swan Posted March 3, 2006 Posted March 3, 2006 To ja już idę spać:sleep2: żeby jutro świtem widzieć drogę :shocked!: i dojrzeć Kingę z Hossą na smyczy:painting: (albo odwrotnie;) ):Dog_run: Quote
Dorothy Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 kinga napisał(a):jeeesuu jaka cudna suka:p a jaka mądra:lol: - otworzyła sobie sama kredens, wyjęła chleb - porcjowany, i zabrała się do konsumpcji... a potem moje dziecko, które właśnie po kilku kroplówkach odzyskuje apetyt, poprosiło grzecznie na kolację "chlebek z szyneczką". Musiałam spojrzeć mu prosto w oczy i oznajmić brutalną prawdę:" Nie ma ani chleba ani szyneczki. Zeżarte." Jezu. Wiecie co, zaczynam sie bac, moje psy takie sprytne nie sa...:roll: Zarcie lezy na wierzchu, a one nic. Zdaje mi sie ze nowe wyzwania przede mna.... Quote
Dorothy Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 ekhem. Ja nie wiem jak la_pegaza ma na imie. Ale nic to, najwyzej tak bede sie zwracac. :lol: Quote
Dorothy Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 uff, dzieki :lol: pogoda taka sobie, zakladam ze miedzy 18 a 19. Moze byc tam gdzie mowilam? Quote
la_pegaza Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 wjeżdżam od strony Marino. Później koło Ogrodu Botanicznego, na pl. Wolności i Traugutta do domu :lol: Quote
swan Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 melduję wykonanie części zadania:cool3: Kinga dowiozła Hossę do Szczecina, teraz Hossa jest u mnie w Gorzowie, do 14 będzie w Poznaniu:p Quote
Dorothy Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 la_pegaza napisał(a):wjeżdżam od strony Marino. Później koło Ogrodu Botanicznego, na pl. Wolności i Traugutta do domu :lol: ekhem. No tego, swietnie, znaczy. To moze ja siegne po mape. :lol: O kurde nie mam mapy. Rozumiem ze Ty jestes Wroclawianka, bo ja nie, ja tam tylko podplomowki robilam :-) Moze mi jakos ulatwisz, bo sie pogubie, wymienione miejsca sa mi obce. Z ogrodow jedynie zoologiczny znajde. Galerie Dominikanska znajde. A najlepiej bym chciala kolo Auchana kolo autostrady, zeby nie bladzic. Zadzwonilabym ze nadciagam i moze byscie podjechali z domu...??? Quote
swan Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 W samochodzie jest spokojniutka, jakby jej nie było, położyła się w bagażniku (kombi) i leżała plackiem całą drogę. Kotki próbuje gonić, ale chyba nie w krwiożerczych zamiarach:cool3: jest wystraszona i wygłupiona, nie ma się czemu dziwić, tyle zmian od wczoraj jest śliczna i ma piękne bursztynowe oczy jak mój miś z dzieciństwa dzięki futerku wygląda na dobrą formę, ale na jej żebrach można prać jak na tarce:shake: Kinga Ci więcej powie, bo u Niej była w domu z psami, z tego co mówiła, nie jest aniołem cierpliwości i łagodności, ale to też stres, wierzę że z innymi psimi domownikami się szybko dogada Ale Kinga będzie na necie później, bo chyba jeszcze jest w Szczecinie i czeka na swojego TZa Quote
la_pegaza Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Może wstępnie Galeria? zadzownię do Ciebie już gdzieś w Lesznie i ustalimy w zależności od godziny. o 19 muszę być przy hali Ludowej :razz: Quote
swan Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 to ja stąd uciekam, za 15 minut wyjeżdżam a chcę z nią jeszcze wyjść na chwilkę napiszę już z Poznania:lol: Quote
Dorothy Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 la_pegaza napisał(a):Może wstępnie Galeria? zadzownię do Ciebie już gdzieś w Lesznie i ustalimy w zależności od godziny. o 19 muszę być przy hali Ludowej :razz: Hala ludowa to ta naprzeciw ZOO? To moze tam? Ja o 15.40 odbieram Agnieszke z Bunia, i jade do Was, chyba prosto, do weta juz z nia nie zdaze, wiec wolalabym tak czy siak kolo 19. Quote
la_pegaza Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 to jest myśl :evil_lol: to może pod wejściem głównym do Zoo. Będzie tam pewnie mniej ludzi. Quote
Dorothy Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Zaraz Cie udusze, cholero jedna. Nie nabijaj sie z biednej Dorothy. Swoja droga o 19 nie bedzie tlumow przed ZOO, tydzien temu bylam w tym ZOO w niedziele o godz. 13 i swiecilo pustkami. Musze opuscic kompa i w zwiazku z tym potem wsiadam i jade, bedziemy w kontakcie tel. D Quote
la_pegaza Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 oki. Dziś jest jakiś kabareton w Hali więc dlatego może tam trochę ludzi się kręcić :cool3: Quote
brazowa1 Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 To ja tak z innej beczki.Pragne podziekowac Hossie za Czarna. Quote
