tuxman Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 - Suńka! Pozwól no na salę rozpraw! - To znaczy ja mam przyjść?? - A czy kogoś innego jeszcze wołają Suńka? Idziesz czy mam prosić o pomoc naszego Gliniarza? - Hmmmmm... No Suńka to tylko ja... Już idę Buniu! - Oj - bo jeszcze za spoufalanie z SĄDEM CI SIĘ DOSTANIE !!!! - Tak więc... Ekhem... Sąd wznawiając rozprawe, juz w obecności oskarżonej - w świetle i na podstawie zebranych i zgromadzonych... taaaak... Ogłasza! Ale z dowodami oczywiście i na podkładzie poszlak! Tak więc - SKazuje SKazaną... tzn. oskarżoną! na 80 lat osadzenia! Taaak! Wyrok nie podlega wywisekcji! I wogóle - jest postanowiony i nieodwoływalny! Choćby mi tu stado wilków w obronie przyszło wyć pod oknem - decyzji swej nie zmienię i jakom była ustaliłą - jako rzecz jasna Pani Prokurator i Sędzia ostatniej instancji - Suńka za kraty na 280 lat i basta... Uffffff - no to z glowy! I jak wypadłam?? - Ale ja nic nie zrobiłam! - No i właśnie o to chodzi! Nic nie robienie jest gorsze od cokolwiek robienia!! - Heehhhę? - Za kraty z nią! "Chyba się udało..." "Ja tam nie patrzę..." "Proces w/g Kafki? Nie - to na podstawie paragrafu 22 !" "No cóż... Raz na wozie... Raz pod wozem..." - Dlaczego ja?? Dlaczego zawsze ja?? Chlip... chlip... :-( :-( "Haha! Niech no kupią jeszcze raz babkę - to im udowodnię, że Bert jest obżartuchem!" - Hahahahaha!!! Siedź za tymi kratami ty .... OFIARO LOSU! Będę cię odwiedzać! Hahaha! - Naprawdę będziesz? No chociaż ty Hosiu... Bo ja nie wiem o co tutaj chodzi? :placz: :placz: :-( :-( No właśnie o co tutaj tak naprawdę chodzi?? Drogie dogomaniaczki... Ciąg dalszy historii zależy TYLKO od was... Co prawda - żezyser ma jusz ciung daaaaalszy w epetynce - ale wasze propozycje będą bardzo mile widziane... Jak z tego pasztetu wybrnąć? Jak nie powtarzać tego w warunkach domowych - bo i pasztetu szkoda (lepiej w niego nie wchodzić - tylko zjeść)? Żezyser czeka i wdzęczen będzie... :evil_lol: Quote
Katcherine Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 hmmm pasztet?...pasztet??? PASZTET!!!!!! YES!!!!!!!!! MAM!!!!!!! PULAPKA!!!!! SUNCIA ZA KRATKAMI NIE DA RADY PASZTETU ZJESC:p :p :p :p :-( Ps. jak ja ja widze za tymi kratkami...Uhhhh zakosilabym ja...Mama bylaby zachwycona...ona uwielbia takie...sierotki. Quote
Dabrowka Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Hoska może - dla całkowitego zmylenia przeciwnika ;) - wystąpić w roli Zorro i uwolnić Suńkę. Z przytupem, zmywając jakiekolwiek podejrzenia z suk... a za to rzucając cień na skorumpowanego Pana Władzę, czyli Berta, szlachcica od siedmiu bole.... tzn., przepraszam, od Dwujajek :cool1: Quote
Dabrowka Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Czekając na rozwój wypadków, otworzyłam w tym samym oknie, zamiast wątku Hoski, wątek o wirtualnych adopcjach. I przez moment oniemiałam, popatrzcie na zdjęcia, tego czarnego oczywiście: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=1595742#post1595742 Quote
Dorothy Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: nie wierze brat Hoski??? Quote
Monia70 Posted April 22, 2006 Posted April 22, 2006 http://www.dogomania.pl/forum/newreply.php?do=newreply&p=1595742 żywa replika Hossi :roll: ale męska Quote
