tuxman Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Odc. 2. "Zebranie pod stajnią - i co z tego wynikło" - Ogony! Słuchajcie! - Uhm, uhm, uhm - Chcę wam przedstawić Hoskę The Huge! - Ihhhhahaha - chyba Hoskę The Bojącą... - Ihhahhahaha - tak jak szef mówi! Ihhahaha... - Oj przymknij się Cabi... Pani chce mówić! - No własnie... Tak więc Hoska jest nowym członkiem... - hihihihi - ... a właściwie członkinią naszego stada! - Dostaniemy już tą marchewkę? - Oj Hanek.. dobra, macie... - Hoska... To są ogony! Szef to ten w środku - Baziowy... - Kłaniam... - Jego dziewczyna Haneczka - to ta siwa po prawej... - Już miałyśmy przyjemność się poznać prawda? - Chyba tak... ale to było w tym ciemnym strasznym budynku... - A ten po lewej to Cabi - taki konik - wiceszef... - Cabi jestem... Jak masz marchewki to dawaj... - Eeeeee - Owszem Cabiczku mam marchewki - ale najpierw dla Twojego szefa... - A ta mała czarna mi jej nie świśnie? - Ja nie jem marchewek... Tylko chrupeczki... - Akurat... To znaczy - oczywiście Bazieczku że Hoska je TYLKO chrupeczki... - Łaaaaa! A ten to kto? - To? To Hafek... Sansi albo ten drugi... Bo on ma brata bliźniaka... - Aaaa acha... Podobny do Szweda... - Trochę.. Ale pochodzi z Tyrolu i nie mówi w cywilizowanym języku... - Acha... -Ale fajnie się ich wącha.. .Takie miękkie pyski mają... Nic mi nie zrobią? - Nie bój się Hoska - już ci wczoraj mówiłam że nic... - Moge se ją powąchać? - Tak ale cicho Baziek - bo akurat się chyba gdzieś zagapiła... - OK... niuch, niuch... - ... niuch niuch... - Hęęęęęę?? - Aaaaaa!! - A nie mówiłam że się zagapiła? - Ihhhahahaha... nio... spoko mała przecież cię nie zjem... - Oj wiem tak tylko się przestraszyłam... c.d.n. :razz: :oops: :evil_lol: Quote
Dabrowka Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Chciałam wystąpić w roli rozentuzjazmowanego tłumu, żeby się Tuxman nie zniechęcił :cool3: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz::klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz::klacz: :klacz: :klacz: :laola::laola: I jak to było...? Hoska jest boska :cool1: (chyba właśnie oficjalnie wstąpiłam do jej fanklubu... bo nieoficjalnie kibicuję od jakiegoś czasu) Quote
Kathleen Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 :thumbs: Ale super zdjęcia. Jeszcze, jeszcze.... :klacz: Dabrowka - to tak jak... ja również nieoficjalnie kibicowałam, ale już oficjalnie jestem jej fanką.... i nie tylko bo Buni również :) Więc, tuxman.... do roboty Quote
PaulinaT Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 :laola: Hoska jest boska! A jeszcze lepsze są twoje Tuxman kometarze!!!! Uśmiałam się jak nutria!!! Psy i konie... jej jak WY bosko macie! Ja się zgłoszę do Waszych konisiów na socjalizację mojej bandy! Bo u mnie problem z konisiami jest nstępujący: Lalunia by najchętniej konisia zjadła a Abi przed nim uciekła... :roll: Quote
kinga Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 Hoska nie rób wiochy z tymi konikami, bardzo Cię proszę... Bo wszyscy sprawdzą, skad jesteś, i wyjdzie, ze z jakiejś głuchej prowincji na dalekiej Pólnocy... - ale u nas konie też występują, słowo honoru - nie wiem, co ta Hoska taka nieobyta...? - a ja sobie wchodzę tu dziś po dwóch dniach nieobecnosci...i ach! błogostan mnie ogarnął...tyyyyleeee Hosek w poniedziałek z rana! - to ja poproszę, ze by to już tak zostało, z taką częstotliwoscią ... Quote
