Jump to content
Dogomania

Hossa dla koszalińskiej HOSSY - MISSION COMPLETED ;-)


Recommended Posts

Posted

To ja już idę spać:sleep2: żeby jutro świtem widzieć drogę :shocked!: i dojrzeć Kingę z Hossą na smyczy:painting: (albo odwrotnie;) ):Dog_run:

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

kinga napisał(a):
jeeesuu jaka cudna suka:p

a jaka mądra:lol: - otworzyła sobie sama kredens, wyjęła chleb - porcjowany, i zabrała się do konsumpcji...

a potem moje dziecko, które właśnie po kilku kroplówkach odzyskuje apetyt, poprosiło grzecznie na kolację "chlebek z szyneczką".
Musiałam spojrzeć mu prosto w oczy i oznajmić brutalną prawdę:" Nie ma ani chleba ani szyneczki. Zeżarte."



Jezu. Wiecie co, zaczynam sie bac, moje psy takie sprytne nie sa...:roll:
Zarcie lezy na wierzchu, a one nic.
Zdaje mi sie ze nowe wyzwania przede mna....

Posted

melduję wykonanie części zadania:cool3:

Kinga dowiozła Hossę do Szczecina, teraz Hossa jest u mnie w Gorzowie, do 14 będzie w Poznaniu:p

Posted

la_pegaza napisał(a):
wjeżdżam od strony Marino. Później koło Ogrodu Botanicznego, na pl. Wolności i Traugutta do domu :lol:


ekhem. No tego, swietnie, znaczy. To moze ja siegne po mape. :lol: O kurde nie mam mapy.
Rozumiem ze Ty jestes Wroclawianka, bo ja nie, ja tam tylko podplomowki robilam :-)
Moze mi jakos ulatwisz, bo sie pogubie, wymienione miejsca sa mi obce. Z ogrodow jedynie zoologiczny znajde. Galerie Dominikanska znajde.
A najlepiej bym chciala kolo Auchana kolo autostrady, zeby nie bladzic. Zadzwonilabym ze nadciagam i moze byscie podjechali z domu...???

Posted

W samochodzie jest spokojniutka, jakby jej nie było, położyła się w bagażniku (kombi) i leżała plackiem całą drogę.

Kotki próbuje gonić, ale chyba nie w krwiożerczych zamiarach:cool3:

jest wystraszona i wygłupiona, nie ma się czemu dziwić, tyle zmian od wczoraj

jest śliczna i ma piękne bursztynowe oczy jak mój miś z dzieciństwa

dzięki futerku wygląda na dobrą formę, ale na jej żebrach można prać jak na tarce:shake:

Kinga Ci więcej powie, bo u Niej była w domu z psami, z tego co mówiła, nie jest aniołem cierpliwości i łagodności, ale to też stres, wierzę że z innymi psimi domownikami się szybko dogada

Ale Kinga będzie na necie później, bo chyba jeszcze jest w Szczecinie i czeka na swojego TZa

Posted

la_pegaza napisał(a):
Może wstępnie Galeria? zadzownię do Ciebie już gdzieś w Lesznie i ustalimy w zależności od godziny. o 19 muszę być przy hali Ludowej :razz:


Hala ludowa to ta naprzeciw ZOO? To moze tam?
Ja o 15.40 odbieram Agnieszke z Bunia, i jade do Was, chyba prosto, do weta juz z nia nie zdaze, wiec wolalabym tak czy siak kolo 19.

Posted

Zaraz Cie udusze, cholero jedna.
Nie nabijaj sie z biednej Dorothy.
Swoja droga o 19 nie bedzie tlumow przed ZOO, tydzien temu bylam w tym ZOO w niedziele o godz. 13 i swiecilo pustkami.
Musze opuscic kompa i w zwiazku z tym potem wsiadam i jade, bedziemy w kontakcie tel.
D

Posted

Dorothy napisał(a):
Jezu. Wiecie co, zaczynam sie bac, moje psy takie sprytne nie sa...:roll:
Zarcie lezy na wierzchu, a one nic.
Zdaje mi sie ze nowe wyzwania przede mna....


:cool3: :cool3: - wyzwania ukochana połówko?
Przed TOBĄ?
hmmm... czy przed Alfą stada? :evil_lol: :evil_lol:
Trzeba będzie choinka dociągnąć do standardu Kingi i zacząć kudłatym kupować polędwiczki i szyneczki do miseczek...
:razz:

Posted

brazowa1 napisał(a):
To ja tak z innej beczki.Pragne podziekowac Hossie za Czarna.

