GoniaP Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Słodziak z tego Viko :) Fart czuje się lepiej. Chyba najgorsze za nami. Czy ktoś ma pomysł na jego dt po wyjściu z kliniki??? Quote
beataczl Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 ciesza lepsze wiesci , chyba najgorsze juz za Fartem :smile: Quote
Helga&Ares Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Viko jest słodki i wyglada na szczeniaka, a nei na psa 2-3 letniego :P Quote
chita Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Fartowi chyba trzeba jednak oddzielny watek zalozyc, na dt pomyslu nie mam kopletnie...bo jesli nawet hotel to skad kasa:-( wiadomo juz mniej wiecej ile musimy dozbierac na leczenie? Quote
PaulinaT Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Jak się cieszę że z fartem lepiej. A Viko słodki strasznie! Quote
Helga&Ares Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 Viko jest u mnie i ma już swój wątek http://www.dogomania.pl/threads/200022-Zagłodzony-szczeniak-który-uciekł-ze-schroniskowego-boksu...-POMOCY!!-Poznań?p=16090707#post16090707 Quote
conceited Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 I Fart ma juz swoj watek: http://www.dogomania.pl/threads/200029-Trzustkowiec-FART-z-Dopiewskiego-schronu-potrzebuje-DT-lub-DS-!?p=16091067#post16091067 Quote
elisse Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 dziś dostałam wiadomość,że w nocy ktoś przywiązał pod kliniką na Mieszka młodego labradora,a obok stała torba jedzenia marki Tesco :( psiak może tam przebywać 24 godziny,jeśli nie zgłosi się "właściel" to zostanie odwieziony do schroniska znacie kogoś od labradorów? Quote
Akrum Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 [quote name='elisse']dziś dostałam wiadomość,że w nocy ktoś przywiązał pod kliniką na Mieszka młodego labradora,a obok stała torba jedzenia marki Tesco :( psiak może tam przebywać 24 godziny,jeśli nie zgłosi się "właściel" to zostanie odwieziony do schroniska znacie kogoś od labradorów? spróbuj na http://www.labradory.info z ambird się skontaktować. Quote
elisse Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 dzięki,namiar przekazany kolega w pierwszej kolejności usiłuje znaleźć młodemu dom po znajomych mam nadzieję,że klinika wyda labka koledze zamiast wzywać schronisko Quote
conceited Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Kochani, Wyrok, ktory zapadl na Furiacie nie dawal mi spokoju, Wetka z reszta tez nie bardzo sie przychyla do uspienia zdrowego psa i przeciagamy to jak mozemy. Udalo mi sie zorganizowac wizyte fachowca, szkoleniowca, wspanialej Pani Ani, ktora za darmo przyjechala dzis do Dopiewa, zdiagnozowac Furiata.O dziwo, Pani Ani stwierdzila, ze niie kwalifikuje go do uspienia. Ponoc pies nie jest agresywny, tylko odwazny. Potrzebuje silnej reki, mowi, ze przywital ja tez skaczac na kraty, szczekajac i odstraszajac. Wystarczylo jednak ostro na niego huknac by sie wycofal. Dotykala go przez krat, jego pysk reką. Dotknela klamki od boksu i udawala, ze chce wejsc - nie chcial atakowac. Ponoc boi sie podniesionego kija, reki i ostrego slowa. Wycofuje wzrok, nie szuka konfrontacji. Mimo to, jest bardzo odwaznym psem, gdy wyczuje strach, moze chciec ugryzc. Pani Ania mowi, ze w dobrych, madrych rekach ten pies jest do wyprowadzenia i bedzie super psem. Co wiecej, dzis Pani Ania byla w stroju wyjsciowym, nie weszla do boksu. Powiedziala jednak, ze za tydzien w weekend moglaby wygospodarowac troche czasu, zeby przyjechac przeprowadzic psa z kwarantanny do normalnych boksow, skoro pracownicy sie boja. Zadzwonilam z ta wiadomoscia do wetki i zadecydowalysmy, ze poczekamy do przyszlego tygodnia, az ona przyjedzie, wejdzie do boksu, przeprowadzi go. Moze sie uda... Prosze, pomozcie mi szukac pomocy dla Furiata. Moze jakas fundacja ONkowa? Aha, mamy rasowego, mlodego husky w schronie. Quote
