marlenka Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Poczekajcie , jęli wszystko pójdzie ok , ja mogę zabrać Grafitta z Grodziska koło 20 kwietnia . Gdzie jest ten hotelik u Aliny S??? Bo ktos by musiał go rpzejąc po trasie , ale jeszcze wszystko potwierdze 15 kwietnia bo sie wybieram w tamte strony . Quote
AlinaS Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 marlenka napisał(a):Poczekajcie , jęli wszystko pójdzie ok , ja mogę zabrać Grafitta z Grodziska koło 20 kwietnia . Gdzie jest ten hotelik u Aliny S??? Bo ktos by musiał go rpzejąc po trasie , ale jeszcze wszystko potwierdze 15 kwietnia bo sie wybieram w tamte strony . Jaktorów koło Grodziska Mazowieckiego Quote
marlenka Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Ciotki jakbyście się zdecydowały to ja moge Grafiego zabrac na powrocie , niesety nie będzie to darmowy transport , koszt ok. 100-150 zł Quote
mru Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 zawsze to lepsze niż całość :) dzieki kochana! Quote
marlenka Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Tylko dajcie mi dziewczyny wcześniej znać , bo musze się ewentualnie przygotowac . Mru masz do mnie telefon? Quote
marlenka Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 mru napisał(a):ja mam :) 503? Tak . To ten .... Quote
mru Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 tylko kurcze musi byc 100% deklaracji i muszą Ci ludzie wiedziec, że Graf może wcale domu nie znaleźć... no i że może jeszcze chorować niedługo... i w ogóle... teraz jest 375 plus 200 150 transport, hotel 360 to juz prawie zero... Quote
madcat1981 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 No i jeszcze ja przylazłam, zmora jedna ;) Quote
marlenka Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 madcat1981 napisał(a):No i jeszcze ja przylazłam, zmora jedna ;) Oj i to jaka fajna zmora:) Quote
Kaas1 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Swego czasu miałam deklaracje dożywotnie na Aronka, który niestety już za TM, teraz mam też psiaki, ale póki co to 20 zł miesięcznie ( lub więcej, jeśli trochę mi podniosą pensję...) ,mogę zadeklarować. Proszę podajcie konto na które mogłabym założyć zlecenie Quote
mru Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 dziękujemy!!! wracamy do konta Vivy, bo juz czesc kasy tam jest (w sumie chyba cała kasa tam jest) DnB NORD 54 1370 1109 0000 1706 4838 7310 FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA! ul. Kopernika 6 m. 8 00-367 Warszawa dopisek "Grafit" Quote
Kaas1 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Vivę wspieram 1%, więc i na Grafitka zaraz wpłacę:) Quote
mru Posted April 9, 2010 Author Posted April 9, 2010 ooooo super :D bardzo dziękujemy!!! za 1% też :D Quote
Bambino Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Dziewczyny kochane! poczekajcie jeszcze chwilkę z wpłatami i decyzjami. Jestem po rozmowie z panią do której tel.dała mi mru. Napisała do jednych ludzi z prośbą o dt. da mi znać. Jeśli nie ten adres, to ma jeszcze jeden w odwodzie. A gdyby i to nie wypaliło, to zapyta megi1 z serocka o miejsce dla Grafita. Cena tego pierwszego dt ( trzymajmy kciuki, żeby był na tak ) będzie 1 miesiąc 200 zł. a kolejne 300 zł. Jakieś pieniądze już są zadeklarowane, ja oczywiście też dołożę. Na razie proszę o chwilę zaczekania. W kwestii transportu marlenka ze mną rozmawiała, ale zobaczymy co Pani powie o dt. Powiedziała mi też, że da jeszcze dziś ogłoszenie do pisma Vega ( dla wegetarian i miłośników zwierząt ) i neokultura, czy coś takiego. U nas wczoraj była pani z gazety i robiła zdjęcia Grafita, we wtorek jego ogłoszenie, ze szuka domu będzie w lokalnym Głosie Wielkopolskim. Bardzo wam dziękuję za pomoc. Quote
