Isadora7 Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 [quote name='Bambino']Kochani !! Trzymajcie kciuki za mojego Neviusia - wczoraj dostał czegoś w rodzaju porażenia łapek - zaczęło sie od tylnych, teraz już przeszło na przednie. Właściwie jest bezładny jak kłoda. Tylko łepkiem kręci. Wet dał mu antybiotyk, coś przeciwzapalnego i przeciwbólowego, bo stwierdził stan podgorączkowy, kazał dawać wit. B complex. Drży cały. Dziś jadę do weta, żeby coś dalej radził. Wczoraj stwierdził, że wygląda to na zapalenie opon mózgowych lub nowotwór mózgu. W każdym razie coś neurologicznego. Boże, tak go kocham !!!.[/QUOTE] Trzymaj się.... psiaku zdrowiej proszę Quote
tripti Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 jaka smutna wiadomość:( trzymajcie się Bambino dzielnie, piesku zdrowiej szybko! Quote
Marta67 Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 jesteśmy z Tobą Bambino. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze... Quote
mru Posted May 6, 2010 Author Posted May 6, 2010 Bambino, jezus! i co??? mam rozliczenie Grafitka: 2010-02-04 100,00 PLN BARTŁOMIEJ M WARSZAWA 2010-02-04 25,00 PLN BEATA G WARSZAWA 2010-02-17 200,00 PLN ZBIGNIEW G. KOZIEGŁOWY 2010-04-01 50,00 PLN JAN AUGUSTYN D. SZCZECIN 375 PLN Wydatki: 298 PL- refundacja dla DT Bambino zgadza się ta kwota? Quote
Kociabanda2 Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 I jak? Co z Neviusiem? i co u Grafita? Dajesz sobie radę Bambino? Trzymam za Was kciuki. Oby wszystko było dobrze. Quote
Agata69 Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Kasiu kochana, jestesmy z tobą i z Neviusiem, ja i moja cała żałosna sfora psich rozbitków.... Quote
Bambino Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Rozliczenie się zgadza, pieniądze doszły : - ). Nie mam niestety pomysłu na Grafita. Teraz już mu nie wystarcza kość czy ucho. Drapie w drzwi i robi hałas, a kość zostawia jak ja przychodzę do domu. Nie chce być sam, a z moimi psami w jednym pomieszczeniu nie może być. Jedyne miejsce, gdzie nie szczeka - to samochód. Chyba zostało mi trzymanie go w samochodzie na tylnym siedzeniu jak idę do pracy. Otwarte okna w samochodzie, który stałby w zacienionej aleji lipowej pod moją pracą. A ja co 2 godz. pójde zobaczyć jak mu tam i dam wody. Nie mam innego pomysłu. Teraz u nas jest pochmurno, ale jak będzie lato, to aż boję się myśleć, co dalej. Zadzwoniłam do gazety o powtórne ogłoszenie i wystawię kolejne allegro. CZY KTOŚ MÓGŁBY MI INTENSYWNIEJ POMÓC W SZUKANIU DOMU DLA GRAFITA ???????????? Nevio ma zwyrodnienie kręgu szyjnego. Przez tydzień jeździłam do kliniki do poznania na badania i zastrzyki. Teraz sama robię mu zastrzyki ( nivalin i cocarboxylaza + 2 x tabl.B complex ). Powoli wychodzi z tego, ale łapki dalej niesprawne i siku w pampersa. Quote
zuziaM Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Biedna psinka ..... Tez mam sunie starowine, ktorej wlasnie dzisiaj wykupie NIVALIN. Ponoc dziala rewelacyjnie. A Grafit ..... trudno niestety nauczyc psiaka po przejsciach, ktory jeszcze pewnie nie mieszkal w domu, zostawania samemu w domu .... Ale trzymam kciuki .... Quote
marlenka Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Kasiu bardzo Ci współczuje ..... nie wiem co jest że niektóre psy szast prast znajdujduja domki a niektóre maja pecha i siedza i siedza ... Quote
Piromanka Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Jest tak jak mówi marlenka. Nie wiem od czego to zależy. Chyba tylko od uśmiechu losu... I co tu zrobić...? Quote
marysia55 Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 [quote name='Piromanka']Jest tak jak mówi marlenka. Nie wiem od czego to zależy. Chyba tylko od uśmiechu losu... I co tu zrobić...? koniecznie trzeba ten los kusić, prowokować i zadbać by się w końcu uśmiechnął do Grafitka. Tak samo jak do Kasinego psiaka, który teraz tez potrzebuje tego 'daru losu' na zdrowe życie. Kasiu śle same pozytywne myśli i energię. Quote
Agata69 Posted May 12, 2010 Posted May 12, 2010 Oj, ja cos wiem o tym, jak czasami jest trudno. Kasiu, nie wiem co pisać.... Quote
marlenka Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 Agata69 napisał(a):Oj, ja cos wiem o tym, jak czasami jest trudno. Kasiu, nie wiem co pisać.... Kasia nie zaglada na wątek , napewno nie ma czasu ... Ciotki czy Grafi ma jakiekolwiek ogłoszenia ??? I jesli tak to gdzie ? Quote
Kociabanda2 Posted May 13, 2010 Posted May 13, 2010 marlenka napisał(a):Kasia nie zaglada na wątek , napewno nie ma czasu ... Ciotki czy Grafi ma jakiekolwiek ogłoszenia ??? I jesli tak to gdzie ? Nawet jeśli gdzieś ma to pewnie należałoby już i tak robić od nowa. Niestety nie pomogę, bo sama nie nadążam z ogłoszeniami dla mojego tymczasa :( a Grafitkowi potrzeba duuużo ogłoszeń! Bambino może wykup mu coś na jakimś bazarku ogłoszeniowym? Quote
