Katcherine Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Paulina T nie jest problemem agility jezeli ktos pobudliwego psa umie tez nauczyc wyciszac sie. Ja znam psy ktore potrafia 24/24 godziny bawic sie. Dodatkowe pobudzenie bez uprzedniej nauki spokojnego wyciszenia nie jest droga do sukcesu. Po drugie tutaj jest jakas mania na punkcie agillity i klikiera.Wszystie psy sa wkladane do jednego wspolnego worka. To jest schemat ktory przeraza. Ten pies ktory ani klikierem ani agillity nie da rady zostac naprawiony dostaje naklejke pies z 'problemem'. Doskonale wiesz ze psow jest jak barwa teczy- nie kazdy pasuje do danego schematu treningu. Najgorsze jest to ze mowiac ze moj pies np uczyl sie pracy wechowej, lub ze umie to, to i to a na pytanie czy byl klikierowo uczony jest odpowiedz negatywna to juz zamyka droge do dyskusji. Bo tutaj nic innego nie jest znane. Jak pies raz warknal na drugiego psa to dostaje nalepke ze nie akcetuje innych zwierzat i tylko taki dom jest szukany z ogrodem i zamknietym terenem zeby ten pies nie mial kontaktu z innymi zwierzetami. Jak mi w kennelu mowia ze dali Border collie z pasja do pracy do domu z czworka dzieci jako ich maskotke i pies zaczal je podszczypywac i szybko zostaje oddany, i nie socjalizowany z dziecmi...i teraz jest zastrzezenie- nie do domu z dziecmi. nawet wizytowymi raz na rok. rozmawialam z anglikami...i dostalam taka luzna informacje ze ida ze swoim psem na spacer dopiero jak pies nie chce wyjsc do ogrodka...bo leje non stop deszcz. zwykli wlasciciele psow w anglii.nie znajomi miedzy soba, mowia to samo. tutaj normalna rzecza jest ze jak sie przeprowadzaja, rodzi sie dziecko, zmieniaja sie godziny pracy itp itd...to sie psa oddaje do kennelu. a pies adoptowany z kennelu ma byc bezproblemowy. Tutaj 90 procent domow, mieszkan itd jest z ogrodkiem. Do domu bez ogrodka lub z komunalnym nieogrodzonym ogrodkiem nie chca wydawac psow bo jak dla nich wychodzenie z psem na psacer coanjmniej 3 razy dziennie jest nie do pomyslenia. Niewyobrazalny wysilek i nie wierza ze tak mozna cale zycie psa.... Quote
Katcherine Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 :oops: :oops: :oops: przepraszam za ten OFF topic. Caly czas czuje sie jak bym walila glowa w mur. Juz raz przezylam Bufficzka adopcje...i sobie wytlumaczylam ze tym razem trafila na dobry dom...tak zapewniali w kennelu...a tu po 1,5 miesiaca znowu jest na stronie do adopcji...wyc sie chce. A mogla byc u mnie juz od ponad dwoch miesiecy...:placz: Quote
Dorothy Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Biedna Katcherine....:glaszcze: Ja to bym tych angoli cholernych:mad: normalni to oni nie sa....:shake: Quote
PaulinaT Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Katcherine - dzieki za ten off :p Myslę że Dorothy nie ma nic napprzeciwko (prawda Dorothy?? :razz:) Jestem w szoku. Prawdę powiedziawszy wiedziałam ze na zachodzie maja inne podejście do psów, wchowania czy adopcji - alke nie wyobrażałam sobie czegoś takiego. Przecież to jest groteska! Kompletny absurd! To co dopiero Stanach się dzieje... :roll: Współczuję ci bardzo - o borderke mi chodzi of kors - i będę trzymać kciuki za happy end tym razem. Zaczynam sie cieszyć że mieszkam w Polsce.... Quote
