supergoga Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 To ja się do klubu wpisuję, bo byłam szczęśliwą posiadaczka przez ponad 8 lat nowofundlanda - suki Rosy vel Samby. Ponieważ już jej nie mam , zgadzam się być członkiem wyłącznie honorowym, ale kocham czarne potworki. Quote
tuxman Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 [quote name='kinga']tuxman, no ja mam przecież Liptona - prawie klon Hosi, tylko ciut-ciut mniejszy. Do tego stopnia, ze w domu nie byliśmy pewni, czy to nadchodzi Lipton, czy Hossa:lol: a Camara będzie jako biała owca w stadzie...:p Ejjj no - nie bądźcie takie! wrzućcie chociaż po zdjątku Liptona i biaej Camary.... :loveu: Quote
PaulinaT Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Siem z szarpejem pisze :cool1: czarny łotr... no łotrzyca :evil_lol: :evil_lol: na to ognisko... Swan - co ty na to? :diabloti: Ale się strasznie ciesze że Hosi tak się w życiu poszczęściło, ułożyło...i w ogóle - kochani jesteście! A wiesz kinga - tak być miało jak jest, od niedzieli u mamy mieszka piesek nowy... Bari :loveu: Quote
swan Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Super ten klub. Ale ja bym bardzo prosiła, żeby się P zmieniło na Przytulasy albo tak bardziej ogólnie, żeby się moje dwa czarne koty załapały:loveu: PaulinaT - no przecież, że przyjeżdżasz:loveu: A widzieliście , ze jest do adopcji młody nowofundland? Echhhhhh, gdybym ja większa była.....:p a tak to ja sobie bym musiała siodło kupić, żeby go wyprowadzać na spacerek;) a ja się boję jeździć konno:crazyeye: Quote
PaulinaT Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Nowofunland... nie taki diabeł straszny wiesz? (niepodpuszczam :cool3: ) Quote
supergoga Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Gdzie ten fundland i dlaczego. Bo wiecie, zdarza się coraz więcej agresywnych fundlandów - nie wiem czemu. Moja też niestety z tej serii była. Nie zawsze była trusią - oczywiście nie dla mnie :evil_lol: Quote
kinga Posted March 7, 2006 Author Posted March 7, 2006 he he swan, przywiążesz Czarną do nowofundlanda i Ci nie ucieknie...:evil_lol: :evil_lol: pobyt stały gwarantowany...:lol: Quote
swan Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=22508 w Lublinie jakiegoś znaleźli - patrz wyżej Quote
Guest Mrzewinska Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Dorothy, jesli bedzie cieczka, to sterylke chyba najlepiej po dwoch miesiacach. W Polsce znacznie tansza. Poza tym sa preparaty chlorofilowe, ktore - psika sie ogon - bardzo ladnie niweluja zapach cieczki. Chyba u nas tansze - mozna by porownac ceny, wyslac jakby co. Nie ruszalabym sutek - zeby nie prowokowac urojki chocby.Ciaze bardziej zaawansowana byloby znac w zebrach. Te krwawe nitki w sluzie hm, lepsza cieczka niz ciaza. I niz stan zapalny. Acha, o Buni pisaly dziewczyny, ze chetnie wlazla do jakiejs miski. Mysle ze czulaby sie bezpiecznie w legowisku typu koszyk, zeby otaczalo ja oparcie. Niezly numerek z tej Hossy, bedzie chyba niedlugo u Was numerem 1... Ano, niech Wam Hossa trwa! Zofia Quote
Camara Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 [quote name='Mrzewinska']...Ciaze bardziej zaawansowana byloby znac w zebrach. Te krwawe nitki w sluzie hm, lepsza cieczka niz ciaza. I niz stan zapalny. .... Zofia a mnie też jakoś ulżyło... ale przed przed tuxmanami ciężkie chwile :roll: a wracając do husarskiego wątku... nie ma sprawy Baziowego też zamiziamy, uwielbiam czterokopytne :loveu: Ze wstępem do Klubu Wielbicieli Czarnych Futer może być kiepsko :roll: no jak z czyms takim mnie wpuszczą, co??? :shake: chyba, że uznacie moje członkostwo na podstawie posiadania smolistych futer na przechowaniu, załączam dowody: Jeny: nowofunlandka jak ta lala :p Galinkę tez chyba by można uznac, co? to jak??? mogę ??? mogę ??? kupie kiełbaski na ognisko :multi: Quote