beataczl Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 az balam sie spytac,czy Furiat zyje ....a teraz bardzo sie ciesze,ze ma szanse :smile: Quote
conceited Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Zyje i ma sie dobrze. Probuje wszystkich zastraszyc, dosc skutecznie. Wszyscy, oprocz Pani Ani, dali sie nabrac. Niestety, nie wiem jak mu pomoc. No i u nas zostanie, ale nie bedzie mial nadal sprzatane w boskie :/ Quote
conceited Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Wlasnie dostalam telefon od Pani Gosi ze sklepu zoologicznego w Dąbrówce, ze rodzinka zaadoptowala dzis naszego tricolorka spanielka i przyszli z nim do sklepu Pani Gosi po wyprawke. Pani Gosia zaoferowala bowiem darmowe wyprawki dla psow z naszego przytuliska, za co bardzo dziekuje. Mam nadzieje, ze sobie Panstwo poradza bo psiak ponoc juz pokazuje zeby :roll: to ten co mnie chapnal :p Quote
conceited Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Nie bylo mnie jeszcze w schronie, wiec zdjecia nie mam :) Dzwonila Pani weterynarz i poinformowala mnie o nowym psie. Ponoc jest piekny, ma blekitne oczy i jest mlody. Na pewno wlasciciele go szukaja... Quote
DziewczynaWłóczykija Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 [quote name='conceited']Kochani, Wyrok, ktory zapadl na Furiacie nie dawal mi spokoju, Wetka z reszta tez nie bardzo sie przychyla do uspienia zdrowego psa i przeciagamy to jak mozemy. Udalo mi sie zorganizowac wizyte fachowca, szkoleniowca, wspanialej Pani Ani, ktora za darmo przyjechala dzis do Dopiewa, zdiagnozowac Furiata.O dziwo, Pani Ani stwierdzila, ze niie kwalifikuje go do uspienia. Ponoc pies nie jest agresywny, tylko odwazny. Potrzebuje silnej reki, mowi, ze przywital ja tez skaczac na kraty, szczekajac i odstraszajac. Wystarczylo jednak ostro na niego huknac by sie wycofal. Dotykala go przez krat, jego pysk reką. Dotknela klamki od boksu i udawala, ze chce wejsc - nie chcial atakowac. Ponoc boi sie podniesionego kija, reki i ostrego slowa. Wycofuje wzrok, nie szuka konfrontacji. Mimo to, jest bardzo odwaznym psem, gdy wyczuje strach, moze chciec ugryzc. Pani Ania mowi, ze w dobrych, madrych rekach ten pies jest do wyprowadzenia i bedzie super psem. Co wiecej, dzis Pani Ania byla w stroju wyjsciowym, nie weszla do boksu. Powiedziala jednak, ze za tydzien w weekend moglaby wygospodarowac troche czasu, zeby przyjechac przeprowadzic psa z kwarantanny do normalnych boksow, skoro pracownicy sie boja. Zadzwonilam z ta wiadomoscia do wetki i zadecydowalysmy, ze poczekamy do przyszlego tygodnia, az ona przyjedzie, wejdzie do boksu, przeprowadzi go. Moze sie uda... Prosze, pomozcie mi szukac pomocy dla Furiata. Moze jakas fundacja ONkowa? Aha, mamy rasowego, mlodego husky w schronie. Uffff, ale ulga :) Tak sie bałam i nie rozumiałam... Dlaczego zawsze najprostsze rozwiązania uważane są za najlepsze :( No ale na szczęście są ludzie, na których można polegać :* Napisz mi, kiedy będzie do adopcji - bede szukać dalej. Quote