Katcherine Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 kennele maja super- czysciutkie itd..niezatloczone...ale co sie dziwic ze takie warunki jak naogol psy niewyadoptowywane sa...usypiane. nie wszedzie podobno- ale ja w to nie wierze. Tutaj na forum podobnym do dogo jest tylko pare topicow i sa to naogol apele o pomoc w znalezieniu domu tymczasowego dla psa ktory juz 'iles' czeka na dopcje... naogol kluby ras maja rowniez zorganizowane dla poszczegolnych ras dzialy adopcyjne i osoby za to odpowiedzialne... ale to z zachodu przyszly do nas hodowle kennelowe, to z zachodu przyszly do nas sklepy zoologiczne oferujace do sprzedazy...szczeniaki. Psy z tych zrodel sa tak samo poszkodowane jak pies / szczeniak ze schroniska. To z zachodu tez stara sie wejsc na nasz rynek moda na psy rasowe i caly interes z wystawianiem psa poczawszy od zakupu bardzo drogiego psa z rodowodem poprzez wszystkie przygotowania do wystaw polegajace np na ...farbowaniu psa czy pudrowaniu itd. Jeszcze nie tak dawno pies wystawiany byl owszem czysty, mial otrzymac ocene i juz ....a teraz? teraz to juz biznes... Ja zobaczylam tutaj na ulicy parokrotnie psa przewodnika osoby uposledzonej ruchowo jak na smyczy przywiazanej do wozka dostal szalu na widok drugiego psa...To gdzie szkolenie tego psa? Jak ta osoba ma sie czuc bezpiecznie co i rusz hamujac wozek zeby nie zostac zaciagnietym do...drugiego psa? a pani opiekunka od tej osoby bezskutecznie 'szurala' woreczkiem nagrodek... Natomiast w stajniach tam gdzie u nas naogol mieszka i pies i kot...widzialam po pare- parenascie wolnochodzacych kotow majacych swoje poslanka, miseczki i idace sobie na pola na zwierzyne kiedy chca i jak chca...Psa nie widzialam zadnego. Na wsi tylko psy jakie spotkalam siedzialy w kojcach zamkniete z tabliczka- UWAGA OSTRY PIES. ...lub idace na spacer...na smyczy. Ja tu nie widzialam psa biegnacego np na spacerze na wsi bez smyczy, nie widzialam psa chodzacego trzy-cztery razy dziennie na spacer, nie widzialam psa biegajacego ze swym panem za rowerem, w ogrodkach przy restauracjach nie widac psow towarzyszacych swoim panstwu. Bardzo nielicznie spotykam psy w centrum handlowym... wzbudzaja duze poruszenie wsrod przechodniow... Natomiast kotow biegajacych na spacerek jest multum. Ze tez sie nie boja ze je cos potraci. Quote
Katcherine Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 a oto niunia... http://img427.imageshack.us/my.php?image=buffymain2db.jpg chyba wiele nauki przede mna :( Quote
Dorothy Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 nie mam nic przeciw off topic :-) ale szkoda suczy, smutno, ladna i psica i madra....:-( tego landlorda pacana to :mad: Quote
PaulinaT Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Katcherine napisał(a): To z zachodu tez stara sie wejsc na nasz rynek moda na psy rasowe i caly interes z wystawianiem psa poczawszy od zakupu bardzo drogiego psa z rodowodem poprzez wszystkie przygotowania do wystaw polegajace np na ...farbowaniu psa czy pudrowaniu itd. Jeszcze nie tak dawno pies wystawiany byl owszem czysty, mial otrzymac ocene i juz ....a teraz? teraz to juz biznes... ekhem... czy masz coś przeciwko hodowlom psów rasowych?? wg. mnie są dwa źródła z których powinny pochodzić psy: adoptowane ze schronisk lub kupowane w hodowlach. Oczywiście dobrych hodowlach, domowych, gdzie szczeniaki otrzymują najlepszą opiekę od początku, są socjalizowane itp.itd. Od hodowców-pasjonatów - nie mówię broń boże o hodowlach kojcowych, tzw. fabrykach. Ja właśnie z takich domowch hodowli mam moje 2 suczki. Oczywiście - tam gdzie w grę wchodzą pieniądze tam tez będą przekręty, niestety. Taka nasza ludzka natura. Na szczęście są - naprawde są - hodowcy-miłośnicy i nie należy wrzucac wszystkich hodowców psów rasowych do jednego worka. A w jaki inny sposów zrobić selekcję psów rasowych