Camara Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Dorothy napisał(a):tuxman marudzi ze za maly aplauz, i brak uznania dla jego trudu :razz: mały aplauz :cool1: czy taki będzie wystarczający ? :multi: :klacz: :laugh2_2: :cool2: :Cool!: :sweetCyb: :cunao: :laola: a po przeczytaniu komentarzy wyglądam tak: :roflt: i siem uspokoić nie mogę ;) Dorotko, czy ja mówiłam, że Hoska jest Boska :confused: Quote
kinga Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 Ale tak w ogóle to Hoska ma u Was stresujące życie :angryy: : 1. Na kupkę nikt nie wyprowadza - musi robić w zywopłocie 2. Na posłanko ciagle się ładuje konkurencja 3. Na łóżku Pani JUZ zalega konkurencja 4. Na spacerach jakieś animozje narodowościowe 5. A poza miastem TYLKO wąchają i wąchają... ech, żyzń sobacza...:roll: Quote
PaulinaT Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 kinga napisał(a):Ale tak w ogóle to Hoska ma u Was stresujące życie :angryy: : 1. Na kupkę nikt nie wyprowadza - musi robić w zywopłocie 2. Na posłanko ciagle się ładuje konkurencja 3. Na łóżku Pani JUZ zalega konkurencja 4. Na spacerach jakieś animozje narodowościowe 5. A poza miastem TYLKO wąchają i wąchają... ech, żyzń sobacza...:roll: :megagrin: :megagrin: :megagrin: Quote
kinga Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 tuxman, tak sobie oglądam te zdjęcia, i jedno mi się nasuwa: a Bert to tak często te łapki wpycha Hosce do jej łóżeczka? :mad: :mad: :mad: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Katcherine Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Kurcze ja sie chyba nie spoznilam ...na aplauz????:loveu: Juz nadrabiam juz nadrabiam:loveu: Tuxman to za fotorelacje! :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :laola: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: :bigcool: alez wy macie grzecznego psa:loveu: - znaczy sunie. Grysiek by nie zdierzyl tak niepoukladanych konikow.Juz by probowal je....poustawiac grzecznie szeregiem...w stajni ;). Quote
Dorothy Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 hihihi no dzieki dziewczyny dzieki, strasznie to mile, tak, Hoska ma fatalne zycie z nami, nic tylko to glaskanie i glaskanie, juz sie na plecy wywala i brzuch pokazuje proszac o litosc a my dalej swoje zamiziujemy ja codzien na amen. :lol: Lapy to Bertus wsadza JAK MU HOSIA POZWOLI. Chyba nie macie watpliwosci kto jest szefem w tym stadzie....:evil_lol: nie na darmo Hoska czarna jak diablica.... Co do ustawiania koni to hehm, owszem, wszystkie procz Baziowego. To ten skarogniady. Spod noza go wydobylam bo nikt sobie z nim nie radzil, kopal, gryzl i atakowal przednimi nogami jak ogier. Na poczatku mialam jazde, ugryzl mnie w piers (malo nie zemdlalam) podeptal, kopnal pare razy... SZEF. Wszystkich i wszystkiego. Rok pracy z PNH i kon jest nie ten sam.... dla mnie. Jezdzimy bez wedzidla. na kantarku. N asznureczku robimy piruety i chody boczne. Ale.... ktos inny, kowal, wet, - zabojstwo. Zycie moga stracic. Obce osoby - i kon wlecze czlwowieka na uwiazie za soba, a potem mu jeszcze kopa sprzeda. W stajni ktos przyjdzie i mu sie zdaje ze sobie Baziora poglaska- no BYC MOZE poglaska jak Baziek zechce. A jak nie zechce to ten ktos moze reke stracic nabyc trwalych obrazen albo utracic kawalek odziezy. A na psy Baziek poluje, zarowno zebami jak i kopytami. Jak mu za blisko podejda - to lepiej niech zmowia pacierz. Dopoki ON SAM wykazuje zainteresowanie - ok. Jakby to PIES zaczal wykazywac zainteresowanie - no to lepiej zeby przestal:evil_lol: jak mu zycie mile. Hosia faktycznie chyba psa na oczy nie widziala, galy robila wielkie, ale... potem juz stala obok Hani i nic. Szybko sie uczy psica!! Madra jest... Quote
