elisse Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 zabrać Tytusa,zabrać Drago.....i to na już! to po co brali te psy skoro już przy pierwszych "schodach" się poddają ! po okresie aklimatyzacji na pewno okazałoby się,że wszystkie problemy zniknęły Quote
ata Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 elisse napisał(a):zabrać Tytusa,zabrać Drago.....i to na już! to po co brali te psy skoro już przy pierwszych "schodach" się poddają ! po okresie aklimatyzacji na pewno okazałoby się,że wszystkie problemy zniknęły Podejrzewam, że jeżeli było by gdzieś dobre miejsce, to te psiaki już by nie siedziały u swoich nowych opiekunów, tylko gdzie to miejsce znalezć ?? Quote
elisse Posted March 4, 2011 Posted March 4, 2011 oj nie ma ten haszczak szczęścia do "swoich panów" niestety :( Quote
conceited Posted March 7, 2011 Author Posted March 7, 2011 jedzie ktos ze mna dzis do Dopiewa? :) za godzinke, dwie? Quote
KaRa_ Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Ja bym mogła bo mam wolne i mam naładowany aparat Quote
conceited Posted March 7, 2011 Author Posted March 7, 2011 KaRa_ napisał(a):Ja bym mogła bo mam wolne i mam naładowany aparat super :) chcialam prosic kogos z aparatem bo ten psiak, ktory wedlug mnie ma cos z dobermana - nie ma wogole zdjec. Ja czekam az mi moj TZ odda samochod bo pojechal sobie cos zalatwiac moim autem, mysle, ze jeszcze godzinka. Quote
wieso Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 conceited napisał(a):super :) chcialam prosic kogos z aparatem bo ten psiak, ktory wedlug mnie ma cos z dobermana - nie ma wogole zdjec. Ja czekam az mi moj TZ odda samochod bo pojechal sobie cos zalatwiac moim autem, mysle, ze jeszcze godzinka. hej, skoro aparat naladowany to porobcie wiecej zdjec, co ? innych pieskow tez... Quote
KaRa_ Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Dzisiaj Rudi pojechał do lecznicy bo jest w ciężkim stanie - więcej napisze Conceited. Reszta psów zdrowa Quote
ania z poznania Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 http://i993.photobucket.com/albums/af52/fotokaratc/IMG_7789.jpg Czy Oris wie o tym psie? Co jest Rudikowi??? Quote
conceited Posted March 7, 2011 Author Posted March 7, 2011 [quote name='ania z poznania']http://i993.photobucket.com/albums/af52/fotokaratc/IMG_7789.jpg Czy Oris wie o tym psie? Co jest Rudikowi??? Wie, bo powiedzialam jej, gdy tylko go przyjelismy do schronu, ze mamy dobermana, ale Oris przyjechala i sie niezle usmiala... no bo tak sie znam na dobermanach jak Ty Aniu ;) ponoc w niczym nie przypmina rasy oprocz koloru ;) Z Rudim jest niedobrze. Nie wiemy co mu jest, ledwo zyje :( Przyjechalysmy i zobaczylysmy obraz nedzy i rozpaczy. Chudy, brak miesni, slaby, nie ma sily sie ruszyc, trzymac glowy w gorze... Tydzien temu, gdy bylam w schronie pisalam, ze schudl i myslalam, ze czarna sunia go nie dopuszcza do jedzenia, wiec psy zostaly rozdzielone. Jednak to, co stalo sie z psem w tym czasie jest zagadką. Przetransportowalysmy go do weta Dąbrowskiego, gdzie mial zrobione badania krwi - wyniki w normie. Dostal wiec kroplówke i pojechal do Sremu. Nie wiemy co mu jest. Moze rak... Jest mi bardzo przykro bo kto czyta forum wnikliwie ten wie, ze to ja go do schroniska zawiozlam bo znalazlam go na ulicy u mnie na wsi. Czuje sie po czesci odpowiedzialna za to, co mu sie przytrafilo, wiec predzej auto sprzedam, niz pozwole mu umrzec bez chwycenia sie wszystkich dostepnych srodkow i lekow :( Quote
ania z poznania Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Aga, ale dlaczego Ty SIEBIE obwiniasz??? Jeżeli to rak, to musiał już chorować od dawna, rak nie rozwija się w ciągu dwóch miesięcy. Ratować jasne, ale nie możesz czuć się winna! Quote