do hodowli jak nie na wystawie??? Nie ma natomiast chyba nic w tym złego, ze ktos chce miec psa o określonym wyglądzie i charakterze i walorach użytkowych. I sięga wtedy po psa rasowego... a jak rasowy to rodowodowy, a więc rodzice po wystawach, przeglądach - to kosztuje, i takie psy MUSZĄ być drogie, bo żaden hodowca nie musi być altruistą. Ups... rozgadałam się... :oops: Katcherine napisał(a):Na wsi tylko psy jakie spotkalam siedzialy w kojcach zamkniete z tabliczka- UWAGA OSTRY PIES. ...lub idace na spacer...na smyczy. A to chyba nic złego? To chyba świadczy o odpowiedzialności?? Psy poinny sie po wsiach włóczyc samopas?? To preciez stanowi zagrożenie np. dla mnie gdy chcę przejść z moimi psami przez taką wieś. Tabliczka OSTRY PIES jest u ns zresztą też wymagana i nie widze w tym nic złego. Katcherine - czy ty nie lubisz kotów?? :niedowia: Bo Anglicy chyba zbytnio nie.. jeśli je tak zupełnie bez opieki puszczają wszędzie... :angryy: Quote
PaulinaT Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Jeeeej jaka śliczna!!!!!!! I widać po spojrzeniu - żywe sreberko! W jakim ona jest wieku???? Oj.. oby trafiła wreszcie do ciebie.... :shake: Quote
Dorothy Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Anglicy kochaja koty i maja one o wiele wieksze prawa niz psy, co jest dla wszystkich angoli oczywiste, a psiarzy wkurza (mnie tez wkurzalo tam). Wiec rozumiem Katcherine. D Quote
Katcherine Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Paulina nie mam przeciwko hodowli z prawdziwego zdarzenia....ale pokaz mi je. jako niezorientowana mialabym ogromny problem z kupieniem szczeniaka danej rasy z DOBREJ HODOWLI.Bo ja nie mam pojecia gdzie one sa. Dzwoniac pod dany numer z np. strony Zk mozna zarowno trafic na super...albo i nie super hodowle....Nie siedzac nie obserwujac wszystkiego w dziedzinie psow rodowodowych sie dzieje jestem tak samo zielona jak kazdy normalny czlowiek chcacy kupic psa z hodowli. O ile sie orientuje to moze 10 % hodowli zrzeszonych w ZK w Polsce jest hodowlami z prawdziwego zdarzenia...reszta to mniej lub bardziej nastawione na biznes. a juz do szalu mnie doprowadza jak bez jakiejkolwiek wiedzy na temat rozmnazania itd ludzie sie za to Biora. BO MOGA. Nie bede tu juz zasmiecac topicu piszac o uzytkowosci..eksterierze liniach hodowlanych czy tez celu hodowlanego jaki dany hodowca chce osiagnac...bo w tej samej rasie jeden moze dazyc do jednej strony wzorca drugi do drugiej...itd itp... Kotow nie to ze nie lubie. Ale skoro do psa sie strzela za to ze slucha swojego instynktu z glodu, to dlaczego pozwalac kotu dobrze odzywionemu i majacemu pelna miseczke na polowanie na zwierzyne dla sportu? a co do psiej smyczy...ok super...ale czy cale zycie spedzone na smyczy ???jest tez ok? NNo bufficzek mnie urzekla...a jechalam tam do tego kennelu zeby obejrzec...wyzelka weimarskiego..I WPADLAM ...zakochana jestem w tej niunce po uszy... Ps. paulinaT- ja wogole swoich nie rozmnazam- ani rodowodowych (tez takie byly w naszej rodzinie) ani burkow. Ot juz chyba za duzo sie naogladalam 'przypadkow losu'.A przy dzieciach Gaji to do tej pory sie martwie czy im dobrze, czy nie popelnilam gdzies bledu...itp itd...to nie na moje nerwy. A teraz zeby psa rasowego wziac z schroniska zaden problem. Pol Anglii to rasowce. Mongrel- czyli kundel tu jest ..RARYTASEM.mnostwo za to rasowcow...i mixow dwoch ras... Oby to nie byl kierunek POLSKICH PSIAKOW. Buffiatko ma 2 lata...i 4 nieudane adopcje na koncie. Kocha czlowieka bardzo. I bardzo prosi o to zeby wreszcie ktos ja zaakceptowal za to ze jest..a nie ma byc...czyms tam...Poza tym to typowy Border Collie. Uwielbia prace, i jest niesamowicie bystrzutka. Quote
