Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Bambino']Kochani !! Trzymajcie kciuki za mojego Neviusia - wczoraj dostał czegoś w rodzaju porażenia łapek - zaczęło sie od tylnych, teraz już przeszło na przednie. Właściwie jest bezładny jak kłoda. Tylko łepkiem kręci. Wet dał mu antybiotyk, coś przeciwzapalnego i przeciwbólowego, bo stwierdził stan podgorączkowy, kazał dawać wit. B complex. Drży cały. Dziś jadę do weta, żeby coś dalej radził. Wczoraj stwierdził, że wygląda to na zapalenie opon mózgowych lub nowotwór mózgu. W każdym razie coś neurologicznego. Boże, tak go kocham !!!.[/QUOTE]

Trzymaj się.... psiaku zdrowiej proszę

  • Replies 819
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Bambino, jezus! i co???


mam rozliczenie Grafitka:

2010-02-04 100,00 PLN BARTŁOMIEJ M WARSZAWA
2010-02-04 25,00 PLN BEATA G WARSZAWA
2010-02-17 200,00 PLN ZBIGNIEW G. KOZIEGŁOWY
2010-04-01 50,00 PLN JAN AUGUSTYN D. SZCZECIN

375 PLN



Wydatki:
298 PL- refundacja dla DT

Bambino zgadza się ta kwota?

Posted

Rozliczenie się zgadza, pieniądze doszły : - ). Nie mam niestety pomysłu na Grafita. Teraz już mu nie wystarcza kość czy ucho. Drapie w drzwi i robi hałas, a kość zostawia jak ja przychodzę do domu. Nie chce być sam, a z moimi psami w jednym pomieszczeniu nie może być. Jedyne miejsce, gdzie nie szczeka - to samochód. Chyba zostało mi trzymanie go w samochodzie na tylnym siedzeniu jak idę do pracy. Otwarte okna w samochodzie, który stałby w zacienionej aleji lipowej pod moją pracą. A ja co 2 godz. pójde zobaczyć jak mu tam i dam wody. Nie mam innego pomysłu. Teraz u nas jest pochmurno, ale jak będzie lato, to aż boję się myśleć, co dalej.
Zadzwoniłam do gazety o powtórne ogłoszenie i wystawię kolejne allegro.

CZY KTOŚ MÓGŁBY MI INTENSYWNIEJ POMÓC W SZUKANIU DOMU DLA GRAFITA ????????????

Nevio ma zwyrodnienie kręgu szyjnego. Przez tydzień jeździłam do kliniki do poznania na badania i zastrzyki. Teraz sama robię mu zastrzyki ( nivalin i cocarboxylaza + 2 x tabl.B complex ). Powoli wychodzi z tego, ale łapki dalej niesprawne i siku w pampersa.

Posted

Biedna psinka ..... Tez mam sunie starowine, ktorej wlasnie dzisiaj wykupie NIVALIN. Ponoc dziala rewelacyjnie.
A Grafit ..... trudno niestety nauczyc psiaka po przejsciach, ktory jeszcze pewnie nie mieszkal w domu, zostawania samemu w domu ....
Ale trzymam kciuki ....

Posted

[quote name='Piromanka']Jest tak jak mówi marlenka.
Nie wiem od czego to zależy. Chyba tylko od uśmiechu losu...
I co tu zrobić...? koniecznie trzeba ten los kusić, prowokować i zadbać by się w końcu uśmiechnął do Grafitka.
Tak samo jak do Kasinego psiaka, który teraz tez potrzebuje tego 'daru losu' na zdrowe życie. Kasiu śle same pozytywne myśli i energię.

Posted

Agata69 napisał(a):
Oj, ja cos wiem o tym, jak czasami jest trudno. Kasiu, nie wiem co pisać....


Kasia nie zaglada na wątek , napewno nie ma czasu ... Ciotki czy Grafi ma jakiekolwiek ogłoszenia ??? I jesli tak to gdzie ?

Posted

marlenka napisał(a):
Kasia nie zaglada na wątek , napewno nie ma czasu ... Ciotki czy Grafi ma jakiekolwiek ogłoszenia ??? I jesli tak to gdzie ?

Nawet jeśli gdzieś ma to pewnie należałoby już i tak robić od nowa. Niestety nie pomogę, bo sama nie nadążam z ogłoszeniami dla mojego tymczasa :( a Grafitkowi potrzeba duuużo ogłoszeń!
Bambino może wykup mu coś na jakimś bazarku ogłoszeniowym?