tuxman Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Dorothy napisał(a):Jezu. Wiecie co, zaczynam sie bac, moje psy takie sprytne nie sa...:roll: Zarcie lezy na wierzchu, a one nic. Zdaje mi sie ze nowe wyzwania przede mna.... :cool3: :cool3: - wyzwania ukochana połówko? Przed TOBĄ? hmmm... czy przed Alfą stada? :evil_lol: :evil_lol: Trzeba będzie choinka dociągnąć do standardu Kingi i zacząć kudłatym kupować polędwiczki i szyneczki do miseczek... :razz: Quote
tuxman Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 brazowa1 napisał(a):To ja tak z innej beczki.Pragne podziekowac Hossie za Czarna. Aaaaaa - co do tego... To jeśli chodzi o zwierzaki - to najpierw Mazakowi ['] - potem Hossie za Czarną... Jeśli chodzi o ludzi - no to tu jest TAAAAAK długi i ogromniasty łańcuch dobrych serc... że nie wymienię żadnego - coby nieopatrznie zasług niechcący pominionych nie umniejszyć... Jeśli chodzi o rzeczy widzialne i niewidzialne - no to chyba wiesz komu:p (Najwyższemu)... Pozdrawiam Quote
supergoga Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 No to ja mogę Wam tylko życzyć udanej socjalizacji cudnej Hossy. A swoją drogą - Tuxman - Ty jesteś Alfą stada. Mojemu TZ-owi tez się tak wydaje :evil_lol: , niestety tylko jemu. Nawet moja suńka ma chyba nieco inne zdanie.:lol: . Czekam z niecieprliwością na pierwsze wieści z domowych pieleszy Hossy, panienki na włościach. Quote
swan Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Hossa jest już w Przeźmierowie pod Poznaniem u PaulinyT PaulinaT: przepraszam, że taką nieumytą oddałam:oops: papierowymi ręcznikami lepiej się niedało, a biedna na sam koniec drogi miała problemy żołądkowe:oops: Poza tym tak jak pisałam Hossa siedzi spokojnie w samochodzie a oczy bursztynowe to rzeczywiście ma niesamowite ja się cioci Kindze nie dziwię, że chlipała po moim odjeździe, sama miałam wilgotno pod oczami, jak te żółte ślepia patrzyły za mną, jak odchodzę w stronę furtki:-( Ale już niedługo maraton się skończy i ukochane psisko wyląduje w kochanych objęciach:loveu: a póki co 2 fotki z samochodu żółte oczy: i wieeeelki nochal;) Quote
tuxman Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 supergoga napisał(a):A swoją drogą - Tuxman - Ty jesteś Alfą stada. Mojemu TZ-owi tez się tak wydaje :evil_lol: , niestety tylko jemu. Nawet moja suńka ma chyba nieco inne zdanie.:lol: . Hhhhmmmmm - Supergogo - ja nie dmucham na gorące- ja dmucham na zimne (dziwny TZ-et? hihi):lol: Dorota - ma 7 skarań z psami które zostają - gdy ja udaję sie na polowanie (do pracy na mniej więcej 8 godzin pierdzenia w komfortowe krzesło - i zapewniania niemieckich/angielskich/hiszpańskich szefów - Że tak, ależ oczywiście ich systemy IT są NAJBEZPIECZNIEJSZE na świecie)... Wiesz - bycie Alfą stada - nie oznacza bycia np. "Mózgiem Całej Operacji i Strażnikiem Poczynań "... Ilu znamy z historii Królów którym się wydawało ze są "bossami" wszechrzeczy - a tymaczasem rządzili ci którzy byli dopuszczani do szeptania im na uszko? :evil_lol: :evil_lol: Gdy jednak wracam - wszystkie psy (jak jeden) znajdują swoje miejsca i CZEKAJĄ aż je przywitam... Na spacerach (oczywiście bez smyczy) jako jedynego mnie nigdy nie wyprzedzają (Bobtajle - kontrolują się żeby nie wyprzedzić mojego kolana.. to chyba o czymś świadczy?) chyba że półkrzyknę krótko "naprzód!".... Nie wiem... Chyba nie tylko teoretyczną Alfą jestem w swoim stadzie... Ale szczerze powiedziawszy - łatwiej i lepiej Alfą NIE BYĆ niż być.... :kiss_2: :haha: Pozdrawiam Quote
Camara Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 swan napisał(a):Hossa jest już w Przeźmierowie pod Poznaniem u PaulinyT PaulinaT: przepraszam, że taką nieumytą oddałam:oops: papierowymi ręcznikami lepiej się niedało... o tej porze to już chyba Hossa ma umyte ryłko przez ciocie Pauline i z ciocią la_pegaza zmierza do Wrocławia... ależ Hossa dorobiła się wspaniałej rodziny, tyle fajnych cioć :multi: a do mnie zaczyna docierać, że to co wydawało się praktycznie niemożliwe, dzięki WAM - wspaniałym ciotkom jest właśnie realizowane i dobiega do finiszu :crazyeye: Hossa a tym masz być tylko grzeczna, pamiętaj !!!! Quote
supergoga Posted March 4, 2006 Posted March 4, 2006 Dobrze że mój TZ tego nie czyta - jemu nasza suka nie pozwala sie nawet do mnie zbliżyć - o słuchaniu mowy nie ma. Tylko że ona nikogo nie słucha, bo chora i wszyscy maja taryfe ulgową. Jedynym stworem który w domu słucha TZ-a jestem ja i dobrze mi z tym, bo to super TZ. A teraz Hossa - wędrowniczka, która przemierzy całą Polskę, aby dotrzeć do celu. Niech się dzielnie trzyma - warto się pomęczyć. Domek będzie ekstra i Alfa - :evil_lol: też na pewno super! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.