irenaka Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 marlenka napisał(a):Kosci bedziesz obijac ???? Zobaczymy co Bambino napisze jak juz ochłonie :) Trochę ochłonęłam;), ale Bambino chyba jeszcze nie:evil_lol:. Quote
majqa Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Nasza cierpliwość będzie nagrodzona. Warto poczekać na relację, co to się zadziało. :-) Quote
irenaka Posted April 13, 2010 Posted April 13, 2010 Dziewczyny, wg. mnie ogłoszenia już są zrobione. Czy możecie potwierdzić? Quote
mru Posted April 14, 2010 Author Posted April 14, 2010 irenaka napisał(a):Dziewczyny, wg. mnie ogłoszenia już są zrobione. Czy możecie potwierdzić? potwierdzam :) dostałam linki! dziękujemy :D ja też otrzymałam smsa o tym, że Grafitek zostaje :) ale nie pisałam nic, bo Bambino nic nie pisała Quote
irenaka Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 marlenka napisał(a):A gdzie ta Bambino sie ukrywa ??? Nie ukrywa, tylko załatwia na cacy sąsiadki:evil_lol:. Quote
Isadora7 Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 irenaka napisał(a):Nie ukrywa, tylko załatwia na cacy sąsiadki:evil_lol:. No prosze ale spryciula :) Quote
majqa Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 irenaka napisał(a):Nie ukrywa, tylko załatwia na cacy sąsiadki:evil_lol:. Oj, zabrzmiało złowrogo. ;-) Quote
Bambino Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Dziewczyny - pisałam posta 30 min ( bo to trochę długie story ) i mnie wywaliło. A muszę iść spać. Całość napiszę jutro. Ale tak, Grafit zostaje u mnie na dt ! Odpowiem też na posty i mru i TERESY BORCZ i tripti. Ale to jutro. Na razie mam do odsłuchania 0,5 godz. kasetę z dyktafonu, który włączyłam Grafitowi jak poszłam z konikami na spacer. Na razie na odsłuchane 10 min. szczekał przez 2 min. ( a one mi bajdurzą, że szczeka przez 0,5 godz lub nawet 2 godz. - kretynki ) Quote
majqa Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Ja pitolę, nagrywasz niuńka??? :evil_lol: Jasne, jasne, poczekamy na szerszy opis. Odpocznij i wycałuj od nas pychole wsiem swoim futrzakom. :-) Quote
TERESA BORCZ Posted April 14, 2010 Posted April 14, 2010 Gratuluję Bambino, jesteś na dobrej drodze by nie dać sie szantażować sąsiadkom. Wierz mi są takie modele że zawsze muszą się do kogoś przyszpilić czy jest powód czy nie, jak już skończa upinanie firan i obgadywanie bliżnich. Jeśli jest na horyzoncie pies to wiadomo kto będzie ofiarą, czy jest powód czy nie. jak wstąpi w nie bojowy duch to raczej trudne życie. To się nazywa nękanie (w terminologii prawnej) i ma fajne reperkusje, ale one o tym nie wiedzą. Takie nagrania to super pomysł, bo już było kilka spraw udokumentowanych i wygranych, vide szkolny pies ostatnio w mediach. Jak mam wybór między psem a idealnymi relacjami z sąsiadami za wszelką cenę wybieram psa, a sąsiedzi i tak potem piękniej się kłaniają, by nie być posądzonym o nękanie .Bardzo się cieszę że pies zostaje, może to doceni i nauczy się cierpliwiej czekać na swą dzielną panią?? Quote
Bambino Posted April 15, 2010 Posted April 15, 2010 [FONT="]No to zaczynam te story[/FONT]. [FONT="]W poniedziałek poszłam na pocztę. Obok poczty jest poklasztorny kościół w którym w kruchcie jest obraz Jezusa miłosiernego ( Taki, jaki kazała namalować św. Faustyna ). Bardzo lubię ten obraz, przekazuje podobno bardzo dużo pozytywnej energii. Prosiłam o siłę w decydowaniu o Graficie i jakąś jasność w decydowaniu. [/FONT] [FONT="]Jak wracałam z Grafitem ze spaceru, jak już wam pisałam sąsiadka mnie poinformowała oburzona, że Grafit szczekał 2 godz. i już wytrzymać tego nie można. Jak bym babie w pysk dała, to by się kopytami