conceited Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 juz jest :] Kierownik go z mila checia odda komukolwiek, bo wszyscy sie go boja w schronisku. gdybysmy mieli kilka stow co miesiac na wydanie, to Furiat pojechalby do hotelu z behawiorysta, ale w sytuacji w ktorej piec razy obracamy kazda zlotowke w rece zanim wydamy - nie widze szansy na hotel. Quote
DziewczynaWłóczykija Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 A dałabyś rade jakies jeszcze zdjęcie Furiata załatwić? Bardziej z bliska? :> I ile on moze mieć w kłebie? Jest do kolan czy ponad? Jutro popytam. Quote
Helga&Ares Posted January 15, 2011 Posted January 15, 2011 Kochani pomóżcie:(:( Mały Viko z Dopiewa walczy o życie:(:( http://www.dogomania.pl/threads/200022-VIKO-ma-PARWO!!-Walczy-o-życie!!-Potrzebny-transport-POZNAŃ-ŚREM-i-!-Proszę-pomóż!!/page2 Quote
conceited Posted January 15, 2011 Author Posted January 15, 2011 Cholera, maly ma parwo czyli jednak gdzies w tym naszym schronie siedzi ten wirus. Moze Fart tez mial parwo...? Mamy problem, oprocz oczywiscie tego, ze trzeba walczyc o zycie malca, musimy zamknac kwarantanne i cala zdezynfekowac. Quote
snuszak Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 kurcze to duży problem :shake: nie tak łatwo pozbyć się wirusa szczególnie w takim miejscu jak schronisko, macie miejsce i możliwość żeby cała kwarantannę zdezynfekować? są tam jakieś psy jeszcze? Quote
conceited Posted January 16, 2011 Author Posted January 16, 2011 Sa tam dwa psy, nowy, mlody, rasowy husky i nasz ulubiony przyjaciel Furiat :] Juz z gory wiem, ze Furiata nikt nie przeprowadzi, ale skoro on tam siedzi juz ponad 2 tygodnie to pewnie byl szczepiony bo poki co, objawowo zadnych nie ma. Huskiego przeprowadzimy do boksow normalnych, tylko czy on nie bedzie tego ze soba niosl? U nas to pierwsza taka akcja, nie bardzo wiemy co zrobic. Czym sie dezynfekuje to swinstwo? Quote
ania z poznania Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 Aga, zapytamy dr Ciborowskiego albo mojego weta. Quote
xxxx52 Posted January 16, 2011 Posted January 16, 2011 conceited napisał(a):Sa tam dwa psy, nowy, mlody, rasowy husky i nasz ulubiony przyjaciel Furiat :] Juz z gory wiem, ze Furiata nikt nie przeprowadzi, ale skoro on tam siedzi juz ponad 2 tygodnie to pewnie byl szczepiony bo poki co, objawowo zadnych nie ma. Huskiego przeprowadzimy do boksow normalnych, tylko czy on nie bedzie tego ze soba niosl? U nas to pierwsza taka akcja, nie bardzo wiemy co zrobic. Czym sie dezynfekuje to swinstwo? Wirus parwowirozy moze przetrwac nawet do 1,5 roku.Nie ma srodka skutecznego niszczacego ten wirus.jedynym srodkiem jest spalenie.nawet gotownie rzeczy nie pomaga.Dlatego do boksu skazonego parwo ,nie powinny wejsc psy nieszczepione po 2 tygodniowej kwarantannie,psy stare ,slabe,szczeniaki.Wirus mozna przeniesc na butach ,rekach rzeczach.Boks powinien przejsc dezynfekcje ,buda spalona i powinie na min pol roku stac pusty. U nas gdyby schronisko milo przypadek parwo nalezaloby zglosic do inspekcji wet i schronisko musialoby zostac zamkniete na kilka miesiecy. Poza tym psy slabe i szczeniaki nie szczepimy odrazu po przyjsciu do schroniska lub przed pojsciem do DS DT gdyz pod wplywem stressu tez sie moze wirus uaktywnic i pies moze zachorowac.Wirus ma pole do popisu u psow slabych ,szczeniakow za wczesnie odebranych od matki tzn po 8 tygodniu zycia gdy nie jest karmiony przez matke.Psy szczepimy po kwarantannie i 2 tygodnie przed udaniem sie do DT ,lub DS Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.