrdka i moją koleżanką byłyśmy w odwiedzinach u Grafita :)
umówiłyśmy się z Bambino w hoteliku.
mam zdjęcia,ale muszę je w domku ściągnąć z aparatu i wtawię :)
Grafitek ma się bardzo dobrze, jest mega przytulaśny :) przywitał nas merdaniem ogona, od razu się do wszystkich przytulał, prosił o głaskanie :)
ciocia Pyrdka dała Grafitkowi puszkę Animondy - oj zjadł z apetytem, choć był tyle co po kolacji :)
smakołykami też nie gardził :)
oczywiście na spacerku wytarzał się w krowim placku :) oj musiało mu ładnie pachnieć :)

jak już wspomniałam przytulak z niego jest mocny, nawet potrafi przewrócić - tak się wtula w człowieka :)

Widać, że jest zakochany w Bambino, przywiązany do niej mocno :) szaleje na jej widok i z wzajemnością ze strony Bambino :)

jak mi się uda, to wieczorem fotencje wkleje :)

Posted

no to obiecane zdjęcia - niestety mało ich,bo większośc była rozmazana - Grafit się ruszał i nie chciał pozować do zdjęć :)

cześc, to ja - GRAFIT :)


próbują mi obróżkę p.kleszczom i pchłom na nowo założyć - ale ja się nie dałem tak łatwo :cool3:


tak wyglądam z boku:


chyba czuję tu coś smacznego


miseczka od cioci Pyrdka okazała się za mała,więc ciocia karmiła mnie z reki :)



oj smaczne, smaczne - ciocia, szybciej dawaj...


na trawie też zdjęcie? o nie, tu już się nie dam... no i wyszło rozmazane :)


mam jeszcze krótki filmik, który pokazuje jaka przytulanka z Grafcia, ale niestety net w domu mi tak muli...nie chce się w grać na youtoube w ogóle... spróbuję jutro w pracy.
reszte zdjęć niestety jest rozmazana, Grafcio na prawde nie potrafi ustać chwili w miejscu.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...