Guest Mrzewinska Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Ja akurat preferuje szkolenie oparcie na wykorzystaniu popedu lowieckiego, ale to kwestia gustu. Zofia Quote
PaulinaT Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Ja na razie o klikerze mam tylko teoretyczną wiedże - szkole w oparciu o smakołyki i głski i "dobra sunia", efekty dobre :razz: Ale przymierzam się do małego kursu z klikera - jestem za dużym leniem, zeby samemu szkokić tylko w oparciu o książki, zaczynamy na wiosnę. Jak co - będę się Dorothy dzielić z tobą na bieżąco :cool1: Tundra - witaj :p Quote
Dorothy Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 super!! bo ja na nauki to czasu mam juz calkiem za malo :-( dopiero koncem maja odetchne.... a ten lowiecki system to co oznacza?? Quote
PaulinaT Posted March 18, 2006 Posted March 18, 2006 Jak na moje oko - w oparciu o piłeczkę, czy mylę się? Z tym czasem to tez różnie bywa... ale jak już się zapisze na szkolenie i za nie zapłacę to jestem, nie ma bata :cool1: Na codzień - przedkładam spacerki :lol: :evil_lol: :evil_lol::evil_lol: Quote
Guest Mrzewinska Posted March 19, 2006 Posted March 19, 2006 Pies potrzebuje pracy dla rownowagi psychicznej, cokolwiek robi, a jest to nagrodzone, to juz jakas wspolna praca. Jesli elementy wspolnej pracy koncza sie zrytualizowanym polowaniem (np na gryzak, pilke), to zaspokaja sie te instynkty, ktore sa najbardziej naturalne dla psa. Wszystkie moje psy zawsze aportowaly, tropily i szukaly przedmiotow w nagrode... Dlatego nie musze pobudzac do pracy, szkolenie zaspokoja wlasne potrzeby psychiczne psa, nie moje, dla mnie wygodne sa efekty - latwosc nawiazywania kontaktow z ludzmi, to co nazywa sie posluszenstwem na spacerach. No i naprawde znajdowane kluczyki zgubione na lace... Zofia Quote
Dorothy Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 Hoska znakomicie chodzi przy nodze, zarowno na smyczy jak i bez. :multi: Wczoraj na dlugim spacerze wsrod pol wszystkie psy lataly luzem. Hoska wyraznie cieszyla sie sniegiem sloncem i przestrzenia, ale co chwile wracala do mojej nogi i szla obok, wyraznie to miejsce najbardziej jej odpowiadalo. ;) Potem w stajni zostawilismy ja luzem. Chodzila, zwiedzala, ale pieknie przybiegala na zawolanie, z psami (niedziela, wszyscy przyjechali, wiec stado psow) zadnych klopotow nie bylo, natychmiast przychodzila na wolanie. Do koni za ogrodzeniem podeszla sama zeby powachac. To nie ten pies!! Zmienia sie blyskawicznie.:-o Dzis na spacerze pieknie szla przy nodze bez smyczy, na krotkie Hoss porzucila nawet zamiar oddalenia sie za jakims psem na smyczy ktory pojawil sie na koncu chodnika. Na wszelki wypadek zmienilam droge, ale mysle ze jeszcze pare dni temu popedzilaby do niego jak strzala. A dzis - wrocila ladnie do nogi. Musze ze wstydem przyznac... ze chodzi przy nodze ladniej od bobkow, niestety. Te kudlate mlotki trzeba co dwa kroki do porzadku przywolywac, a Hoska idzie jak przyklejona. Poza tym... wczoraj ja okapalismy. Woda w wannie - luzik.Wytrzymala. Ale na widok przysznica....:roll: udalo sie jej stanac na brzegu wanny wszystkimi czterema lapami z boku a potem wchodzila wlasnie za szafke, ktora nosem oderwala od sciany..... gdyz inne drogi ucieczki jej odcielam. musialam ja za ogon wciagac do wanny z powrotem. To pewnie przez te weze w schroniskach, czy co.... W kazdym razie jest piekna, blyszczaca, tylko strasznie gubi siersc, takie cieniutkie jedwabne wloski, zaczynam miec syndrom swan, otwieram puszke a tam wlos Hoski. Dzis wieczor nowa powiesc w odcinkach o Hosce. Zapraszamy :loveu: Quote