Aaaaaa - co do tego...
To jeśli chodzi o zwierzaki - to najpierw Mazakowi ['] - potem Hossie za Czarną...
Jeśli chodzi o ludzi - no to tu jest TAAAAAK długi i ogromniasty łańcuch dobrych serc... że nie wymienię żadnego - coby nieopatrznie zasług niechcący pominionych nie umniejszyć...
Jeśli chodzi o rzeczy widzialne i niewidzialne - no to chyba wiesz komu:p (Najwyższemu)...

Pozdrawiam

Posted

No to ja mogę Wam tylko życzyć udanej socjalizacji cudnej Hossy. A swoją drogą - Tuxman - Ty jesteś Alfą stada. Mojemu TZ-owi tez się tak wydaje :evil_lol: , niestety tylko jemu. Nawet moja suńka ma chyba nieco inne zdanie.:lol: .
Czekam z niecieprliwością na pierwsze wieści z domowych pieleszy Hossy, panienki na włościach.

Posted

Hossa jest już w Przeźmierowie pod Poznaniem u PaulinyT

PaulinaT: przepraszam, że taką nieumytą oddałam:oops: papierowymi ręcznikami lepiej się niedało, a biedna na sam koniec drogi miała problemy żołądkowe:oops:

Poza tym tak jak pisałam Hossa siedzi spokojnie w samochodzie

a oczy bursztynowe to rzeczywiście ma niesamowite

ja się cioci Kindze nie dziwię, że chlipała po moim odjeździe, sama miałam wilgotno pod oczami, jak te żółte ślepia patrzyły za mną, jak odchodzę w stronę furtki:-(

Ale już niedługo maraton się skończy i ukochane psisko wyląduje w kochanych objęciach:loveu:

a póki co 2 fotki z samochodu

żółte oczy:


i wieeeelki nochal;)

Posted

supergoga napisał(a):
A swoją drogą - Tuxman - Ty jesteś Alfą stada. Mojemu TZ-owi tez się tak wydaje :evil_lol: , niestety tylko jemu. Nawet moja suńka ma chyba nieco inne zdanie.:lol: .

Hhhhmmmmm - Supergogo - ja nie dmucham na gorące- ja dmucham na zimne (dziwny TZ-et? hihi):lol:
Dorota - ma 7 skarań z psami które zostają - gdy ja udaję sie na polowanie (do pracy na mniej więcej 8 godzin pierdzenia w komfortowe krzesło - i zapewniania niemieckich/angielskich/hiszpańskich szefów - Że tak, ależ oczywiście ich systemy IT są NAJBEZPIECZNIEJSZE na świecie)...
Wiesz - bycie Alfą stada - nie oznacza bycia np. "Mózgiem Całej Operacji i Strażnikiem Poczynań "... Ilu znamy z historii Królów którym się wydawało ze są "bossami" wszechrzeczy - a tymaczasem rządzili ci którzy byli dopuszczani do szeptania im na uszko? :evil_lol: :evil_lol:
Gdy jednak wracam - wszystkie psy (jak jeden) znajdują swoje miejsca i CZEKAJĄ aż je przywitam...
Na spacerach (oczywiście bez smyczy) jako jedynego mnie nigdy nie wyprzedzają (Bobtajle - kontrolują się żeby nie wyprzedzić mojego kolana.. to chyba o czymś świadczy?) chyba że półkrzyknę krótko "naprzód!"....
Nie wiem... Chyba nie tylko teoretyczną Alfą jestem w swoim stadzie...
Ale szczerze powiedziawszy - łatwiej i lepiej Alfą NIE BYĆ niż być.... :kiss_2: :haha:

Pozdrawiam

Posted

swan napisał(a):
Hossa jest już w Przeźmierowie pod Poznaniem u PaulinyT

PaulinaT: przepraszam, że taką nieumytą oddałam:oops: papierowymi ręcznikami lepiej się niedało...

o tej porze to już chyba Hossa ma umyte ryłko przez ciocie Pauline i z ciocią la_pegaza zmierza do Wrocławia...
ależ Hossa dorobiła się wspaniałej rodziny, tyle fajnych cioć :multi:

a do mnie zaczyna docierać, że to co wydawało się praktycznie niemożliwe, dzięki WAM - wspaniałym ciotkom jest właśnie realizowane i dobiega do finiszu :crazyeye:

Hossa a tym masz być tylko grzeczna, pamiętaj !!!!

Posted

Dobrze że mój TZ tego nie czyta - jemu nasza suka nie pozwala sie nawet do mnie zbliżyć - o słuchaniu mowy nie ma. Tylko że ona nikogo nie słucha, bo chora i wszyscy maja taryfe ulgową. Jedynym stworem który w domu słucha TZ-a jestem ja i dobrze mi z tym, bo to super TZ.
A teraz Hossa - wędrowniczka, która przemierzy całą Polskę, aby dotrzeć do celu. Niech się dzielnie trzyma - warto się pomęczyć. Domek będzie ekstra i Alfa - :evil_lol: też na pewno super!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...