swan Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Camara, przyjeżdżaj. Jak podhalany będą się za bardzo wybijały w towarzystwie, to wytarzamy je trochę w popiele po ognisku i już będzie OK:cool3: Quote
Dorothy Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Camara na Boga skad Ty masz takie cuda???? :roll: :roll: :loveu: :loveu: Hosia okazuje sie kobietolubna, i mezczyznonieufna. Ja moge z nia wszystko, plus na spacerze nogi nie odstepuje. Okazalo sie jednak, ze tuxmana traktuje z cichutka rezerwa, a na spacer.... tylko do transformatora przed dom :lol: tam siku koopka i do domu. Na wszelkie proby wyprowadzenia jej na dalszy spacer przez tuxmana Hosia zareagowala zdecydowanym oporem i wrecz rzuceniem sie z zebami na smycz ciagnaca ja za szelki.:evil_lol: W domu natychmiast przybiegla sprawdzic czy jestem.:loveu: Ten chlorofilowy bylby super, Zofia. Popytam, nie wiedzialam ze jest takie cos. Oczywiscie ze lepiej cieczka z dwojga (nie, z trojga?? ) zlego... a sterylke zrobimy na wiosne. Hehe Bert sie tak boi Hosi (a wiekszy od niej:evil_lol: ) ze bal sie przejsc OBOK jej legowiska (miedzy legowiskiem a tapczanem) zeby dostac sie do mnie przy kompie. Usiadl i poplakiwal biedaczek... A Buni kupilam taka budke z gabeczki, i pierwszy dzien nie wylazila ze srodka. Potem juz wiecej wylazila i spala na kanapie, a tu u mnie w domu kompletnie ignoruje budke. Lezy sobie najczesciej na swoim poslanku z błamu owczego, nakryta becikiem dla niemowlat mieciutkim ktory jej kupilam (hehe, zamiast dzidziusia drugiego to beciki psu kupuje, juz mnie zupelnie potrzaskalo, pomysla niektorzy?) A dzis jak wrocilam ze spaceru z duzymi Buni nie ma. :Latam, szukam, wlos rozwiany, Bunia zniknela. W koncu wzrok moj padl na lozko malzenskie, a Bunia odkryla sobie narzute, i wtulila sie w moja poduszke :roll: Tak slodko, na wpol przykryta ta narzutka utulona w podusi, nie mialam sumienia jej ruszac.....;) D Quote
Guest Mrzewinska Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Dorothy, ten psikacz w aerozolu (byl tez jakis niemiecki o nazwie labiodor) pozwala z suka nawet w szczytowce cieczki wejsc na wystawe i zaden pies sie nie obejrzy. To dla psicy - a dla domu najtansze - zmywac kapki z podlogi woda z octem. Tez niweluje zapach. Zofia Quote
Dorothy Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 jeszcze mi powiedz co zrobic z Bertem, on jest facet ze tak powiem, z wszystkimi zaletami :roll: Wiec Hosce chyba majtki albo co, procz tego spraju... jak Sunia miala cieczke pierwsza (tez ja wydobywalismy z tamtego swiata prawie, nie bylo mowy o sterylce PRZED) to drzwi musielismy wymieniac prawie, malowac, podlogi byly pod drzwiami podrapane... to co one wyprawialy zeby sie do siebie dostac to historia. A ja nie mialam pojecia ze sa takie preparaty :shake: Quote