Guest Mrzewinska Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 Dorothy, jesli Hoska sama z siebie chodzi slicznie przy nodze, wystarczy pochwalic, zatrzymac sie, dac siad, pochwalic, nagroda, Potem dolozyc haslo, ktore ma oznaczac chodzenie przy nodze, pochwalic kiedy idzie dobrze, zatrzymac sie, siad, pochwala, nagroda. A potem ona na haslo bedzie chodzic idealnie, i pochwalą podtrzymasz chodzenie, i znowu siad, pochwala, nagroda,sama zacznie siadac kiedy Ty sie zatrzymasz - po to, by uzyskac nagrode za prawidlowo zakonczone cwiczenie. To tak w blyskawicznym skrocie - idea nauczania chodzenia przy nodze bez szarpania, kolcy itp. Skoro ukladasz konie, na pewno z Hoska pojdzie Ci jak z platka - znam dziewczyne trenujacą konie, jak ona cudownie szkoli swoją psice!!! Szkolenie na lup odwoluje sie do instynktownych zachowan lowieckich ktore sa samonagradzajace sie - jesli np idealne chodzenie przy nodze nagrodzisz rzutem aportowym, to idealne chodzenie przy nodze stanie sie jakby czescia polowania,,,tyle ze nie na zajaca, a na pileczke czy gryzak. To tez w blyskawicznym skrocie. A potem kazda praca z Toba bedzie tym zrytualizowanym wyruszeniem na polowanie - dobre emocje dla psa. Zofia Quote
Dorothy Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 wspaniale, widze ze jestesmy na dobrej drodze, bede cwiczyc ten siad. A z pileczka - po siad pileczka , tak? I jak wroci, poglaskac i idziemy dalej? Nie wiem jak to jest z rasami psow, bo w zyciu to mialam glownie bobtaile, ale widze, ze moje bobki (niech mi Bog wybaczy) to katastrofa szkoleniowa... nie chodzi o brak pracy, chodzi o slabosc pojmowania....:shake: Hoska w trzy dni lapie to co one przez dluuuugi czas, a Sunia po dzis dzien nie kapuje.... :shake: Quote
kinga Posted March 20, 2006 Author Posted March 20, 2006 Dorota, cieszę się bardzo z metamorfoz Hoski:lol: . I również z zapowiadanych odcinków:p - to już bardziej w imieniu moich dzieci, które co rano pytaja, czy jest coś nowego o Hosce;) . Dziś po usłyszeniu, ze o Hosce nie, ale jest o Buni, mój Mikołaj stwierdził stanowczo: " No to musimy złozyć reklamację" :mad: Rozumiem, ze w takim razie nic nie musimy składać? :p Quote
tuxman Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 Dorothy napisał(a):Nie wiem jak to jest z rasami psow, bo w zyciu to mialam glownie bobtaile, ale widze, ze moje bobki (niech mi Bog wybaczy) to katastrofa szkoleniowa... nie chodzi o brak pracy, chodzi o slabosc pojmowania.... No już to tyle razy przeca walkowaliśmy - Boby są uparte (na swój sposób) - wiedzą co i jak, tyle że w okolicach d..y zachowal im się z czasów prehistorycznych ośrodek decyzyjny wielkości orzeszka laskowego, który je pcha wiecznie i ciągle (wbrew sygnalów z mózgu): do przodu, do przodu, do przodu... bo a nóż tam coś jest... ale co? no coś! ale co?? no TO coś! co nie wiesz co? no nie wiem co! no to trzeba to coś zobaczyć! aaa - no to do przodu, do przodu... Moim nieskromnym zdaniem Bobki mamy ulozone - w obecności Alfy zachowują się calkiem znośnie... :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 tuxman napisał(a):w okolicach d..y zachowal im się z