Katcherine Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 :diabloti: jak ja sie ciesze...ze Grysiek ma 11 lat. I juz na emeryturze. W wieku 5-ciu lat fruwal za kark parenascie metrow...bo go ogierek tak probowal ustawic...plus pozniej stratowac...Nie te numery z Gryskiem...:roll: Nie dosc ze w finale ogierek stal grzecznie w stajni...To jeszcze Grysiek mial juz do konca 'specjalne dla niego wzgledy'.Dodam tylko- ze Grysiek byl...w skorzanym kagancu majacym uniemozliwic podszczypywanie koni... A i tak sobie poradzil. Ogierek tez nie byl milusinski dla ludzi.... ale przynajmniej jak wchodzilam do boksu to Grysiek mu juz wzrokiem pomagal zgrzeczniec... I dzieki takiej komitywie w miare grzecznie moglam i kopyta rozczyscic, i rany opatrzec...ale i tak czasem mu sie udawalo 'mnie przydaptac' lub przycisnac do sciany.... od razu zaznaczam- ogierek nie byl po przejsciach tylko od najmlodszych lat rozbalowany na 10 strone. To sie nazywa Pies z instynktem pasterskim. I jeszcze jedno. To Gryfa talent uratowal dwa niesubordynowane huculy przed wypadnieciem na trase szybkiego ruchu przez zepsuta furtke. Diablow nie dalo rady zlapac. Same sobie otwieraly wszelkie boksy...i hajda na wolnosc. We dwoch nie dawaly sie ulaskawic. To Gryfek im pomogl wrocic do stajni. A tam juz diablestwo jakos wyparowalo... Nie mowiac o tym ze Gryfek kolekcjonowal na wakacjach po nocnych zerwaniach kucyki szetlandzkie i felinskie po wielkim terenie osrodka wczasowego- i sam przyprowadzal na poranne karmienie. Raz tylko sama z reszta opiekunow probowalam to zrobic. I jeden szetlandzik zalatwil cala grupe ludzi...A tu jeden pies i dawal rade z calym stadem. I aby nie bylo niedomowien- zaden kon nie byl przez niego gryziony czy cos. Niesubordynowani dostawali tylko psztyczka w nos. Gryf po prostu ma talent- rewelacyjnie obserwuje i odnajduje sie wsrod konskich kopyt. Niewiele psow to umie- wiem bo obserwowalam to przez 6 lat naszych wspolnej konsiej pracy. naogol pies sam pod kopyta sie wpakowywuje...juz nie mowiac o sytuacjach awaryjnych. a dla Baziowego dajcie tam marcheweczke od nas. Kon ktory przezyl tyle ma u nas szacunek i respekt. Quote
Katcherine Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 i jeszcze jedno...Gryf kocha konie. Jak w Nocy wracal kon z weglem to Gryf mnie budzil zeby wyprowadzic na spacer i powiedziec ze konik- i ze jest i sam mi pokazywal gdzie... Nie mowiac ze teren na konskim grzbiecie i z psem przy boku- to najpiekniejszy teren jaki mozna wymarzyc.A i zaden burek wiejski nie wyskoczy do konia jak ma sie takiego ochroniarza przy boku. Quote
kinga Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 ...to ten ostatni fotoreportaż tylko dla niepoznaki taki nastrojowy: koniki, mgiełka, marcheweczka... a w rzeczywistości to thriller pt. " Baziowy: zeżre dzis psa jako omastę czy nie?" :eek: Baziowy, to ja cię pieknie proszę: Hoskę to ty oszczędź w tych swoich morderczych zapędach, bo jak odgryziesz nie daj Bóg kawałek Hoski :eating: , to nam się tu wątek urwie - i co będziemy czytać? :niewiem: Quote
Dorothy Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 oj dziewczyny jak Baziowy juz kogos polubi to nie ma strachu, a Hosie... chyba polubil:evil_lol: moze z racji koloru??:-o W kazdym razie po podwachiwaniu wcale juz potem nie mial zamiaru jej zjsc, zreszta popatrzcie na konskie uszy na zdjeciu - pelne zainteresowanie, zero agresji. Jezu czemu ja wczesniej nie wiedzialam ze jest taki Grysiek??? A jak zamieszkam w Buczkowicach z konmi to nie wiem, moze by Grysiek jakichs lekcji udzielil moim PSOM PASTERSKIM:angryy: ktore z instynktow przejawiaja jedynie instynkt lakomstwa?? eeech..... Quote