Guest Mrzewinska Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 Bedzie sie troche dzialo z Bertem... Jesli rzeczywiscie zaczyna sie cieczka - wyprowadzaj suke na sikanie dalej od domu, nie tam, gdzie wyprowadzasz Berta, i nawet tam na dworze, psikaj na te jej perfumowane listy woda z octem albo tym dezodorantem, nie wyprowadzaj jej razem z psem - jesli to mozliwe w domu osobne pokoje. Zeby jak najdluzej nie wiedzial, co jest grane. Byloby dobrze Bertusiowi zwiekszyc dawke spaceru i szkolenia, zeby padal na dziob po powrocie i spal w innym pokoju niz Hossa. Drzwi od pokoju gdzie Hossa popsikane dezodorantem - i sa tez tabletki chlorofilowe do zjadania przez psice, na sama szczytowke. Juz teraz mozesz jej podac tabletke z grupy witamin B - mocz bedzie pachniec witaminka, a nie zaproszeniem do romansu. Uwazaj, bo suka jesli polubila psa, moze - mimo pozornego zakonczeniu cieczki - po kontakcie z samcem zaczac jajeczkowac na nowo, nawet w 19-20 dniu. Takie majtki - to szkoda kasy wg mnie, raz ze suka nie moze sie wylizac, dwa ze to nie jest przeszkoda dla naprawde zakochanych.... No chyba tylko po to, zebys miala czas na interwencje w razie przypadkowego spotkania. Czy Bert jest reproduktorem? Doswiadczony reproduktor moglby zachowac spokoj i obojetnosc przez pierwszy tydzien, dobre i to. Jak przyjedziesz na sterylke - sa juz kliniki, gdzie sterylke robia jednym bocznym cieciem, trzy szwy na 4-centymetrowym cieciu na jednym boku, suka nastepnego dnia jest jak nowa. Nic nie boli, normalnie chodzi, nie trzeba kolnierza, skomplikowanych opatrunkow. A szwy potem przeciez wyjmiesz sama. Zofia Quote
tuxman Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 HA!! Knowania i podstępy przeciw Tuxmanowi!? NA WSTĘPIE pragnę zdementować pogłoskę jakoby Hossa miała Tuxmana się bać i go unikać... :evil_lol: :lol: Oto najlepszy dowód na powyższe słowa: Hoska śpiąca tuz obok stanowiska pracy w domku imć tuxmana... I jeszcze jedno - z większą częscią (:lol: ) śpiącej Hosski: Mycha, krzynka na narzędzia (tylko podręczne! tokarka i frezarko/wiertarka razem ze strugiem i heblarko-pilarką stacjonują na strychu i w piwnicy!) i zbiór 3 pedałów świadczą o PRZEBYWANIU Hosski z pełnym zaufaniem w środowisku tuxmanowym (:eviltong: :p :diabloti: ). Aaaa - i jeszcze zdjątko miesiąca: Bunia z Hoską na jednym legowisku-po-Mazakowym... Więcej zdjęć - musicie wytrzymać do łykendu - to i fotoreportaż się zrobi (muszę po prostu napstrykać, mieć czasu więcej)... A co do Hoski - jakiś PALANT musiał ją zniechęcić skutecznie do rodzaju męskiego uprzednio... Nie wiem kto i nie wiem w jaki sposób - fakt, że podchodzi (podchodziła?) do mnie nieufnie... Dzisiaj poszedłem tylko z nią i Bertolińskim na spacer - i tak D. meldowała przy transformatorze zwrotka - DALEJ NIE PÓJDĘ - DO DOMU TO NIE W TĄ STRONĘ !!! (i gadaj tu z Babą... :lol: ) No tośmy zawrócili... Ale później - patrz zdjęcia wyżej - spała obok mojego biureczka jak zabita i było OK - więc wszystko przed nami (tak sądzę)... Quote
PaulinaT Posted March 7, 2006 Posted March 7, 2006 U mnie tabletki chlorofilowe działały tyle co kot napłakał... :shake: Najlepszym rozwiązaniem wg mnie byłoby oddać Berta na kilka szczytowych dni do hoteliku jakiegoś lub komus na przechowanie - ani on nie będzie się męczył, ani ryzyka nie bedzie. Bunia w beciku?? Dorothy - jeszcze się na becikowe załapiesz :evil_lol: Tuxman - więcej zdjęć, po dobroci proszę... :mad: Quote