czasów prehistorycznych ośrodek decyzyjny wielkości orzeszka laskowego, który je pcha wiecznie i ciągle (wbrew sygnalów z mózgu): do przodu, do przodu, do przodu... bo a nóż tam coś jest... ale co? no coś! ale co?? no TO coś! co nie wiesz co? no nie wiem co! no to trzeba to coś zobaczyć! aaa - no to do przodu, do przodu... :jumpie: :jumpie: :jumpie: :laugh2_2: :laugh2_2: hehe jakbym o swoim szarpeju czytała :evil_lol: :evil_lol: tylko jakoś nie potrafiłem tego dość dokładnie w słowa ubrać... :razz: Quote
Dorothy Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 tak, stwerdzam z zalem ze tuxman ma racje, i to mowie JA, milosniczka bobow.....:shake: Hoska pokazala mi co to znaczy INTELIGENTNY pies. Hoska staje sie moim ulubionym psem... miedzy innymi dlatego.... Kinga nastepne odcinki beda, i zdradze Wam, ze beda ZARABISTE juz mozecie przygotowac pieluchy:evil_lol: Quote
kinga Posted March 20, 2006 Author Posted March 20, 2006 Dorothy napisał(a):tak, stwerdzam z zalem ze tuxman ma racje, i to mowie JA, milosniczka bobow.....:shake: Hoska pokazala mi co to znaczy INTELIGENTNY pies. Hoska staje sie moim ulubionym psem... miedzy innymi dlatego.... Kinga nastepne odcinki beda, i zdradze Wam, ze beda ZARABISTE juz mozecie przygotowac pieluchy:evil_lol: Dorota, Hoska moje psy też niestety brała inteligencją :shake: - pociesz boby:eviltong: - mimo,ze zabawiła u mnie mniej, niz dobę. Gdyby przebywała dłuzej, podejrzewam, ze jej przewaga byłaby druzgocąca :niewiem: :bigcry: ...bo: 1. Moja Drachma ( bernardynka) myśli dobrze, ale bardzo wolno:-( 2. Tajga - ta ze schronu - jest inteligentna inaczej:placz: 3. A Lipton - ten podobny - jest Hosce chyba najblizszy intelektem, ale z kolei - jak to chłopak - niekoniecznie żądny wiedzy :mad: Bogu dziękuję wiec, ze to nie moim psom, ale Waszym Bobom przypadła w udziale konfrontacja z Hoską:lol: ...ja się mogę jeszcze co do moich psów łudzić...:p Quote
Dorothy Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 :shake: ja juz zludzen nie mam..... ZADNYCH. Hoska ma intelekt taki ze moje bobki moga jej buty czycic......:shake: dobrze ze one nie umieja czytac,,.... ale napewno czuja, jak zaangazowana jestem w kontakt z Hoska bo z nia to jest KONTAKT a z nimi... patrze w te brazowe oczka nieskazone zadna mysla Suni tudzeiz Bertusia wzrok teskniacy za rozumem i plakac sie chce..:placz: Quote
kinga Posted March 20, 2006 Author Posted March 20, 2006 Dorothy napisał(a)::shake: ja juz zludzen nie mam..... ZADNYCH. Hoska ma intelekt taki ze moje bobki moga jej buty czycic......:shake: dobrze ze one nie umieja czytac,,.... ale napewno czuja, jak zaangazowana jestem w kontakt z Hoska bo z nia to jest KONTAKT a z nimi... patrze w te brazowe oczka nieskazone zadna mysla Suni tudzeiz Bertusia wzrok teskniacy za rozumem i plakac sie chce..:placz: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
PaulinaT Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 Dorothy - ja protestuję! To że baby niepodatne na szkolenie to jeszcze wcale nie znaczy że sa mało inteligentne - sa różne rodzaje inteligencji i ta związana z łatwościa uczenia się poleceń i łatwości współpracy z przewodnikiem nie jest jedyna :mad: I prosze mi tu publicznie na boby nie narzekac i ich głupoty nie wyśmiewać :mad: :mad: Quote