Kathleen Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Co tam słychać u Hosi? Jakoś cicho tutaj :shake: Tuxman, a kiedy będzie dalszy ciąg perypetii Suńki (biedaczki) i niedobrej (oj, niedobrej) Hosi? :razz: Te ostatnie odcinki, jakoś tak szybko przeleciały :roll:, no ... będzie coś nowego? Quote
Dorothy Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Ja z Hossa wciaz u mojej mamy, Hosia ma si znakomicie, dzis mimo zakazow biegala, ja zwyczajnie roznosi energia!! Goi sie pieknie i pies wyglada jakby nic nigdy nie bylo, procz zielonych majtek:evil_lol: zamiast schodzic skacze w trawie jak zajaczek:lol: Natomiast ja mam sporadyczny dostp do kompa, w ktorym klawiatura jest w staanie STRASZNYM :angryy: :angryy: nie gniewajcie sie ze rzadko pisze cioteczki tuxman wczoraj 8 godzin w auci, jechal do mnie po Jule, a dzis znow w aucie (jeszcze) , jada do domu, Jula ma jutro szkole. Wic on odezwie sie mysle jutro, jak bedzie przytomny. jutro kontrola Hoski i decyzja co do operacji Buni buzka! Quote
PaulinaT Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Cieszę się że Hosia się ma dobrze, raptem kilka dni minęło (ile? 3? 4?) a ona bryka jak zajączek :multi: Mała dzielna Hosia-klosia :loveu: Quote
Kathleen Posted April 23, 2006 Posted April 23, 2006 Dorotko, bardzo się cieszę, że z Hosią wszystko w porządku. No, co Ty, o co się gniewać... przecież każdy ma swoje życie rodzinne :p To czekamy, czekamy, cierpliwie oczywiście. Trzymam kciuki za jutrzejszą kontrolę, no i chyba dasz znać co z Bunią... Quote
Dorothy Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 nio, sterylka byla w czwartek :cool3: a Hoska juz zapomniala. Porobie jej zdjecia w zielonych majtasach, mam od wczoraj aparat;) info poweterynaryjne bedzie wieczorem Quote
Guest Mrzewinska Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 Uwazaj na suke bardziej od 7 dnia po sterylce. Szwy nieco swedza i draznia, gdy wszystko sie slicznie goi i wtedy wlasnie suka bardziej chce je wyciagnac sama. Zofia Quote
kinga Posted April 26, 2006 Author Posted April 26, 2006 ... a ja zapraszam wszystkich sympatyków Hoski na nowy wątek na pwp pt: "KOSZALIN - CZARNA HAŃCZA - czyli powtórka z koszalinskiej Hossy" i bardzo proszę o kibicowanie :lol: Quote
Kathleen Posted April 29, 2006 Posted April 29, 2006 Hmmmm, info poweteryjne - żadnego :shake:, foty - żadne :shake:, oj, chyba dały Wam sunie popalić... a może któraś kabel przegryzła? Mam nadzieję, że wszystko w porządku i ta cisza w eterze wynika z przyczyn niezależnych od Was. Quote
kinga Posted April 30, 2006 Author Posted April 30, 2006 ... kunia kupili :crazyeye: ... i teraz kuń będzie gwiazdą :-( nie Hoska:placz: Quote
Dorothy Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Hoska wystarczajaco sie popisala zebym musiala teraz psychicznie odpoczac.... Jeden z numerow wykonany dzien przed odjazdem: Moja mama zrobila pracowicie tymbaliki z drobiu, ustawiajac pod parapetem w kuchni 8 filizanek pelnych misternej galaretki, przykrytych folia i sciereczka. Meczyla sie z nimi cale popoludnie. Po czym pojechala odwiezc chlopa do pracy, a mnie nie bylo. Wrociwszy zlapala za telefon i zadzwonila do mnie wolajac "KURRR............... zabierz tego psa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!" TEN PIES czyli Hossa, pracowicie wdrapal sie na stol kuchenny zrzucil wszystkie 8 filizanek z tymbalikami rozbijajac je w drobny mak (wiecie jak tlucze sie duralex) i zezarl dokladnie zawartosc. Mama zastala pobojowisko, rozwalona kupe szkla na