conceited Posted March 7, 2011 Author Posted March 7, 2011 No dzieki, ale nie wiadomo czy to rak, tak sobie gdybam:( Z reszta, nikt mnie nie powiadomil, ze cos sie z nim dzieje niedobrego, a ponoc w takim stanie jest od czwartku. Boje sie, ze moze byc za pozno. Kurde, przeciez wiedza, ze zawsze zabieramy psy w potrzebie, rozzalona jestem, ze mnie nie powiadomili :( juz w czwartek moznaby go hospitalizowac. Oby nie bylo za pozno... On sie tak cieszyl z dotyku ludzkiej reki, jak mu Pani Ola zakladala wenflon to machal ogonkiem, lezal i machal ogonkiem z radosci, ze go ktos dotyka. Quote
GoniaP Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Aga załóż mu osobny wątek, bo tu zginie biedulek :( Quote
ata Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Teraz już wiem o jakim piesku Gonia pisała na innym wątku... Do jutra. Quote
Pola17 Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 hey co slychac u psiaczków macie jakiegos rotka rotko podobnego psiaka ? Quote
conceited Posted March 21, 2011 Author Posted March 21, 2011 Nie mamy rotkow. Mamy tylko kilka psow, widac je na wyzej wklejonych zdjeciach. Dzis bylam u psów... wszystko fajnie, tylko obawiam sie, że młoda, czarna sunia (1 zdjecie w poscie 1088) wyladuje w kojcu. Ponoc byli jacys ludzie ja ogladac i chca ja do kojca. Maja przyjechac ja zabrac. Niestety, nasze przytulisko nie selekcjonuje nowych wlascicieli :( Bylaby wielka szkoda, mala jest mloda, ma 1,5 roku chyba, od szczeniaka w schronie, a teraz do kojca :/ do kitu. A z psychiką Ukrainca (4 zdjecie w poscie 1084) jest kiepsko. To jest ten pies, ktory kiedys nigdy z budy nie wychodzil...teraz do niej wogole nie wchodzi. Gdy sie zblizam to szczeka, warczy i wycofuje sie w kat boksu. Panowie mowia, ze probuje atakowac przy czyszczeniu boksow, oslaniaja sie szypą. On gdy trafil do schronu kilka lat temu bardzo bal sie ludzi, zostalo mu do teraz. Reaguje agresja lękową i do tego "fixuje". Quote
conceited Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 Byłam dziś w przytulisku. W boksach ogólnych mamy tylko 7 psów !!! :) 1. półtoraroczna, czarna sunia z bialym krawatem wychowana w przytuliska (trafila do nas jako szczeniak) - Tina 2. dobkowaty psiak ;) 3. rudy smieszny szczekacz 4. dlugowlosa sunia, ktora nie wychodzi z budy 5. młody mix husky - Loko :) 6. duża, czarna sunia, przyjazna, ale biedaczka meczy sie bez mozliwosci ruchu 7. Ukrainiec - pies siedzący od lat w przytulisku. Przez 2 lata nie wychodzil z budy, teraz wogole do niej nie wchodzi, a na ludzi chce sie rzucac :( chyba psycha mu siadla, nie wiem czy jest do wyprowadzenia. Oprocz tego mamy w odosobnionym boksie dużą, czarną suczkę, całkiem młoda, wesoła, energiczna, ale do okiełznania. No i maskotkę schroniskową - Babcię. Bardzo się cieszę, że u nas tak mało psów, ale teraz, jak schron został znów otwarty, spodziewamy się nowej fali psów. Aha... po wielu długich rozmowach jest szansa na coś bardzo fajnego w przytulisku :) zdradzę tajemnicę, gdy wszystko będzie przyklepane na 100%. Quote
ania z poznania Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Ooooo :), ciekawe co to będzie :)? Wybieg :razz:?? Quote
SkarpetKa Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 conceited napisał(a): Aha... po wielu długich rozmowach jest szansa na coś bardzo fajnego w przytulisku :) zdradzę tajemnicę, gdy wszystko będzie przyklepane na 100%. Nie możemy się doczekać! I mocno kibicujemy, aby wszystko się udało! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.