kinga Posted March 20, 2006 Author Posted March 20, 2006 ...tak sobie widzę, ze Jej Wysokość Hoska zaczyna wieść życie królewskiej faworyty...:p -żeby tylko nie przypłaciła tego zyciem, kiedy niedoceniane Boby uknują spisek, w który wciagną takze Bunię ... i pewnej ciemnej nocy nieoczekiwanie ZAGRYZĄ Hoskę, ani ta się nie obejrzy...:angryy: :razz: :-( ...tak coś czuję Dorota, ze nie doceniasz Bobów - pod bezmyślnym wyrazem pyska ukrywają przemyślenia, ze HO HO!...a te głupawe oczka - to tak dla zmyłki...:diabloti: Quote
Katcherine Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 :loveu: Dorothy...skoro TAK narzekasz na BOBKI...To moze wyslij je do Ciotki na parotygodniowe wakacje:cool3: . Ty odpoczniesz i Ci sie zateskni...amy juz z Bobkami Ci po powrocie z wakacji pokazemy...na co DWA NIBYNIEMYSLACE Pieseczki stac. Tylko z Hoska mocno kapcie trzymajcie zeby z nich nie...WYSKOCZYC :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: Pozdrawamy serdecznie...rozpaskudzonych przez nadmiar dobroci wlascicieli...16 lap i 8 kopytek :loveu: Quote
Dorothy Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 hihi no dobra wycofuje sie boby to BARDZO MYSLACE PSY:evil_lol: bardzo bardzo. (ale Hoska i tak bardziej). Bobkow nie oddam, odpada. Nie mojego wynianczonego na cycku Bertusia, no CO WY???:crazyeye: :crazyeye: Quote
kinga Posted March 20, 2006 Author Posted March 20, 2006 Dorothy napisał(a):hihi no dobra wycofuje sie boby to BARDZO MYSLACE PSY:evil_lol: bardzo bardzo. (ale Hoska i tak bardziej). Bobkow nie oddam, odpada. Nie mojego wynianczonego na cycku Bertusia, no CO WY???:crazyeye: :crazyeye: no bo Boby nie są od myślenia, tylko od ogladania ich :p . Kiedy moje młodsze dziecko przy okazji oglądania zdjątek Hoski zobaczyło pierwszy raz Berta- wtedy, co to SE ŁAPKI TRZYMAŁ na Hoskowym posłanku, zapytało pod wyraźnym wrażeniem: " A CZY TA ZABAWKA JEST DUŻA?" :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Dorothy Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: spora, jakies 48 kg.... Quote
PaulinaT Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 Dorothy napisał(a)::evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: spora, jakies 48 kg.... wow aż tyle?? :-o :-o nie powiedzialabym... Quote
Katcherine Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 Dorothy napisał(a):hihi Bobkow nie oddam, odpada. A kto powiedzial ze CI chcemy je zabrac?????????? To ja tu oferuje WAKACJE dla biednych niedocenionych Bobkow, za darmo, ze wszystkimi rozrywkami zeby te biedaki odpoczely od humorzastej nie wiadomo czego od nich chcacej Panci....A Ty juz mi je ODDAWAC CHCESZ???? Pozskarze sie Bobkom zobaczysz:cool3: :diabloti: W zadnym razie na stale...Bo ja tez chce sie dopsic na Maxa. a 2 * 48 kg to ciut za malo miejsca zostaje:loveu: Quote
Dorothy Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 nie no, 1x48, plus 1x26, bo Sunia wazy 26. To taka niemiecka, specjalna odmiana bobtaila:evil_lol: Katcherine jak masz tak duzo miejsca i pomyslow na wakacje, to moze tak ja bym sie wkrecila, a nie moje psy, co? hmm????? zeby psy mialy lepiej niz ja, no myslalam ze to tylko ja mam takie aua.....:shake: Quote
Katcherine Posted March 20, 2006 Posted March 20, 2006 Dorothy..o ile dobrze sledze ten watek to ze strony BOBKOW slow jakiejkolwiek krytyki nie zauwazylam....:cool3: No to kto powinien jechac na wakacje? No KTO? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.