Katcherine Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Dorothy takie Gryski to sie znajduje na wakacjach- zapchlone, zabiedzone, wspomagane przez dzieci z kolonii- zeby nie umarly z glodu.I odwdzieczajace sie za te pomoc dozgonna miloscia do dzieci. Do tej pory Grysiek jest' uzalezniony' od malych czlowieczkow:loveu: . Maly czlowieczek moze mu zrobic wszystko- a on i tak go kocha. Niedlugo wakacje:diabloti: . Quote
Camara Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Dorothy napisał(a):.... moim PSOM PASTERSKIM:angryy: ktore z instynktow przejawiaja jedynie instynkt lakomstwa?? eeech..... buuuuchchchcha :turn-l: BoBy tuxmanów są takimi psami pasterskimi jak moje podhalany stóżującymi :evil_lol: oj, to dobrze, bardzo dobrze :cool3: bo myślałam, że mnie się wyjątkowe talenty przydarzyły :roll: Quote
Katcherine Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 :eviltong: i oto czarne na bialym macie...wyniki Wieloletnich zabiegow hodowlanych rasowych Pieknosci. :diabloti: wole burki...przynajmniej zaden wzorzec rasy mnie nie zmyli co do ich talentow sprawdzonych...w uzytkowaniu realnym.:diabloti: a co do Bobkow...Dorothy...nie masz mozliwosci znalezienia gdzies owieczek do sprawdzenia ich talentow? Quote
kinga Posted March 13, 2006 Author Posted March 13, 2006 Camara napisał(a):buuuuchchchcha :turn-l: BoBy tuxmanów są takimi psami pasterskimi jak moje podhalany stóżującymi :evil_lol: oj, to dobrze, bardzo dobrze :cool3: bo myślałam, że mnie się wyjątkowe talenty przydarzyły :roll: oj, bo one tak sobie tylko odpoczywają od tych wrodzonych instynktów...:evil_lol: a gdyby tylko chciały...:multi: to same zobaczyłybyście! no ale nie chcą i kropka:p ps: moja bernardynka też stróżuje ...kołami do góry na swoim posłaniu:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
tuxman Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 kinga napisał(a):tuxman, tak sobie oglądam te zdjęcia, i jedno mi się nasuwa: a Bert to tak często te łapki wpycha Hosce do jej łóżeczka? :mad: :mad: :mad: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ekhem... No ja za Bertolińskiego herbu Zjajkami odpowiadać nie mogę... No bo jak tutaj młodzież przypilnować, skoro 8 godzin ciężkiej harówy w kopalni uranu dziennie odwalam, a po powrocie bajeczek o bocianach i kapuście słuchać wcale nie chcą... ;) Pozdrawiam Quote
kiwi Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 jak zwykle tyxman stanal na wysokosci zadania! :D serial o hosce zapowiada sie piekny.... :multi::multi: Quote
swan Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 a ja się właśnie zorientowałam, że tak patrzę i oglądam i.... tak za darmo:oops: no to spóźniony aplauz i prosimy o jeszcze:multi: :smilecol: :jumpie: :klacz: :klacz: :lilangel: :thumbs: :cool2: :happy1: :laugh2_2: :Cool!: :Rose: :modla: :B-fly: :ylsuper: :sweetCyb: :bigcool: Quote
Dorothy Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 aplauz mile widziany, wiecie - :cool3: - to FACET jak sie nie pochwali i nie poglaska po glowce to nieszczesliwy ze nikt nie docenia.... a przeciez my doceniamy!! Ja na czele!! A Wy wraz ze mna!! Prawda??;) Quote
PaulinaT Posted March 13, 2006 Posted March 13, 2006 Prawda prawda... :evil_lol: tuxman - marnujesz się chłopie, ty w kabarecie pracowac powinieneś a nie w kopalni! :eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.