tripti Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Bambiono, tyle dni bez żadnych wiadomości, jak żyjecie? jak Twój piesek? Quote
Bambino Posted May 26, 2010 Posted May 26, 2010 Kochani żyjemy nie najgorzej. Hm, właściwie gdyby przyjąć jako punkt odniesienia sytuację Biafry, to żyjemy jak pączki w maśle. Grafit jeździ ze mną do pracy i zostawiam go w samochodzie. ( A do pracy mam 400 m :evil_lol::evil_lol: ) Ma całe tylne siedzenie do swojej dyspozycji, otwarte 2 okna i mnie na wizytach co parę godzin z jakąś bułą i miską wody. Samochód stoi w wąskiej alei lipowej, gdzie przez cały czas jest tylko cień. Dlatego dziękuję Bogu, że u nas jest pogoda jaka jest i wcale mi nie śpieszno do słońca, przynajmniej jak jestem w pracy. Wiem, że to nie jest ogród, ale niestety nie znalazłam nikogo, kto ogród by mi użyczył. A nie mam już nerwów, żeby codziennie się zastanawiać czy Grafit rano szczekał i drapał w drzwi, czy nie. O dziwo, w samochodzie w ogóle nie szczeka, czasem tylko koleżanki mówią, że siedzi i z tylnego siedzenia "obserwuje" kto idzie chodnikiem. Po pracy idę z nim na pole, żeby sobie zdrowo polatał. Wczoraj porobiłam mu zdjęcia na polu. Jak dopytam znajomego jak je przerzucić do komputera, to rzecz jasna wkleję. Nevio już powoli chodzi po schodach do góry, po płaskim lata już prawie bez wywrotek. I nawet próbuje wskakiwać na tapczan. Tylko gałgan nie pozwala robić sobie zastrzyków z Nivalinem, a mamy jeszcze całą serię do wstrzykawkowania. Jutro jadę do kliniki na wizytę kontrolna i zobaczymy co pani doktor powie: czy jeszcze dawać ten Nivalin czy nie. Wszystkich pozdrawiamy serdecznie. Quote
Kociabanda2 Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Kurcze, podziwiam Cię, że dajesz sobie z tym wszystkim jakoś radę... Quote
tripti Posted May 27, 2010 Posted May 27, 2010 Kasiu dzięki za informacje, jak dobrze, że Twój piesek już wyszedł na prostą, fajnie też, że znalazłaś taką alternatywę na Grafita, zapytań o niego pewnie żadnych nie było? może trzeba zwiększyć akcję ogłoszeniową? teraz pogoda łaskawa, ale lato w końcu przyjdzie i zima też, więc będzie ciężko:( Quote
Bambino Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Grafit, syneczku mój - nikt do Ciebie nie zajrzał :-(:-(:-( Neviusiowi dalej robię zastrzyki z Nivalinu, bo pani doktor stwierdziła, że jeszcze nie jest stabilny na nogach. Wydaje mi się, że Grafit jak go zostawię samego w kuchni i wyjdę z domu, to już nie szczeka, tylko płacze, skomli i drapie dość energicznie w drzwi - ale nie szczeka !!. Oby nie tylko mi się wydawało. Ogrodu szukam pilnie i energicznie. Gałgan ściągnął sobie ze stołu ciastka w torebce i oczywiście ze smakiem wtrząchnął. :cool3::cool3: Quote
Bambino Posted May 30, 2010 Posted May 30, 2010 Kociabanda2 napisał(a):Kurcze, podziwiam Cię, że dajesz sobie z tym wszystkim jakoś radę... Jak Nevio będzie mógł już chodzić po schodach i w górę i w dół, to wtedy poczuję się jak na wakacjach. Teraz rano i po południu wychodzę po 4 razy ( każdy pies osobno ), a ponieważ mieszkam na 4 piętrze w bloku to i rano i po południu wchodzę na 20 piętro ( 4 x 5 pięter ) Mogłabym wyjść z 2 dziewczynami razem, ale wtedy Nevio zostaje sam i szczeka, a głos ma lepszy niż Grafit, choć to taki mały czarny konusek. Potem będę wchodziła TYLKO na 10 piętro. Quote
tripti Posted May 31, 2010 Posted May 31, 2010 współczuję Bambino:( język na brodzie już dawno bym miała i nie wiem czy kiedykolwiek chowałby się;) moja jedna nowa sąsiadka też ostatnio przesadziła, bo przyszła do mnie na kontrolę:) i mówi, że chciała zobaczyć co się dzieje z psem, bo przez cały tydzień 3 godziny z rana wył rozpaczliwie i chce zobaczyć czy mu krzywda nie dzieje się:) jak zobaczyła, że są dwa psy to już była lekko zdziwiona, a niestety trafiła w zły tydzień, bo akurat głównie byłam w domu - uczyłam się do egzaminu:) jak wychodziłam z psami - ja robię to osobno, to wtedy przez te 10 minut jeden mógł trochę płakać, ale to tylko kilka minut, więc nie trafiła zupełnie:) Quote
Bambino Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Wiesz, Twoja sąsiadka, to chciała sprawdzić czy nie dzieje sie krzywda psu ( jeśli mówiła prawdę ?? ), ale mojej przeszkadza, że szczeka 5 min. rano, jak wychodziłam do pracy, a mąż chciałby chwilkę pospać - ku**a mać !!. Zapowiadają ciepłe dni - aż strach myśleć. Znaleźć ogród na 8 godz. dla psa, to wbrew pozorom w takim małym miasteczku nie jest łatwa sprawa. Ale myślę, że NIEBO nie zostawi mnie z tym problemem samej. Quote
Isadora7 Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 zajrzałąm i widzę ze allegro dalej potrzebne wiec oczywiscie jest stale w3znawiane. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.