figa33 Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 oj chłopie , aby ta jego depresja znów się nie objawiła.. takie życie.. musi być dobrze Quote
irenaka Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 Może chcecie dziewczyny zestaw bazarkowy- 74 strony ogłoszeń? Quote
haliza Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 No to czekamy - w razie potrzeby dołożę do transportu.... Quote
majqa Posted April 9, 2010 Posted April 9, 2010 irenaka napisał(a):Może chcecie dziewczyny zestaw bazarkowy- 74 strony ogłoszeń? Na bank by się przydał zważywszy presję czasu. Quote
irenaka Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 [quote name='majqa']Na bank by się przydał zważywszy presję czasu. Mam taką nadzieję, że może choć tak w tej chwili pomogę. Dziewczyny, prześlijcie mi parę dobrych zdjęć + tekst na mail: irenaka7@wp.pl Quote
majqa Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 Cholercia, tekst ekhm... "sekundę", wybyję domkowo, zrobię nawrotkę i poszukam swojego na wątku. Bambino, zerknij w tym czasie w ten tekst, czy czegoś nie powinnam w nim poprawić. Quote
Bambino Posted April 10, 2010 Posted April 10, 2010 [quote name='majqa'][CENTER]Grafit. Za jego oddanie bądź mu przewodnikiem. Imię Grafit, a wraz z nim grafitowe umaszczenie, srebrzyste jego akcenty i szarość jednego z ostatnich zakrętów życia. Niby wszystko obracające się wokół tej samej tonacji kolorystycznej, a tyleż w niej odcieni jakości psich przeżyć przekochanego, uroczego 10 latka. Los go nie oszczędzał skoro pchnął w objęcia schroniska, a to, choć nie bezpośrednim udziałem lecz całą oprawą smutku i beznadziei przyprawiło biedaka o depresję. W porę nadszedł ratunek w postaci tymczasowego domu, w którym w otoczce bezpieczeństwa, nieudawanej troski, doświadczając czułości, pozbawiony zdolności oglądu piękna i... okrucieństwa tego świata (utrata wzroku) mały,( raczej średniak ) wciąż niczyj, poszukujący swego miejsca na Ziemi Grafitek pozwala się poznawać i... kochać. Z obserwacji jego opiekunki wynika, że miał kiedyś swój dom jako, że nieobce jest mu funkcjonowanie w warunkach mieszkaniowych (zachowuje czystość, niczego nie niszczy, może być pozostawiany sam, choć bywa, że z tęsknoty popłakuje i poszczekuje), do tego idealnie porusza się prowadzony na smyczy, a i odnajduje się w podróżach samochodem. Kontakty z ludźmi to jego żywioł. To typ stworzenia, które za kilka głaśnięć, delikatność dotyku pójdzie za swoim aniołem na koniec świata. Jest chodzącą, posłuszną łagodnością, wobec której nie sposób przejść obojętnie, tym bardziej więc zdumiewa fakt, że ktoś, ktokolwiek to był, zrezygnował ze swego przyjaciela. Błagamy o dom, taki z prawdziwego zdarzenia dla tego cudownego, zdrowego (wykastrowanego, zaszczepionego, odpchlonego, zaczipowanego), oddychającego człowiekiem i dla człowieka psiaka! Z powodzeniem należy go polecić jako towarzysza starszej osoby, do mieszkania lub domu z ogrodem (na wszelki wpadek, z racji króciutkich łapek, bez wyzwania w postaci dużej ilości schodów). Grafitek może dołączyć do niemęczącej sobą, nieabsorbującej i niedominującej