PaulinaT Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Masz b. wiele racji pisząc o hodowlach, ze w ZK udzielają takich czy innych informacji, że nie jest łatwo trafić na dobrą. Ja gdy szukałam hodowli - poszukałam właścicieli psów danej rasy. Rozmawiałam - w necie ale to przeciez normana rozmowa - z właścicielami cane corso z całego kraju, pytałam, radziłam się...i wybrałam. I jest super. Podobnie z szarpką - tyle że tej hodowli szukała moja znajoma, mająca duże doświadczenie w rasie. Nie moze być tak, ze ktoś stwierdza np. "chce boksera" i nie zada sobie żadnego trudu, zeby poszukać informacji o rasie, hodowli, nie stwierdzi jaki typ boksera mu odpowiada, nie zasięgnie jezyka. Gdy ktoś poświęci czas i energię na poszukiwania - jest sporo szans, ze jest odpowiednim kandydatem na rodzica szczeniaka. Ja to przynajmniej tak widzę. A w "moich" rasach znam dobych hodowców, w innych już nie, nie orientuję się. Oczywiście ze nie cąłe psie życie na smyczy, ale w miejscach gdzie stanowi zagrożenie lub może przeszkadzać innym - TAK!!! Ja notorycznie łamię prawo puszczając psy luzem w lesie - ale mam wtedy oczy dookoła głowy czy ktoś nie idzie, nie nadeżdża, nie ma innych psów it. i w takiej sytuacji wołam i zapinam. Rozumeim, żę ktoś mozesię np.mojego psa bac lub nie życzyć sobie kontaktu, że może mieć psa agresywnego itp. itd. Ja też nie rozmanżam :p Pojeździłąm na wystawy: Abi jest za duża, a Lalunia mimo ze doskonała i spełnia wymogi na Młodzieżowego Championa (no prawie ;) 1 mała wystawa jej brakuje) okazało się ze ma nużycę - i nie zamierzam serwować w spadku ew. właścicielom szczeniaków po niej wysokiego prawdopodobieństwa tej upierdliwej dolegliwości skórnej. Poza tym pozostaje to co mówisz - chyba nie potrafilabym oddać swojego wyniunianego szczeniaczka obcym, nieznaym mi ludziom... :shake: bo czy oni potrafiliby się nimi dobrze zająć??? A kierunek moim zdaniem powinien właśnie taki być: hodowla rasowych, sterylki kundelków. Tylko tak można ograniczyć ilość psich sierot. Quote
Katcherine Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Paulina poszlabym o krok dalej- hodowca z doswiadczeniem wie doskonale ktore ze szczeniet co mniej wiecej rokuja- te z przyszloscia wystawowa powinny trafic w rece ludzi tym zainteresowanych, reszta powinna isc w rece ludzi ktorzy chca pupila..i nie bedzie im przeszkadzal obowiazek wysterylizowania/ wykastrowania psa. Dlaczego? bo w ten sposob zamykasz droge pseudohodowcom, lub rozmnozeniu osobnikow slabych bo...ktos zechcial miec malusie kluseczki po swoim ulubiencu. Druga sprawa. Odpowiedzialnosc samego hodowcy. Jezeli zacznie wreszcie rodowd oznaczac jakosc- wtedy tak kupie z wielka przyjemnoscia psa rodowodowego. Nie kiedy nie ma zadnej odpowiedzialnosci , a za to ze pies z rodowodem kosztuje to duzo. Trzecia sprawa dlaczego ZK nie chce na wystawach psow po sterylkach itd? ocena danego reproduktora czy linii powinna byc na najwiekszej jego liczbie potomkow. co ma do tego czy jego potomkowie sa zdolni do rozplodu czy nie? skoro mozna pokazac sedziemu ze pies mial wszystkie zeby ale stracil w wypadku jakims cos tam i to jest na zaswiadczeniu- to samo mozna przeciez napisac przy kastrowanym samcu. a wiadomo ze nie przyczyni sie ten samiec do ilus miotow...Tylko wybitne psy powinny uczestniczyc w tworzeniu rasy.I to te ktore sa we wlasciwych reach. Nie raz sie spotkalam z twerdzeniem ze jak sie ma psa