swan Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 te jej oczyska mówią dokładnie to, co Tuxman napisał:crazyeye: normalnie można się zacząć bać:cool1: Quote
tuxman Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Katcherine napisał(a):CO TO ZA SCHODKI jak JASNY GWINT??????????????????????????????Przy Bramce do nieogrodzonego wiezienia??????????????????????????? :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: nie mowicie ze to do tego co ja mysle... Tak tak - jak najbardziej - TAK... Te schodki służą do wspinania się... (strażnikom nikczemnego wzrostu)... na budkę wartowniczą (konia trojańskiego o ile sie jakowyś napatocy)... :diabloti: Ale psze nie przeszkadzać reżyserowi! Bo odcinka ciągu dalszego nie będzie... CISZA NA PLANIE !!!! Quote
Dorothy Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 juz mnie raz dzis tuxman opieprzyl ze pisze na watku podczas gdy on czeka na aplauz, i wprowadzam zamet, wiec ja krotko:evil_lol: Hosia ma sie dobrze, sama schodzi i wychodzi na 1 pietro, przelom nastapil o godz 14 gdy podniosla sie jakby sie nic nie stalo i poprosila na siusiu:crazyeye: Wieczorem bylysmy w lecznicy , dostala przeciwbolowy i na jutro tez dostalam, zrobie jej jak bedzie potrzeba. Sama weszla i wyszla z auta. U weta lezala swobodnie na kaflach a jak ja zapytal i co mala, jak brzuszek, to... wywalila sie na plecy pokazujac brzuszek. A wet zrobil :-o :-o :-o Rana nie cieknie, jest sucha, nie opuchnieta. Hossa ma gustowne zielone majtasy i nie zdziera ich, w razie czego jednak mam kolnierz. A w ogole to jest grzeczna, kochana, lezy teraz i spi. A, i wlazla na kanape i tam spala, a tuxman przez telefon kazal jej zejsc :mad: ale jej tego nie powiedzialysmy z mama, a niech sobie pospi, kota nie ma , khm, tuxmana znaczy, Hoski na kanapach leza...:evil_lol: Quote
Katcherine Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Dorotka- jak dobrze ze piszesz. super wiesci..jak widzisz...Tutaj tez probuja niektorzy wprowadzic dyscypline.... Tuxman ile mamy powtarzac ze jestes NAJ? I ja bym sie tak nie dopominala aplauzu- aplauz byl..ales ty odwolal emisje. Wiec hurtem ten aplauz przechodzi na te odcinki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Camara Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 ja powiem krótko... uffff!!! to oczywiście dotyczyło Hoski i jej brzusia. Wiedziałam, że będzie dobrze... ma sie to doswiadczenie... kilka suczek się juz u mnie kurowało po zabiegu... łącznie z moją własną ;) ale wiem, jaki to niepokój :roll: tuxman - miszczuniu, proszę o wiecej :loveu: ech... nie udało mi się dziś zobaczyć programu o Mazaku :cool1: Quote
Dorothy Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: idziemy z Hosia odsypiac sterylke;) Quote
Dorothy Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 program bedziemy miec na CD, kopie dla ciotek no problem Quote
Katcherine Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Dorothy...Kobieto o wielkim sercu. ja sie zglaszam:) za kazda sume itd... ja chyba te pieniadze jadac po gryfka Ci przywioze pod dom...bo jak widzisz to wszystko sensu i logiki nie ma :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
