Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marku, możliwe, że pamiętasz też moją Kairę, była w schronisku nieco ponad 6 lat temu .. opiekowałeś się Nią na kwarantannie, po tym jak ją znalazłam i odwiozłam do schroniska na wypadek, gdyby ktoś Jej szukał .. po 2 tygodniach kwarantanny i oczekiwania na właściciela wyadoptowałam Ją, a teraz niestety zaginęła i szukam Jej z całych sił ..

  • Replies 804
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Było wiele psów w tym typie. Mieszkałaś ilon_n na Fałata? To były problemy osobiste? Przepraszam mogę się mylić.
Dziękuje za słowa.
Jeśli trzeba będzie dokonać oceny zachowania psa jestem wstanie to zrobić, aby polepszyć jego procesy adopcyjne i adaptacyjne.

Posted

Nie, Fałata to nie moje okolice, Kaira była przelotnie w schronisku, bo przybłąkała się na Jakubskie, gdzie mieszkam. Zgłosiłam ją do schroniska, bo sądziłam, że ktoś może szukać tak fajnego psa .. ale niestety właściciel się nie pojawił a Ona bardzo szybko przywiązała się do mnie, więc obiecałam Jej, że Jej nie zostawię w schronisku, jeśli nikt się po Nią nie zgłosi. Do dziś pamiętam jak mnie wyganiałeś ze schroniska w czasie tych 2 tygodni kwarantanny ;) .. mi wydawało się, że psu będzie lepiej jeśli zobaczy mnie choć raz dziennie a Twoje zdanie było przeciwne .. :)

Posted

Przykro mi bardzo ale nie pamiętam, zbyt dużo tych psów i ludzi. Często wyganiam osoby, które nawiązały kontakt emocjonalny z psem który przebywa w danym momencie w schronisku. Chodzi o podniesienie konfortu emocjonalnego psa i utrzymanie jego odpornosci imunologicznej, aby nie zachorował.
Pozdrawiam :)

Posted

No cóż ja tez zostałam wygnana ze schroniska, kiedy interesowałam sie losem psa, którego z mężem zabraliśmy rannego z drogi. Ugryzł mnie i małżonka więc w lecznicy na Kosciuszki nie udzielono mu pomocy i skierowano nas do schroniska. Podejrzewam, że nikt go nie leczył i pies został uspiony. Dlatego mnie zignorowano. Ogólnie warunki w torunskim schronisku uważam za dobre. Ale oprócz karmienia zwierzętom potrzebne jest serce...........a o tym chyba zapomniano.

Posted

Mi ruszył transfer więc wieczorem uporządkuję wątek/i, powstawiam zdjęcia.

Mówiąc krótko wracam na dogo.

Zaraz się zbieram za swoimi sprawami i spotkamy się pod schronem.

Dziękuję za bazarki majqa, ANETTTA

Nadal zbieramy deklaracje. Kuba jedzie bez nich.

Posted

a oto dzisiejsze info od szefowej schroniska ::
"u psiaka poprawa, opuchlizan trochę mniejsza, był na krótkim spacerze i opiera się już delikatnie na tej łapie. Kontakt jest z nim dobry, był w biurze, daje się wszystkim głaskać."

Od razu czułam, że Kuba jest do rany przyłóż :)

Posted

Patrzę na te dwa banerki w mojej sygnaturze i zastanawiam się czy można było zobaczyć w Kubie Kairę??!!
Może moja sunia jednak tuła się gdzieś po tej Chełmży .. ??

Posted

licze na to ze on szybko znajdzie dom !!!

moze byc deklaracja stała ....



ILON SZUKASZ TAK DŁUGO PSIUNIA ...a co Ty na KUbę gdyby sunia sie nie znalazła ..??

oczywiscie zycze ci z całego serca aby sunia wróciła !!!!