rasowego to nalezy go...rozmnozyc. a GUZIK. ja mam psa bo JEGO chce a nie oceny nagrody i szczeniaki. Majac burki mam problem z glowy:):):).Nikt nie namawia na szczeniaczki nikt nie mowi mi ze zle robie nie jezdzac na wystawy itd itp... ale hodowle nie z prawdziwego zdarzenia bazuja na tym ze bedac laikiem nikt tak doglebnie nie szuka ktora jest lepsza ktora gorsza i dlaczego. Dlatego samym haslem kupujmy tylko psy rodowodowe mozna nakrecac biznes nie tym co potrzeba. nie mowiac o tym ze niektore schroniska celowo mnoza bezdomne suki u nich zeby miec...szczenieta do adopcji.... Quote
PaulinaT Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Katcherine - masz 100% racji i podpisuję sie pod wszytskim co napisałaś! :p Co do kotów też masz dużo racji - tyle ze nie należy zapominać, ze niektórzy psoiadają koty ze względów użytkowych - polowanie na myszy. W miastach, osiedlach willowych itp. koty nie powinny polować. Ba - tylko jak to zrobić? Trzymać tylko w domu cały czas? Dla niektórych właścicieli jest to sprzeczne z kocia naturą. Zaznaczę od razu co by nie było: moje maluchy (Halo i Migotka) nie będą nigdy wypuszczane, Czesiek łajzuje ale też jest wybitnym antytalentem łowieckim - przez 10 lat nie upolował dokładnie nic :p Quote
Katcherine Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 wystarczy takiemu kotkowi dzwoneczek na szyje- ale takich widzialam 3 na 100 bez...bez obrozki odblaskowej bez niczego...radzacych sobie doskonale w podchodzeniu ptakow spiewajacych... a myszy...no myszy chyba w ogrodku sasiada nie bardzo interesuja wlasciciela kociaka...chyba bardziej skuteczny jest bedac na terenie domu.. nie mowiac o tym ze patrzac na ilosc rozjechanej zwierzyny na angielskich drogach w zyciu wlasnego kota bym nie wypuscila...widzialam pare juz kustykajacych:(. a weci tutaj nie naleza do tanich oj nie... poza tym kazdy ogrodek mozna zabezpieczyc przed wyjsiowymi eskapadami kocimi...no chyba ze sie ma jak tutaj we wszystkich drzwiach' wyjsciowki' kocie.....to to sie mija po prostu z celem. Tu chodzi o mentalnosc w calym slowa tego znaczeniu. A wracajac do Hoski...kto by przypuszczal ze...Hovarta nam z Polski wywioza;););). Tuxman mam nadzieje opracowuje dluuuugi serial z gwiazda w roli glownej...i Bunia ksiezniczka...stesknilam sie za tymi Gwiazdeczkami. Jak sie z Bufficzkiem uda to bede musiala pozyczyc od kogos akwarium z Rybkami i brzeczykiem...Bieli scian nie mamy.Dla TZ. Quote
PaulinaT Posted April 16, 2006 Posted April 16, 2006 Oglądałam kiedyś pogram w którym porównywali skuteczność łowiecką kotów które miały zalożone dzwoneczki i te które latały sobie suate... nie było różnicy! /ku ogólnemu zaskoczeniu/ A mentalnośc społeczęnstwa i niebezpieczeństwo ze strony samochodów to zupełnie inne sprawy... :shake: Tuxman juz nie pamiętam kiedy - czyt. dawno - nowy odcinek Hoskowego serialu zapowiedziłą i co??? I nic... :mad::mad::mad: Quote
Guest Mrzewinska Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 No i wlasnie dlatego, byc moze metody p. Fennel pasuja do mentalnosci angielskiej i do psow hodowanych na bezpopedowe... Bedzie taka obojetna, zrezygnowana kupka futerka sie snuc. Niczym te psy pijaczkow wszelkiej masci, ktore tak sie boja swiata, ze snuja sie tylko za nogami wlascicieli, niezdolne do samodzielnosci, radosci, nastawione tylko na unikanie kary, brrrr. Co do hodowli - naprawde sa takze w Polsce hodowle niewielkie, ALE NASTAWIONE NA ODCHOWANIE SWIETNYCH PSYCHICZNIE SZCZENIAKOW i lepiej szukac przez dwa lata, niz dawac zarobic rozmnazaczom, zwiazkowym czy nie. Jesli ktoras z was ma ochote - przesle link na strone hodowli, ktora wypuscila na razie jeden miot, ale z jaka niesamowita socjalizacja szczeniakow! Jako wzor do szukania czegos w tym rodzaju wlasnie. Nie wiem, czy zamieszczenie w dyskusji nie byloby wziete za niedozwolona reklame??? Zofia Quote
