Kathleen Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 No, nareszcie jakieś fotki.... Trochę skąpo :mad:, ale mówi się trudno. Czekałam już z zapartym tchem na te fotostory. :razz: Quote
Dorothy Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 tuxman nie pracuje pelna para bo cus mu zdrowie niedomaga i kaszle jakby to juz byly ostatnie chwile. Nie wiem w jakim stanie jest monitor, pewnie zakaszlany. :evil_lol: Hoska faktycznie obawiala sie telewizora, a takze suszarki do wlosow i odkurzacza. Ale w stajni to byla prawdziwa panika, na ostatnim zdjeciu to widac, ten wytrzeszcz i chec ucieczki. Biedna Hosia, ale nic to, zsocjalizujemy ja z konikami. Quote
lupe Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Czy ta piękna konia ma fiołkowe oczy jak Liz Taylor ????:crazyeye: Quote
Dorothy Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 :cool3: :cool3: :cool3: ona w ogole jest piekna i utalentowana, eeech mowie Wam... Chyba wszystkie na H tak maja.. Hanka, Hossa.... niestety w stajni kiepskie zdjecia wychodza... jutro jak bedzie pogoda zrobimy cos na zewnatrz moze... Quote
kinga Posted March 11, 2006 Author Posted March 11, 2006 e, myślę, ze przestanie bać się tych koni... ...jak sobie wspominam te kilka razy, gdy ją wyprowadziłam z boksu, potem pobyt u mnie w domu, a potem relacje z Waszego domu, to... dzień w dzień Hoska robi kosmiczny krok do przodu. taki wzrok miała, gdy ja właśnie pierwszy raz wywlekli w schronie na moją prosbę. A potem było z każdym razem coraz lepiej, aż mnie to zadziwiało... mam nadzieję, ze będzie jeszcze biegała przy koniu z wywieszonym jęzorem...:eviltong: - o, takim :lol: Quote
Dorothy Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 tez tak uwazam. Hosia patrzy juz calkiem inaczej, a na mnie to naprawde pieknie patrzy... czasem ja przylapuje jak sie gapi na mnie nieruchomo w skupieniu tymi pieknymi zoltymi kamykami, eeech.....:roll: Dzis rano Hoska zaskoczyla mnie dodatkowo.... poniewaz sobota, to zaspalam troche i po 8 psy mnie obudzily popiskujac, ze siku. Poniewaz krecily sie mocno postanowilam na chwile puscic je do ogrodka poki sie nie ubiore. Wybiegly i siknely, a Hosia zaczela nerwowo biegac po ogrodku, a w koncu przedzierac sie przez zywoplot na zewnatrz. Wystraszylam sie, ja w kapciach, snieg lezy, Hoska nawiewa, rany Boskie co robic!!! Zaczelam glosno wolac Hoska i Hooooskaaaa! A ona z rozpacza w oczach wrocila z tej drugiej strony i zaczela nerwowo krecic sie przy zywoplocie az wsadzila w niego dupsko i zrobila koopke. :-o Wygladalo to troche tak jakby nie chciala zabrudzac sobie "swojego" ogrodka... A poza tym bez zmian, HOSKA JEST BOSKA!!! :loveu: :loveu: :loveu: i ZAPRZYJAZNIA SIE Z BERTEM. jUZ NA NIEGO NIE WARCZY I POZWALA MU KOLO SIEBIE LEZEC:crazyeye: Quote
kiwi Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 no jasne, psiaki bardzo szybko kumaja ze ogrodek to swoj teren i nasiusiac jeszcze mozna, ale kupa musibyc za brama! moje tez to maja :) fajniutka ona jest starsznie :D Quote
kiwi Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 ale ona na ciebie patrzy!!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye: :loveu::loveu: Quote
Katcherine Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 :lol: Slodka dziewczynka... Grysiek tez ''pedem''' lecial z nieogrodzonej dzialki na druga strone...na pole na grubsza sprawe.... A ja zawalu dostawalam ze...zajaczek:lol: :lol: :lol: Nie powiem jaka mine mial jak juz wracal na zawolanie...po sprawie...W kazdym razie ciche skomentowanie inteligencji wlascicielki bylo widoczne w oczach. Dorothy...alez ja wam zazdroszcze tych...16 stu lapek... A jeszcze Berta kaukazka po dogo sie reklamuje...:-( :placz: :placz: :placz: . A Gryfek kiedys jak jeszcze z rodzicami mieszkalismy w naszym parku ZAWSZE sie podlaczal na 4-tego...ciut odbiegajacego od reszty do spacerujacego pana z kaukazami...Pan zawsze sie nerwowo rozgladal czy to Na pewno na chwile ma...powiekszone stadko:lol: Tez mi sie zachcialo...wyspy :roll: . Quote