podlodze, wymieszana z resztkami pietruszki z tymbalikow (Hoska nie lubi pietruszki jak widac) sponiewierane reszte sprzetow ktore byly na stole zmieszane z tym szklem i bardzo zadowolona Hoske w pokoju na kanapie. :angryy: :angryy: :angryy: wiecie jak sie miala z pyszna jak wrocilam? Omal tej ostatniej nocy nie spedzilysmy pod mostem przez ta pinde:angryy: komentowac mi sie nie chce. Szwy goja sie dobrze wyciagam jej je wsrode, nie bede litosciwa. Martwi mnie tylko czy nie zezarla szkla.... Poza tym jestem zmeczona, wrocilam wczoraj w nocy. Odpoczne to opisze inne przygody.... Quote
kinga Posted May 1, 2006 Author Posted May 1, 2006 o matko boska :mad: niedobra Hoska :oops: wiersz wyszedł mi z wrazenia - ... no ale w schronie nie zżerała tymbalików z drobiu - gdyby zżerała, w życiu bym Ci jej nie wyadoptowala:oops: :oops: :oops: ... a tu jeszcze popsute układy rodzinne... :-( flądra jedna, no flądra :mad: Quote
Monia70 Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Ło jezuuuuuuuu Ale dała popis :crazyeye: :crazyeye: Jakiż ona musi mieć kod DNA ???? I cóż jeszcze przed wami ...............:roll: Quote
tuxman Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 No jakto CO ?? PIECZEŃ !! (*!#^$&^@$#&%*@# <- to bynajmniej nie przekleństwa... Uczę się chińskiego bo kupiłem już chińską książkę kucharską... :bad-word: :facelick: Quote
lupe Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 tuxman napisał(a):No jakto CO ?? PIECZEŃ !! (*!#^$&^@$#&%*@# <- to bynajmniej nie przekleństwa... Uczę się chińskiego bo kupiłem już chińską książkę kucharską... :bad-word: :facelick: Chinoise a la chien ? :crazyeye: olaboga!!! Quote
kinga Posted May 1, 2006 Author Posted May 1, 2006 tuxman napisał(a):No jakto CO ?? PIECZEŃ !! (*!#^$&^@$#&%*@# <- to bynajmniej nie przekleństwa... Uczę się chińskiego bo kupiłem już chińską książkę kucharską... :bad-word: :facelick: tuxman :crazyeye: czy wy chcecie... moją ... Hoskę... :eating: ?!!! :eek2: ... ależ to by zabrzmiało w schronie: Hossa z boksu nr 12 - zjedzona przez właścicieli :placz: :placz: :placz: Quote
Kathleen Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Ojeju, ale się porobiło :crazyeye: To już lepiej, jakby ten kabel przegryzła :roll: No tego się nie spodziewałam, w sumie, nie należy się dziwić Twojej mamie, pracochłonna robota poszła na marne. Swoją drogą to chyba już zawsze i wszędzie będziecie musieli odseparowywać Hosię od kuchni i jedzenia. Niestety... Wybaczyła Ci mama? Dobrze, że jej nic nie zrobiła... A Hoski, proszę Dorotki i Tuxmana, nie jeść :mad:. Ona niejadalna :eviltong: Quote
Monia70 Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Postulat !!! Odebrać Hoskę Dorothy i Tuxmanowi !!! Wzięli niby biednego pieska ze schroniska , ze niby dla miłości a tu sie okazało, ze bar chiński otworzyli i mięska im barkuje :mad: Gdzie TOZ ???????? Quote
Kathleen Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Trzeba się spieszyć, może jeszcze nie zjedli :lmaa: Quote
supergoga Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Milcza więc sa winni. Zeżarli jak nic - a pewnie nie umieli zrobic to i sie pochorowali. Dobrze im tak - a Monia pisała, aby im zabrac natychmiast to nie - to si e wszyscy litują. A tu Hosia zeżarta. :diabloti: :angryy: To zbrodnia okrutna - kanibale - psiobale itd. Do sądu z nimi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.