  • 2 weeks later...
Posted

Kochani żyjemy nie najgorzej. Hm, właściwie gdyby przyjąć jako punkt odniesienia sytuację Biafry, to żyjemy jak pączki w maśle. Grafit jeździ ze mną do pracy i zostawiam go w samochodzie. ( A do pracy mam 400 m :evil_lol::evil_lol: ) Ma całe tylne siedzenie do swojej dyspozycji, otwarte 2 okna i mnie na wizytach co parę godzin z jakąś bułą i miską wody. Samochód stoi w wąskiej alei lipowej, gdzie przez cały czas jest tylko cień. Dlatego dziękuję Bogu, że u nas jest pogoda jaka jest i wcale mi nie śpieszno do słońca, przynajmniej jak jestem w pracy. Wiem, że to nie jest ogród, ale niestety nie znalazłam nikogo, kto ogród by mi użyczył. A nie mam już nerwów, żeby codziennie się zastanawiać czy Grafit rano szczekał i drapał w drzwi, czy nie. O dziwo, w samochodzie w ogóle nie szczeka, czasem tylko koleżanki mówią, że siedzi i z tylnego siedzenia "obserwuje" kto idzie chodnikiem. Po pracy idę z nim na pole, żeby sobie zdrowo polatał. Wczoraj porobiłam mu zdjęcia na polu. Jak dopytam znajomego jak je przerzucić do komputera, to rzecz jasna wkleję.
Nevio już powoli chodzi po schodach do góry, po płaskim lata już prawie bez wywrotek. I nawet próbuje wskakiwać na tapczan. Tylko gałgan nie pozwala robić sobie zastrzyków z Nivalinem, a mamy jeszcze całą serię do wstrzykawkowania. Jutro jadę do kliniki na wizytę kontrolna i zobaczymy co pani doktor powie: czy jeszcze dawać ten Nivalin czy nie.
Wszystkich pozdrawiamy serdecznie.

Posted

Kasiu dzięki za informacje, jak dobrze, że Twój piesek już wyszedł na prostą, fajnie też, że znalazłaś taką alternatywę na Grafita, zapytań o niego pewnie żadnych nie było? może trzeba zwiększyć akcję ogłoszeniową? teraz pogoda łaskawa, ale lato w końcu przyjdzie i zima też, więc będzie ciężko:(

Posted

Grafit, syneczku mój - nikt do Ciebie nie zajrzał :-(:-(:-(
Neviusiowi dalej robię zastrzyki z Nivalinu, bo pani doktor stwierdziła, że jeszcze nie jest stabilny na nogach.
Wydaje mi się, że Grafit jak go zostawię samego w kuchni i wyjdę z domu, to już nie szczeka, tylko płacze, skomli i drapie dość energicznie w drzwi - ale nie szczeka !!. Oby nie tylko mi się wydawało. Ogrodu szukam pilnie i energicznie.
Gałgan ściągnął sobie ze stołu ciastka w torebce i oczywiście ze smakiem wtrząchnął. :cool3::cool3:

Posted

Kociabanda2 napisał(a):
Kurcze, podziwiam Cię, że dajesz sobie z tym wszystkim jakoś radę...


Jak Nevio będzie mógł już chodzić po schodach i w górę i w dół, to wtedy poczuję się jak na wakacjach. Teraz rano i po południu wychodzę po 4 razy ( każdy pies osobno ), a ponieważ mieszkam na 4 piętrze w bloku to i rano i po południu wchodzę na 20 piętro ( 4 x 5 pięter ) Mogłabym wyjść z 2 dziewczynami razem, ale wtedy Nevio zostaje sam i szczeka, a głos ma lepszy niż Grafit, choć to taki mały czarny konusek. Potem będę wchodziła TYLKO na 10 piętro.

Posted

współczuję Bambino:( język na brodzie już dawno bym miała i nie wiem czy kiedykolwiek chowałby się;)

moja jedna nowa sąsiadka też ostatnio przesadziła, bo przyszła do mnie na kontrolę:) i mówi, że chciała zobaczyć co się dzieje z psem, bo przez cały tydzień 3 godziny z rana wył rozpaczliwie i chce zobaczyć czy mu krzywda nie dzieje się:) jak zobaczyła, że są dwa psy to już była lekko zdziwiona, a niestety trafiła w zły tydzień, bo akurat głównie byłam w domu - uczyłam się do egzaminu:) jak wychodziłam z psami - ja robię to osobno, to wtedy przez te 10 minut jeden mógł trochę płakać, ale to tylko kilka minut, więc nie trafiła zupełnie:)

Posted

Wiesz, Twoja sąsiadka, to chciała sprawdzić czy nie dzieje sie krzywda psu ( jeśli mówiła prawdę ?? ), ale mojej przeszkadza, że szczeka 5 min. rano, jak wychodziłam do pracy, a mąż chciałby chwilkę pospać - ku**a mać !!.
Zapowiadają ciepłe dni - aż strach myśleć. Znaleźć ogród na 8 godz. dla psa, to wbrew pozorom w takim małym miasteczku nie jest łatwa sprawa. Ale myślę, że NIEBO nie zostawi mnie z tym problemem samej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...