Dorothy Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Katcherine to jest glowny powod dla ktorego juz dwa razy odrzucilam zyciowa szanse wyjazdu TAM. Zostawic psa? Psy?? Konie??? O nie. :mad: Angole na drzewo. Hosia naprawde TAK PATRZY na mnie, kiwi, niesamowicie... az mi czasem glupio ze niby czemu, no zwykla baba jestem jakich tysiace...:oops: Quote
Katcherine Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 :mad: nie martw sie....jeszcze niejeden szok bedzie u Anglikow...Grysiek przeciez przyjezdza tutaj.A tutaj gdzie nie stapniesz...nie spojrzysz.... nie tupniesz...sa KROLICZKI :angryy: :angryy: :angryy: . Piotrek na samo slowo Kroliczek juz sie robi mocno spocony :lol: . Mieli mala przygode w Warszawie.... Gryfek podobny do border collie...a ma doskonale cechy psa tropiacego...:roll:. I wogole jest...NAJ:loveu: :loveu: :loveu: . A i mam nadzieje ze wy tez zajedziecie...w odwiedziny:cool3: . Quote
kiwi Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 moja siosta w anglii przezywa ze nei moze zabrac psa;) bo niby moze ale musialby byc najpierw ten zcas u nas, a to bylaby jakas bidka podobna do dogomaniakowej halinki, a problem w tym ze juz nie mozan z psem wrocic do kraju! a oni przyjezdzaja co chwila do polski.... no i kiszka nie moge jej nic wcisnac:shake: Quote
Katcherine Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 :crazyeye: jak to juz nie mozna z psem do kraju???? Wlasnie ze mozna ile sie chce. O ile nie spoznisz sie z szczepieniami na wscieklizne po kwarantannie. Owszem- jest troche zachodu- bo oprocz serologii i kwarantanny- ktore sa jednorazowo o ile sie nie przekroczy terminow szczepien na wscieklizne to kazdorazowo przed przekraczaniem granicy musisz odpchlic i odrobaczyc wedlug kryteriow. I nie kazda droga morska mozna z psem- ale tunelem Euro i zatwierdzonymi promami TAK! Grysiek nie bedzie siedzial uziemiony tutaj- On bedzie ze mna wszedzie:loveu: . a mamy zamiar troszke pozwiedzac...i poszokowac zachod:cool1: . Quote
tuxman Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 No to nowe zdjątka. Tą razą (używać będę rodzaju żeńskiego, ponieważ czuję się ostatnio zniewieściały. Bert został opitolony, Baziek wstawiony do boxu po Hance - teraz czekam co mnie spotka, że utracę honor męski...) - w każdej razie - su... znaczy się płeć żeńska rulez w domu i zagrodzie... :placz: - Mmmmoogę se tu potrzymać łapki? - Jak JUŻ MUSISZ!! To se trzym - ale nie za długo! - Ja jestem brunetką... - A ja... hihihi... :errrr: ... blomdymką .... - Echhh, nieważne... Psice rulez! - Heh - ten duży dwunogi co się mu wydaje że tu rządzi (phiii) mnie nie widzi - no to sobie poleżymy w Buńkowym łóżeczku... - No a tutaj macie moje zdjęcie PORTRETOWE! I proszę... nie pytajcie co mi się do d...y przykleiło... Co prawda to nie Łysa Góra, ale... - Niuch, niuch... - Oooo nie Hoska - teraz tutaj śpi sobie ze mną Bunia... Ty jesteś za wielką czarnulką żeby włazić na łóżeczko... - Za wielką? Hihihi :diabloti: Jak co poniektórzy postronni obserwatorzy <cut> (ajajajajaj - nie ten rodzaj, nie ten rodzaj!!! - POPRAWIĆ natychmiast)... Jak co poniektóre postronne obserwatorki zauważyły, nie ma najmniejszych wątpliwości, że są świadkami narodzin kolejnej GWIAZDY (po śp. Mazaku The Great...). Hossy The Huge :eviltong: :p Jak narazie Gwiazda jeszcze co prawda ucieka na widok aparaty fotograficznej (:evil_lol: :evil_lol: ) ale wszystko przed nami... Quote
kiwi Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 serioo??!! no to katherine wydalas wyrok na moja siostre :D jestes pewna? ja jak rozmawialamz ngolami w tamtym roku to mi powiedzieli ze kazdorazowo kwarantanna a to palanty powiedzcie wiec, jaki ma sens taka kwarantanna????? :splat: no to fajnie :) a jak ci idzie wysylanie psiaka?? Quote
PaulinaT Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Jej jaka ona piekna (Hoska jest boska czyż nie? ;)), jakie ma mądre spojrzenie, jak się cudnie zadomowiła u tuxmanów, jak wydobrzała, jak no... ech :loveu: Quote