nakryła. :mad::mad: Ale w spokoju wzięłam Grafita i poszłam do chaty. [/FONT] [FONT="]We wtorek jak szłam do pracy, to taka mnie myśl uderzyła, jak obuchem: …Żesz ku..a jasna, żeby mi niedouczona smarkula, która maturę zdawała na 2 razy i skończyła jakąś śmieszną niedzielną szkółkę dyktowała, co mam robić we własnym mieszkaniu. :mad::mad: Nie będę włóczyła Grafita po hotelikach. Już dość się nawłóczył w życiu. Na hotelik domowy z kanapami nie mamy siana, więc na włóczęgę go nie wydam. Zostaje u mnie. Chyba, że znajdzie się dt bez innych psów albo rzecz jasna ds.[/FONT] [FONT="]I wtedy poczułam taką ulgę i gula z żołądka też zniknęła. :multi: No i wtedy napisałam sms-a do mru i marlenki, że sąsiadki ze swoją petycją mogą się w pi..ę pocałować, a Grafit zostaje u mnie [/FONT]:lol: [FONT="]To tyle o postanowieniu.[/FONT] [FONT="]Teraz do TERESY BORCZ[/FONT][FONT="]: P. Tereso, to nie jest tak, że ja żyję pod dyktando sąsiadów. Ale w moim bloku na 30 rodzin około 28 mieszka tu od postawienia bloku, czyli od wczesnych lat 70-tych. Nigdy nie było żadnych patologicznych, pijackich czy ogólnie głośnych rodzin. Psów też raczej jak na lekarstwo. Więc wszyscy się przyzwyczaili, że jest miło, spokojnie itp. Nad moimi sąsiadami od początku mieszkaliśmy my, czyli moi rodzice i ja, a teraz tylko ja. Poza tym straszenie sąsiadów tym, że sprzedam mieszkanie i na moje miejsce przyjdzie patologiczna rodzina z 5 dzieci nie zrobi na nich wrażenia, bo ja mam na piętrze największe mieszkanie, a patologiczną rodzinę z 5 dzieci stać najwyżej na kawalerkę. Poza tym inaczej się podchodzi do sąsiada, który ot dla kaprysu ma 1 pieska a inaczej do tego, który ma jak ja 3 + Grafita. Wiadomo, że jak szczekają, to na pewno tam, gdzie są 4 psy. Teraz już wiem, co na ewentualną skargę odpowie spółdzielnia mieszkaniowa ( przyśle mi wyciąg z regulaminu blokowego, gdzie napisane jest, że cisza nocna trwa od 22-6, a w pozostałych godzinach należy jakoś się dogadać z sąsiadami ), jutro incognito zadzwonię do dzielnicowego i zapytam, co on może zrobić ( czy mnie zakuje w kajdany i wsadzi do lochu??). Ale ja najbardziej się bałam, że może mi przyjść jakiś TOZ ( wprawdzie nie wiem niby skąd? ), czy jakiś inny weterynarz i postanowi, że trzeba mi moje psy odebrać, bo przez 8-9 godz, jestem w pracy i są bez opieki i nie być może je męczę, bo siedzą w mieszkaniu. Ale popytałam znajomych z dogo, którzy mieli już problemy z sąsiadami i co może mnie czekać, poczytałam wątek prawny na dogo o szczekaniu w bloku i teraz już wiem, co z czym się je. Ponieważ jestem analitykiem bankowym, który do tego zajmuje się ryzykami i analizami bankowymi lubię mieć jasność w szczegółach. Na żywioł mogę iść na wakacjach albo z chłopem :evil_lol::evil_lol: :oops:Poza tym, jeśli można cos załatwić polubownie, to po co zaraz iść na noże. Ale czasem się nie da, wtedy trzeba bardziej wystraszyć przeciwnika niż on próbuje wystraszyć ciebie. [/FONT] [FONT="]Jeśli chodzi o hotelik kikou, to wiem, że ona założyła sobie, że będzie to taki psi dom spokojnej starości, a Grafit jest wesoły i czasem nadaktywny i te wszystkie dziadki umarły by tam ze strachu, a część z nich też jest ślepa. [/FONT] [FONT="]Teraz do tripti - [/FONT][FONT="]nie mam niestety misia, w swoją piżamę mogę co najwyżej ubrać Grafita. [/FONT]:crazyeye: [FONT="]A teraz do wszystkich o Graficie. - [/FONT][FONT="] teraz już bardzo rzadko szczeka przy drzwiach. Po 1) mniej już reaguje na te korytarzowe odgłosy a po 2) zazwyczaj jest ze mną w kuchni lub zamknięty w nocy w pokoju gdzie korytarza nie słychać.[/FONT] [FONT="]W nocy Grafit ślicznie śpi i w ogóle nie szczeka.