Posted

Anettta, ja Cię rozumiem, bo samej mi bardzo zależy, żeby Kuba jak najprędzej znalazł domek - jest wspaniały, ale myślę, że to za wcześnie, by robić krzyżyk nad moją Kairunią .. wiem, minął już miesiąc, ale gdyby się odnalazła nie będę miała gdzie Jej przyjąć .. myślałam o Kubie intensywnie, gdy jeszcze nie wiedziałam co z nim zrobimy jak juz uda się Go złapać, ale jest jednak większy od Kairy a moje skromne lokum nie nadaje się szczerze mówiąc na psa o takich rozmiarach (Kaira była już lekko za duża), do tego jest jeszcze moja kizia-mizia (10-letnia kotka, która na widok Kuby pewnie dostałaby zawału) no i 4-letnia córeczka, a Kuba nie wiadomo co na ten temat ma do powiedzenia .. nie znamy jego preferencji w tych kwestiach .. i choć miałam burzę w mózgu, to wspólnie z Cajusem uznaliśmy, że to nie jest dobra opcja .. dlatego zresztą trafił do gabinetu w schronisku .. Kuba jednak powinien mieć przestrzeń i przebywać dużo na wolnym wybiegu .. ja niestety choć dążę do tego osobiście, by mieć takie warunki dla zwierzaków na razie nie dysponuję domkiem z ogrodem .. może kiedyś :) wtedy przyjmę więcej zwierzaków ..

Posted

Kuba ledwo co zakwaterowany w Hoteliku a już zadzwoniła pewna Pani spod Wa-wy, że szuka swojego benka, który wygląda jak Kuba .. podałam kontakt do Mariamc, czekam z niecierpliwością na wynik ustaleń ..

Posted

Ja też już na miejscu.......:razz: Schronisko super:multi::multi::multi:Mam jednak nadzieję, że długo tam nie zagości:razz: Jest piękny, ma cudny charakter i nie goni kotów:p Same zalety, zero wad. Mam jedną uwagę : dla mnie to nie jest benek:razz:

Posted

Cieszę się Saphira, że jesteś na miejscu i dziękuję za przewiezienie Kuby i wspólną podróż. Dokładną relację zdam z domu. Ja też jestem zachwycony hotelem, mariamc, ludźmi tam i zasadami. Coś naprawdę wspaniałego i wymagającego dużo pracy, silnej woli i samozaparcia. Oby więcej takich miejsc.
Faktycznie trzeba się zastanowić dokładnie jak zakwalifikować Kubę.
Jestem ciekaw też czy jest to faktycznie zaginiony pies tej Pani.

Posted

[quote name='Saphira']No cóż ja tez zostałam wygnana ze schroniska, kiedy interesowałam sie losem psa, którego z mężem zabraliśmy rannego z drogi. Ugryzł mnie i małżonka więc w lecznicy na Kosciuszki nie udzielono mu pomocy i skierowano nas do schroniska. Podejrzewam, że nikt go nie leczył i pies został uspiony. Dlatego mnie zignorowano. Ogólnie warunki w torunskim schronisku uważam za dobre. Ale oprócz karmienia zwierzętom potrzebne jest serce...........a o tym chyba zapomniano.[/QUOTE]

Nie rozumie "podejrzewam". Leczenie podejmuje sie w sytuacjach rokujących nadzieje na poprawe. Schronisko, to nie klinika. Teraz mnie obraziłaś:( koleżanko. Proszę zamoczyć ręce i oczy w psich odchodach i krwi chorych psów, skrajnie wyczerpanych, skóra i kości, cierpiących, konajacych, schorowanych, starych, kalekich, pałamanych (otwarte), amputowanych przez pociągi i samochody, podjęcie decyzji o eutanazji i trzymanie psa choc był ostatnim dranie, który zagryzł i rozczłonował ciało itd. Wtedy bedziesz mogła wydać taką opinie lub nie. BaRDZO MNIE OBRAZIŁAŚ I NIE TYLKO MNIE, ALE I PRACOWNIKÓW sCHRONISKA DLA ZWIERZĄT W TORUNIU.

Cieszę się, że pies doszedł do siebie i przywitał mnie rano z machajacym ogonem. Dał nawet się troche wyczesać. Niech znajdzie dom.
pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...