Katcherine Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 :angryy: ja go nie wysylam- bo pies po przejsciach- ja sie musze dorobic na to zeby sie dotarabanic do POLSKI...zapakowac Ksieciunia vel BURKAS do samochodziku...i Go Dotransportowac do domku do Anglii...DO DOMKU. Ktory tez musze zaopatrzyc...Bo jedno co Anglicy napewno maja to swira ze pies musi byc w DOMU z OGRODEM:angryy: :angryy: :angryy: .:diabloti: wspolczuje sasiedzkim kotom jak mi na ten OGRODEK zawitaja..... Ja tu robie zeby sie stac najbardziej ekskluzywnym transportem swiata. A on sie ROZBABULANIA u mojej mamy na kanapie...:angryy: I niech mi jakis Angol co to wlasnych przepisow nie umie przeczytac sprobuje cos na granicy miauknac.Toz to bedzie Gryfek na pierwszych stronach gazet...na Swiecie. Przykro mi to stwierdzic- ale jak sama nie przeczytasz- nie zrozumiesz- i im sama nie wytlumaczysz co maja napisane- to ci nikt nie wytlumaczy tak jak powinno byc. :diabloti: a co do drug zatwierdzonych- ja sie pytalam Aglikow 10 razy ktore to sa- i zawsze dostawalam jedna i ta sama odpowiedz. linka do stron Defry...z wykazem dozwolonych drog.TZN sama musisz przeanalizowac ktory przewoznik skad ma trase i gdzie dociera w Anglii...bo juz dla nich opracowanie tego jest...POZA ich ZASIEGIEM:lol: . ...to wlasnie stad sie bierze legendarna ANGIELSKA FLEGMATYCZNOSC. Quote
kiwi Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Super!! widze ze bunka ma na calego juz wzgledy :D Quote
Katcherine Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 i jeszcze jedno- ja sie nie dziwie ze Anglicy sie dziwia jak slysza ze burek z Polski przyjezdza...Przeciez na CRUFTA - najwieksza najwspanialsza wystawe swiata...chyba sie nikt nawet nie probuje z psem pojawic. a siostre pozdrow:). Z przyjemnoscia moge sie czuc winna jak jakas bidka znajdzie u niej domek:lol: . Tuxman i Dorothy- wybaczcie- ale to wasze powiekszanie stadka...MOBILIZUJE INNYCH do heroicznych czynow:lol: :lol: :lol: :lol: Quote
Camara Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 tuxman napisał(a): - No a tutaj macie moje zdjęcie PORTRETOWE! I proszę... nie pytajcie co mi się do d...y przykleiło... Hosia??? a co to ci się do d...y przykleiło... :crazyeye: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: a tak w ogóle strasznie podobają mi się ogolone BoBy :loveu: tuxman... jak ja lubie te twoje historie :p Matryjarchat... to jedynie słuszny ustój domowy :cool2: Quote
PaulinaT Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Katcherine napisał(a):Tuxman i Dorothy- wybaczcie- ale to wasze powiekszanie stadka...MOBILIZUJE INNYCH do heroicznych czynow:lol: :lol: :lol: :lol: oj co prawda to prawda... :razz: Camara napisał(a):Matryjarchat... to jedynie słuszny ustój domowy :cool2: święte słowa... :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Dorothy Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Szykuja sie nowe zdjatka:cool3: dzis byl dzien pelen wrazen. Spacerek, zabawa na sniegu, dluuuga wizyta w stajni, podczas ktorej nie dosc ze potfory obwachiwaly Hoske, to jeszcze ujrzala jak jej pani wsiada i jezdzi na takim wieeeelki siwym... psie??? :crazyeye: :crazyeye: okropnie sie dziwila. :razz: Quote
tuxman Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Odc. 1. "Czarne na białym" - Coś widzę! - Dobra, dobra Hoska - siedź i pozuj do zdjęć... - Ale ja naprawdę coś widzę! - No sama Pani popatrz - widzisz to co ja? - No nie wiem... a gdzie? - No TAAAM!! - Tam? Tam, to sobie Niemcy spacerkiem na obiadek mykają... _ Aaaaa... Chyba się bałam... - Czego - Niemców? Przecież szli spacerkiem a nie jechali w czołgach... Nie ma się czego bać Hoska... - No dobra... spoko... - Pozatym patrzyłaś się na ich odbicie w szybie... Tak anprawdę szli z tyłu.. - Cwani ci Niemcy - żeby się tak bezczelnie odbijac w szybie strasząc porządne psy! c.d.n. :crazyeye: :diabloti: Quote
Elso Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 czekam na ciąg dalszy...Tuxmanku do roboty:razz: Quote
Dorothy Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 tuxman marudzi ze za maly aplauz, i brak uznania dla jego trudu :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.