[/FONT] [FONT="]Szczeka jedynie jak wyjdę albo z resztą psów na spacer albo jak pójdę do pracy. Ponieważ największy problem stanowi szczekanie rano, bo sąsiadki mąż przychodzi po nocce i chciałby się położyć, a tu… pies z góry szczeka ( i wg sąsiadki 0,5 godz. non stop ). Dlatego zaczęłam włączać dyktafon, żeby zobaczyć jak faktycznie jest. Na razie nie włączyłam rano, tylko przed popołudniowym spacerem z pozostałymi psami. Wczoraj po 10 min.bycia samemu szczekał 2 min, a potem jeszcze 1 min ( liczyłam z zegarkiem w ręku, odsłuchując dyktafon ), dzisiaj szczekał 5 min, a później to takie pojedyncze hau. Ale najlepsze jest to, że on nie szczeka tak od razu – najpierw przez 10 min. Myśli a potem dopiero szczeka, tak że jak ja wychodzę to on w ogóle nie szczeka, nawet nie piszczy. Myślę, że tak samo jest i rano. Ale w końcu nie przesadzajmy – sąsiad nie jest niemowlęciem, które musi mieć absolutną ciszę do zasypiania, a poza tym naprzeciwko mojego bloku jest zakład remontujący maszyny rolnicze i od 6 rano albo spawają albo walą wielkim młotem. Na razie kupiłam mu takie małe kostki ze skóry wołowej, żeby się czymś zajął, choć jak mu dałam taką wieprzową goleń, to po 2,5 godz. nie było ani skrawka. Ma też włączony telewizor, żeby nie było mu tak cicho, ale TV chyba go nie pociąga. [/FONT] [FONT="]Martwi mnie tylko, że mój samczyk Nevio nie lubi Grafita i albo na niego warczy albo szczeka i szkoda ,że nie mogę doprowadzić do swobodnej konfrontacji, to wtedy ustaliliby sobie hierarchię. Ale kilka konfrontacji kłębiąco – szczekających było i nie chcę robić nadmiernego hałasu, ale przydałoby się i wtedy nie musiałabym ich izolować od siebie. [/FONT] [FONT="]Wczoraj też zadzwoniłam do sąsiadki ( tak radziła kikou, żeby emocjonalnie przez pomoc związać sąsiadkę z psem ), żeby była tak uprzejma i zapisywała kiedy Grafit szczeka, bo tak radził psi psycholog do którego Grafit chodzi ( ha, ha – najwyżej ja dzwonię do Pawła) – i wiecie co mi odpowiedziała?. Że ona nie ma czasu na pisanie, to są moje psy i mam sobie sama radzić, a jak nie to się zgłosi, gdzie trzeba. Ale dokładnie mi potrafiła powiedzieć, że wczoraj szczekał 0,5 godz. i przedwczoraj i jeszcze kiedyś drapał w drzwi. Tak, że niestety nie są to ludzie, którzy razem ze mną chcą rozwiązać problem. Nie, problem rozwiąże się sam – jak pozbędę się Grafita a najlepiej wszystkich psów. I znów będzie miło, cicho i jak dawniej. A powiedzenie sąsiadce, jak sugerowała TERESA BORCZ, że przez sąsiadkę będę musiała uśpić psa i ona go będzie miała na sumieniu, nie zrobi na niej wrażenia, bo stwierdzi że to moja sprawa co z nim zrobię, byle jej nie szczekał i nie przeszkadzał mężowi w spaniu. [/FONT] [FONT="]We wtorek było ogłoszenie w Głosie Wielkopolskim o adopcji Grafita. Ładne zdjęcie, dość duży format, jak na ogłoszenie, ale niestety….. telefon milczy jak zaklęty. Ale za jakieś 2 tyg. Znowu go ogłoszę. [/FONT] [FONT="]Rany kota, ale się rozpisałam. :shake:. Ale mówiłam, że to trochę długawe story. A teraz idziemy niuniuś. [/FONT] Quote
Szarotka Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 O to Grafitek znowu ma gdzie mieszkac :):) Quote
Agata69 Posted April 16, 2010 Posted April 16, 2010 Na żywioł mogę iść na wakacjach albo z chłopem :evil_lol::evil_lol: :oops:[/FONT] Bambino, z całym szacunkiem, z chłopem na żywioł nie radzę szczególnie. A głupie pindy znajdą sie wszędzie. Trzymaj sie malutka. Aha i pamietaj o tym podatku. Dziewczyny z wątku napewno pomogą uzbierać tę kwotę. Quote