tuxman Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 :cool1: - To co wracamy do domku? - Hehe... ZApowiada się ciekawie... Pewno Pani prokurator już coś ma... Hehehe... np. Tabuny zeznających... - Pfffrrrrrr... Ech dzieci, dzieci... - Tak Hanczeko - tylko zaparkujesz na łące z innymi i jedziemy do domku... Podobno Bunia ma już wszystko "obcykane" i chce urządzić pokazową rozprawę... -Hmmm... o co im wszystkim tutaj chodzi ja cię nie rozumiem?...??? Może ty coś rozumiesz moja ławeczko?... - .............................- odpowiedziała ławeczka... - Ja tam umywam łapy... Co mi tam... Póki mi to czarne na łeb nie próbuje wchodzić, puty mam to w psiej d...ie... ("a do triumfu złego wystarczy by "dobre" Bobtaile nic nie robiły") "Kuchnia.... Mam wyrzuty - i to bynajmniej nie "po mordzie caratu"... W sumie to tylko blomdymka... Ale wśród psów wszak tak już jest - przetrwają najsilniejsze i najinteligentniejsze osobniki - no... może u ludzi już tak nie jest od ponad 100 lat... Ale my jesteśmy przeciez psami, nie ludźmi!" "Pozatym już zadaleko zaszło... Z Bunią gadałam... Z Panią też - po raz 3-ci chyba nawet... Niewiem sama... Niech się dzieje... W razie jakby co zawsze mogę zwalić, że wykonywałam tylko rozkazy..." - To co Pani Śledcza/Prokurator/Sędzino (jak cię tam pies zwał...) - jakieś dowody? Poszlaki chociaż? - Achhh młodzieńcze - niezawracaj mi teraz głowy! Muszę natychmiast trwałą u fryzjera... manikir (jak się to pisze wiedzą tylko kobiety :diabloti: ) i wogóle na Bóstwo się zrobić... Zobacz no jakie tłumy walą na rozprawę! A i owszem - coś na rozprawę waliło tłumnie... MASSSSAAAAA KRYTYCZNA NIEMCÓW BEZWĄTPIENIA!!!! - Bo Pani Prokurator - ja to raczej na kranie i w okolicach chlebaka strzępki CZARNEGO futra zwąchałem... - Ach cichajże glino wreszcie! W końcu wiem, dlaczego przezywają was krawężnikami! Nic tylko rzucacie się pod koła pojazdów mknących ku sprawiedliwości i prawdzie! Rozporawa sądowa wykarze, kto jest winien! - Tak, tak... Z pewnością Pani Sędzino... - Ja to bym raczej takiego Policjantem Pani Sędzino nie zrobiła! Brak klasy! Brak refleksu! WOgóle, taki beznadziejny futrzak - gdzie tam Pani Sędzinie do pięt nie dorasta! Wstyd i hańba! - No tak! Zgadzam się całkowicie moja Hosko... No ale cóż robić?... Braki kadrowe... Ciężko dziś o uczciwego psa na policjanta - wszyscy tylko w mafii siedzieć chcą - pensje budżetówki mając za nic! - Co prawda, to prawda Pani Sędzino... "Hihihihi" I rozprawa się rozpoczęła... Bez Rejtana... Bez Stańczyka... Bez Targowicy i innych tego typu... c.d. nastąpi bez wątpliwości.. :diabloti: Quote
Dorothy Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: nie wiem czy to wniesie poprawki do scenariusza, ale:mad: :mad: :mad: tuxman jak Ty dalej bedziesz oczernial Hosie to my nie wracamy:diabloti: Quote
tuxman Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Dorothy napisał(a)::crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: nie wiem czy to wniesie poprawki do scenariusza, ale:mad: :mad: :mad: tuxman jak Ty dalej bedziesz oczernial Hosie to my nie wracamy:diabloti: Ależ Kochanie! Idź odsypiaj cię proszę sterylkę... Ja tutaj szybciutko jeszcze tylko jakieś 20 zdjęć zgodnie z linią partyjną - a potem co najwyżej wszystko będziemy odkręcać... Ponadto - Hoski to ja chyba "oczerniać" nie muszę... Co do ewentualnego "wybielania" - to ja sie nie podejmuję!:p Quote
kiwi Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 :multi::multi::multi: Dorothy zostaje :loveu: :multi::multi::multi: Quote
tuxman Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Ojejku... To ja mam grać czy nie grać? Bo ja już nic nie wiem... :-( :oops: Jak mi połówka nie wróci z powodu "napiętego planu scenariusza" - to ja nie wiem? Quote