PaulinaT Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 Święte słowa - lepiej porządkie poszukać a jestem pewna, ze można znaleźć, w prawie każdej rasie dobrą hodowlę. Wydaje mi się że spokojnie możesz wrzucić tutaj link do hodowli - jako argument w dyskusji a nie reklamę :razz: - jak nie to ślicznie poprosze na PM :p Moje sunie nie są bezpopędowe... oj nie... :shake: no ale ja też stosuję tylko niektóre elementy z wachlarza F&F (Fennel&Fischer :lol:) i adaptuję je do swoich potrzeb. Quote
Guest Mrzewinska Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 No to polecam poczytac blog o odchowaniu szczeniat i obejrzec fotki http://maciachowa.w.interia.pl/ Mnie - chociaz znam wlascicielke - powalilo wynajecie konia.... bo wozek inwalidzki i rower - to juz widzialam w Holandii na placu w psim przedszkolu. Zofia Quote
Katcherine Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 Uwazam ze dobrych przykladow nigdy za wiele Zosiu. A moze do kogos dotrze jak wazne sa pewne umiejetnosci. Ja juz mam problem taki...ze na samym dogo mam pare psiakow ktore gdyby nie zapsienie totalne...juz bym adoptowala...Mat z palucha...Nosek w paski...nie wspominajac o wyzelkach niemieckich krotkowlosych...Agat z sochaczewa...Prince- kundelek z drugiego konca anglii...Bursztynek staruszek...Misio od Patii.... A jeszcze mama z Gryfkiem dokarmiaja trzy mordki codziennie na porannym spacerku przed praca.Nie wiem jak moj wiecznie glodny Grysiek znosi to dokarmianie...ale jak narazie chyba dokarmiani zyja;););) I chodza wspolnie na dalszy spacerek..Grysiek w kratkach reszta stadka bez... no po prostu miejsca brak:( Quote
tuxman Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 OK. W związku z brakiem związku, chciałbym wygłosić parę słów do mokrofonu... Ale ponieważ time is money z braku money będzie krótko. Ja niewdzięcznym typem będąc, na usilną prośbę (nie liczę już którą, że też Pan Bóczek jej cierpliwości nie poskąpił...) mojej UKOCHANJE ŻONY DOROTHY zapowiadam odcinek kolejny z naszą gwiadą w roli głónej pt. "Dochodzenie w sprawie wyroku".... Serdecznie zapraszam - jeszcze dziś!:diabloti: Quote
Katcherine Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 :krolik: Tz do pracy wygoniony, bateria naladowana, popcorn przygotowany. Czekam na Czolowke:lol: . Quote
Dorothy Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 sie nie smiej bo jak uslyszalam ile zdjec bedzie to:-o ide sie pakowac do wyjazdu... ech, pohopsalam na Baziowym i nawet mi sie do Polski jechac nie chce... poki chalupa wlasna nie gotowa to te wyjazdy zawsze takie...:shake: siedze komus na glowie i niby jest milo:p ale nawet czlowiek swojej poduszki nie ma. Hmm. Czy ja sie starzeje????:crazyeye: Quote
Katcherine Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 Dorothy napisał(a):Hmm. Czy ja sie starzeje????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Jak sie ma 6 ogonow...TZ na miejscu...Core...To ja sie wcale nie dziwie ze nie chce CI sie jechac :p Kto bedzie Hoske z opresji ratowal:lol: :lol: :lol: Czy to ma byc czolowka? moge zaczac chrupac???? Quote
Dorothy Posted April 17, 2006 Posted April 17, 2006 No cos Ty??:crazyeye: Hosia ze mna jedzie....:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.