Bambino Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Nagrywanko na dyktafon trwa nadal. Wczoraj rano dałam mu kość ze skóry wołowej, to przez 0,5 godz. jak trwa kaseta nawet nie pisnął. Dzisiaj też dostał kostkę, ale taką malutką że w ogóle jej nie zauważył. Więc se poszczekał w takim wymiarze: od pierwszego hau do ostatniego hau minęło 5 min. W tym szczekał 1*1 min, 1*2 min i kilka razy pojedyncze hau. Więcej właściwie popiskiwał i trochę drapał w drzwi. Tak, że wyczaiłam, że musi mieć jakieś zajęcie paszczowe ( że się tak wyrażę ) przez pierwsze 15 min. od mojego wyjścia, wtedy nie szczeka. Po tych 15 min. zapomina, że ja w ogóle istnieję :evil_lol:. Więc codziennie rano dam mu średnią kosteczkę. Po południu już może sobie parę minut poszczekać ;). Tak, że w budżecie domowym Grafita oprócz pieniędzy na jedzenie muszę jeszcze znaleźć na codzienne kostki. Chyba, że ktoś ma inny pomysł, jak zająć Grafita paszczowo przez 15 min. Dziewczyny a czy jak Grafit jest u mnie na dt, to ja muszę za niego zapłacić psi podatek ? Za swoje nie ma zapłaconego podatku,bo uznałam,że skoro miasto nic nie robi dla psów. Nie było ani wybiegu ani darmowych woreczków i pojemników na kupy, to ja nie będę płaciła podatku, ale Agata69 mi powiedziała, że jak u nich przychodzi straż miejska po skardze sąsiadów, to pierwsze chcą szczepienia psów i kwitki za podatki. I teraz nie wiem co robić :shake: Quote
Bambino Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Madziu, myślę że tytuł wątku możesz zmienić na mniej tragiczny. : - ) Quote
irenaka Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Moim zdaniem Bambino, niestety podatek płaci się bez względu na to, czy miasto coś robi dla psów czy nie.Krew się we mnie burzy, ale chyba tak jest. Natomiast za Grafia bym nie płaciła, pies nie jest Twój i przebywa czasowo i niech Cię cmokną;). Jesteś pewna, że wyrobisz na te kosteczki dla Grafia codziennie? Smok Ci przeje pół wypłaty:evil_lol:. Quote
Guest Elżbieta481 Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Czytam ,,życzliwych sąsiadach,,.Myśmy to przerabiali.Doszło do tego,że wracając ze spaceru z Guciem pies szedł przy ścianie,bo wolałam,że jak kopnie psa-buty męskie z grubą zelówą mogą u psa przy kopnięciu spowdować poważne obrażenia.Pomyślałam więc,że jak kopnie to lepiej mnie.Mój małżonek się wkurzył i doszło do ,,męskiej rozmowy,,.. Dziś sąsiad się wyprowadził i pies jest bezpieczny. Co do Twoich sąsiadów-nagrywaj-każdą kasetę opisz z dokładną datą na wypadek gdyby SM została wezwana to pokażesz zapis.Spokojnie wychodż z mieszkania zwiększając stopniowo czas nieobecności.Wiem,że w przypadku Gucia pomagało danie mu na posłanie np.podkoszulka,na którym sie układał.I spał E/W Quote
Bambino Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Irenko, ja wiem, że podatek jest obowiązkowy bez względu na to, co miasto robi lub raczej nie robi. Ale to był mój osobisty sprzeciw. E, z tymi kostkami to nie będzie tak źle. Jedna kosztuje ok. 1,5 * 20 dni roboczych = 30 zł. W dni wolne wstajemy później i wtedy to, że Grafit poszczekuje sąsiadom mnie nie rusza. Rusza mnie tylko 6-7 rano. A wieczorem to i tak wychodzę ok 20-21. Ciszy nocnej jeszcze nie ma. waldi484 - ja Grafitowi dałam nawet swoją piżamę, ale jak wróciłam to dokładnie leżała w tym samym miejscu, bez jednego zagniotka. U niego najgorsze jest pierwsze 15 minut. Potem jest spokojny. Do ręko czy nogoczynów na pewno nie dojdzie. Quote
Guest Elżbieta481 Posted April 17, 2010 Posted April 17, 2010 Jeden z wetów sugerował podanie mu Hydroxiziny na uspokojenie... Naprawdę współczuję sytuacji przerabialiśmy to zawsze będę pamiętać jak zasłaniałam psa. Cieszę się z tego,że szukasz wyjścia z sytuacji.Sąsiedzi potrafią dopiec-oj potrafią.. E/W Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.