swan Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 GRAAAAĆ!!! A Dorotka nie grymasić, bo Hoskę odbiorę:mad: :cool3: wprawdzie kto daje i odbiera, ten się... itd,, ale ryzyk fizyk:cool1: Quote
kiwi Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 No przeciez mowie tuxman GRAJ GRAJ!! :multi::multi::multi: a Dorothy zostaje :loveu: :multi::multi::multi: No dobra zartowałam :cool3: Kolejne odcinki poprosze!! Quote
Katcherine Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 GRAAAAAAC my juz dorothy przekonamy zeby uniewinnila winnego:loveu: Quote
Dorothy Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 :lol: :lol: :evil_lol: :biggrina: Hoske???? ODBIERZE MI KTOS HOSKE????:turn-l: :turn-l: :turn-l: swan nie ryzykuj zyciem,masz psy pod opieka :mad: dobra nie czepiam sie, ale rezerwuje kanape w domu w N. Dla nas, z Hosia:diabloti: tak na wszelki wypadek.... Quote
Katcherine Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Alez Dorothy:diabloti: zawsze mozesz doadoptowac osierocone... I wtedy juz zadnych problemow nie bedzie...Bo zywiol ma swoje prawa:loveu: Quote
swan Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 oj , bo jeszcze nie słyszałaś, jaki charkot Darma potrafi z siebie wydać:diabloti: :cool1: ja tu obrońcę mam:mad: :cool3: :eviltong: Quote
Dorothy Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 no zaraz, przeciez to Ty chcesz napadac, he????:mad: zamiast trzymac sztame, dwie baby i dwie czarne maupy .... eeech:shake: :roll: Quote
PaulinaT Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Ech się uśmiałam z wami :evil_lol: :lol: :evil_lol: :lol: (dzisiaj to u mnie gorszy dzień i gorsze nastroje a dzięki wam jakoś tak weselej się zrobiło ;)) Quote
Katcherine Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 jako rozejm proponuje doadoptowac do obu pan po jednym czarnym....dodatkowym. i bedzie po klopocie:loveu: Swan- nie liczymy jako tego dodatkowego XXL labradora z Sochaczewa.:shake: Quote
Dorothy Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 :multi: :multi: :multi: .......... tylko co powie tuxman.....:roll: Quote
Katcherine Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Trzeba dobrac czarnego ...pod Tuxmana- jako JEGO pieseczka. TYLKO JEGO. Sadze ze ukocha:loveu: Hmmmm czy my na dogo nie mamy gdzies psiego pana ktory uwielbia plec meska....? Quote
tuxman Posted April 21, 2006 Posted April 21, 2006 Katcherine napisał(a):Trzeba dobrac czarnego ...pod Tuxmana- jako JEGO pieseczka. TYLKO JEGO. Sadze ze ukocha:loveu: Hmmmm czy my na dogo nie mamy gdzies psiego pana ktory uwielbia plec meska....? Coś mi tutaj męskim szowinizmem zalatuje, ale niech tam... co mi tam... raz kozie śmierć! : Był Mazaczek (echhh...) - był spokój w domu... Pojawiła sie ta "czarna maupa" (:evil_lol: jak ja uwielbiam się delektowac tym słowem: MAUPA - z odpowiednią wymową) - to teraz Sajgon, jedna przez drugą (zwrócić formę na rodzajnik!) leje na wyścigi w domu gdzie popadnie (no Hoska tego nie robi - zwracam honor)... A Bertoliński herbu DwaJajka? Tylko sie tym wyścigom "zdegustowany" przygląda... :cool1: :cool3: :loveu: Dobra - lecimy z ciagiem dalszym... No toż to przecież fikcja filmowa - więc BROŃ BOŻE nie podejrzewać mi HOSKI ABSOLUTNIE o wyżej i niżej wymienione zajścia! ;) :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.