wanda szostek Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 PaulinaT napisał(a):U mnie tabletki chlorofilowe działały tyle co kot napłakał... :shake: Najlepszym rozwiązaniem wg mnie byłoby oddać Berta na kilka szczytowych dni do hoteliku jakiegoś lub komus na przechowanie - ani on nie będzie się męczył, ani ryzyka nie bedzie. Bunia w beciku?? Dorothy - jeszcze się na becikowe załapiesz :evil_lol: Tuxman - więcej zdjęć, po dobroci proszę... :mad: Potwierdzam. U mnie się też nie sprawdziły. Dawałam je suczce sąsiada.Fakt-niwelują zapach. Moje psy były zdezorientowane a suczka się nadstawiała. Pilnowaliśmy jej, ale widocznie za słabo bo w końcowym efekcie szczeniaki były. Quote
kinga Posted March 8, 2006 Author Posted March 8, 2006 tuxman, a co ta Hoska w tym Twoim tuxmanowym srodowisku tak podejrzanie ciagle śpi?:angryy: mamy tu poważne podejrzenia, że - aby zabrać trochę glorii Dorothy- nafaszerowałeś ją jakimś usypiaczem i zatargałeś w swój kąt do zdjęcia... albo - nie daj Bóg - zrobiłeś sobie z niej ...:shake: dywanik:placz: - jak z niedźwiedzia:placz: :placz: - niedźwiedzie w pałacach na salonach wygladają DOKŁADNIE tak samo...:shake: :placz: :placz: a z Bunią cudne:lol: - zwaliła malutką Hoskę z posłanka:p - Bunia tak cichcem, cichcem... i stanie na czele stada...;) Quote
swan Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Kinga, masz rację.:diabloti: nawet te łapy tak do przodu wyciągnięte, widać, że ktoś przed chwilą wlókł za nie to czarne cielsko...:diabloti: Quote
PaulinaT Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Cy na zlot czarnych moja czarna paskuda się walifikuje? Wersja zimowa - w czerwonym kubraczku :cool1: Quote
swan Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 :evil_lol: ona jest bardziej czarna od mojej Czarnej:evil_lol: Quote
anouk92 Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Dorothy - o rany....dopiero teraz przeczytałam że Hossa jest u Ciebie!!!! Gratuluje decyzji!!!!!!! Oby wszystkie historie tak się kończyły!!!:multi: :multi: Quote
Guest Mrzewinska Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 Same tabletki to byloby za malo - tabletki - psikacz - zero bezposrednich kontaktow. Zofia Quote
Dorothy Posted March 8, 2006 Posted March 8, 2006 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: no comment powiem tylko ze Wasze podejrzenia sa calkowicie nie na miejscu, ona tam sama polazla :lol: (do kacika tuxmana, pianino komputer narzedzia) i to niejednokrotnie. Tam jest taki kacik ze jej pasuje, jak buda, plus tuxman na strazy, no chyba sie jej spodobalo. Dzis rano zafundowala nam rzyganie na zolto sluzem i woda, mam nadzieje ze to tylko skutek zmiany karmy? Kupeczki sluzu dalej zostawia, takie bardziej galaretowate niz ciagnace. Na wypadek cieczki staram sie przygotowywac, choc mam wielka nadzieje, ze nie nadjedzie na dniach. Tuxman wybiera sie do Pl (chyba? bo juz nie wiem, powoli z wlasnym mezem gadam glownie o psach, koniach, zadaniu domowym Juli z matmy.... a reszta?? chyba by nam sie przydal urlop we dwoje:roll: ) wtedy by ja wzial na sterylke. Z tym brakiem kontaktow bedzie ciezko, no nic, dwa pokoje zostaja.... Bert sie nia narazie nie interesuje ani ona nim, znaczy glownie ona sie nim nie interesuje, dala mu do zrozumienia zeby trzymal lapy przy sobie i on to respektuje. Reproduktorem nie jest doswiadczonym, ekhem, wiec tego, bylby juz chyba zainteresowany?? ale on nic a nic sie nie zajmuje jej doopka, naprawde. Jedynym psem ktorego w naszym domu Hosia respektuje i darzy szacunkiem jest..... Bunia :evil_lol: Pozwala sie jej na jej lozeczku klasc i spac obok, i nawet sie przytulac. Bobtaile maja za to zakaz zblizania sie :evil_lol: D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.