suni. ( właściwie to chyba prawda, ale Grafit jest zazdrosny o jakiekolwiek głaski nawet wobec suniek, więc i ich może nie tolerować : - ( ) Żyjemy nadzieją, że taki dom się znajdzie, że metrykalny wiek istoty nie wyglądającej na swoje lata nie skreśli jej bezpowrotnie, że zgodnie ze smutnymi przewidywaniami nie przegra ona walki o miłość z młodszymi i ładniejszymi, stojącymi w tej samej kolejce po normalność. Danymi kontaktowymi w sprawie adopcji Grafita są: Magda 604 129 008 i Paweł 509 075 051 mru.psiaki@gmail.com Poprawki zrobiłam na czerwono i fioletowo. Poza tym Grafit (ponieważ nie widzi) jak słyszy że ktoś otwiera w bloku drzwi, to myśli że ktoś do nas idzie i stoi pod drzwiami, merda ogonem ale też szczeka. W domu jednorodzinnym nie ma to raczej większego znaczenia, ale w bloku niestety tak. A mam podwójne drzwi. Muszę wtedy lecieć do Grafita, głaskać go po głowie i mówić że wszystko w porządku, nikt nie idzie. Dopiero jak go zamknę w kuchni albo w pokoju to wtedy nie słyszy co się dzieje na blokowym korytarzu . Na razie mam informacje od p.Renaty, ale nie są one zbyt dobre. Dalej czekam z nadzieją. Quote
majqa Posted April 11, 2010 Posted April 11, 2010 Dziękuję Bambino za info i pododawanie istotności: Po przeróbce tekstu, w tym i opatrzonego już tytułu wygląda to tak: Przytul serce Grafita. Bądź mu przewodnikiem. Imię Grafit, a wraz z nim grafitowe umaszczenie, srebrzyste jego akcenty i szarość jednego z ostatnich zakrętów życia. Urzekający, uroczy 10 latek. Los go nie oszczędzał, pchnął w objęcia schroniska, a to całą oprawą smutku i beznadziei przyprawiło biedaka o depresję. W porę nadszedł ratunek w postaci tymczasowego domu, w którym w otoczce bezpieczeństwa i nieudawanej troski nieduży, pozbawiony zdolności oglądu piękna i... okrucieństwa tego świata (utrata wzroku), wciąż niczyj, poszukujący swego miejsca na Ziemi Grafitek pozwala się poznawać i... kochać. Z obserwacji jego opiekunki wynika, że miał kiedyś swój dom jako, że nieobce jest mu funkcjonowanie w warunkach mieszkaniowych (zachowuje czystość, niczego nie niszczy, może być pozostawiany sam, choć bywa, że z tęsknoty, a i niepewności, jaką funduje mu ślepota, popłakuje i poszczekuje), do tego idealnie porusza się prowadzony na smyczy, a i odnajduje się w podróżach samochodem. Kontakty z ludźmi to jego żywioł. To typ stworzenia, które za kilka pieszczot pójdzie za swoim aniołem na koniec świata. Jest chodzącą, posłuszną łagodnością, wobec której nie sposób przejść obojętnie, tym bardziej więc zdumiewa fakt, że ktoś, ktokolwiek to był, zrezygnował ze swego przyjaciela. Błagamy o dom, taki z prawdziwego zdarzenia dla tego cudownego, zdrowego (wykastrowanego, zaszczepionego, odpchlonego, zaczipowanego), oddychającego człowiekiem i dla człowieka psiaka! Z powodzeniem należy go polecić jako towarzysza starszej osoby, do mieszkania lub domu z ogrodem (na wszelki wpadek, z racji króciutkich łapek, bez wyzwania w postaci dużej ilości schodów). Żyjemy nadzieją, że taki dom się znajdzie, że metrykalny wiek istoty nie wyglądającej na swoje lata nie skreśli jej bezpowrotnie, że zgodnie ze smutnymi przewidywaniami nie przegra ona walki o miłość z młodszymi i ładniejszymi, stojącymi w tej samej kolejce po normalność. Danymi kontaktowymi w sprawie adopcji Grafita są: Magda 604 129 008 i Paweł 509 075 051 mru.psiaki@gmail.com Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.