conceited Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Prosze o pomoc ! Wlasnie dzwonila wetka, ze ten duzy, czarny pies z kwarantanny ledwo zyje, ma od wczoraj biegunke krwotoczną, boks caly we krwi, oczywiscie nikt nic nie zauwazyl, dopiero dzis wetka. Pies lezy i jest w krytycznym stanie. O drugiej podala mu kroplowke, wziela krew do badania, ale zadne laboratorium do ktorego sie zglosila nie przyjelo bo jutro swieta. Pomozcie go wyciagnac na CITO ! On umiera w tej chwili ! wychodze na lekcje, amm zajecia od 16:50 do 18:20. Jakby ktos mogl pomoc 889 787 929. Quote
conceited Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Dzownilam dopytac, lezal w budzie, caly boks we krwi. Wyciagneli go z budy, stanal na nogach i stal podczas kroplowki, ale chcial wracac do budy. Konkaktuje, ale jest skrajnie odwodniony. :( ;( :( jak bym miala wolny tysiac, zaraz bym z nim jechala do kliniki :( tak mi przykro, ze nie moge nic zrobic. Quote
chita Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 jezu:placz: a czy n na miejscu jest wet? jakies podejrzenia, poffowalam na poznanskim ale nikogo nie ma Quote
Hala Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 No ale co tu można zrobić? Kto go weźmie...i kto da kasę? Quote
agaga21 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 boże :( :( może trzeba skrócić mu męki... Quote
beataczl Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 conceited napisał(a):Dzownilam dopytac, lezal w budzie, caly boks we krwi. Wyciagneli go z budy, stanal na nogach i stal podczas kroplowki, ale chcial wracac do budy. Konkaktuje, ale jest skrajnie odwodniony. :( ;( :( jak bym miala wolny tysiac, zaraz bym z nim jechala do kliniki :( tak mi przykro, ze nie moge nic zrobic. najlepiej zawiesc go do kliniki calodobowej jak masz taka mozliwosc jak najpredzej i zbierac kase na leczenie ja moge przeslac 100 zl. Quote
chita Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 a czy w razie czego mialby go kto zawiezc? ze tez akurat ten zasrany dlugi weekend... Quote
elisse Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 w Poznaniu są dwie kliniki całodobowe z tego co się orientuję,jedna na Grunwaldzkiej,a druga na Mieszka niestety po świętach "za bogata" nie jestem :( Quote
conceited Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 Sluchajcie, mam juz 500zl na ten cel. Kwetsia transportu...ja moge jutro, ale nie mam takiego auta na duzego psa. Beatacz daje 100zl. Damy rade, czy ktos moze pomoc w transporcie jutro rano?:( wychodze teraz na dwie wizyty przedadopc. Gdyby ktos mogl pomoc - 889 787 929 Quote
conceited Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 chita napisał(a):jezu:placz: a czy n na miejscu jest wet? jakies podejrzenia, poffowalam na poznanskim ale nikogo nie ma nie ma weta na miejscu. byla wetka o 14, zrobilam mu kroplowke, pobrala krew, ale nikt nie chce jej zbadac bo swieto. wetka mi mowi, ze jest skrajnie odwodniony i powinien jechac do kliniki. ona nie ma jak pomoc, dojezdza tylko na szczpienia. Quote
elisse Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 jak się psiak teraz czuje?może czekać do jutra? wydaje mi się,że powinien zmieścić się na tylne siedzenie samochodu osobowego bez problemu ja swojego czasu to afgana w maluchu woziłam i mieścił się ;) Quote
KaRa_ Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Trzymam kciuki za psiaka! Mam nadzieje,że to nic groźnego tylko jakieś problemy z jelitami... Ja niestety w transporcie jego nie pomogę bo widzę,że to duży pies jest oraz,że po ostatnim wiezieniu Fuksa miałam niezły ochrzan,że samochód brudny i śmierdzący. Quote
DziewczynaWłóczykija Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Skąd dokąd trzeba go przewieźć? Quote
beataczl Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 z Dopiewa do Poznania ... ale ile to km? chyba blisko Quote
chita Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 jakies 20-25km, jezu boje sie ze rano nie bedzie juz kogo ratowac... wytrzymaj psiaku Quote
agaga21 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 chita napisał(a):jakies 20-25km, jezu boje sie ze rano nie bedzie juz kogo ratowac... wytrzymaj psiaku też mi się wydAJE, ŻE JEŚLI PSIAK MA JESZCZE SZANSE, TO TRZEBA DZIAŁAĆ JESZCZE DZIŚ. Quote
beataczl Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 agaga21 napisał(a):też mi się wydAJE, ŻE JEŚLI PSIAK MA JESZCZE SZANSE, TO TRZEBA DZIAŁAĆ JESZCZE DZIŚ. dokladnie a tu pieniazki sa a transportu brak, niech to!!!!!! Quote
beataczl Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 beataczl napisał(a):dokladnie a tu pieniazki sa a transportu brak, niech to!!!!!! nowe wiesci mam - transport znaleziony i jeszcze dzis trafi psiak do kliniki czekamy na dalsze info ... Quote
chita Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 beataczl napisał(a):nowe wiesci mam - transport znaleziony i jeszcze dzis trafi psiak do kliniki czekamy na dalsze info ... serio? boze az nie moge uwierzyc...mam nadzieje ze zdazymy Quote
beataczl Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 chita napisał(a):serio? boze az nie moge uwierzyc...mam nadzieje ze zdazymy dostalam takie info na PW ( szukalam transportu ) tez sie boje... i tez mam nadzieje... Quote
itaka Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Jest transport jak co to ja mogę nawet teraz jechać. Quote
chita Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 czy w dopiewie caly czas ktos jest? jestescie w kontakcie z conceited Quote
GoniaP Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Conveited wraz z ekipą ma psa na pokładzie. Z psiaka "leci" krwista biegunka. Jest słaby i strasznie chudy - odwodniony. Jadą do kliniki w Śremie, gdzie otrzyma natychmiastową pomoc. Quote
agaga21 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 GoniaP napisał(a):Conveited wraz z ekipą ma psa na pokładzie. Z psiaka "leci" krwista biegunka. Jest słaby i strasznie chudy - odwodniony. Jadą do kliniki w Śremie, gdzie otrzyma natychmiastową pomoc. tak właśnie myślałam, że ten psiak was zawrócił z drogi...oby się udało! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.